Czy ja przesadzam?

21.07.11, 10:55
Proszę o poradę, już sama nie wiem czy podchodzę do sprawy zbyt emocjonalnie, czy jednak prawidłowo.
Wczoraj byliśmy z dziecmi i mężem na placu zabaw, na chwilę odeszłam. Gdy przyszłam, mąż rozmawiał przez telefon z jakąś Moniką. Zapytałam go kim jest ta Monika. Powiedział, że jak on jeździ po zakupy do Makro, to tam jest stoisko z kurczakami i jakimiś bułkami i ona tam sprzedaje to jedzenie. A on jak jest głodny, to tam sobie kupuje. Monika ma 18 - 19 lat i jest piękna, co oznajmił z zachwytem w oczach. No dobrze, piękna, to piękna - pomyślałam. Ale dlaczego wymieniliście się numerami telefonów? - zapytałam. A bo w resturacji, którą on prowadzi w sierpniu jest wesele i szukał kelnerki i zaproponował jej pracę na tę jedną noc i czy w ogóle ja wiem jak trudno jest znaleźć taką "dorywczą" kelnerkę, bo kazdy chciałby pracować na stałe. Ok, rozumiem ten argument, ale nie rozumiem co to za kryterium - że jest piękna. I w ogóle jak mu przyszedł ten pomysł do głowy? Pytam więc: a widziałeś ją w pracy kelnerki? Jak podaje? Zawsze mówisz, że kelnerzy w Polsce są nieprofesjonalni a sam zatrudniasz sprzedawczynię kurczaków? Bo jest ładna?
No i co? Obśmiał mnie a potem się obraził, nie odzywa się i traktuje mnie jak powietrze.
Czy zareagowałam zbyt nerwowo czy faktycznie jest to dziwna sytuacja?
    • verdana Re: Czy ja przesadzam? 21.07.11, 10:57
      Dla mnie dziwność zaczyna się od pytania, z kim rozmawia mąż i wymagania od niego opisania rozmówcy.
      Wyjasnienia męża są tak idiotyczne, ze wyglądają na prawdę.
      • serendepity Re: Czy ja przesadzam? 21.07.11, 12:37
        Ale nie wiadomo w jakim kontekscie padlo pytanie. Moze bylo to zwykle niezobowiazuje pytanie w stylu "kto dzwonil", bo moze ktos znajomy. A nie pytanie, ktore mialo sprawdzic meza co robi w kazdych 5 minutach zycia.

        Natomiast zachowanie meza wydaje sie co najmniej dziwne, a fakt ze obrazil sie za dosc logiczne stwierdzenie zony, ze przeciez zawsze narzeka na kelnerow, a teraz chce brac kogos, bo poznal go w sklepie jest wrecz dziecinny. Jak dla mnie maz kreci i probuje zwalic teraz poczucie winy na zone, ze w ogole smiala sie go zapytac o cos.
      • 1mzeta Re: Czy ja przesadzam? 23.07.11, 12:18
        Jak dla mnie to jest dziwne,że jest się z kimś w związku i nie można się zapytać kto dzwonił etc.......
    • demonsbaby Re: Czy ja przesadzam? 21.07.11, 10:57
      dość dziwna sytuacja. Możliwe, że nic się za tym nie kryje, stąd ja bym obserwowała ew. zażyłość kontaktów. Nie rób mu wymówek w tej chwili, bo są to jedynie podejrzenia podszyte strachem, a nie rzeczywistością.
    • alpepe Re: Czy ja przesadzam? 21.07.11, 12:50
      On się obraził, bo cały jego plan wyszedł na jaw. Ma na Monikę ochotę, próbował to zracjonalizować, że ona jest ładna, więc się nada na kelnerkę, a ty go zdemaskowałaś pytaniem o referencje. O to jest zły.
      • verdana Re: Czy ja przesadzam? 21.07.11, 12:51
        No i dlatego, ze ukrywa swoją ochotę opisuje ją jako mlodą i piękną - wiadomo, ze na taką nie poleci:)
        • argentea Re: Czy ja przesadzam? 21.07.11, 13:03
          No już dobrze, dobrze :-) Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, pomogły mi nabrać dystansu do sprawy.
      • zuzi.1 Re: Czy ja przesadzam? 23.07.11, 12:24
        Dokładnie tak alpepe, trafiłas w sedno sprawy...Uważaj na tego swojego męża Autorko wątku, z takimi trzeba się miec na baczności i byc zwyczajnie czujnym...aby nie przeoczyc jakiegos romansu...współczuję męża...
    • blue_romka Re: Czy ja przesadzam? 21.07.11, 13:57
      Moim zdaniem przesadzasz. Pewnie dziewczyna ogólnie jest obrotna, wzbudza zaufanie jako obsługa, a uroda to jej dodatkowy atut. Gdyby mąż miał coś na sumieniu, to by Ci nic nie powiedział. Możesz się dalej dyskretnie przyglądać tej sprawie, ale facetowi daj spokój.
      Przypominam, że to iż jesteśmy w związkach nie oznacza, że żaden osobnik płci przeciwnej nie może nam się podobać.
    • jagusiia Re: Czy ja przesadzam? 21.07.11, 14:40
      ja bym się wkurzyła, uważaj na nią !
    • pomarola Re: Czy ja przesadzam? 21.07.11, 15:29
      > No i co? Obśmiał mnie a potem się obraził, nie odzywa się i traktuje mnie jak p
      > owietrze.

      Cała opisana sytuacja "mieści się w normie", dopiero ten fragment mnie zaniepokoił. Bo czemu tak go wściekł Twój komentarz ? Czy nie na zasadzie "na złodzieju czapka gore" ? Może ma jakieś nieczyste plany co do niej i Twoja ingerencja na tym etapie mu je krzyżuje ?
      Nie mówię, żebyś mu teraz wierciła dziurę w brzuchu z powodu tej dziewczyny, ale odrobinę wzmożona czujność nie zawadzi.
    • marianka_marianka Re: Czy ja przesadzam? 21.07.11, 16:45
      Kelner nie ma być piękny, ale sprawny i szybki. Większość kelnerów przeskakuje z imprezy na imprezę u różnych zleceniodawców. I bez problemu można znaleźć kelnera/kelnerkę w necie, przyjedzie nawet z drugiego końca Polski, pod warunkiem, że zapewnisz mu nocleg.
      Nie jest więc tak, jak to opisuje Twój mąż.
      A Monika, skoro taka urodziwa, może będzie tylko upiększać imprezę, nie podawać na stoły:) Może z tortu wyskoczy:)
      Może być też tak, że mąż wcale nie ma zamiaru jej zatrudniać na imprezę, to tylko wersja dla Ciebie.
      A tak na marginesie, jak zareagowałby Twój mąż gdybyś konwersowała sobie słodko z obcym panem, a na pytanie męża: kto to, odpowiedziałabyś: Ach, to Daniel, sprzedaje w kiosku, codziennie z nim rozmawiam, wiesz taki niesamowicie przystojny facet, że aż musiałam od niego wziąść numer telefonu.
      • zuzi.1 Re: Czy ja przesadzam? 23.07.11, 12:26
        Dokładnie marianka :)))) Może niech Autorka wątku tak zrobi i zobaczy jak sie mąż zachowa w takiej sytuacji... :))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja