Mamy pomóżcie...

25.06.11, 17:54
Mój partner zginął w śmiertelnym wypadku w pracy, byłam wówczas w 4. miesiącu ciąży. Był ubezpieczony, pracował legalnie. Dziecko urodziło się żywe. Uzyskałam ojcostwo ( testy DNA, krew z prokuratury), pod koniec czerwca wyrok uprawomocni się. Kto powinien skompletować dokumentację do renty wypadkowej i jednorazowego odszkodowania, pracodawca? Czy ja w imieniu małoletniej córki? A może sąd w wydziale rodzinnym? Rodzina zmarłego nie udostępni mi ostatniego świadectwa pracy ani protokołów, firma przestała istnieć ( mam pozostałe świadectwa, ponad 10 letni staż pracy, zginął w wieku 35lat) zostałyśmy same na świecie bez świadczeń. Odprawę pośmiertną wraz z ostatnim wynagrodzeniem odebrali jego rodzice, nie dostałam nic. W sądzie "zataili", że mamy dziecko, że w ogóle istnieje... Czy pieniądze z OFE otrzymuje się na konto w filarze czy "do ręki"? Sprawa o ojcostwo trwała aż 7 miesięcy... Proszę o pomoc.
    • doto1234 Re: Mamy pomóżcie... 26.06.11, 01:23
      Mogę wspomnieć tylko o uposażeniu z filara OFE, niestety nie znam się na pozostałych sprawach, może najlepiej zapytać prawnika, są nawet porady prawne przez internet...
      Jeżeli chodzi o filar, najlepiej oczywiście też sie zapytac u źródła, czyli w tym OFE, do którego należał ubezpieczony. Generalnie jest tak, że 100% dostaje osoba uposażona, czyli wskazana przez ubezpieczonego. Wówczas jeśli uposażony/a jest w wieku emerytalnym (lub na emeryturze - dokłądnie nie wiem), to dostaje gotówkę lub jeśli jest młodsza to dostaje składki na swoje konto w funduszu emerytalnym. Wyjątkiem jest to, że jeśli zmarły zawarł związek małżeński, zgłosił ten fakt do ubezpieczyciela oraz była wspólność ustawowa małżeńska to małżonka mimo, że nie jest osobą uposażoną, może zdecydować sama czy chce 50% wartości składek (odprowadzonych od daty ślubu) na swoje konto emerytalne czy całe 100% ma dostać ewentualnie osoba uposażona np. w gotówce (ale czy to się opłaca, zależy od relacji osób "powiązanych", bo jak się pojawiają pieniądze, to zdarza się że niektórzy ludzie serca tracą)... Cóż, czasem niestety nie wszyscy myślą co może sie zdarzyć, gdy ich zabraknie, zwłaszcza jeśli pozostaną takie maleńkie dzieci... Pozdrawiam i życzę dużo siły...
      • gosiula74 Re: Mamy pomóżcie... 27.06.11, 10:20
        Wydaje mi sie ,że zarówno ta odprawa ,jaki wynagrodzenie należa sie Twojemu dziecku.
        Nie chce wprowadzać w błąd ,ale powinnaś przeprowadzić sprawę spadkową i na tej podstawie ążdac zwrotu tych świadczeń.
        Poza tym jeśli chodzi o OFE ,to u mnie mimo prezprowadzonej sprawy ,musialam dla córki osobno powołac kuratora na jej częśc wypłaty .tak zazyczył sobie fundusz.
        Mój mąz nie miał podanej osoby uposazonej ,wiec dziedziczyłyśmy z córką po połowie ,z tym,że jej cześc dostepna była gotówką ,a moja przelana na konto emerytalne.
