mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!!

02.03.11, 10:25
witam
Chciałabym uzyskać radę w nastepującej sprawie:
Moja siostra wyszła za mąż,urodziła syna i mieszka z mężem,dzieckiem i teściami.
Wszystko by było wsporządku gdyby nie fakt iż mąż zabrania jej kontakować się ze swoją rodziną-żadnych telefonów,smsów,wogóle nie przyjeżdżają do rodziców,kompletnie nic.
Wiem o tym że siotra jest prawdopodobnnie zastraszana,siedzi całe dnie w domu z dzieckiem,nigdzie nie wychodzi,z mężem nie rozmawia,nie sypiają razem,a teściowie szkoda gadać.Dziewczyna jest sama nie ma oparcie w nowej rodzinie,a may nie możemy sie z nią kontaktować,pojechać owsze można by było tylko zagrozili że nas do domu nie wpuszczą.
Nie wim już co mam robić,prosiłam o pomoc w Opiece Społecznej,ale stwiedzili że nie mają postaw do interwencji,i to nie jest aż taka wielka tragedia że córka nie kontaktuje się z rodzicami.
Dla mnie to nie jest normalne,wiem że siostrze dzieje się krzywda ale nie mam pojęcia jak jej pomóc.Proszę o radę,gdzie mam się ewentulanie zgłosić z prośbą o pomoc.
    • mruwa9 Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 10:36
      siostra sama musi chciec sobie pomoc, byc moze potrzebuje wsparcia profesjonalisty, zeby podjac jedyny sluszny (w przypadku przemocy domowej,a na to wyglada ten przypadek) krok - odejsc od tyrana.
      • kasienka23a Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 10:51
        tylko że ona nie chce albo się boi powiedzieć cokolwiek,szukam dla niej pomocy i nie wiem czy ją znajdę na czas.Boje się ja że może stać się coś i wporę nie zareagujemy,bo nie mamy z nią kontaktu.
        • mozambique Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 11:07
          no ale skoro nie kontaktujesz sie z nia to skad wiesz ze dzieje jej sie jaka krzywda? skąd wiesz o tym ze nie spia ze sobą, ze tesciowe wredni a maz tyran ?

