Jak pomóc temu dziecku

16.06.11, 20:22
Chciałabym w jakiś sposób pomóc dziewczynce lat 15, córce mojego byłego już kolegi.
Kolega wychowywał ją sam, bo jego pierwsza żona zmarła 10 lat temu. Jakiś czas temu związał się z kobietą i mieszkali przez ok rok razem tzn on, ona, jego córka i jej dwóch synów. Niestety po jakimś roku kobiecie dziewczynka zaczęła przeszkadzać. Nie będę się rozpisywać na ten temat ale zakończyło się na tym, że ten kolego wyrzucił swoją córkę z domu. Dziewczynka zamieszkała z babcią, on przez kilka miesięcy dał na jej utrzymanie tylko 200zł i ani razu się z nią nie spotkał. Dziewczynka dobrze dogaduje się z babcią i wszystko byłoby ok gdyby nie fakt, że mają bardzo trudną sytuację finansowa i mieszkaniową - pokój z kuchnią i do tego chory mąż babci, który praktycznie nie wstaje z łóżka. Namawiam tą babcię żeby wystąpiła o ustanowienie dla małej rodziny zastępczej w swojej osobie oczywiście ale ona się boi, że ze względu na tę właśnie sytuację mieszkaniową i materialną małą zabiorą do domu dziecka. Czy może tak być, co jeszcze można zrobić w tej sytuacji, pordżcie?
    • joshima Re: Jak pomóc temu dziecku 16.06.11, 20:30
      No chyba pierwsze co to powinna wystąpić o alimenty.
      • klara_78 Re: Jak pomóc temu dziecku 16.06.11, 20:37
        No ale najpierw musi mieć chyba ustanowioną opiekę prawnę nad dzieckiem. Ojciec cały czas jest jej prawnym opiekunem.
        • joshima Re: Jak pomóc temu dziecku 16.06.11, 20:45
          klara_78 napisała:

          > No ale najpierw musi mieć chyba ustanowioną opiekę prawnę nad dzieckiem.
          Ale to dziecko samo nie może wystąpić? Znajomy mojej mamy a właściwie syn znajomych, właśnie nastoletni, po śmierci matki chciał ojca pozwać o alimenty. Ojciec stał się zupełnie niewydolny wychowawczo i zostawiał chłopaka bez środków do życia. Np nie kupował jedzenia i nie dawał pieniędzy na jedzenie, bo sam jadał poza domem. Nie wiem jednak jak się potoczyła sprawa bo straciliśmy z nim kontakt.

          W każdym razie trzebaby było obadać jakie sa pod tym względem możliwości.
        • morekac Re: Jak pomóc temu dziecku 17.06.11, 14:03
          Nie wiem, czy dziecko nie powinno wystąpić do sądu o przyznanie kuratora sądowego i alimenty od ojca na siebie.

          Art. 98. § 1. Rodzice są przedstawicielami ustawowymi dziecka pozostającego pod ich władzą rodzicielską. Jeżeli dziecko pozostaje pod władzą rodzicielską obojga rodziców, każde z nich może działać samodzielnie jako przedstawiciel ustawowy dziecka.
          § 2. Jednakże żadne z rodziców nie może reprezentować dziecka:
          1) przy czynnościach prawnych między dziećmi pozostającymi pod ich władzą rodzicielską;
          2) przy czynnościach prawnych między dzieckiem a jednym z rodziców lub jego małżonkiem, chyba że czynność prawna polega na bezpłatnym przysporzeniu na rzecz dziecka albo że dotyczy należnych dziecku od drugiego z rodziców środków utrzymania i wychowania.
          § 3. Przepisy paragrafu poprzedzającego stosuje się odpowiednio w postępowaniu przed sądem lub innym organem państwowym.

          Art. 99. Jeżeli żadne z rodziców nie może reprezentować dziecka pozostającego pod władzą rodzicielską, reprezentuje je kurator ustanowiony przez sąd opiekuńczy.
          • joshima Re: Jak pomóc temu dziecku 17.06.11, 14:11
            O no, konkrety. Czyli dobrze mi się wydawało, że to jest możliwe.
          • demonsbaby Małoletni nie może samodzielnie bronić swoich praw 18.06.11, 10:14
            W postępowaniu karnym albo cywilnym może jedynie występować jako świadek.
            Przytoczony zapis - o ustalenie kuratora - ma raczej związek z sytuacją, kiedy rodzice pozbawieni zostali praw lub organ, któremu zgłoszono nieprawidłowości w rodzinie, tzn. prokurator przy dochodzeniu przeciwko rodzicom lub opieka społeczna, posiadająca zakres kompetencyjny wywiadu środowiskowego i kierowania podległych spraw pod orzecznictwo sądowe w przypadku nieletnich i małoletnich, prowadzi dochodzenie w danej sprawie.

