gummuk
15.03.11, 13:43
Co lepsze?
Mam znajomą, której rodzeństwo samo z siebie nie wykazuje żadnej potrzeby kontaktów z nią. Raz na kilka tygodni zdawkowy telefon od matki lub jednej siostry, zawsze jednak gdy jest jakas konkretna potrzeba to pomagają sobie na tyle na ile mogą, bez licytowania się "za ile". Brak jednak osobistego zwierzania się, gorącego sprawozdawania z dzisiaj przeżytego stresu, codziennej bliskości, itd. Próby z jej strony zaktywizowania rodzeństwa nie dały nic, skutek jak kamień w wodę, oni tego nie potrzebują albo nie umieją sygnalizować. Znajoma ma niedosyt kontaktów i zainteresowania, żartuje czasem, że jeśli jej się coś stanie i zejdzie na zawał w mieszkaniu - to rodzina najwcześniej po miesiącu się zainteresuje, że ona chyba się dawno nie odzywała, albo dowie się że nie żyje gdy policja znajdzie rozkładające się zwłoki w mieszkaniu.
Inna znajoma ma kontakty ze swoją rodziną kilka razy dziennie. Każdą najdrobniejszą sprawę przerabiają wielokrotnie i emocjonalnie w rodzinnym gronie. Telefony do matki do siostry do brata codziennie ze sprawozdaniem z dnia, każdy zna najdrobniejsze problemy wszystkich aż do koloru bielizny, obniżka ceny na jakiś ciuch od razu skutkuje obdzwonieniem całej rodziny z tą informacją. Równocześnie wszyscy liczą się co do grosza i każdy pilnuje by przypadkiem nie stracił na czymś co dla członka rodziny robi, oczekuje rekompensaty za wykonany wysiłek nawet jeśli o ten wysiłek nie był bezpośrednio poproszony, każdy pilnuje skrupulatnie by przypadkiem nie otrzymał czegoś mniej niż ten drugi. Z jednej strony częsta więź z drugiej częste kłótnie z rywalizacją w tle i nawarstwionymi pretensjami kto ma w życiu lepiej a kto gorzej.
Jak to wygląda u was?
Jakie macie relacje z najbliższą rodziną (matka, ojciec, bracia, siostry..) nie mieszkającą z wami w jednym domu ? Jak częste kontakty, odwiedzanie się wzajemne, czy po założeniu przez was rodziny się to zmieniło ?
Czy kontakty jakie macie was satysfakcjonują ?
Czy zależy wam na tym by rodzina interesowała się waszym życiem, czy może wolicie żeby się do niego nie wtrącała ?