          nie dopowiadasz sobei czegos czasem ?
          • kasienka23a Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 11:28
            mieszkam daleko od domu,przyjedżam tylko na święta i zajeżdżam do siostry,nie jestem tam mile widziana ale widuje się z nią 2razy w roku napewno.Skąd wiem że tak jest z listu który napisała do mamy,to było jednorazowy kontakt z rodzicami.Od tamtej pory a mija prawie rok,nie dzwoni,nie odbiera telefonów,smsów nie pisze,o przyjeżdżamniu nie ma mowy bo mąż nie chce.Stąd wiem,i to nie sa moje wymysły,na poczatku to każdy stwierdzi że po co się wstrącać,są młodzi, może wkońcu przyjadą .Ale to już za długo trawa,na jgorsze co mnie za bolało to fakt że nie przyjechali nawet w wigilie podzielić się z nami opłatkiem-bo mąż żekomo wypił lampke wina- a on alkoholu wogóle nie pije.Możecie się śmiać,uważać że zmyslam ale dla mnie to nie jest normalne,i nie wszystko według mnie jest wporządku u nich.Proszę tylko o rade gdzie szukac pomocy w takiej sytuacji.
            • annb Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 11:58
              Centrum interwencji kryzysowej w Twoim mieście.
              Iść tam i zapytac o radę
              najprawdopodobniej Twoja siostra jest ofiarą przemocy w rodzinie.
              Ten list to było wołanie o pomoc
              Dlatego teraz wy powinniście działać
              Powiedz mi, co by się stało, gdybyś pojechała do siostry i ją z dzieckiem zabrała do rodziców?
              • verdana Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 12:13
                Tu nie ma dobrego rozwiązania, bo podejrzewam, ze siostra od męża nie odejdzie, a jak rodzina się pojawi, to będzie jeszcze gorzej.
                Nie bardzo sobie wyobrazam pomoc dla osoby na tyle bezradnej, ze nie może nawet zadzwonić z poczty z prośbą o pomoc. Albo może - nie chce.
                • ewa9717 Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 12:22
                  Z męzem nie rozmawia i nie sypia, więc po jaką cholerę tkwi w czymś takim?
                • kasienka23a Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 12:24
                  ona mieszka w małej wisoce,poczty nie ma tam ,jest tylko budka telefoniczna-ale ona nie ma swoich pieniędzy więc za co zadzwoni.
                  Tu masz rację ona od niego nie odejdzie,a my do niej za bardzo nie mamy po co jechać(chociaż ja zajeżdżam jak jest na święta,ale i tak mam wyrzuty sumienia później czy dobrze zrobiłam,bo potem jej będą uprzykszać życie teściowie)-bo otwarcie nam kiedyś powiedziła że będzie mieć nie przyjemności z tego powodu.
              • kasienka23a Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 12:29
                co by się stało zapewne nic bym nie wskurała-ona by znim została,bo zagrodził już przed ślubem że dziecka jej nie odda.A siostra boi się i tylko dla syna tkwi w tym chorym układzie czy jak to inaczej nazwać.Centrum Kryzysowego nie ma ani w gminie ani nawet w powiecie z tego co wiem.Opieka Społeczna tez umywa ręcę,zastanawiam się kto za to będzie odpowiedzialny gdy coś jej się stanie???
                • morekac Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 12:37
                  Przecież dzwonienie do rodziców czy siostry nie oznacza, że ktoś będzie chciał brać rozwód... Jacys nienormalni ludzie... Dziewczyna może miec mózg wyprany. Jest jakaś możliwośc zaopatrzenia siostry w telefon prepaidowy czy koperty ze znaczkami? Żeby chociaż miała możliwość kontaktu?
                • annb Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 12:47
                  "nie oddam Ci dziecka" to częsty tekst przemocowców.Najpierw pani się wmawia że po co ma pracowac skoro pan zarobi na nich troje. A pozniej pani się pierze mózg mówiąc że nie masz gdzie i za co, i za co dziecko utrzymasz , a dziecko zostaje przy mnieO miejscu dziecka decyduje sąd przy rozwodzie a nie pan któremu się wydaje.No ale do tego, aby wyrwać się z niefajnego układu, trzeba dojrzec.
                  Twoja siostra sama musi chcieć wyjść z tego zaklętego kregu.Wy ją nie uratujecie wbrew jej woli
    • dz_joanna Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 12:43
      A nie możesz jednak spróbować częściej do siostry zajeżdżać? Co z tego, że teściowie powiedzieli, że Was nie wpuszczą? Mogą tak tylko gadać. Jeśli to wieś, to tym bardziej będą się bali skandalu. A może zrób małe przedstawienie, udając kompletną idiotkę, która nic nie wie, nic nie zauważa wyciągnij siostrę z dziećmi gdzieś na kawę, czy zakupy. Może jak wyjdzie z domu, to odważ się coś powiedzieć. W domu może się bać, że teściowa podsłuchuje. Nie poddawaj się, działaj, niech Twoja siostra czuje, że nie jest sama. Zaangażuj w to rodziców, niech wpadają do córki z wizytą, na kawę, z "ważną" (wymyśloną wcześniej) sprawą.
      • mozambique Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 13:02
        telefon na karte to b.dobry pomysl!!!!!

        kup jej taki i sama doladowuj konto , pojedz pod byle pretekstem do niej i daj go jej

        jak to - siostra nie ma pieniedzy na telefon ? ani złotówki ? zupelnie nic? nie pracuje i nigdy w zycu nie parcowała? to z czego zyje, robi zakupy , kupuje podpaski i rzeczy dla dziecka? nie ma konta w banku ???

