roman_62
22.02.11, 16:32
Witam serdecznie
Wiem ze wżyciu zrobiłem dużo złego
Na początku może opisze swoje Zycie
Moje kłopoty zaczęły się gdy przebywałem za granica czas i rozstanie robi swoje zaczynają się kłótnie nasze doprowadziły do rozpadu małżeństwa które sprawiło moje kłopoty finansowe jako wzorowy mąż wysyłałem wszystkie zarobione pieniądze do zony na utrzymanie mieszkania i potrzeby dla niej i córki do polski wiec na bieżąco przed rozwodem ja nie posiadałem oszczędności a rozwód wiąże się z kosztami w czasie rozwodu wróciłem do polski starałem się o normalna prace ale znalazłem jak to mówią na czarno starałem się jakoś wiążąc koniec z końcem w tym czasie poznałem kobietę która sama wychowywała dziecko z czasem doszło do wielkiej przyjaźni starała mi się podnieść bo byłem załamany sytuacja po kilku miesiącach znajomości byliśmy już para z czego byłem szczęśliwy zaczynałem odnowa żyć miałem motywacje do wszelkich działań dobrze nam się układało zamieszkałem u niej byliśmy bardzo szczęśliwa para zaszła ze mną w ciąże nie była to zaplanowana ciąża to zdarzenie było wielkim przełomem w naszym życiu zaczęły się problemy finansowe zarabiałem nie dużo opłacałem własny wkład w utrzymanie mieszkania płaciłem na córkę alimenty na dziecko 600zl tak określił sad broniłem się bo przecież nie pracowałem legalnie tylko dorywczo ale sad określił ze mam duże możliwości ale jak wiadomo realia sa inne dodam ze pracowałem w budowlance wiec w czasie zimy pracowałem kilka dni w miesiącu ale to zawsze było na bieżące wydatki w styczniu urodziło nam się dziecko kolejne wydatki na wszystko co z tym związane wiec udało mi się zaciągnąć kredyt chciałem zapewnić wszystko co potrzebne wyprawkę itd. Wiedziałem ze gdy nastanie sezon na prace budowlane dam rady okazało się ze zostałem zwolniony starałem szukać innej pracy ale ciężko w tym czasie robiłem nawet remonty znajomym żeby jakoś pchać biedę do przodu lecz koszty utrzymania wszystkiego mnie przerosły zaczęły się kłopoty finansowe które doprowadziły nałożenie na mnie komornika za nie płacenie alimentów a na Zycie niestety trzeba było pieniążków tym bardziej ze się dziecko urodziło to wszystko doprowasdzilo do łańcucha problemów z czasem zaczęły być kłótnie z powodów finansowych w nowym związku co doprowadziło do tego ze musiałem opuścić mieszkanie konkubiny byłem załamany kolejnym rozpadem związku i kłopotani finansowymi teraz mam około 20 000zl długów które nadal rośna bo przy moich zarobkach nie jestem w stanie się utrzymać spłacać długów i nakładać na dzieci chciał bym stanąć na nogi zacząć wszystko od początku uratować związek być przynajmniej z jednym dzieckiem kocham kobietę z która się rozstałem w czasie naszego rozstania doszło do dziwnych sytuacji ja próbowałem się widzieć z dzieckiem ona mi zabraniała wiec jak tylko widziałem ja na mięście z dzieckiem starałem się podejść widzieć się na chwilkę przynajmniej z synem ona sobie tego nie życzyła wiec złożyła na mnie donos na policje o nachodzenie policja wszczęła śledztwo wezwała mnie powiedziałem ze tylko chce się widzieć z dzieckiem ale moja była miała świadków koleżanki po jakimś czasie przyszedł po prostu do mnie wyrok za wykroczenie z art. 107 kw i grzywna 300zl gdy wniosłem do sadu o uregulowanie kontaktów z dzieckiem odezwała się do mnie oczywiście byłem otwarty na propozycje sady to ostateczność wiec pozwoliła mi dobrowolnie widywać się z dzieckiem ale musiałem cofnąć pozew wiec tak zrobiłem zaczynałem się z nią dogadywać ale co z tego jak moje sprawy finansowe sa w beznadziejnej sytuacji zarabiam najniższa krajowa praca na razie na 3 miesiące mam długi których nie jestem już w stanie spłacić przy moich kosztach życiowych alimenty 600zl na 1 dziecko dobrowolne płacenie 300zl na 2 utrzymanie siebie dojazd do pracy a długi ciągle rosną nikt mi nie jest z rodziny w stanie pomoc proszę o jakieś rady jak można z tej sytuacji wyjść bo naprawdę chce żyć normalnie odnowić związek co tez wiem ze będzie bardzo trudne ale gdyby moja sytuacja finansowa się poprawiła dal bym rade bo wiem ze wszystko jest spowodowane sytuacja finansowa i to ze nie mam na dzieci a tak bardzo ich kocham i chce na nich nakładać przecież to moje kochane dzieci i wiem ze jeśli nie stanie się cud to w przyszłości co ja oferuje tym dziecią a w dużym znaczeniu byt dziecka jest związany z sytuacja finansowa rodziców
Proszę o jakieś rady co mogę zrobić w mojej obecnej sytuacji jak zacząć żyć normalnie jestem załamany potrzebuje pomocy nikogo nie proszę o pomoc finansowa chociaż była by mile widziana ale o pomoc wsparcia jakieś dobre rady z wyjścia z sytuacji bo już brakuje mi się jestem zdesperowany
bez perspektyw na Zycie
Pozdrawiam
Na wszelkie pytania dodatkowe odpowiem