anastazja-only
12.03.11, 08:50
Witam, mam taki problem, teściowa rozwala mi małżenstwo. Opisze naszą sytuację. Jesteśmy 3 lata po ślubie. Mąż pochodzi z rodziny, gdzie ojciec nadużywał alkoholu. Mojego męża od 5 roku życia wychowywała tylko matka.Przed ślubem byłam bardzo chłodno traktowana w ich domu, ale nie zwracałam na to uwagi. Zawsze na osobności usłyszałam to, że jestem za gruba, komentarze na temat mojej matki, rodziny, mojego wykształcenia itp..Ślub też nam teściowa chciała zaplanować po swojemu, ja i mąż nie zgodziliśmy się na to co chce jego mama. Planowała też jakie meble mamy kupić do domu i jak je poustawiac. Zapisywała to wszystko w zeszcie i ile co kosztuje. Kupowaliśmy te meble za swoje pieniądze.. Wyjechaliśmy do pracy za granicę. Zaczęły się telefony po 10 razy dziennie do mojego męża. Przestaliśmy odbierać, bo nic do mamy nie docierało, że przesadza, bo mamy swoje życie i problemy.Po tym usłyszałam, ze jestem złem i rozbiłam jej rodzinę, że nic nie robię w domu itp..ogólnie krytyka w moją stronę. Mój mąż ostro na to zareagował, ale jego mama nie chciała go słuchac, więc przestała się do nas odzywać i sie obraziła na pół roku. Na Święta mój mąż dostał kartkę koloru czarnego, z tekstem, że ma się zastanowić jak on się zachowuje wobec matki i że zle zrobił stając po stronie żony. Później zaczął kontakt się odnawiać. Ja przeprosiłam, bo chciałam żeby mąż miał kontakt z rodziną. Teściowa zachowuje się w ten sposób, że mnie krytykuje, nie ma do mnie szacunku, nie zwraca na mnie uwagi i nie liczy się z moimi uczuciami i to wszystko wtedy jak nie ma jej syna a mojego męża obok mnie. Traktuje mnie jak obcą. Natomiast bezpośrednio do mojego męża jest bardzo miła, życzliwa, o mnie pisze same najlepsze rzeczy. Ja przestałam się z nią kontaktować, bo mam tego dosyć. Sytuacja wygląda tak, że teściowa rozmawia już tylko ze swoim synem (moim mężem) i widzę, że jest jej tak dobrze, że mnie nie ma w rozmowach. Zachowuje się tak jak by była jego żoną, mówi mu o prywatnych i intymnych sprawach o których moim zdaniem powinno się rozmawiać z mężem, a nie z synem. Zaczęła się wtrącać też do spraw finansowych, doradzając tak, aby tylko mąż miał dobrze zabezpieczoną przyszłość. Bardzo źle się czuję z tego powodu jak zachowuje się teściowa i jaką taktykę obrała. Ja mam dosyć znoszenia jej upokorzeń względem mnie. Proszę o Wasze opinie co mam zrobić, bo teściowa osiąga powoli swój cel i mój zwiazek sie rozpada. Pozdrawiam