kasiakasiakasia00
17.04.11, 23:57
Rozwiodłam sie w zeszłym roku z mężem po kilkunastu latach zwiazku, poniewaz non stop sie kłócilismy, nie potrafilismy rozmawiac itp..
..nie było dobrze między nami ale były momenty ze było naprawde wspaniale..
Teraz patrze z perspektywy czasu jakie błedy popełniłam...
Przed rozwodem mieszkalismy razem 2 lata w separacji, po czasie okazało się ze eks mąż chciał i miał nadzieję,ze sie naprawi..ja szalałam, chodziłam ze znajomymi do pubów, flirtowałam, o wszytskim pisałam w necie, na gg, na skypie, z moja przyjaciółka, mój eks załozył mi program monitorujący wszytsko co piszę na komputerze i wszytsko wiedział, o tym co o nim mysle, o moich znajomych,,,a były to rzeczy straszne pisane w gniewie...wyzwiska, złe rzeczy na ex..
Żoną tez nie byłam dobrą.,,nie byłam typem gospodyni, nie lubiłam gotowac....nie starałam sie za bardzo..bo i tak czesto mu nie smakowało...
Przed sprawą rozwodową bardzo prosił mnie o to ,zebysmy spróbowali,,,ze sie zmienił(potrafił byc bardzo nerwowy, nawet kiedys mnie uderzył)ze zaczniemy wsyztsko od nowa,ze pojdziemy na terapie..ja kategorycznie odmówiłam..byłam juz w nowym zwiazku.,.,.,
Powiem szczerze, ze mam poczucie winy, ze nie spróbowałam, ze moze bylibysmy szczesliwi...wspominam fajne chwile,wazne momenty w naszym zyciiu i płacze..
Odrzucam mysli ,ze nie miałam do niego zaufania, ze w seksie tez klapa....
Dlaczego męcza mnie te wyrzuty i ogromny sentyment, który nie pozwala mi cieszyc sie w pełni nowym zwiazkiem, mam teraz partnera, który mnie kocha i moge na niego liczyc w kazdej sytuacji, czego nie moge powiedziec o moim eks....
wiec dlaczego???
Nie moge spac, nie funkcjonuje normalnie tylko mysle o tym jak on muisiał cierpiec po moim odrzuceniu,,,jeszcze w czasie separacji i mieszkania razem spotykałam sie kims kto był nawet w tym domu, postapiałam podle...mam starszne wyrzuty,ze ktos cierpiał a byłam zimna jak lód...teraz płacze...jak sobie pomóc, czy na to jest rada???Czas nie leczy ran, bo z czasem zaczynam miec coraz wieksze poczucie winy...