            Czyli dziecko samodzielnie o ustalenie kuratora wystąpić nie może. Może poprzez zgłoszenie odpowiednim organom dochodzić swoich praw.

            Przede wszystkim pan tatuś dostaje w tym przypadku działę pod tytułem "porzucenie i zaniedbanie dziecka" a w związku z tym, że nie jest zagrożone życie i zdrowie dziecka nie będzie miał zarzutów karnych - ale pozbawiony praw rodzicielskich zostanie z miejsca.

            Nie jest tak, że opieka będzie dążyć do pozbawienie możliwości babci nad opieką. Najpierw kierowane jest zapytanie właśnie do rodziny najbliższej.
            Jeżeli dziewczyna ma swój pokoik, mały skromny - ale swój, nie jest niedożywiona, ma dostęp do opieki lekarskiej, ma dostęp do nauki i pomocy naukowych, nie jest zmuszana do wykonywania czynności pielęgnacyjnych wobec dziadka, to babcia przy skromnych dochodach może spokojnie występować o opiekę zastępczą.
            Alimenty od tatusia w trybie natychmiastowym z uwzględnieniem okresu kiedy dziecko porzucił i dodatek na rodzinę zastępczą.
            Sprawę skierować do opieki społecznej.
    • garibaldia Re: Jak pomóc temu dziecku 16.06.11, 20:50
      Zapytaj u prawnika, przy Mopsach, Gminach, Centrach pomocy rodzinie, bywają bezpłatne porady. Rozeznaj sytuację co można zrobić. Ojciec który wyrzuca z domu 15latkę to kawał h... , przede wszystkim on nie ma prawa wyrzucić dziecka małoletniego i zostawić bez środków do życia.... Może trzeba temu ojcu mocno nagadać do słuchu.?
      • klara_78 Re: Jak pomóc temu dziecku 16.06.11, 21:00
        "Ojciec który wyrzuca z domu
        > 15latkę to kawał h... , przede wszystkim on nie ma prawa wyrzucić dziec
        > ka małoletniego i zostawić bez środków do życia.... Może trzeba temu ojcu mocn
        > o nagadać do słuchu.?"

        Zgadzam się z Tobą że to kawał h... Niestety nagadanie nie przynosi rezultatów, już nawet wszyscy znajomi się od niego odwrócili, jest pod wielkimwpływem swojej obecnej kobiety.
        • zuzi.1 Re: Jak pomóc temu dziecku 17.06.11, 09:56
          to przynajmniej na takiego h... powinno się nasłac jakichs osiedlowych zbirów, żeby mu porządnie skórę przetrzepali...wrrrrrr, takich dupków niestety jest pewnie wielu....że już o tej macosze nie wspomnę... niezła k...
        • rosapulchra-0 Re: Jak pomóc temu dziecku 18.06.11, 09:43
          A z kobietą ktoś rozmawiał?
    • bazia8 Re: Jak pomóc temu dziecku 16.06.11, 21:12
      wejdź na forum pomocne emamy, tam dziewczyny są zorientowane w sprawach alimentów, pomocy społecznej itepe
      forum.gazeta.pl/forum/f,615,Pomocne_emamy.html
    • kropeczka455 Re: Jak pomóc temu dziecku 16.06.11, 22:45
      Czy dziewczynka ma rentę po mamie??
      Może wspaniałomyślny "tatuś" zagarnia ją dla siebie.
      Temu facetowi i jego nowej babie powinien grozić za coś takiego kryminał .
      • joshima Re: Jak pomóc temu dziecku 17.06.11, 09:53
        kropeczka455 napisała:

        > Czy dziewczynka ma rentę po mamie??
        > Może wspaniałomyślny "tatuś" zagarnia ją dla siebie.
        > Temu facetowi i jego nowej babie powinien grozić za coś takiego kryminał .
        A może grozi, tylko trzeba to zgłosić gdzie trzeba.
        • klara_78 Re: Jak pomóc temu dziecku 17.06.11, 12:56
          Z tego co się orientuje, to nie pobiera renty po mamie, niestety nie niewm dlaczego. Ojciec bierze tylko zasiłek dla samotnych ojców ok 100 zł
          Babcia już dawno by to zgłosiła, tylko boi się, że ze względu na kiepskie warunki mieszkaniowe małą zabiorą do domu dziecka jak cała machina ruszy, i tu jest właśnie problem...
          • morekac Re: Jak pomóc temu dziecku 17.06.11, 14:52
            To, co robi (a właściwie to, czego nie robi) tatuś kwalifikuje go do wsadzenia go do paki (jako że dziecko żyje w niedostatku po prostu). Może uświadom to swojemu byłemu koledze? Być może pan będzie płacił alimenty w przyzwoitej wysokości dobrowolnie.
            Poza tym zasięgnęłabym języka w szkole dziewczynki, co można zrobić w takiej sytuacji.

            BTW: Jeśli mama nie pracowała, to renty może po prostu nie być.
          • rosapulchra-0 Re: Jak pomóc temu dziecku 18.06.11, 09:46
            Nie zabiorą tak szybko, widziałam warunki pewnej mieszkania pewnej babci, która miała pod swoją opieką wnuczkę. Maleńki pokoik z wydzieloną częścią kuchenną, woda na korytarzu, ubikacja na podwórku. Tak są jeszcze takie mieszkania w Warszawie.
          • demonsbaby Re: Jak pomóc temu dziecku 18.06.11, 10:27
            klara_78 napisała:

            > Z tego co się orientuje, to nie pobiera renty po mamie, niestety nie niewm dlac
            > zego.
            Należałoby wyjaśnić, dlaczego. Jeżeli matka przepracowała jakiś staż, to miała prawo do emerytury / renty. Chyba, że nigdy nie była zatrudniona.
            prawo do renty i jej wysokość
          • demonsbaby Re: Jak pomóc temu dziecku 18.06.11, 10:38
            klara_78 napisała:


            > Babcia już dawno by to zgłosiła, tylko boi się, że ze względu na kiepskie warun
            > ki mieszkaniowe małą zabiorą do domu dziecka jak cała machina ruszy, i tu jest
            > właśnie problem...
            Jak pisałam wcześniej - musiałby być warunki mieszkaniowe bardzo złe. Jeżeli dziewczyna ma swój kąt u babci, osłonięty prywatnością i jak pisałam wcześniej podstawowe potrzeby są zaspokajane - to babcia nie ma powodów do zmartwień. Ponieważ pan tatuś dopuścił się porzucenia i zaniedbania dziecka - zostanie pozbawiony praw. Pierwszym krokiem jest wówczas skierowanie zapytania do rodziny najbliższej o wykonywanie opieki zastępczej i tu jeśli babcia zgłosi opiece swoje problemy i obawy z pewnością ci nie zadziałają na szkodę babci i wnuczki. Tym bardziej, że dziewczyna będzie przesłuchiwana w sądzie na okoliczność wykonywania dotychczasowej opieki przez babcię, a jej zdanie i opinia dla sądu będą kluczowe.
    • karigi Re: Jak pomóc temu dziecku 17.06.11, 16:22
      Dom Dziecka zawsze jest dla sądu ostatecznością. Jeśli istnieje rodzina dziecka, która deklaruje chęć zaopiekowania się, i nie ma w niej wyraźnej patologii, sąd nie będize robił problemów. Przerabiam właśnie taki przypadek z 16letnim chłopcem - obecnie mieszka w 1 pokoju z ciocią i wujkiem, wystąpili o prawo do opieki, sąd nie robi żadnych problemów. Ocena pracownika MOPS była b. pozytywna. Także warunki mieszkaniowe nie stanowią głównej i jedynej przesłanki decydującej o przyznaniu opieki.
      I teraz ważne: dziecko w tym wieku, a właściwie - małoletni - ma prawo wypowiedzieć się w kwestii miejsca zamieszkania i sąd liczy się z jego zdaniem. Dziewczyna ma 15 lat, i w pewnym zakresie może już samostanowić o sobie. Ma prawo wybrać, gdzie chce mieszkać i sąd weźmie to pod uwag. Poza tym , wierzcie - piętnastolatka nikt nie bedzie chciał oddać do domu dziecka - robi się to tylko w naprawde ekstremalnych przypadkach.
      Pozdrawiam:)
Pełna wersja