suterelle
14.02.11, 19:57
Witam, pierwszy raz pisze na formum ale nie mam z kim podzielic sie swoimi myslami i chyba zalem. Moj brat dzis oznajmil mnie na g-gu ze mama dofinasuje mu polowe na kupno jemu mieszkania. I nic by nie bylo w tym zlego ale chodzi o to ze moja mama sprzedala mieszkanie w ktore bylo naszej trojki, poniewaz mieszkalismy bez ojca, poznej moja mama wyszla drugi raz za maz, a to mieszkanie wynajmowala przez kilka lat. zawsze myslalam, ze to jest naszej trojki majatek i ze kiedys wspolnie porozumiemy sie w tej sprawie. Po sprzedazy mieszkania myslam ze mama kupi sobie mieszkanie jako zabezpiecznie na starsze lata, ale okazalo sie ze sprzedala zeby sfinasowac kupno mieskzania dla brata i nic mi jeszcze o tym nie mowiac. Ja nic dla siebie nie chce ale smutno mi jest ze nawet o mnie nie pomysleli czy nie zapytali sie o zdanie tylko miedzy siebie podzilili wplywy. Czuje sie starsznie otracona i jakos oszukana. Nie moge zrozumiec jak mama mogla jedno dziecko chojnie wynagrodzic a inne nawet mi nie powiedziala jakbym nieistaniala. Nie wiem jak mam w tej sytuacji zachowac sie wobec matki i brata, ktory tez mowi ze tak jest ok. Mam zal starszny ze ze mna nielicza sie wogole.
Prosze o opinie ludzi ktorzy mieli tez taka dziwna sytuacje rodzinna, bo juz sama nie wiem co o tym myslec i o swoich relacjach z matka i bratem.
pozdrawiam