emaciejka1
18.05.11, 21:57
proszęporadźcie co mam robić?! Znamy sie z mężem 8 lat ,od 3 jestesmy małżeństwem,mieszkamy razem 7 lat.Do tej pory między nami było niby ok,drobne kłótnie,sprzeczki,aż do dzisiaj...Mąż zawsze lubił piwo,pracuje w zk,wiadomo stres,dotego doszły nowotwory u obojgajego rodziców.Wiem,że to go nie usprawiedliwia,ale ostatnio więcej zaczął pić.Próbowałam z nim rozmawiać,mowiłam że syn (3 latka) bardzo go potrzebuje,że mi brakuje mojego" dawnego męża",czulego,troskliwego,że jego rodzice tez go potrzebuja.Nie tylko wymagałam,wie ze na mnie zawsze moze polegać,że jestem obok.Dzis choc prosiłam zeby nie jechał,zrobił swoje i pojechał na zakładowe zawody.Przyrzekał,że nie będzie pił...niestety zawiódł.po raz kolejny.zapytałam tylko dlaczego i zaraz tego pożałowałam.Zaczelo sie pieklo.Krzyki,wyzwiska i rekoczyny...dostałam z pięsci po głowie,co najgorsze uderzyl tez niechcacy synka,zdemolowal pokoj i wyszedl.Mam dosyć,szkoda mi dziecka,wytłumaczyłam mu ze tata zrobił to niechcacy i nie jest na niego zły,ale co dalej?Co robić?odejsc póki synek jest maly i lepiej to zniesie?Boję sie co bedzie jutro?Nie mam w nikim wsparcia,sama pochodze z rozbitej rodziny i zawsze marzylam i wierzyłam ze moja bedzie inna.To tak boli.Kocham go i jednoczesnie nienawidze za to co zgotoawal Malemu.Dziekuje ze przynajmniej pokrótce moglam sie wypłakac.