kingusi 19.02.11, 11:38 Czyta Pani posty regularnie czy tylko z doskoku? w poście od cordoba1978 autor wyraznie poprosił Panią o zlikwidowanie watku!!!więc prosze tam zajrzec od czasu do czasu a nie napawac sie popularnoscia postu! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dadaczka Pani Iwaszkiewicz jest ekspertem 19.02.11, 12:19 i jak sądzę nie jest administratorem forum, a już na pewno nie czyta stale i wciąż wszystkich postów - czyta je i odpowiada, kiedy może. Jeśli chodzi o zamknięcie wątku to pisz raczej do administracji forum eDziecko.pl albo napisz na forum o forum prośbę o zamknięcie (ew. tam poszukaj informacji, kto jest administratorem tego konkretnego forum). I nie obrażaj Bogu ducha winnego eksperta. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby w którym miejscu 19.02.11, 12:29 autor wyraził zapotrzebowanie na moderację lub usunięcie wątku? Re: zdrada zony czy urojenia cordoba1978 18.02.11, 13:55 Odpowiedz Dziękuje wszystkim, z dobre rady i obiektywna interpretacje. korzystając z okazji chciałbym wyjaśnić kilka spraw 1. co do prywatności w związkach 90% ludzi kontroluje swoje 2 polówki, sprawdzając ich komórki. mniej na przykład czyta już ich pocztę,ale to ze względu na zabezpieczenia, a wy wierne zony czy mężowie siadając do kompa, odpalacie firefoxa wchodzicie w pocztę a tam mój kochany partner się nie wylogował ze swojej poczty, pytam ile osób by nie korzystało z okazji żeby sobie ta tylko przelecieć po skrzynce, aż tu boom, dziwny mail z jakiegoś serwisu społecznościowego. Zapala się żaróweczka, w zasadzie to nic nie znaczący mail ale ... kuźwa o co chodzi, jest miedzy nami ok a ona szuka przyjaciół, tu cytat " możemy rozwinąć naszą znajomość" wypowiedz tego poznanego. Myślę sobie on chyba nie chce przyjść do nas na kawę żeby poznać mnie i moją córkę. Ciekawe jak to się rozwinie. zdobyć hasło do maila zony nie było zbyt trudne, ( cóż poczułem się lekko zagrożony), myślę sobie pobawię się z gościem, może go podkęce żeby się napalił, a potem prysznic zimny dostanie jak się dowie ze sobie z mężem popisał, ale to dla funu. Jej pocztę sprawdzam naprawdę sporadycznie a z gościem mi się nie chciało się pisać tak wiec on zasypywał nie można powiedzieć spamem, co z tobą ślicznotko, co się nie odzywasz. Aż tu pewnego dnia mijasz żonę na dole przy samochodzie obskakujesz zjebke za nic, jakaś pobudzona, wchodzę do domu siadam do kompa żeby pocztę spr -swoją, a widzę ze ostatnio się logowała zona, a już tam kliknę se jej hasełko, i tu proszę taki liścik do Łukaszka, ścięło mnie z nóg, wymiotował ktoś ze stresu bo ja 1 raz w życiu, chyba za dobrze nawet go nie zrozumiałem czytając po raz pierwszy. Zdecydowanie grzeczny nie bylem prosząc o wyjaśnienia, których w zasadzie nie otrzymałem od razu, później zona powiedziała że chodziło o filmiki, ale jeszcze tego samego dnia bylem u zony w zakładzie, i pogawędziłem sobie z Łukaszkiem, o czym powiedzialem zonie oczywiscie ostrzegla go jednym smsem o o tym ze jak przyjade zeby dał jej znak - jak zeznała :) , po mojej wizycie pogadali sobie sobie z 10 mninut. a ja nie dowiedzialem sie od niego nicego ponad to co mi zona powiedziala. generalnie nie znalem goscia ale jak go zobaczylem to mi rece opadly i wiezyc mi sie nie chcialo ze moglaby cos zrobic z taka cipką. wiem wiem niektórzy napiszą po co zonie mowiles to by go nie ostrzegła. nie myslalem o ty w tedy. ----co do inwigilacji mojej zony (jeszcze) nic się nie dzieje bez przyczyny, sama sprawdza mi komórkę, historie połączeń, włącza wyłączone archiwum gadu, nie wiem dlaczego zaczęliśmy się kontrolować ale myślę ze obydwoje robią to samo wyraziliśmy na to zgodę. 