        to troche brzmi irracjonalnei w XXi wieku , jakby zyla w jakiejs sekcie

        a moze poporstu penwego dnia wez siostre i zawiez ja na spotrkanie do jakiekos centrum praw kobiet lub czegos podobnego, niech ktos jej wytlumaczy jakei ma prawa jako obywatelka - czy ta siostra jest na pewno dojrzala społecznei i emocjonalnei ??
        • kasienka23a Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 13:09
          wiem że trudno w coś takiego uwierzyć ale naprawde tak jest.Ona jest młodsza ode mnie-nie skończyła szkoły średniej bo zaszła w ciąże,a zakupy to chyba mąż robi,bo ona pieniędzy napewno nie dostaje,może z raz w miesiącu jeżdżą do miasta na większe zakupy-nie wiem.
          telefon ona miała na kartę-tylko że mąż jej pierdyknął o podłogę jak zobaczył że do rodziców dzwoniła i po telefonie-chore to wszystko,ale tak jest.
          • mozambique Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 13:14
            sa dwa wyjscia -

            albo
            jedziesz do niej z obstawa wlasnego meza ,pakujesz ja , dziecko i bambetle i zabierasz od siebei na zawsze ,dalej - rozwód, podzial majatku, alimenty na nia i dziecko, pomagasz jej w tym , oplacasz prawnika itp

            albo

            zostawiasz ja w spokoju i pozwalasz jej cieszyc sie tym szczesciem ,zgodnie z zasadą - głupia bo biedna , biedna bo głupia
          • morekac Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 17:03
            Jedynym pomysłem, jaki przychodzi mi do głowy, to uprowadzenie jej razem z dzieckiem z tamtego domu przez brygadę antyterrorystów...
            • verdana Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 17:09
              Obawiam się, że wróci...
              • dama_z_kawa_i_papierosem Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 17:49
                Moze tak byc. Autorka watku wspomniala chyba gdzies ze siostra rzucila szkole gdy zaszla w ciaze i wyszla za maz. Nie wiadomo w jakich okolicznosciach wyprowadzala sie z domu rodzinnego. Wiadomo ze byla mlodziutka i nie znala zycia.
                trudna sprawa bo autorka jako siostra za badzo pomoc jej nie moze skoro mieszka daleko (podejrzewam ze nie w polsce). Wg mnie istotna sprawa sa warunki pomocy jakie mozecie jej zaoferowac (siostra i rodzice). Czy np. moglaby z dzieckiem wrocic do rodzicow. moze gdyby wiedziala ze moze liczyc na powrot do nich czulaby sie bezpieczniej i zaczelaby myslec o zmianie?
      • mruwa9 Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 13:12
        Czytalam kiedys swietna (choc smutna) ksiazke , opowiesci kobiet- ofiar przemocy domowej (nie sadze, zeby ta ksiazka ukazala sie po polsku). Pokazywala mechanizm uzalezniania sie ofiary od tyrana kobiet, wyksztalconych, dobrze zarabiajacych, wczesniej niezaleznych, pewnych siebie. Od pewnego momentu te kobiety nie bylyjuz zdolne do jakiekjkolwiek samodzielnej decyzji, naprawde wierzyly, ze sa zerem, ze sobie nie poradza (nawet te dobrze zarabiajace, gdy facet konfiskowal cala kase), ze sa do niczego, byly bierne i apatyczne, totalnie niezdolne do jakiejkolwiek aktywnosci, podobnie, jak siostra autorki watku. Te kobiety, ktore sie wyrwaly z takiego stanu, podkreslaja, ze byloby to niemozliwe, gdyby nie upor i konsekwencja, wsparcie rodziny i przyjaciol (tych autentycznych), ktorzy np. byli obecni w domu i aktywnie uczestniczyli w pakowaniu rzeczy, ktorzy skutecznie wybijali z glowy pomysl zmiany decyzji i zostania w piekle, a czesto - bardzo doslownie bronili kobiete przez agresja jej "partnera", zwlaszcza w momencie przeprowadzki.
        IMHO rodzina nie powinna akceptowac takiego stanu, musi miec mozliwosc kontaktu z dziewczyna, musi ja wspierac w decyzji opuszczenia faceta-kata. Musi jej otwierac oczy na sytuacje i wspierac w przekonaniu, ze sobie poradzi bez takiego faceta.
        • mozambique Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 13:16
          ty piszesz o wyksztalconych normlnlie myslacych kobietach

