matysia-mru
13.03.11, 20:21
Moja teściowa(wiejska fryzjerka, prymitywna baba), moja matka-wykształcona kobieta, z miasta.
Niegdy sie nie lubiły, zawsze jedna na drugą z wyższościa patrzyły, spotkały sie kilka razy-przed naszym ślubem, ktory postanowili zorganizowac teściowie, moi rodzice umyli ręce(nam nie zależało, sami zapłąciliśmy za swoich gości, muzyke, kamerę, ubrania i salę, reszta gości -teściowie), moi rodzice-zero.To było pare lat temu, przez okres dosyć długi-ani moi rodzice, ani teściowie nie utrzymywali kontaktu, choć mieszkamy w jednym mieście wszyscy.
teściowie są naszymi sąsiadami. Teściowa mnie nie znosi, bo jestem bardzo wymagająca, przeze mnie jej synek kochany, który powinien był zostac górnikiem-robi doktorat(skandal), dziecko nasze się świentie uczy i ja jeszcze wymagam, by uczyło się np języków obcych, co ja bardzo denerwuje itp. W roku ubiegłym wpadła do naszego domu z "paszczą"-nie zamykałam drzwi(pies był na podwórku, nie był niestety szczuty na nia, teraz jest), więc wpadła i zaczeła wrzeszczec, że ja niby sie wyzywam na dziecku(które się uczyło, zamiast wyjśc i pograc w pile, bo taki piękny dzien-dziecko miało dosyć powtarzania słówek i troche jęczało, co było słychac z okna(paranoja-które dziecko lubi odrabiac lekcje?? ). Więc wrzeszczała, wyzwała mnie od kurw, suk-i jeszcze innych , potem udala się do księdza i oznajmiła, iz zdradzam męża smile -podając dokadne daty jakoby moich wyjść-gdy mąż był na iczelni(traf chciał, że pracuje w firmie zajmujacej się rpomocją gminy i ksiądz, do ktorego sie udala, miał w kilku tych momentach mojej zdrady np spotkania z rada Miasta, na których to ja bylam smile ...
Po tych rewelacjach-cóz, nasze kontakty zerowe są, zerowo mąz mój z nia nie rozmiawia, dizekco tez, natomiast wyobraźcie sobie-moja matka, z która nie dogaduje się, i nigdy nie odgadywałam-okazuje się, nagle utrzymuje z nią kontakt. najpierw zobaczyłam na popularnym serwisie społecznosciowym-sa znajomymi-cóz, zdarza się, o dziwo , tesciowa zalożyła konto po naszej awanturze-więc jako moja matka, nie powinna chybga utrzymywac kontaktu z osobą, która wyzwała tak jej córkę(czy myslę dobrz,e czy mi się tylko zdaje, że lojalnośc matczyna, to coś naturalnego ?/ ). A tu patrze wczoraj-ida razem do kawiarni-była tam moja znajoma-moja matka się ZWIERZAŁA moja teściowej, jaka to jestem niedobra, bo nie zajmuje się moim nbastoletnim rodzeństwem-nie chciałam zawieżć dziecka na zajęcia, bo śmailam miec wywiadówkę własnego syna, jak ajestem niewdzięczna ...
Słuchajcie-jakbym obuchem dostała. Zadzwoniłam dziś do matki, pytam, jak mogła spotykac sie z moim wrogiem, z kobieta prymitywna,która co drugie słowo wplata k...a, jak smiała mnie upokorzyc w ten sposób, iż umawia się obmawiając mnie za moimi plecami-a omoja matka na to-lubie twoja tesciowa i szanuje i uwazam, ze ma racje, bo jestes niewdzieczna(za co smile ) i nas nie odwiedzasz...
Powiem Wam-mam dosyc kontaktow z wlasna matka crying