2. wszystkie fakty listu zostały usunięte lub zmienione w sposób, który zachował jego sens, a nie ujawnia danych osób których dotyczy czy ich miejsca pracy oraz przy całym tym zamieszaniu nie ucierpiały żadne zwierzęta): 3. nie wyrażam zgody na usunięcie postu, jako jego autor, w niektórych momentach ciekawe dyskusje, w niektórych troszkę zbaczacie tematu, zajmując się moralnością autora. 4. dla zainteresowanych pociągnę moją historie dalej do, postaram się na bieżąco opisywać co sie dzieje, (niech niektórzy stwierdzą ze mam parcie na 1 stronę forum, ale ja chce żeby ta historie poznało jak najwięcej ludzi, który jeszcze są wierni, i niech tak zostanie, bo nie warto dla chwili zapomnienia, adrenaliny i fascynacji ryć psychiki dziecka i męża, przypadkiem nie myślcie ze to nie wyjdzie na jaw, bo może dzisiaj nie wyjdzie ale za ro czy półtora jak w tym przypadku może się okazać ze coś z wami było nie tak i ktoś zaniepokojony to sprawdził. ) a na psychologa szkoda kasy. 5. Na razie wiem tyle żona mnie kocha, zrobiła coś czego żałuje i ciężko mi sie z tym pogodzić. trudno mi uwierzyć ze taki list napisał a z powodu filmiku pt"głębokie gardła" bo tego dotyczył, czy taki filmik może tak zepsuć reputacje żeby mieć takie wyrzuty sumienia, nie wiem, może, na pewno tez filmik podniósłby mi adrenalinę gdybym się dowiedział o nim. ponadto żona przyznała ze do korespondencji z nim używała alternatywnej karty sim, trwało to przez miesiąc. 6. jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia, czy kobieta mająca udany seks jak zawsze to przyznaje moja zona, i tego jestem pewien w 10000000%, sam z reszta zgrzeszyłbym narzekając na ta sferę, musi szukać wrażeń z innym, ja mając przy boku kobietę, która spełnia moje wszystkie fantazje erotycznie nie mam potrzeby szukania czegoś! a działa to w 2 strony. skąd wiem zapytacie, bo nawet gdy wszystko się waliło w okół, było rożnie miedzy nami, to seks był perfekcyjny! Do autorki tego wątku, proponuję najpierw zgłębić treść, a potem odgrywać rolę krzyżowca. Jakkolwiek moja płeć nie jest utożsamiana z obrazem strzałki, a kolesia może masz za partnera, więc w jego kierunku wymachuj wałkiem w przerwie od wyrabiania ciasta na pierogi. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_iwaszkiewicz Re: Do Pani Iwaszkiewicz 24.02.11, 00:54 Czytam regularnie i przeczytałam prośbę autora wątku, ale nie mogę jej spełnić ponieważ nie administruję tym forum. Nie napawam się popularnością wątków, bo to nie dla mnie jest to istotne , ale dla portalu, który nie jest w żaden sposób powiązany z moją osobą.. Skąd taki pomysł, ciekawa jestem ? Czyżby znów niesłabnące podejrzenia o nieuczciwe lub lekceważące motywacje ? Staram się odpowiadać merytorycznie, bo tego ode mnie oczekuje zleceniodawca i do tego mnie zobowiązuje moja etyka zawodowa. Dlatego, jeśli to możliwe, omijam wypowiedzi w sprawach formalnych, bo nie na takie treści jestem umówiona. Agnieszka Iwaszkiewicz Odpowiedz Link Zgłoś