          a bohaterka tej historii chyba po prostu głupiutka jest i zakopała sie na jakiejs wsi

          co nie znaczy ze nie powinno sie próbwoac jej pomóc
          • mruwa9 Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 13:20
            w obliczu przemocy domowej, zwlaszcza psychicznej, nawet wyksztalcone kobiety stawaly sie glupie i bierne.
    • wespuczi Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 18:46
      nie odpuscilabym,
      fakt ze ona jest tam sama ze nie ma kontaktu z rodzina jeszcze bardziej ja przekonuje ze nie ma nikogo, poza niby-mezem...
      nawet wynajac kilku chlopa ze by ja tam odbic w najgorszym wypadku,
      jak nie mozna lliczyc na najblizasza rodzine to na kogo..
      i tego dzieciaka tez szkoda...
      • marina2 Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 18:57
        www.niebieskalinia.pl/index.php?w=1280.
        • soni74 Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 20:45
          trzeba kobiete ratowac..wiem ze tak jest latwo powiedziec ale ona ze strachu sama nic nie zrobi
          • mali-nki Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 22:41
            a ty jako siostra gdzie mieszkasz - w PL czy zagranica?
            Skoro to wszstkoi co pisesz jest prawda to ty i twoi rodzice musza dzialac - i to niezwlocznie. I tak sie dziwie ze juz od roku nic nie zrobiliscie...
            • mali-nki Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 02.03.11, 22:42
              moze pod pretekstem ze rodzice w szpitalu czy cos takiego, czy sprawa sadowa czy notarialna bedzie mozna ja stamtad wziac? Nie lubie klamac ale tutaj przeciez jest tylko wazne jak ja wyciagnac z tego terroru. Straszne jest uwieziona we wlasnnym niby domu, jak zakladnik.
              • mozambique Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 03.03.11, 11:17
                no ale jak uwieziona - do sklpeu chyba wychodzi , czy ja wiem po mleko, do sąsiadki, do tej budki telefonicznej ( mozna by jej dac karte telef)
                nie wierze ze ja za dzrwi nei wypuszczają , a jak wyjdzie za plot to co ? bicie? głodzenie ? = w to po prostu nie wierze

                tezm mzysle ze ona po prostu nie chce uciec
                jak sie ja zabierze - to wróci , bo on przeciez kooooocha ...
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: mąż zabrania żonie kontaktów z rodziną!!! 05.03.11, 12:47
      W istocie trudno uwierzyć w to co Pani opisuje, jeśli posługiwać się przyjętymi powszechnie normami. Może też tak być, że ta złowieszcza wizja sytuacji siostry, widziana jest Pani oczami i zwielokrotniona Pani subiektywną oceną sytuacji.
      Natomiast, niestety, z psychologicznego punktu widzenia taka postawa jak opisana przez Panią postawa siostry, jest możliwa. Składa się na nią konglomerat różnych aspektów: syndromu ofiary, zależności, strachu, dynamika relacji kat/ofiara, skrajne podporządkowanie, niedojrzałość, bezradność, depresja, rekcja na stres i zagrożenie, zaburzenie osobowości.
      Z tych i pewnie innych niuansów siostra może nie mieć dobrej oceny rzeczywistości a rzeczywistość przez nią przeżywana jest na tyle zniekształcona, że odbiera możliwość racjonalnego działania.
      Przypomina to trochę działanie sekty lub sytuacje osoby porwanej. Może jest w tym pewna przesada, a może nie.
      Dlatego ja polecałabym kontakt z instytucjami, które zajmują się sektami np: ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami -601 592 254. Nie tyle aby interweniowł, ale aby poznać sposoby działania sekt i ochrony przed nimi.
      Oprócz tego instytucje zajmujące sie przemocą w rodzinie: Fundacja "Dzieci Niczyje" www.fdn.pl , Centrum Praw Kobiet, Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar przemocy w rodzinie "Niebieska Linia" 801 12 00 02 lub 22 666 00 60.
      Przemoc jak wiadomo ma różne formy. Może polegać też na psychicznym ubezwłasnowolnieniu. Agnieszka Iwaszkiewicz

Pełna wersja