grosz-ek
03.05.11, 18:33
W końcu i nareszcie wybudowałem domek dla żony. Jest ładny i ekstrawagancki. Inny niż cała reszta. I naszła mnie myśl, żeby urządzić przy nim parapetówę. Zaprosić kilku naszych znajomych i razem z nimi uczcić w jakimś sensie tę chwilę. Że Lila ma w końcu gdzie porządnie mieszkać. Zgodnie z zasadami, każdy miałby w zamyśle przybyć z własnym szkłem. Impreza niekoniecznie alkoholowa. Nie za odważny koncept?