        • smutna_26 Re: Mamy pomóżcie... 29.06.11, 22:33
          Mnie też się wydaje że zarówno odprawę jak i ostatnie wynagrodzenie powinna dostać Twoja córka a nie rodzina Twojego partnera. Gdyby nie było Waszej córeczki to dziedziczyłaby jego rodzina ale mała jest i im się nic nie należy. Też myślę że powinnaś zacząć od przeprowadzenia postępowania spadkowego tym bardziej że ojcostwo juz masz udowodnione. Nie daj im się. Masz prawo do tych pieniędzy. Jeżeli chodzi o fundusz emerytalny to ja miałam tak że połowę środków fundusz przelał na moje konto emerytalne a pozostałą część dostałam w gotówce z tym że połowa tej części była na mnie a połowa na córkę. Czy potrzebny jest kurator czy nie to już chyba zależy od danego funduszu bo ja nie musiałam go ustanawiać. OFE ma 3 m-ce na wypłatę pieniędzy. Z tego co wiem to zawsze pieniądze dostaje osoba uposażona. Jeżeli Twój partner miał w pracy grupowe ubezpieczenie to zakład pracy musi podbić kilka dokumentów potrzebnych do wypłaty świadczenia z takiego ubezpieczenia a Ty musisz dostarczyć akt zgonu i inne dokumenty związane z wypadkiem jeżeli je posiadasz bo po tym co piszesz wydaje mi się że ma je jego rodzina. Jeżeli było takie ubezpieczenie i Ty byłaś uposażona to pieniądze należą się Tobie a Wasza córeczka powinna dostać pieniądze z tej polisy z tytułu osierocenia. Jeszcze jedno - córeczce jak najbardziej należy się renta rodzinna i jeżeli jeszcze tego nie zrobiłaś to składaj wniosek jak najprędzej choćbyś miała jeszcze przez kilka miesięcy kompletować dokumentację bo Zus musi potem rentę nadpłacić od dnia złożenia wniosku. Życzę dużo siły, wytrwałości i powodzenia i trzymam kciuki żeby udało Ci się wszystko pozytywnie załatwić. Trzymaj się.

          ps. Ja byłam w 3 m-cu ciąży kiedy zmarł mój mąż :(
          • luck29 Re: Mamy pomóżcie... 10.07.11, 13:02
            Witaj, jestem w podobnej sytuacji co Ty. Mój narzeczony zmarł nagle gdy byłam w 6-m miesiącu ciąży. Synek urodził się zdrowy i jest jedynym spadkobiercą po swoim tacie. Oczywiście przeprowadzaliśmy cały proces ustanowienia ojcostwa aby potwierdzic,iż nasz synek jest jedynym spadkobiercą. To co mogę Ci poradzic to w każdej instytucji, banku, sądzie złóż jak najszybciej pisma o prawomocnym spadkobierdcy czyli Waszej córeczce. Rodzina Twojego partnera jeśli po jego śmierci szybciutko pozamykała konta i pobrała pieniądze to zrobiła to bezprawnie i od każdego takiego wyroku sądu musisz się odwołac ( zakwestionowac go ). Wszystko będą musieli zwrócic Twojej córeczce, chyba że Twój partner pozostawił testament bądź pouposażał konkretne osoby w bankach, OFE, etc. Jeśli nie było testamentu i uposażenia - wszystko co należało do niego teraz nalezy do Waszej córeczki. I walcz o to. Życzę powodzenia i trzymam kciuki bo załatwienia jest masa....... pozdrawiam
      • weronika1607 Re: Mamy pomóżcie... 11.07.11, 21:55
        Witam. Mój mąż zapomniał zgłosić do OFE fakt że zawarł związek małżeński (zresztą ja do swojego też) i nie ma tam podanych żadnych osób uposażonych. Mamy 2 dzieci. Czyli wszystko pewnie przepada?
        • kasik2222 Re: Mamy pomóżcie... 12.07.11, 08:59
          ni, nic nie przepada. Jak nie ma osoby uposażonej, to pieniązki biorą spadkobiercy, czyli Ty i dzieci. zanieś do ofe akt slubu i akty ur. dzieci, dopytaj u nich co jeszcze
Pełna wersja