wrocilam z pl...

13.02.11, 22:05

i nadrabiam watki...
duzo ich...ale spoko..teraz mam duzoooo wolnegooo czasuuuuuu i uwielbiam czytac..
widze nowej loginy wiec: witam!:)
u mnie teraz po staremu
w pl polozylismy w domu juz plytki, zamowilismy kuchnie schody drzwi...ohhhh ilez bylo przy tym klotniiiiii....ze az przestalam wierzyc w milosc /dzieki za watek :"o szczesliwych malz. znwu Izka dala mi wiare,,,:P/wybieranie kolorow - to jakas masakra dla mnie , ja wiem co chce i jak, jak mi sie cos spodoba TO KONIEC?! a z m mozna dysutowac i 100 lat spedzic na "wyborach"...
pani ktora nas obslugiwala to chetniej zrezygnowalaby ze swojej posady niz miala takich klientow bo nie dosc ze z 8x do nas podchodzila z pyt.:"czy sie zdecydowalismy", nasluchala sie naszych klotni /jak i reszta salonu/ to na koniec zebral jej sie opieprz!i szczerze jej wspolczuje bo /bynajmniej ja/ nie chcialam byc "niemila" ale tom to juz wyprowadzal mnie z rownowagi i jej tez przy okazji sie dostalo choc potem bylo mi glupio ...NIBY BUDUJEMY SWOJ DOM a tyle awantur...?nasz projektantka okreslila to tak:"jak w zwiazku jest za cicho tzn. ze trzeba zacaz budowac dom.." swieta racja - bynajmnie dla nas! ja to wytrwamy to chyba kazde z nas pojdzie "swoja droga" haahah
zartuje!
ale meza opchne na jakies 3 lata do holandiii zeby odpoczac i zatesknic..:P
Pełna wersja