Czy mam prawo źle się czuć?

23.07.11, 14:21
Dwa tyg temu urodziłam drugie dziecko.Moja mama,ktora mieszka dosyć daleko postanowiła do mnie przyjechać,zobaczyć wnuczkę.Miała wpaść z moim bratem tylko na jedną noc,gdyż za dwa dni brat miał iśc do pracy.Ucieszyłam się,kocham matkę,nasze relacje są dobre,chociaż jest nieco despotyczna.W dni przyjazdu,a był to dzień mojego wyjścia ze szpitala, poinformowała mnie przez telefon,że przyjedzie jeszcze ze swoim bratem,a moim wujkiem.Nie konsultowała tego ze mną,czy zgadzam się czy nie.Po prostu tak postanowiła.A wujek jest osobą ogromnie głośną,hałaśliwą i w ogóle jest dosyć specyficzny.Wkurzyłam się,ale jakoś to przełknełam,wiedziałam,że przyjadą tylko na jeden dzień.
Wyszłam z noworodkiem ze szpitala o godz.12 a o 16 przyjechała mama,mój brat i wujek.
Obejrzeli córkę,trochę pogadaliśmy i poszli do kuchni coś zjeść.Ja w tym czasie zajmowałam się dzieckiem i czasem do tej kuchni do nich wpadałam,a czasem oni wpadali do mnie.Ale kuchenna impreza zaczeła robić sie coraz głośniejsza.Pojawił sie alkohol i moj głośny wujek zrobił sie mega głośny.Prosiłam ich żeby byli ciszej,że dziecko śpi,sąsiedzi słyszą(mieszkamy w bloku),żeby poszli spać.Mąz też ich uciszał.Kiedy to nie dawało rezultatów chyba wpadłam w jakiś szał.Zaczęłam płakać ,powiedziałam co myśle o ich zachowaniu.Rano wyjechali.Od tej pory moja matka jest na mnie śmiertelnie obrażona i nie chce ze mną rozmawiać.Powiedziała,że zachowałam się skandalicznie,że przeklinałam,że powinnam zacisnąć zęby i przetrwać ten wieczór,a oni i tak by wyjechali na drugi dzień.
Wiem,że nigdy bym sie tak nie zachowała,gdyby nie był to dzień mojego wyjścia ze szpitala.Kiedy powiedziałam matce,że każdy miał gdzieś,że jestem po porodzie(chociaz był bardzo lekki),że byłam zmęczona,a oni mi w tym dniu urządzili imprezę,to usłyszałam,że jestem skupioną na sobie egoistką,że oni tyle kilometrów zrobili,żeby zobaczyć dziecko,a ja ich tak potraktowałam.I oczywiście nie przyjedzie na chrzciny.Smutno mi jest z powodu tej sytuacji i przykro,że nikt sie nie przejął mną.Czy to naprawdę był taki egoizm?
    • kawka74 Re: Czy mam prawo źle się czuć? 23.07.11, 14:45
      Po pierwsze narzucanie niechcianych gości i robienie głośnych imprez w opisanych przez Ciebie okolicznościach jest chamstwem nie do przyjęcia. Po drugie kobieta świeżo po porodzie ma prawo do świętego spokoju i może to prawo egzekwować w sposób dowolny, z awanturą włącznie.
      To nie był żaden egoizm, a Twojej matce do chrzcin pewnie przejdzie.
    • marianka_marianka Re: Czy mam prawo źle się czuć? 23.07.11, 14:56
      Tak masz prawo czuć się bardzo źle.
      Twoja własna matka zamiast przyjechać sama, lub z uzgodnionym z Tobą gościem, sprowadza wujka pijusa i awanturnika, bez Twojej zgody, a na dokładkę uważa, że to Ty zachowałaś się niewłaściwie żądając spokoju dla siebie i dziecka po porodzie.
      Nie chce rozmawiać i nie przyjedzie na chrzest dziecka. Trudno. Powiedz mamie, że to świetnie się składa, przynajmniej nie będziesz się tego dnia stresować ewentualnymi niechcianymi gośćmi, których Ci matka może ściągnąć na głowę.
