Czy ja umarłam?

17.04.11, 23:39
Niebawem minie 2 lata. Żyję, pracuję, nawet z fryzjerem i kosmetyczka sie przeprosiłam. Ale nie czuję potrzeby bycia z kimś, ciało nie czuje, ja nie czuje. Tak mi/nam dobrze w naszej samotności, że jest ok, przywykłam. gadano mi, ze po roku, 2 minie. A tu nic. Ja wiem,że juz zawsze będę sama. Czy to normalne? Nie przeszkadza mi to ale moje otoczenie jest zaniepokojone i .....może jestem umarnięta :-) ?
    • mar-y88 Re: Czy ja umarłam? 18.04.11, 08:36
      Nigdy nie mów nigdy:)
      myślę, że po prostu potrzebujesz więcej czasu. ja w zasadzie też się tak czułam, ale w momencie kiedy ten 'ktoś' nagle się pojawił to wszystko samo zaczęło się układać..
      najważniejsze żebyś żyła w zgodzie z sobą :) i nie przejmuj się tym co mówią inni, najważniejsze, że Tobie choć w pewnym stopniu jest tak 'dobrze'..
      pozdrawiam
    • pustaaa Re: Czy ja umarłam? 24.07.11, 11:41
      Rozumiem Cię. U mnie minęło mniej czasu ale nie wyobrażam związać się z kimś innym. Nikt bowiem nie będzie nim... Poza tym czułabym się chyba jakbym go zdradzała. Samotność dla mnie jest straszna, nie mogę się z nią na tą chwilę oswoić ale mam nadzieję, że się uda i jakoś to będzie. Ty widać oswoiłaś się z nią już. Zazdroszczę nawet tego
Pełna wersja