Mieszkanie z bratem

13.06.11, 10:44
Witam,
Otóż ma taki problem: Rok temu wynająłem kawalarkę razem z moim bratem. Umówiliśmy się że ja będę płacił 3/4 opłat a on 1/4 gdyż jeszcze nie pracy która pozwoliła by mu na płacenie większej ilości pieniędzy. Mieszkało by się z nim całkiem nieźle gdyby nie fakt, że mój brat potrafi być bardzo chamski. Sprawy związane z mieszkanie zazwyczaj zlewa, ja muszę umawiać się z właścicielem żeby zapłacić pieniądze, dokonywać napraw itd. Gdy mu o tym mówię zaczyna mnie obrażać. Dodatkowo zupełnie nie potrafi lub nie chce sprzątać. Jak go proszę o sprzątniecie to zazwyczaj robi to tak, że sam wolę zrobić porządek. Gdy mu o tym mówię to mi wypomina że sam robię bałagan (co generalnie jest prawdą tyle że ja sprzątam po sobie). Raz gdy go poprosiłem żeby zrobił porządek za mnie bo nie miałem czasu ogarnąć mieszkania powiedział mi że nie będzie sprzątać po mnie. Na prawdę zaczyna mnie ta sytuacja denerwować gdyż nie dość, że płacę większość czynszu to jeszcze ja muszę dbać o mieszkanie i sprzątać większą część bo po prostu on nie chce lub nie potrafi tego zrobić porządnie.
I szczerze mówiąc się zastanawiam czy problem jest we mnie i może powinienem wyluzować, czy może jednak mam rację i mój brat jest po prostu egoistą? Czy mam prawo rządać od niego trochę więcej chociażby ze względu na fakt, że to ja pokrywam większość czynszu?
Co myślicie o tej sytuacji?
    • znowuniedziela Re: Mieszkanie z bratem 13.06.11, 11:06
      To chyba oczywiste, wywalić brata i mieszkać samemu.
      • rosapulchra-0 Re: Mieszkanie z bratem 13.06.11, 11:42
        Popieram.
        Jesteś bratem czy służącym i sponsorem w jednej osobie?
    • blue_romka Re: Mieszkanie z bratem 13.06.11, 12:00
      Wyprowadź brata.
      Swoją drogą to dziwne, że wychowywaliście się razem, a nie wiedziałeś, że na brata nie można liczyć, ma skłonności do wyzwisk i jest bałaganiarzem.
    • attiya Re: Mieszkanie z bratem 13.06.11, 12:11
      zrezygnuj z mieszkania i wynajmij mniejsze ale sama
      albo umów się z właścicielem, że jak brat się wyprowadzi, to wrócisz do tego mieszkania
      rozmowy z bratem raczej nie wiele dadzą
    • joshima Re: Mieszkanie z bratem 13.06.11, 12:45
      No cóż, brat bratem, ale ja bym tam nie chciała mieszkać z kimś jeśli jest to dla mnie wysoce niekomfortowe i to nie ważne po czyjej stronie leżałaby przyczyna. Na Twoim miejscu usiadłabym z bratem do poważnej rozmowy i ustaliła pewne żelazne zasady, a jak nie to droga wolna. IMO ponieważ ponosisz większość kosztów utrzymania mieszkania masz prawo ustanawiać zasady. A brat ma prawo co najwyzej je negocjować.
      • verdana Re: Mieszkanie z bratem 13.06.11, 14:49
        Niezaleznie od tego, czy brat jest bałaganiarzem i pasozytem, czy osobą nie przejmującą się byle czym i wyluzowaną, czy Ty jesteś pedantem i nudziarzem, czy człowiekiem porzadnym i dbającym o brata - po prostu nie pasujecie do siebie. Możecie kazdy oddzielnie być super, ale razem mieszkać nie mozecie i tyle.
