hartof
05.07.11, 12:23
Spotkaliście się z takim zachowaniem?
Mam znajomą z którą się lubimy i często kontaktujemy, ale kolejny raz obserwuję u niej dziwną reakcję.
Otóż kupowałam meble do swojego mieszkania, ona również zmieniała meble u siebie w salonie. Ona się jeszcze zastanawiała a mnie ogromnie ale to ogromnie podobały się pewne meble i głośno się nimi zachwycałam-były jednak dla mnie za drogie więc ich nie kupiłam. Za to ona kupiła właśnie te, które mnie się podobały, błyskawicznie się na nie zdecydowała. Jakiś czas potem pokazała mi piękne i drogie stylowe wazony. Wszystkie jej się podobały. Mnie jeden z nich podobał się zdecydowanie najbardziej, stwierdziłam, że właśnie taki widzę idealny do mojego mieszkania. Okazało się, że koleżanka kupuje właśnie ten. Takich sytuacji było już kilka.
Mnie to właściwie niespecjalnie rusza, bo nie rywalizuję z nikim na lepsze-gorsze posiadanie. Nie muszę kupić czegoś, co się podoba komuś innemu ale go nie stać. Jak coś mi się naprawdę spodoba i będę miała na to kasę to to kupię bez względu na opinię innych o tym przedmiocie, owszem podpieram się radą znajomych gdy sama nie mam zdania a szybko potrzebuję coś kupić.
Nie mam też wybitnego gustu, żeby podejrzewać iż wybór koleżanki podyktowany jest podpatrywaniem mojego stylu. ;)
Czy to szukanie okazji do "bycia lepszą" i pokazania się lub rywalizacji?
Jest to dla mnie z lekka zabawne. Bo nie ma we mnie zazdrości o te rzeczy, nie rozumiem więc skąd takie dążenie. Ja dla znajomych raczej jestem dobroduszna i ustępliwa, potrafię z czegoś zrezygnować jeśli się to bardzo podoba koleżance byle jej sprawić przyjemność, ba, nawet rozdam innym nie zostawiając nic sobie- to akurat nie jest dobre :)))
nie rozumiem więc tego dążenia "tobie się podobało? więc ja to będę miała".
Ciekawa jestem czy spotykacie się z takimi zachowaniami w swoim otoczeniu i jak myślicie z czego to może wynikać. Ja się na razie z tego śmieję ale..?