Mam doła!Pomóżcie kobietki

08.02.11, 14:36
Wczoraj mój M powiedział mi że mam (przepraszam za wyrażenie ale on jakoś tak powiedział)rozchamchaną cip.kę powyżej przeciętnej.Czuję się okropnie jako kobieta.Nie wiem kiedy zdecyduję się na sex bo chyba będę cały czas o TYM myśleć.Niby potem przepraszał że to był głupi żart i tylko tak powiedział i że nie chciał mnie urazić.Fakt urodziłam dwójkę dzieci przez SN to może nie jestem już taka "ścisła"jak wcześniej.Jak zapomnieć?Co robić?Dzięki za wszystkie odpowiedzi.Miłego dnia życzę.
    • malwa200 Re: Mam doła!Pomóżcie kobietki 08.02.11, 14:41
      postaraj się przez pewien czas nie dopuszczać męża, wtedy z powrotem się "zwęzi"
      • saraanna Re: Mam doła!Pomóżcie kobietki 08.02.11, 14:55
        Nastepnym razem powiedz mu,ze ty nie masz problemu,tylko on ma za cienkiego ,ponizej sredniej krajowej,zobaczysz ,ze nigdy wiecej nie zwroci ci uwagi.Kobiety to sa czasami dziwne,bo daja szybko sie wpedzic w poczucie winy ,a potem obrazanie sie,dasy itd.Najlepsza obrona jest atak,wiec powiedz panu co myslisz o jego meskosci,a pan nastepnym razem sie zastanowi zanim cos chlapnie.Jak bedziesz sie dasac i karac brakiem seksu,to utwierdzisz pana w tym ,ze mial racje i przy najblizszej okazji znowu moze cos niemilego powiedziec.
        • tautschinsky Re: Mam doła!Pomóżcie kobietki 08.02.11, 15:34
          saraanna napisała:

          > Nastepnym razem powiedz mu,ze ty nie masz problemu,tylko on ma za cienkiego ,p
          > onizej sredniej krajowej,zobaczysz ,ze nigdy wiecej nie zwroci ci uwagi.



          Pod warunkiem, że rzeczywiście jego jest poniżej średniej krajowej
          i zakładając, że nie jest na tyle rozumny, by sprawdzić to w necie :D
          a sądzę, że jeśli jej uwaga go dotknie, sprawdzi przy najbliższej okazji.



          >Kobiety to sa czasami dziwne,bo daja szybko sie wpedzic w poczucie winy ,a potem obraz
          > anie sie,dasy itd.Najlepsza obrona jest atak,wiec powiedz panu co myslisz o jeg
          > o meskosci,a pan nastepnym razem sie zastanowi zanim cos chlapnie.



          To nie kwestia poczucia winy, a pewnego FAKTU. Jeśli pani ma pochwę tak szeroką, że można by w nią włożyć nogę, to przepraszam, ale należy coś z tym zrobić - popracować nad tym. Jeśli panu jechałoby z ust, co żonie by nie odpowiadało, co byś poradziła? Zatekścić, że jej jedzie spomiędzy nóg, by uderzyć w jej kobiecość? Kochana, jest problem, to trzeba go rozwiązać a nie indyczyć się lub po chamsku odszczekiwać, bo to droga donikąd dla związku.

          • sebalda Re: Mam doła!Pomóżcie kobietki 08.02.11, 15:42
            Ciekawe skąd pan ma porównanie ze średnią krajową u kobiet po dwójce dzieci? Z iloma matkami w życiu uprawiał seks?
            Rozumiem, że jeśli mężczyzna ma za małego, też musi coś z tym zrobić? Operacyjne powiększenie? Faceci są tak przewrażliwieni na tym punkcie, a kobietom się dziwią. Śmieszne i żałosne jednocześnie.
          • ledzeppelin3 Re: Mam doła!Pomóżcie kobietki 10.02.11, 15:32
            tautschinsky chyba wziął do siebie tekst o cienkim penisie:P
            Tak tak kochany, GRUBOŚĆ to podstawa. Nie długość, jak się powszechnie uważa.
    • tully.makker Re: Mam doła!Pomóżcie kobietki 08.02.11, 16:47
      Moze ma za malego penisa.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Mam doła!Pomóżcie kobietki 08.02.11, 19:25
      Nie wiem czy uda się Pani tak łatwo zapomnieć słowa męża. A to z dwóch powodów.
      Po pierwsze mąż, używając cytowanych słów, skrytykował sytuację, na którą Pani nie ma wpływu. Przynajmniej w momencie, gdy słyszy Pani takie słowa ani też w trzy dni później. Nadto nie może Pani poradzić nic na to sama.
      Po drugie, słowa dotyczą obszaru bardzo intymnego, do którego kobiety mają różne świadome i nieświadome uczucia. Dotyczyły organu wrażliwego, bardzo związanego z poczuciem kobiecości.
      O ile mogę uwierzyć, że mąż nie chciała Pani celowo urazić, to nie wyobrażam sobie aby nie przyszło mu przez myśl, co może czuć druga osoba po usłyszeniu takiej informacji, powiedzianej tymi słowami. Chyba, że czegoś Pani nie napisała o Waszej rozmowie.
      Skoro zapomnieć się nie da, to trzeba coś z tym zrobić>
      Odradzam abstynencję seksualną, bo to nie będzie służyć Pani, może się przerodzić w jakieś reaktywne zahamowanie seksualne , trudne do odwrócenia. A to przecież też jest sfera która i Pani ma przynosić przyjemność i satysfakcję ,a nie tylko mężowi. Tu warto zobaczyć, że Pani reakcja jest taka, że skoro mąż zarzuca Pani defekt, który jemu przeszkadza a nie Pani, to Pani się wycofuje i czuje, że to jest Pani rola oddalić się z nim w cichy kącik.
      Odradzam również działania odwetowe, czyli mówienie mężowi, że "ma małego", po to aby poczuł się jak Pani obecnie. To działanie, które może przynieść krótkotrwałą satysfakcję. Za chwilę sprawa do Pani wróci z tą samą siłą.
      Mówiąc trochę żartem, dla Pani też nic fajnego mieć mężczyznę z "za małym". Nawet na poziomie symbolicznym, lepszy mężczyzna z "dużym" , bo kojarzy się z potentnością.
      To co można zrobić, to powiedzieć mężowi o tym jak się Pani poczuła z jego słowami oraz jaki on ma z tym kłopot podczas seksu z Panią. Wiem, że trudno prowadzić takie rozmowy, ale może wtedy dowie się Pani czegoś, na co może mieć Pani wpływ. Może to być zabieg kosmetyczny, zmiana pozycji seksualnej, inna stymulacja męża, proces adaptacji do zmienionej sytuacji, wzajemna, także męża akceptacja.
      Chcę myśleć, że mąż w ten niefortunny sposób chciał przekazać Pani jakieś swoje odczucie, wysłać jakiś komunikat. Może, aby satysfakcjonująco przeżywać kontakt seksualny potrzebuje „ścisłego” miejsca- jak to Pani nazwała. Taka potrzeba nie świadczy o nim źle. To raczej sprawa między Wami do przegadania, podjęcia decyzji, zrozumienia nawzajemnego.
      Nie warto tego zostawiać bo zamknie się na te sprawę i on i Pani. To nie byłoby dobrze. Warto się przełamać i wrócić do rozmowy. Raczej w atmosferze serdeczniejszej niż nie.
      Agnieszka Iwaszkiewicz
      • verdana Re: Mam doła!Pomóżcie kobietki 08.02.11, 19:38
        A być może nie chciał niczego dać do zrozumienia, tylko po prostu chciał Cię obrazić i ponizyć, chciał własnie, abyś poczuła się seksualnie nieatrakcyjna. To, niestety, też trzeba brać pod uwagę.
        Przyczyną mogła być jakaś kłótnia, coś, czym mąż poczuł się urazony, ale także sprawy powazniejsze - na przyklad inna kobieta. Ty musisz wiedzieć, ze nie nadajesz się jako obiekt pożądania i nie mieć pretensji, gdy mąż poszuka sobie innej...
        • asturium Re: Mam doła!Pomóżcie kobietki 08.02.11, 22:34
          Jak można tak powiedzieć żonie i matce swoich dzieci? Nie rozumiem, nie wybaczyłabym.
          • nowy99 Re: Mam doła!Pomóżcie kobietki 08.02.11, 23:09
            Odszczekałabym, że mógł ci zafundować dwie cesarki ( kilkanaście tys. każda), że widocznie słabo o ciebie zadbał, i ma to co chciał. No, bo chyba zdziwiony tym nie jest?
            A po cichu ćwicz po kilka razy dziennie to ściskanie mięśni. I nie wstydź się problemu, też urodziłam sn dwoje i mimo iż mąż mówi, że wróciło do stanu sprzed, to ja czuję totalną różnicę. Ale co ja mogę na to? Wszyscy każą rodzić jak miliony lat temu, mimo iż technika poszła tak do przodu...
            • zakletawmarmur Re: Mam doła!Pomóżcie kobietki 09.02.11, 08:26

              W takiej chwili zasugerowałabym mężowi, że zawsze mogę się poddać plastyce pochwy. Niech wyskakuje z kasy- 3.5-4.5 tyś:-)

              > A po cichu ćwicz po kilka razy dziennie to ściskanie mięśni.

              Mięśnie kegla warto ćwiczyć, dzięki temu mam lepsze doznania podczas seksu... Nie wiem natomiast czy zwężają cipkę...
              • triss_merigold6 Re: Mam doła!Pomóżcie kobietki 09.02.11, 09:06
                Się podpiszę. Pożałował pan na cc prywatnie? Niech płaci za plastykę pochwy.
                Moja znajoma zrobiła sobie po 3 porodzie sn (duże dzieci były) i jest bardzo zadowolona z efektu.
                • mps61132 Re: Mam doła!Pomóżcie kobietki 09.02.11, 09:31
                  Może facet próbował na boku z "ciaśniejszą"!!!
                  A tak na poważnie,nastpnym razem gdy zachce mu się seksu to powiedziałabym żeby sobie szedł do innej skoro mu tak źle.
    • eastern-strix Re: Mam doła!Pomóżcie kobietki 09.02.11, 09:31
      Mam nadzieję, że jesteś trollem.

      Jeśli nie, to Twój facet jest wyjątkowym chamem. Nie wyobrazam sobie spędzenia popołudnia z kimś takim, a co dopiero życia!
      • eastern-strix dodam jeszcze... 09.02.11, 09:40
        ...że nie jest moją intencją dołowanie Ciebie, ale mam wrażenie, że coś jest w tej Waszej relacji nie tak. Jeśli mój mąz powiedziałby mi coś takiego (chociaż to się nigdy nie zdarzy), to nie miałabym 'doła' ani nie wypisywałabym na forum, bo wiedziałabym, że gada bzdury oraz, że komunikaty wypowiedziane takim językiem nie są warte mojej uwagi.

        Jeśli naprawde mąż odczuwa dyskomfort to są inne metody na poruszenie tego tematu. Poza tym, nie da się ukryć, że w zalezności od wielkości członka pochwa może być luźna albo nie. Także mąż powinien był zastanowić się dwa razy zanim całą winę zwalił na Ciebie i to w dość niewybredny sposób.

        Myślę, że mąż jest przyzwyczajony, że nie musi się liczyć z Twoimi uczuciami oraz że jest dla Ciebie alfa i omegą. Jego słowa potraktowałaś jako diagnoze problemu, chociaż to wcale nie musi być prawda. A nawet jeśli jest, to sposób komunikacji problemu dowodzi moim zdaniem braku szacunku do Ciebie. Nie wymagam, żeby mąż był mistrzem słowa mówionego, ale gdyby się dwa razy zastanowił, to byc może inaczej by to zabrzmiało.

        Pora przestać być podnóżkiem i zacząć stawiac granice. Po prostu - mąż robi Ci przykrość, a Ty nie udajesz, że ma rację albo że to nic takiego i nie płaczesz po cichutku w kącie, tylko mu mówisz, że Cię uraził i że na przyszłość mógłby poszukać innego języka, bo w ten sposób do niczego nie dojdzie. Kopara mu opadnie, ale trudno.
        • mps61132 Re: 09.02.11, 11:26
          wspomniałaś chyba,że mąż po tym co Ci powiedział wytłumaczył się że to tył żart.
          Ja myślę że NIE,on chyba poczuł że tym Cię urazi albo sorry ukarze za coś co być może Ty mu powiedziałaś niedawno tylko nie zdawał sobie sprawy że te jego słowa bardzo Cię zabolą i zostaną w psychice na długo.Nie zdziwi mnie jak będziesz miała teraz opory do seksu albo będziesz potrzebowała pomocy psychologa czy seksuologa.
          Musisz porozmawiać z nim szczerze co czujesz i że nie życzysz sobie bądź nie udźwigniesz tego drugi raz.
    • kingusi Re: Mam doła!Pomóżcie kobietki 19.02.11, 13:04
      no cóż jak gó... nie umie plywac to mowi ze woda za rzadka, moze nie ty masz mniej scisla cipke tylko twoj mąż nie ma za duzo w majtkach???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja