Teściowa a koniec małżeństwa

15.03.11, 08:39
Witam. Trafiłam na to forum przez przypadek. W sumie niewiem od czego zacząć. Mieszkam u teściowej i niestety szans na własne mieszkanie nie mamy. Moi rodzice nie zyją więc do nich o pomoc się zwrócić nie moge. Mo problem polega na tym że jestem dłużna teściowej 20 tyś. Bardzo chce jej oddać te pieniądze ale sama czekam aż brat spłaci mi moją część spadku po rodzicach. Teściowa codziennie się pyta kiedy oddam jej pieniądze. Jak wchodzi do mojego pokoju czuje jakby mnie komornik nawiedzał. Najgorsze jest to że od 3 miesięcy teściowa nie pracuje jest bez prawa do zasiłku, więc te pieniądze są jej potrzebne na życie. Czuje ciężar odpowiedzialności ze ona niema za co żyć ze nie pracuje, ze jej nie oddaje pieniędzy. Ze względu ze mieszkamy razem płacimy 4/5 wszystkich opłat, więc nie mieszkamy za darmo ale niestety mieszkamy u niej. Tak jak lubiłam teściową tak teraz po kłótniach o pieniądze czuje ciarki na plecach jak przechodzi obok. Moje małżeństwo staje się fikcją mimo że mąż stoi po mojej stronie, poprostu jestem jak bomba kiedy w domu jest tesciowa i byle czego się czepiam. Kiedys nie mogłam złego słowa powiedzieć o teściowej.
    • izzyy6 Re: Teściowa a koniec małżeństwa 15.03.11, 14:02
      no sprawa trudna, chyba ze pozyczysz z banku i oddasz tesciowej tylko wtedy leca procenty, ale moze to lepsze , niestety najlepiej od tesciowej nie pozyczac szkoda ze to Twoj maz nie pozyczyl tych pieniedzy, trzeba tez spojrzec pod jej katem nie ma pracy kasy wiec naciska
    • calineczka_777 Re: Teściowa a koniec małżeństwa 15.03.11, 16:45
      sanka83 napisała:

      Moi rodzice
      > nie zyją więc do nich o pomoc się zwrócić nie moge. Mo problem polega na tym ż
      > e jestem dłużna teściowej 20 tyś. Bardzo chce jej oddać te pieniądze ale sama c
      > zekam aż brat spłaci mi moją część spadku po rodzicach. Teściowa codziennie się
      > pyta kiedy oddam jej pieniądze. Jak wchodzi do mojego pokoju czuje jakby mnie
      > komornik nawiedzał. Najgorsze jest to że od 3 miesięcy teściowa nie pracuje jes
      > t bez prawa do zasiłku, więc te pieniądze są jej potrzebne na życie. (...)Ze względu ze mieszkamy razem płacimy 4/5 wszystkich opłat, więc nie
      > mieszkamy za darmo ale niestety mieszkamy u niej.

      1) Dogadaj sie z tesciowa. Ona jest rzeczywiscie w trudnej sytuacji, bo nie ma pracy, ale moze starczy jej teraz te 5000? Powiedz, ze nie mozesz oddac jej 20.000, choc bardzo chcesz, ale wiesz, ze ma trudna sytuacje i nie chcesz konfliktu i spytaj sie czy chociaz te 5000 teraz ja urzadzi. Reszte oczywiscie oddasz pozniej, jak sie rozliczysz z bratem.
      2) Nacisnij na brata, zeby zaczal splacac swoja czesc spadku. Ale tez negocjuj z nim, ze nie musi od razu calej sumy oddawac, niech placi w ratach. Niech nawet da teraz te 2.000-3.000 to juz bedziesz cos miala dla tesciowej.
      Powiedzmy, ze dogadalabys sie z tesciowa, ze oddasz jej teraz np. 5.000 - to 2500 masz od brata a te 2500 mozesz i nawet z banku pozyczyc, skoro pracujesz. Albo po kolezankach tak po 100-300 zlotych, moze ktoras cie wspomoze? W sumie nie pozostaje ci nic innego jak negocjowac z twoim wierzycielem (tesciowa) i dluznikiem (brat) :-(
      • kalia-99 Re: Teściowa a koniec małżeństwa 16.03.11, 11:15
        bierz kredyt, i uciekaj stamtąd, od tego męża też, czy on nie umie tego z matką jakoś załatwić, żeby Cię chociaż nie nękała, bo sama nie masz skąd wziąść. A jak nie masz dokąd iść, to oddaj jej tę kasę jak najszybciej i rozladaj się za czymś własnym, bo ześwirujesz tam niedługo. W sumie to mężuś powinien Ci pomóc, nawet stanąć na głowie i rozwiązać te problem za Was, żebyś się tak nie męczyła.
        • mycha2452 Re: Teściowa a koniec małżeństwa 08.04.11, 17:51
          kalia-99 napisała:
          > bierz kredyt, i uciekaj stamtąd, od tego męża też, czy on nie umie tego z matką
          > jakoś załatwić, żeby Cię chociaż nie nękała, bo sama nie masz skąd wziąść.

          Przecież w poście głównym jest napisane że mąż stoi po jej stronie.

          Uważam że teściowa ma racje.Jak wiedziałaś że nie będziesz mogła oddac to trzeba było nie pożyczać. Teściowa jest o tyle lepsza od banku że odsetek nie nalicza. Załatw sprawe ze swoim bratem, ale tak jak robi to teściowa tylko że ze zdwojoną siłą. Albo porozmawiaj z teściową że chętnie jej oddasz pieniądze ale jak może to niech pomoże ci wyegzekwować je od brata. Kobieta będzie wtedy wiedziała że zależy ci na rozwiązaniu sprawy.

          Postaw się jeszcze w jej sytuacji, nie masz na życie a masz pieniądze zamrożone u dłużnika. Też byś nachodziła, nękała i pytała cały czas o zwrot długu.
    • blackagula Re: Teściowa a koniec małżeństwa 26.09.11, 15:49
      Jeśli twój mąż jest maminsynkiem, a teściowa uwielbia się wtrącać w Wasze życie zgłoś się do naszego programu. Szukasz pomocy, a może wiesz jak rozprawić się z uciążliwą mamuśką i chciałabyś innym synowym udzielić kilku skutecznych rad? Przyjdź i podziel się swoimi patentami jak ujarzmić niesforną teściową? Pisz na a.lubawska@tvn.pl lub dzwoń 516444962
Pełna wersja