Teściowa co robić?

09.05.11, 21:04
Witajcie mam problem którego nie wiem jak rozwiązać.Mieszkam z moim facetem u moich rodziców mamy 7miesięczne dziecko.Z chwilą kiedy zaszłam w ciążę teściowa miała wielkie wyrzuty że jej cięzko i że syn powinien jej łożyć a nie na dziecko że ona tego dziecka nie chce.Przymknęłam oko i nie utrzymywałam zbytniego kontaktu a teściowa ani razu nie zadzwoniła nie zapytała jak się czuję.Kiedy urodziłam synka i zadążyłam wyjść ze szpitala osłabiona mąż dostał telefon że mamy jechać do teściowej z małym ja oczywiście nie wyraziłam zgody i zaproponowałam że jeżeli ma ochotę niech przyjedzie do nas.I wtedy się zaczynało.Kiedy spotykaliśmy się z teściową wyrywała dziecko każdemu z rąk bez pytania karmiła czym chce.Wytrzymywałam to do czasu kiedy mały zaczął strasznie płakać ja nie mogłam dość do dziecka poczułam się jakby to ona była matką serce mi się krajało kiedy mały tak strasznie płakał a ja nie mogłam mu pomóc ale nie chciałam mężowi robić przykrości bo to jednak jego mama.Ostatnio nie pytając złożyła nam wizytę w porze obiadowej i oznajmiła że tak częściej będzie wpadać, przywiozła słodycze i zaczęła karmić 7miesięczne dziecko bez pytania,no i oczywiście nikt do dziecka nie mógł dość.Wytrzymywałam to wszystko do czasu ale już moja cierpliwość się kończy wiem że kiedyś wybuchnę a nie chcę mężowi robić przykrości.Ale tak być nie może.Pomożcie co mam robić?
    • marzeka1 Re: Teściowa co robić? 09.05.11, 21:45
      To przestań się tak zachowywać, jakbyś rozumu nie miała. Dzieciak karmiony na siłę, dzieciak płacze, a ty jak mantrę powtarzasz: nie chcę mężowi przykrości robić. Znaczy wyszłaś za głupka, skoro widzi to i pozwala, ty widzisz i pozwalasz.A niby dlaczego masz coś takiego wytrzymywać? Powiedz jasno: to moje dziecko i nie zgadzam się na karmienie słodyczami tak małego dziecka i zabierasz je. KONSEKWENTNIE + rozmowa z mężem.
      • sierpniowa27 Re: Teściowa co robić? 09.05.11, 21:54
        dokladnie,nie wyobrazam sobie sytuacji by Tesciowa rzadzila moim dzieckiem...Miala swoje dzieci to mogla rzadzic;-)..Twoje dziecko Twoja sprawa..Nie rozumiem tez troche Meza...moj sam reaguje i zwraca uwage swojej Mamie jak przegina;-)....Tak jak napisala Poprzedniczka,dziecko placze,jest karmione czyms czego Ty nie chcesz a Ty sie przejumujesz uczuciami Meza?...Mysle, ze potrzeba szczerej rozmowy miedzy Wami..U mnie taka rozmowa oczyscila klimat;-)
        • marzeka1 Re: Teściowa co robić? 09.05.11, 22:00
          Dlatego problemem nie jest teściowa, jest, jaka jest- nie zmieni się; problemem jest brak umiejętności komunikowania tego czego się chce: nie umiesz tego robić ani ty, ani mąż. Przejmowanie w opisanej sytuacji samopoczuciem i przykrością lub nie męża- jest śmieszne.
    • joshima Re: Teściowa co robić? 09.05.11, 22:16
      zwyczajnaa napisała:

      >Wytrzymywałam to wszystko do czasu ale już moja cierpliwość się k
      > ończy wiem że kiedyś wybuchnę a nie chcę mężowi robić przykrości.Ale tak być ni
      > e może.Pomożcie co mam robić?
      Moja cierpliwość skończyłaby się już podczas pierwszej sytuacji. Będąc na Twoim miejscu zażądałabym od męża, żeby przedstawił mamie zasady ustalone przez Ciebie jeśli chodzi o dziecko (branie na ręce karmienie itp). Motywacją dla mojego męża jest to, że jeśli sam tego nie załatwi, ja jestem w takich komunikatach mało delikatna.

      Gdyby się teściowa obraziła, miałabym z głowy i odetchnęła z ulgą. Jak przełknie to trzeba pilnować przestrzegania zasad. Najważniejsze to znaleźć w mężu wsparcie i trzymać tę samą stronę.
    • calineczka_777 Re: Teściowa co robić? 10.05.11, 11:39
      zwyczajnaa, to co ze tesciowa nie chciala dziecka????? Co to kogo obchodzi? Wazne ze ty i twoj maz chcieliscie dziecko! To ty jestes matka a on jest ojcem. Dlaczego przymykasz oko na zachowanie zlej, pazernej na pieniadze tesciowej? Z taka tesciowa trzeba krotko: nie pozwalaj sobie wyrywac dziecko z rak, nie pozwalaj dawac dziecku jedzenia, ktorego ty nie akceptujesz, bo to TY jestes matka.

