zagubiona.krakow
23.02.11, 14:43
Moi Drodzy, mój mąż ma 9 letnią córkę z pierwszego małżeństwa, dziewczynka mieszka ze swoją mamą, ojciec widuje ją w weekendy. Teraz spodziewamy się naszego pierwszego wspólnego dziecka. Gdy mąż powiedział na początku ciąży swojej córce, że będzie miała siostrzyczkę lub braciszka ona nawet nie zareagowała, zupełnie jakby nie przyjęła tego do wiadomości. Kiedy moja ciąża zaczęła robić się widoczna, córka męża zaczęła obchodzić się ze mną bardzo niedelikatnie, tzn. potrafiła specjalnie uderzyć mnie w brzuch, albo boleśnie mnie ścisnąć. Mąż zwracał jej uwagę i karcił za takie zachowanie, ale bez skutku. W końcu ich spotkania zaczęły odbywać się bez mojej obecności w tym czasie - najzwyczajniej bałam się, że może stać się krzywda dziecku. Dziewczynka nadal nie przyjmuje wiadomości, że wkrótce będzie miała rodzeństwo, ja rodzę już w przyszłym m-cu. Wiem, że jest ona nastawiana przeciwko swojemu ojcu przez matkę, z którą mieszka (ta jej powtarza np., że ojciec jest głupi, że ma się go nie słuchać, itp.). Zastanawiam się, z czego może wynikać zachowanie córki męża, tzn.jej agresja względem mnie i mojego brzucha, to, że nie przyjmuje informacji o rodzeństwie? Czy może być to efekt wpływu metod wychowawczych stosowanych przez jej mamę? W jaki sposób możemy zmienić niechęć dziecka do nowego członka rodziny? Boję się, że przez ewentualną zazdrość o względy ojca może chcieć skrzywdzić niemowlę (tak jak teraz próbuje krzywdzić mnie/mój brzuch)...