anastazja-only
20.06.11, 22:15
Czesc prosze Was o pomoc, rady i ocene sytuacji. Z gory dziekuje. Wiec opisze moja sytuacje. Jestesmy po slubie 7 lat. Chodzi mi o zachowanie mojego meza. Maz byl spokojnym czlowiekiem, ale od czasu kiedy dostal prace za granica w swoim zawodzie nabral duzej pewnosci siebie i odwagi. Wyjechalam razem z mezem, dzieci jeszcze nie mamy. Gdy mieszkalismy w Polsce maz liczyl sie ze mna i duzo rzeczy robilismy wspolnie np. wyjscie ze znajomymi itp.., ale od kiedy z nim wyjechalam i mieszkam za granica nie szanuje mnie. Ja nie moge tutaj podjac pracy, poniewaz nie dostalam pozwolenia na prace, wiec prawda jest taka, ze sama nie dam rady finansowo. Maz zaczal robic to co chce i to co powie to tak ma byc. Sytuacja wyglada tak, ze np mamy zaplanowany wyjazd, a wystarczy, ze zadzwoni do niego kolega i maz mi oznajmia, ze wychodzi dzisiaj z kolega na obiad lub piwo. W ogole nie liczy sie z tym, ze ja juz jedzenie i rzeczy mam spakowane i gotowe na wyjazd. Pozniej mnie przeprasza i mowi, ze wie ze zle robi, ale w koncowym rezutacie i tak pojdzie do kolegow. Nie wiem co mam zrobic, aby on zaczal sie ze mna liczyc. Przyznaje, ze pochodze z biedniejszej rodziny i nie mam za bardzo do czego wrocic. Myslalam, ze moze jak zrobie cos dla siebie i np. zapisze sie na kursy jezykowe to zacznie sie ze mna liczyc. Ostatnio zapisalam sie na aerobik i do tego zajmuje sie domem. W Polsce ukonczylam studia i pracowalam w biurze, ale nie mam juz powrotu, bo moje miejsce zajal ktos inny. Nie wiem co zrobic, aby maz zaczal sie bardziej ze mna liczyc? Pozdrawiam