      I tego się trzymaj.
    • demonsbaby właściwie 23.07.11, 15:35
      gości w domu, po powrocie ze szpitala z noworodkiem się nie przyjmuje. I wie o tym każdy kto grzeszy rozumem i dobrym smakiem. Jasne, że matka (ogółem dziadkowie) / rodzeństwo, etc. ma prawo odwiedzić / zobaczyć nowego członka rodziny - tyle, że z umiarem.
      Bezapelacyjnie oboje z dzieckiem wymagacie spokoju, a przede wszystkim ty, bo musisz sama ogarnąć swój macierzyński system. Jeśli pojawiali się u mnie goście, kiedy dziecko było malutkie:
      a) wpadali na krótką wizytę;
      b) w osobach super - dziadków pomagali mi przy obowiązkach, kiedy nie umiałam się jeszcze ze wszystkim zorganizować.
      • verdana Re: właściwie 23.07.11, 15:45
        110% racji jest po Twojej stronie. Rodzina zachowała sie skandalicznie, a teraz jeszcze robi fochy. Współczuję.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Czy mam prawo źle się czuć? 23.07.11, 15:51
      Przyjście do domu z noworodkiem, to czas powitania, intymna sytuacja należąca do ścisłej rodziny: rodziców i ewentualnego rodzeństwa. Reszta świata dochodzi później na ich zaproszenie. Chyba, że z jakiś powodów, wcześniej uzgodnionych, mama czy teściowa, przychodzi pomóc młodej mamie.
      Dziś dba się o takie powitanie rozumiejąc w tym głębokie potrzeby noworodka.
      Z Pani opisu mama i reszta towarzystwa nie przyjechali obejrzeć wnuczki, choć to był powód deklarowany. Przyjechali spędzić razem czas, a narodziny dziecka stały się pretekstem do imprezy. Nikt się dzieckiem nie przejmował ani nie zajmował. I może byłoby to miłe, ot taki staropolski zwyczaj "pępkowego", gdyby odbyło się to za Pani zgodą i w zgodzie z potrzebami Pani lub dziecka. Ale tak nie było. Dlatego argument mamy jest demagogiczny, niesprawiedliwy i przerzuca odpowiedzialność na Panią za jej zachowanie.
      Jeśli mama zachowa swoją nieuzasadniona urazę aż do dnia chrztu, to nie będzie to dobre świadectwo dla niej. Swoimi zachowaniem nie zasłużyła sobie Pani na taki odwet. Ani Pani świeżo urodzona córeczka. W Pani bliskiej rodzinie nikt nie wziął pod uwagę Pani sytuacji, zmęczenia, gry hormonów, a przede wszystkim nowej sytuacji, która wymaga ochrony.
      To ciekawe, że chrzest, poważna uroczystość religijna, może być terenem takich rozgrywek. To nie jest chyba po chrześcijańsku. Proszę się bronic i nie dać sobie wmówić żadnych win. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • katrin252 Re: Czy mam prawo źle się czuć? 23.07.11, 21:06
      oczywiście masz prawo źle się czuć, ale napewno nie możesz czuć się winna. Skandaliczne zachowanie Twojej mamy, jak tak można? przecież ona szczególnie - jako kobieta powinna Ciebie zrozumieć. Pomyślałam sobie - jakby tak było w moim przypadku - to znając moje wtedy samopoczucie - chyba bym całe to towarzystwo przepędziła jakimś ciężkim narzędziem. Tak się po prostu nie robi.
      Mamie pewnie przejdzie, a jak nie, to trudno. Ty nie czuj się winna.
    • kol.3 Re: Czy mam prawo źle się czuć? 24.07.11, 18:22
      Twoja matka zaprezentowała megaegozim i postawę, że ona w tej całej sytuacji jest najważniejsza bo zrobiła Ci łaskę i przyjechała z familią obejrzeć wnuczka a w zasadzie zorganizować ochlaj w domu córki, która dopiero co wyszła ze szpitala z noworodkiem.