        Ustal z bratem, co dalej. Tu sporo rzeczy może być istotne. nie jest to Twoje mieszkanie, nie wiem, czy masz kasę na płacenie 100%. Nie bardzo też możesz brata wywalić z dnia na dzień, to nie przypadkowy znajomy. Usiadzcie, porozmawiajcie i postarajcie sie zamieszkkać oddzielnie jak najszybciej.
        • next_rnd Re: Mieszkanie z bratem 13.06.11, 15:17
          No właśnie ja z bratem dogaduje się całkiem nieźle... z wyjątkiem kwestii dotyczących sprzątania, organizacji itd. Szczerze mówiąc wolał bym żeby się nie wyprowadzał z drugiej strony czasem czuje się właśnie jak taki służący jak już ktoś wspomniał. Dlatego zależy mi na tym żeby dojść do prawdy czy to ja przesadzam czy on. Bo jeśli ja to może czas coś zmienić u siebie. Jeśli on to niestety wątpię żeby to zrozumiał i próbował się zmienić tak więc wtedy pozostaje wyprowadzka.
          • joshima Re: Mieszkanie z bratem 13.06.11, 15:32
            next_rnd napisał:

            > No właśnie ja z bratem dogaduje się całkiem nieźle... z wyjątkiem kwestii dotyc
            > zących sprzątania, organizacji itd. Szczerze mówiąc wolał bym żeby się nie wypr
            > owadzał z drugiej strony czasem czuje się właśnie jak taki służący jak już ktoś
            > wspomniał. Dlatego zależy mi na tym żeby dojść do prawdy czy to ja przesadzam
            > czy on.
            No cóż. W Twoim opisie sytuacji ja nie dopatrzyłam się niczego nadzwyczajnego w Twoim zachowaniu. Co więcej mam wrażenie, że brat ma bardzo roszczeniową postawę.
            • verdana Re: Mieszkanie z bratem 13.06.11, 15:46
              Nie dojdziesz "prawdy", chyba, ze Ty uznajesz, ze codziennie trzeba myć podłogi, a okna co tydzień, a brat uwaza, ze brudne skarpetki i otwarta puszka szprotek sprzed tygodnia obok talerzy z obiadem to norma.
              Ludzie mają bardzo różną wrazliwość na bałagan. I to jest raczej trudne do zmiany. tam, gdzie jeden widzi straszliwy nieporzadek i brud, inny może idzeć perfekcyjnie sprzatnięty pokój. I uwazać, ze sprzatanie go nadal jest zajęciem idiotycznym, wobec tego sprzątać ma perfekcjonista.
              I często nie mozna obiektywnie powiedzieć, kto ma rację.
              • next_rnd Re: Mieszkanie z bratem 13.06.11, 15:57
                Ja bynajmniej nie jestem pedantyczny, mój brat z resztą także. Nie przeszkadza mi bałagan jak on robi i ja sam generuje bałagan. Niestety co miesiąc mam właściciela mieszkania na głowie a wtedy mieszkanie musi być czyste. I ten raz w miesiącu trzeba wszystko ładnie sprzątnąć i osobista próg od którego zaczyna się bałagan nie ma znaczenia.
                I właśnie tu jest problem. Ja potrafię się wziąć ten raz w miesiącu posprzątać wszystko, mój brat zazwyczaj to zlewa, sprząta niedokładnie, tak że ja i tak sam to muszę ogarnąć. Do tego gdy go poprosiłem raz żeby ogarnął coś co ja pozostawiałem odmawia mi, gdyż on nie będzie sprzątał mojego syfu. Ja sam musiałem kilka razy sprzątać za niego bo akurat dziwnym trafem wtedy gdy przychodzi właściciel, on gdzieś znika.
                • verdana Re: Mieszkanie z bratem 13.06.11, 16:24
                  Czyli problem sprowadza się do jednego wydarzenia w miesiącu.
                  Proponuję zrzucić się na panią do sprzatania i dalej szczęśliwie mieszkać razem.
Pełna wersja