czerwonaoranzada
09.02.11, 22:06
Zawsze mysle o sobie jako o osbie zyczliwej i nie pamietliwej ale jest cos z czym nigdy nie dalam sobie rady.
Miałam nascie lat i byłam z swoja 1 miłoscia i 1 partnerem.
Jego rodzina , jakos za mna nie przepadała. Podobno grałam dame.:). NO coz.. jak dla mnie bylam soba.
Bardzo go kochałam. BYl całym moim swiatem. Poszedl do wojska .czesto zdarzało sie ze zjawial sie o 21 bo dostal przepustke. A poniewaz byly nie systematyczne , to czesto siedzialam po 21 patrzac na ulice czy idzie. Zmarł moj ojciec i on był dla mnie oparciem.Czułam ze mnie kocha, cała soba to czułam. Był wtedy dla mnie wszystkim. Kiedyw racal z przepustki najpierw zjawial sie u mnie. Potem rano jechal do rodzinki.
Do wojska poszedl z koncem pazdziernika a w maju przyjechal i zabral moje rzeczy.Nie powiedzial co i jak .Nie powiedzial dlaczego poprostu zabral i zerwal ze mna.Byłam w szoku.Nie wiedzialam o co chodzi.Nie wiedzialam dlaczego ani o co chodzi. Odszedl. Poprostu zostawil mnie.
Wtedy nie wiedzialam dlaczego. Bardzo to przepłakalam.Ciagle czekalam , bylam wierna jak pies.Tylko szkola, nauka praca w domu i on .Wiec dlaczego??
Wtedy nie wiedzialam dlaczego..
Pozbierałam sie. Jakos... minelo 5 dlugich lat. Bałam sie ufac, kochac..Bałam sie zawierzyc i oddac. Starałam sie bawic. Ale tak okropnie bałam sie zaangazowania ze nie potrafilam ..
stałam zimna i wyrachowana. Zdobywalam i przestawalo mi zalezec na mezczyznie. Nie angazowalam sie . Seksu nie bylo ot zabawa w zdobywanie.
Czesto wtedy prowokowalam sytuacje gdzie moglam spotkac jego badz kogos z jego znajomych. Ale glownie po to by go zobaczyc.
Miałam 20-21lat. Przez te wszystkie lata starałm sie cos wyjasnic. Dowiedziec dlaczego.BO przeciez byłam niewinna a oni mnie skopali.
Zjawil sie u mnie po 5 latach. Przepraszał . Powiedzial co wydarzylo sie wtedy.
Jego siostra z przyjaciolka powiedzialy ze szaleje na wszelkich mozliwych dyskotekach.Na wszelkich imprezach. Ze przyłapały mnie z kims w dwuznacznej sytuacji w kibelku.
Namowily go zeby poprostu zabrał swoje rzeczy bez tłumaczenia.Bo pewnie zrobie scene z lez i szlochow, a po co mu to przeciez one sa dosc wiarygodne.Do tej nagonki przeylaczyla sie wtedy jeszce jego matka, no i przegrałam.
Nie uwierzyłam mu wtedy.Zbyt bardzo sie bałam, bałam sie ze zawsze bede przegrywac z jego rodzina z nimi wszystkimi. Ja go naprawde wtedy kochałam .
Zjawił sie u mnie kiedys w grudniu . Kupił malucha, oswiadczyl sie Zosi, i przyjechal do mnie. A u mnie okazalo sie ze ja jestem juz w zaawansowanej ciazy. I tak rozmylo sie.
Minelo 20lat. Mam swoja rodzine , dzieci , meza ktorego kocham i ...nie umiem wyrzucic z siebie nienawisci.
Nie umiem wybaczyc , tym ktorzy podlozyli nam wtedy swinie.Tym , ktorzy klamali. TO dziwne prawda? mam szczesliwe zycie. A nie umiem wybaczyc.Ciagle to gdzies we mni ejest!!I przeszkadza. JA , on i jego siostra i zona chodzilismy do jednej szkoly a na rocznicy szkoly nie moglam nawet powiedziec mu czesc bo jego zona jest zazdrosna i nie znosi mnie. Znowu jego siostra tez mnie nie lubi wiec stalismy tak obok siebie nie znajac sie .Nigdy mnie nie przeprosily.Nie powiedzialy dlaczego.Nie macie pojecia jak cierpiałam.jaki koszmar przezylam.
A ja nie poradzilam sobie z tym nigdy .Ciagle to gdzies we mnie jest .Nie ufam nikomu, a juz facetom szczegolnie. Wiecie jaki mam tik.Czesto bezpodstawnie ,pytam meza czy jest na mnie zły czy cos sie stalo??...On jest juz zmeczony i mowi.Kochanie nic sie nie stalo, nie jestem zly , wszystko ok spokojnie..A ja boje sie.
Strach to duza czesc mnie.
Poradzcie mi jak zapomniec.Jak przestac ciagle sie bac oceny czy cos sie stanie czy nie..
Minely lata a to ciagle gdzies obok mnie jest. Mamy rodziny kazdy swoje szczescie. A ja nie umiem wybaczyc.Nie rozumiem jak mogly wtedy to zrobic.
Chce zapomniec, a...co jakis czas budzi sie to we mnie.
POmozcie ,mi chce sie uporac z przeszloscia bo bez niej nie polece.Nie bede nidgy w pelni sczescliwa. A wkrotce minie moje zycie.
CO mam zrobic??