      Jej zachowanie nie mieści się w normach postępowania ludów prymitywnych bo o jakimkolwiek wychowaniu nie ma co mówić.
    • burza4 Re: Czy mam prawo źle się czuć? 24.07.11, 19:36
      Sorry, powiem wprost - masz za matkę egocentryczną kretynkę. I należałoby wreszcie postawić veto i nie dać sobie wchodzić na głowę. Błagam, miejże trochę godności i nie kajaj się za coś, za co ona powinna przepraszać.

      Nie przyjdzie na chrzciny? jej strata. Masz męża, upragnione dziecko - skup się na nich i nie daj sobie psuć życia toksycznymi relacjami.
      • mamamira Re: Czy mam prawo źle się czuć? 24.07.11, 23:18
        Nie rób sobie wyrzutów,zachowałaś się odpowiednio.Kobieta po porodzie potrzebuje spokoju a nie zjazdu rodzinnego.A ze mama nie przyjedzie, trudno jej strata.
    • zolla78 Re: Czy mam prawo źle się czuć? 25.07.11, 16:38
      Twoja mama nie zachowała się dobrze i nie masz powodu by czuć się wobec niej źle, a sama masz w mojej ocenie prawo czuć się bardzo źle z powodu jej zachowania. Głowa do góry, kiedyś jej przejdzie i pewnie na same chrzciny się odbrazi.
    • sanciasancia Re: Czy mam prawo źle się czuć? 27.07.11, 22:06
      Mama zachowała się skandalicznie.
      I skandaliczne jest to, że ciągle pielęgnuje focha.
      Może powinnaś się trochę odpępnić?
      • amebawkratke Re: Czy mam prawo źle się czuć? 28.07.11, 08:56
        Chyba własnie zaczęłam sie odpępniać.Mama nie odzywa sie już trzeci tydzień,wiem od brata,że az kipi z nerwów,kiedy wspomina ten krótki pobyt u mnie i tę sytuację.I dalej winą obarcza mnie i jest na mnie wściekła.Próbowałam dzwonić,ale zaatakowała mnie od pierwszych słów,więc sie rozłączyłam.O dziecko nawet nie zapytala.Szkoda tylko,że to odpępnianie nastapiło w okresie mojego połogu.
        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
        • burza4 Re: Czy mam prawo źle się czuć? 28.07.11, 13:02
          amebawkratke napisała:

          > Próbowałam dzwonić,ale zaatakowała mnie od pierwszych słów,więc sie rozłączyłam.O dziecko nawet nie zapytala.

          Dzwonienie = informacja, że ty zabiegasz o kontakty = masz wyrzuty sumienia że tak się zachowalaś = mama ma rację. Do odpępnienia jeszcze daleka droga:P gdybyś faktycznie zrobiła rewolucję, to czekałabys na telefon z przeprosinami, a nie usilnie zabiegała o normalizację. Niestety tylko terapia wstrząsowa (całkowita zmiana zachowań do ktorych mama jest przyzwyczajona) może dać jej do myślenia.
          • verdana Re: Czy mam prawo źle się czuć? 28.07.11, 14:56
            Nie, dzwonienie to dzwonienie. dzwonienie z przeprosinami byloby rzeczywiscie niewlasciwe, ale chęć utrzymania kontaku z wlasną matką nie oznacza patologicznego uzaleznienia.
            Niestety, obawiam się, zę egocentryzm teg matki uniemożliwia utrzymywanie normalnych kontaktow. Czy matka zawsze taka byla? Bo glupota jej zachowania nie wydaje się, nawet na standarty toksycznych matek, normalna.