      >Wytrzymywałam to do czasu kiedy mały zaczął strasznie płakać ja nie mogłam do
      > ść do dziecka poczułam się jakby to ona była matką serce mi się krajało kiedy m
      > ały tak strasznie płakał a ja nie mogłam mu pomóc ale nie chciałam mężowi robić
      > przykrości bo to jednak jego mama.

      Ten fragment mnie powalil na kolana:-( Dziecko plakalo a ty piszesz, ze nie moglas mu pomoc, bo nie chcialas mezowi sprawic przykrosci. Co z ciebie za matka? (pytanie retoryczne) Dla dobrej matki powinno byc teraz wazne DOBRO DZIECKA a nie to czy tesciowa sie obrazi albo mezowi bedzie przykro. Dobra matka zabiera placzace dziecko od tesciowej i USPAKAJA dziecko. Dlaczego nie pomoglas wlasnemu BEZBRONNEMU dziecku, kiedy bylo mu zle i wyrazalo to glosno placzem????

      >Ostatnio nie pytając złożyła nam wizytę w po
      > rze obiadowej i oznajmiła że tak częściej będzie wpadać, przywiozła słodycze i
      > zaczęła karmić 7miesięczne dziecko bez pytania,no i oczywiście nikt do dziecka
      > nie mógł dość.

      Jak nikt nie mogl dojsc do dziecka? Twoja tesciowa jest o 20-30 albo i wiecej lat starsza od ciebie. Jesli slowa nie pomogly to wg mnie jako dobra matka powinnas uzyc SILY FIZYCZNEJ i odsunac tesciowa i wziac SWOJE WLASNE DZIECKO. Na koniec: nie chce cie straszyc, ale sa statystyki pokazujace, ze czesto dzieci ktorymi "opiekuje" sie matka od strony meza, a ktora jest niechetna swojej synowej, sa ofiarami dziwnych "wypadkow". Jakos tak sie zdarza, ze czesciej te "nielubiane" dzieci synowej zakrztuszaja sie, spadaja, lamia sie niz "ukochane" dzieci corki takiej pani. Te wypadki koncza sie czasami smiercia:-( Ta pani nienawidzi nie tylko ciebie ale i twoje malutkie dziecko. One nienawidzi was, bo zamkneliscie jej dostep do kasy(sama przeciez przyznala sie do tego). Juz sama taka postawa swiadczy, ze masz do czynienia z osoba pazerna, nastawiona materialnie, prawdopodobnie bez wiekszych uczuc wyzszych. Coz tacy ludzie istnieja ... Ale ja bym z obawy o zdrowie i zycie dziecka nie dawala jej dziecka do rak i urwalabym kontakty.
      • policjawkrainieczarow Re: Teściowa co robić? 16.05.11, 05:25
        >Dlaczego nie pomoglas wlasnemu
        > BEZBRONNEMU dziecku, kiedy bylo mu zle i wyrazalo to glosno placzem????

        bo nie chciała mężowi przykrosci robić przecie.
    • tully.makker Re: Teściowa co robić? 10.05.11, 11:43
      Miedzy robieniem przykrosci mezowi nieuprzejmym zachowaniem wobec jego matki a uleganiem babie we wszystkim jest mnostwo miejsca na uprzejme, ale asertywne egzekwowanie swoich praw. Wiec do dziela.
      • zwyczajnaa Re: Teściowa co robić? 10.05.11, 13:15
        Dziękuje Wam za rady troszkę podniosłam się na duchu.Ale powiem Wam że była sytuacja że w wieku4miesięcy nakarmiła mi dziecko owocami kiedy ja zareagowałam to były aluzje że ja posądziłam ją tak jakby chciała otruć małego.Ja rozmawiałam z mężem wielokrotnie na ten temat zresztą po słowach które uszłyszałam w ciązy chciałam zerwać z nią wszelakie kontakty ale niestety mąż jest tak za nią że przy jednej awanturze o mamusię jego zostawił mnie z synkiem na 3dni i siedział u mamusi.Więc mam też do przemyślenia kwestię naszego związku.A teraz najchętniej zerwałabym z nią kontakty i nie udostępniała dziecka a wiem że mój mąż na to nie pozwoli.Więc zaważy to na naszym związku ale dla mnie dziecko jest najważniejsze a dla niego moim zdaniem powinna być najważniejsza żona i synek.Nie chcę dawać jej dziecka bo po prostu jej nie ufam i nie mam zamiaru dłużej patrzeć na to wszystko a ja jako matka nie mogę nawet dość do dziecka.Zresztą dziecka którego sie wręcz wyrzekła.
        • mozambique Re: Teściowa co robić? 10.05.11, 14:21
          dla ciebie dziecko jest najwazniejsze ale dla twego meza najwazniejsza masz byc ty ???

          ciekawe podejscie do kwestii uczucia w ziwazku ...
        • tully.makker Re: Teściowa co robić? 10.05.11, 15:17
          jesli tesciowa zajmuje sie dzieckiem niezgodnie z zyczeniem rodzica - dziecka nie dawac. bez awantur, czy wyjasnien - nie i koniec.
        • znowuniedziela Re: Teściowa co robić? 10.05.11, 23:04
          Zwyczajna, czy Ty jestes poważna, czy niespełna rozumu?? Bo z tego, co czyta wynika, że jesteś upośledzona(wybacz, ale tak odbieram Twój post) i cierpisz na własna prośbę ,,,
          To głupota-nie chce robic rpzykrości ojcu dziecka-pozwalam zawłaszczyć dziecko nielubianej babie!! To chore. Ona karmi czym popadnie, a Ty sobie z boczku spokojnie cierpisz, pozwalasz cierpieć dziecku-bo ?? W imie czego pytam?? Dla kogo to robisz-dla faceta, czy dla wygody,żeby nie pokłocić się , żeby pomilczeć ? Jesteś niedojrzała do bycia matka-matka broni dziacko przed kazdym kto robi mu krzywdę , i potrafi zadbać o siebie !!!! Obudź się !!
        • mmk9 Re: Teściowa co robić? 11.05.11, 09:16
          zwyczajnaa napisała: a ja jako matka nie mogę nawet dość do dziecka.

          Trudno, muszę być niegrzeczna. Po trzecim razie nie powstrzymam się ;

          Nie piszemy "zeJszła", "naJszczała", ale jak najbardziej "doJsć", oczywiście w sensie "przemierzyć przestrzeń" , a nie "dosyć"
        • deodyma Re: Teściowa co robić? 13.05.11, 21:26
          Ja rozmawiałam
          > z mężem wielokrotnie na ten temat zresztą po słowach które uszłyszałam w ciązy
          > chciałam zerwać z nią wszelakie kontakty ale niestety mąż jest tak za nią że p
          > rzy jednej awanturze o mamusię jego zostawił mnie z synkiem na 3dni i siedział
          > u mamusi.Więc mam też do przemyślenia kwestię naszego związku.



          oj, to powinnas faktycznie przemyslec swoj zwiazek.
          na Twoim miejscu powiedzialabym, ze jak maz tak bardzo chce, niech wraca do mamusi.
          co to za chlop?
    • mama_myszkina Re: Teściowa co robić? 10.05.11, 13:59
      Teściowa zachowuje się jak terytorialna szympansica a Tobie brak asertywności. Asertywność to nie zaciskanie zębów i trzymanie dzioba w ciup ale umiejętność dbania o granice tak, żeby i wilk był syty i owca cała. Jeśli Ty komunikujesz swoje potrzeby w sposób uprzejmy, to jeśli teściowa się obrazi, to już jest jej problem, a nie Twój.

      Czyli podczas kolejnej wizyty kiedy teściowa zaczyna karmić mówisz> \O, fajnie,że mama przyniosła słodycze, dziękujemy. Ale u nas w domu mały nie je między posiłkami, więc jesli mama chce, to może zostawić na potem. Na pewno powiemy małemu,że to babcia przyniosła dla niego\.

      Jeśli teściowa o to zrobi szum, to wybacz, ale niech idzie i się obraża. Twoim zadaniem jest wychowywać dziecko i dbać o jego rozwój a nie robić dobrze zakompleksionej teściowej i synkowi, który chyba nie odciął pępowiny. Bo jakoś mało o nim piszesz i myślę, że jest całkowicie bierny.
      • mama_myszkina Re: Teściowa co robić? 10.05.11, 14:06
        właśnie doczytałam o mężu, który zostawil Cię na 3 dni. cóż, niedojrzali faceci trzymający się maminej spódnicy to chyba polska rzeczywistość, bo co drugi psot jest o tym, że mąż trzyma sztamę z teściową.

        ja upatruję przyczyny w tym, że w Polsce mężczyźni wędrują wprost od mamuni do żony. nie mieszkają sami, nie piorą sobie, nie gotują, nie płacą rachunków, nie sprzątają. są dziećmi, którym wydaje się, że zmieniły opiekunkę. Dodatkowo niestety często kobiety przyjmują postawę mamuś dbających o \misia\.

        na męża nie licz. nie wymagaj,żeby się postawił mamuni, bo on tego nie potrafi.
    • schere Re: Teściowa co robić? 10.05.11, 21:17
      U siebie w domu jesteś, a pozwalasz na takie chamskie udowadnianie "kto tu się zna na dziecku". Teściowej spokojnie i bez awantur powiedz, że dziecko nie jada na razie słodyczy. Obrazi się? Nie przyjdzie ze dwa tygodnie? I super, będzie spokój.
      Wyrywania dziecka to nawet sobie nie wyobrażam, wyrywa ci go z rąk? Jak na jakimś filmie wojennym? Dzieciak płacze a Ty siedzisz jak skrzywdzona mimoza, weź się w garść!
      Spokojnie i bez awantur powtarzaj w kółko "tak postanowiliśmy, bo to dla małego najlepsze" Z podkreśleniem tego: postanowiliśmy.
      A ty się dałaś zaszantażować trzema dniami u mamusi. Sam wrócił po tych trzech dniach, mama go pogoniła? Czy Ty się złamałaś i poprosiłaś "dla dobra dziecka"?
      Ogarnij się dziewczyno, porozmawij z mężem niech się zdecyduje, czy chce być dorosłym facetem czy wiecznym maminsynkiem.
    • rlena Re: Teściowa co robić? 11.05.11, 01:12
      Twoja rola jest ochrona dziecka, a nie meza czy tesciowej. Twoj maz powinien postawic granice, ktorych jego matka nie moze przekraczac. Zawsze, gdy pojawia sie w rodzinie nowa osoba, partnerka/zona czy dziecko rozpoczyna sie wakla o "terytorium". Niektorzy radza sobiez tym dobrze i rozwijaja pozytywne relacje, inni gorzej. Tak,czy inazej granice musza zostac wytyczone i przestrzegane.
    • s-orbona Re: Teściowa co robić? 11.05.11, 10:35
      Postaw granicę? Geez.
      • zwyczajnaa Re: Teściowa co robić? 11.05.11, 12:29
        On wrócił matka to się jeszcze cieszy kiedy on tam jeździ myślę że byłaby usatysfakcjonowana żeby jej synek wrócił w końcu miałby kto pomagać znowu finansowo.Ani razu kiedy tam był nie starała się nas pogodzić.Duży żal mam do niego bo moim zdaniem to jemu bardziej pasuje zwrócić uwagę w końcu to jego mama ale on widać nie ma zamiaru.A ja dłużej nie mam zamiaru patrzeć na to wszystko.
        • znowuniedziela Re: Teściowa co robić? 11.05.11, 15:44
          Uwazam Cie za nieodpowiedzialną osobę-czemu masz jej nie zwracać uwagi? Jestes chyba dorosła, matka i żona-masz prawo do godnego życia, anie obawy, by kogoś nie urazic-po raz kolejny pisze obudź się, bo bedzie za późno-masz zal do wszystkich, tylko nie do siebie samej, a to ty a wszystko prszymyslasz oko i pozwalasz-faceta nie ty masz zmienaic, tylko on sam sie ma zmienic, jesli tego nie robi-widocznie nie chce, Ty dzialaj nie patrzac na innych-czemu masz sie martwic jej uwagami i urazeniami ??
    • ylunia78 Re: Teściowa co robić? 11.05.11, 19:26
      Porozmawiać z mężem?
      Nie rozumiem,jak teściowa może karmić dziecko słodyczami,lub ono płacze,Ty jesteś w poblizu i nie możesz dziecka zabrać,przytulić itd.?Nie rozumiem.
      • irishprinces Re: Teściowa co robić? 12.05.11, 18:56
        A mnie się wydaje że to ten facet chyba nie dojrzał aby być mężem i ojcem,dopiero w sytuacji trudnej czasem kryzysowej okazuje się jacy jesteśmy naprawdę,facet założył rodzinę -żona+dziecko i to oni są teraz najważniejsi,nie sugeruje aby zrywać całkiem kontakty z mamą bo to jednak matka,ale co do dziecka to rodzice są od wychowywania,decydowania a dziadki od rozpieszczania ,jeżeli coś mi nie odpowiada mówie o tym głośno.A pozatym czytałam w poście autorki-ona nie chce tego dziecka,to co o zgode trzeba pytać gdy chce się posiadać potomstwo?To wasza decyzja -na całe życie ,ojcem i mamą jest się na całe życie.Nie daj rządzić swoim dzieckiem teściowej-ty jesteś najlepszą mamą na świecie dla tego dziecka.
    • deodyma Re: Teściowa co robić? 13.05.11, 21:21
      co znaczy, zde nie chcesz robic mezowi przykrosci???
      a maz to co, niemota jakas?
      widzi co sie dzieje i nie reaguje?
      wybacz, ale poki maz nie stanie po Twojej stronie i nie porozmawia z matka, bedzie gorzej.

Pełna wersja