Dobrze,że jesteście...

04.04.11, 01:43
Dziękuję za słowa otuchy...
Niedziela-kolejny dzień,który mnie przerażał...Moja córka-najstarsza,9lat okazała się silniejsza ode mnie-przywitała mnie śniadaniem na stole,dopilnowała abyśmy poszli do kościoła,potem spacer,biernie się poddawałam,cała moja trójka była w dobrym nastroju,aż głupio mi było z moją dorosłą niemocą...Po powrocie rzuciłam się w wir prac domowych aby nie myśleć,aby tylko do przodu...Wieczorem średniak zapytał:mamo,a co by było gdybyś ty też umarła...? Zmroziło mnie...Wycałowałam moje skarby i postanowiłam i obiecałam im,że tak nie będzie...
A Moje KOCHANIE patrzyło na mnie jak zwykle spokojnie i uśmiechało się łagodnie...-ze zdjęcia...
    • grosz-ek Re: Dobrze,że jesteście... 05.04.11, 18:29
      > Niedziela-kolejny dzień,który mnie przerażał...Moja córka-najstarsza,9lat okaza
      > ła się silniejsza ode mnie-przywitała mnie śniadaniem na stole,dopilnowała abyś
      > my poszli do kościoła,potem spacer,biernie się poddawałam,cała moja trójka była
      > w dobrym nastroju,aż głupio mi było z moją dorosłą niemocą...

      Super dzieci. Coś w tym jest, że nasze bączki lepiej przeżywają żałobę, niż my. Przy ich codziennym uśmiechu i radości aż szkoda popadać w smutek. Ileż to razy słyszałem: "uśmiechnij się tato". Nie było wyjścia - uśmiechałem się - bo dla nich warto.
    • mar-y88 Re: Dobrze,że jesteście... 08.04.11, 18:16
      pisz na forum jak najczęściej skoro to pomaga, czasem dobrze wyrzucić wszystko z siebie, a tu można znaleźć osoby, które zrozumieją to, czego nie zrozumiał by nikt inny.

      masz cudowne dzieci, wspaniale, że motywują Cię do walki o każdy kolejny dzień.
      dużo sił w trudnych chwilach.
    • agni-123 Re: Dobrze,że jesteście... 10.04.11, 20:02
      Dzieci tracąc jednego z rodziców, pomimo swojego cierpienia okazują troskę o tego drugiego, bo boja się,że jego też mogą stracić. One cierpią podwójnie. Przy nich staraj się "trzymać",choć wiem,że trudno. A jak nie będziesz umiała sobie z czymś poradzić to pisz, a my w miarę możliwości Ci podpowiemy co my robiliśmy w takich sytuacjach. Pamiętaj, że tu są tacy ludzie jak Ty. Choć na innym etapie to gotowi pomóc. Jesteśmy z Tobą w twym cierpieniu.
Pełna wersja