            • amebawkratke Re: Czy mam prawo źle się czuć? 28.07.11, 17:45
              Zawsze wydawało i się,że moja matka jest normalna.Miałyśmy świetny kontakt,ze względu na odległość dzwoniłyśmy do siebie codziennie.Mieszka sama i lepiej się czułam wiedząc,że u niej wszystko ok.Zawsze była nerwowa,z lekka apodyktyczna ale zawsze umiałyśmy się dogadać.Żyje dosyć skromnie,więc czasem pomagałam jej finansowo,alę rzadko,bo jest zbyt dumna.(wykup baardzo drogich leków,zapłata za badania i takie tam)Nie wiem jak interpretować jej zachowanie i sama jestem w szoku.I przykro mi jak cholera.Mama stwierdziła jeszcze coś przez telefon podczas tej krótkiej rozmowy w nerwach.Że głowie mi się poprzewracało z dobrobytu(żyjemy za 5 tys,dwoje dzieci+pies)i dlatego tak traktuję ludzi.Ręce mi opadły.Czy ktoś mi podmienił matkę?
              • verdana Re: Czy mam prawo źle się czuć? 28.07.11, 20:13
                Obawiam się, ze to JEST mozliwe. Ile lat ma Twoja mama? Przykro mi, ale tego typu zachowanie, o ile jest nietypowe i nie jest epizodem, ale się przeciąga, moze świadczyć o zaczynajacej się demencji, albo i gorzej.
                Niestety, podejrzewam serio, ze to nie jest po prostu charakter, skoro taka nie byla, tylko poczatek choroby.
                • sanciasancia Re: Czy mam prawo źle się czuć? 28.07.11, 21:15
                  Moi rodzice się (w miarę) nagle zrobili toksyczni.
                  Nie mają jeszcze 60-tki, demencja to raczej nie jest.
                  Niestety ,jak zapomniany trybik, wskoczyli po prostu w przekazywane z pokolenia na pokolenie wzorce.
                • amebawkratke Re: Czy mam prawo źle się czuć? 28.07.11, 21:40
                  Mama ma 58 lat.Jest energiczna,żywiołowa,aktywna.Demencja to raczej nie jest.Po rozmowie z bratem wnioskuje,że ona jest NAPRAWDĘ przekonana,że to ja zachowałam się skandalicznie.I dlatego sie nie odzywa.
                  • nammkha Re: Czy mam prawo źle się czuć? 29.07.11, 14:27
                    A mnie się wydaje, że mama tak mocno to przeżywa (piszesz, że nadal to rozpamiętuje) ponieważ wewnętrznie czuje, że postąpiła źle, że Cię zawiodła, ale trudno jej się do tego samej sobie przyznać. Być może zareagowała tak gwałtownie ponieważ był z nią także wujek, który był dodatkowo świadkiem i uczestnikiem zajścia, więc tybardziej trudno przyznac się jej do pepełnionego błędu, bo musiałaby uznać także jego nieładne zachowanie, a może nie chce tego przyznać, zwłaszcza jeśli np. wujek przesadza z alkoholem itp. Ona może się bać (może nieświadomie) że to ona postąpiła egoistcznie dlatego Ciebie o to oskarża. Ewidentnie jest to jej problem z urażoną dumą. Niektórzy potrafią przeżywać taką urazę bardzo długo, czasem nie są zdolni do pogodzenia przez całe życie. Mam nadzieję że twoja mama nie należy do tak zawziętych osób i prędzej czy później wyciągnie rękę na zgodę. Ty na pewno nie masz za co przepraszać. Acha, mama może poczuła się urażona też tym, że zostala odrzucona, że Ty masz swoją rodzinę, która jest dla Ciebie ważna, że może na nią nie ma już miejsca...Że jest stara i niepotrzebna. Myślę, że za jakiś czas kiedy sytuacja się uspokoi przyda wam się rozmowa na ten temat i wszystko wróci do normy:)
    • policjawkrainieczarow Re: Czy mam prawo źle się czuć? 28.07.11, 15:59
      co to w ogole za pytanie z d... "czy masz prawo zle sie czuć? czujesz sie źle, kropka. Czy gdybys otrzymała odpowiedzi, że nie, nie masz prawa, to poczułabyś sie dobrze?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja