Czuję się jak porzucony pies:-(

06.03.11, 16:36
i przeżywam to okropnie.
Pokrótce.
Zostałam wtajemniczona w pewne sprawy moich przyjaciółek które poprosiły mnie dodatkowo o przysługę "krycia" ich. Zgodziłam się na to choć miałam mieszane uczucia.
I bach,kiedy już wszystko zostało pozytywnie załatwione(dotyczyło to spotkania towarzyskiego)zostałam pozostawiona sama sobie wśród obcych mi osób,pijanych i agresywnych innych uczestników imprezy.
Od tamtego czasu ww nie dzwoniły do mnie:-(
Nie wiem jak rozmawiać z nimi gdy dojdzie do spotkania?
    • blue_romka Re: Czuję się jak porzucony pies:-( 06.03.11, 19:57
      Jak dla mnie za mało danych, nie jestem pewna czy rozumiem, o co Ci chodzi. A w kontaktach zawsze warto być szczerym- jeśli jesteś wkurzona lub Ci przykro, po prostu im to powiedz.
    • damodia Re: Czuję się jak porzucony pies:-( 06.03.11, 21:32
      nie bierz na siebie nigdy brudów innych. nie kryj cudzych świństw jeśli uważasz, że to co robią to świństwa.
      tak zwyczajnie jest zdrowiej. dla ciebie i sytuacji.
      wystarczyło powiedzieć "nie pasuje mi to co robicie, nie wtrącam się i was nie oceniam, ale też nie chcę w tym uczestniczyć-róbcie to na swoje własne konto".
      a teraz?
      nalezy powiedzieć tym osobom "uważam, że to świństwo, że mnie zostawiłyście tam i tam samą, to było wredne z waszej strony i nie chcę więcej stawiania mnie w takiej sytuacji ".
      miej kręgosłup. swój, nie cudzy.
      i nie zabiegaj o przychylność i towarzystwo osób , które mają cię głęboko w sensie "przyjażnienia się" a jedynie korzystają z usług które możesz dostarczyć.
      może pora zmienić towarzystwo.
      • hanka20074 Re: Czuję się jak porzucony pies:-( 07.03.11, 09:17
        Może masz rację,może powinnam zmienić to toksyczne otoczenie.
        Dziękuje za wypowiedzi.
Pełna wersja