Ciąża, Dziecko - problemy

26.07.11, 10:09
Witam
Mam taki problem. Poznałem swoja obecna partnerke w pracy. Mozna powiedziec ze bylo jak w filmie :) Od pierwszej chwili gdy ja ujrzałem spodobała mi sie bardzo , z tego co Ona mowila bylo tak samo. Przez pol roku snulismy sie obok siebie w pracy. Pewnego dnia dowiedzialem sie ze jest mezatka i ma dziecko 15 letnie. NIestety dalem sobie na spokoj :( bo sadzilem ze to nie ma najmniejszego sensu ale po miesiacu byla imporeza w pracy no i jakos sie "zeszlismy" Na poczatku bylo fanstatycznie ciagle spedzalismy czas razem weekendy , wyjazdy itp poznałem Jej dziecko wszystko bylo pieknie. Mowila ze zlozy pozew rozowdowy ( juz dawno mowila ze sie z tym zbierala ). Milosc kwitla na calego. Zaszla ze mna w ciaze. Spodziewamy sie dziecka I tu zaczely sie problemy. Maz sie o tym dowiedzial a takze o pozwie rozwodowym ( nie raz go straszyla ale zyl w przekonaniu ze na straszeniu sie skonczy ) teraz grunt pali sie mu pod nogami i z gburowatego, niekochajacego i wszystko olewajacego mezusia zrobil sie potulny baranek. ( ciekawe na jak dlugo ) Nie iwem co ma robic teraz spotukamy sie raz na tydzien na kilka godzin Ona twierdzi ze musi zalatwic wszystkie sprawy z mezem i na razie musi byc tak jak jest. MOje pytanie takie jesli by nie doszlo do rozwodu co mam zrobic z kwestia dziecka. NIe wyobrazam sobie by On je wychowywal. Jakie mam prawa i co mam zrobic w tej sytuacji. ???
    • verdana Re: Ciąża, Dziecko - problemy 26.07.11, 10:20
      Masz prawo łozyć na dziecko i spotykać sie z dzieckiem. Możesz nawet wystapić o przyznanie Ci dziecka, ale sprawa raczej wygląda beznadziejnie - zaden sąd nie da noworodka samotnemu ojcu, zamiast zadecydować,z ę będzie się wychowywało w rodzinie. Jesli Twoja kochanka postanowi,z e będzie wychowywała dziecko w małżeństwie, to nie pozostaje ci nic innego jak to zaakceptować i pogodzić się z tym, ze dziecko wychowa inny facet.
      Trzeba było myśleć wczesniej.
      • verdana Re: Ciąża, Dziecko - problemy 26.07.11, 10:22
        I jeszcze jedno - dziecko urodzone w trakcie trwania małżeństwa i do 10 miesięcy po rozwodzie automatycznie zapisywane jest jako dziecko męża. Musi on wystąpić o zaprzeczenie ojcostwa. Nie wiem, czy Ty masz możliwość wystąpienia o uznanie Cie za ojca - zapytaj prawnika.
    • marzeka1 Re: Ciąża, Dziecko - problemy 26.07.11, 10:42
      Rady verdany są dobre, jeśli zależy ci na dziecku, pogadaj z prawnikiem, jak dokładnie wyglądają twoje prawa.
      " na razie musi byc tak jak jest. "- cóż, trochę sam na własne życzenie wdepnąłeś w kanał. Męża opisujesz czarnymi barwami, ale pani wcale pochlebnie nie wypada w twoim opisie.
    • sinsi Re: Ciąża, Dziecko - problemy 26.07.11, 10:59
      Skąd wiesz że to twoje dziecko? Może być męża. Nie masz na to żadnej gwarancji, oprócz jej łów - a że jest z niej kłamczucha to już wiesz.
      Niestety wiele osób mając kochanka/ę i męża/żoną sypia z oboma rownocześnie nawet w ten sam dzień. Oczywiście twierdząc co innego.
      • marzeka1 Re: Ciąża, Dziecko - problemy 26.07.11, 11:40
        Fakt! Jaką on ma pewność, że to jego dziecko? Bo to tylko słowa pani, równie dobrze mogła sypiać z mężem, wmawiając naiwnemu facetowi, że "łączy nas tylko córka".
        • bartoszxx Re: Ciąża, Dziecko - problemy 26.07.11, 14:24
          Tez o tym myslalem. Z jednej strony wiem ze raczej jest moje bo wedlug ginekologa data pokrywa sie z okresem kiedy oboje mielismy urlop i spedzlismy go razem 24 na 24. Tak masz racje trzeba bylo o tym myslec wczesniej ale stalo sie Nie sadzilem tylko ze to tak bedzie wygladac NIe chodzi mi o sprawy prawne bo to juz dawno sie dowiedzialem tylko raczej o sprawy miedzy nami. Nie raz powtarza ze jesli to wszystko minie ( rozwod itp ) to bedziemy razem . ja raczej watpie bo nie wiem czy po tym wszystkim co teraz robi bede w stanie z Nia byc.. Z drugiej strony najlatwiej byloby wszystko zucic w cholere i dac sobie spokoj ale jesli to naprawde moje dziecko to sumienie nie pozwala mi tak zrobic...
    • blue_romka Re: Ciąża, Dziecko - problemy 26.07.11, 17:01
      Ale co to znaczy "jeśli by nie doszło do rozwodu"? To rozwód jest w toku, czy nie? To akurat łatwo sprawdzić.
      • bartoszxx Re: Ciąża, Dziecko - problemy 26.07.11, 17:44
        Rozwod jest w toku. Widzialem odpis pokwitowany przez biuro podawcze Sam osobiscie byłem przy oplatach procesowych ale..... jesli w sytuacji kiedy jeszcze miesiac temu sprdzalem z Nia 24 godziny na dobe , cale weekendy. teraz zachowuje sie jakbysmy nigdy nie mieli ze soba nic wspolnego. Z jednej strony mowi ze Kocha i teskni a z drugiej nie chce sie spotykac ani za czesto dzwonic bo tlumaczy to tym ze nie chce robic mezowi jeszcze wiekszej przykrosci.Ja osobiscie wychodze z zalozenia ze jesli sie kogos Kocha i do tego spodziewa sie z Nim dziecka to naturalna rzecza jest dazenie do bycia z TYm kims A Tu jest calkowicie na odwrot...zaczyna mnie to juz denerwowac
        • marzeka1 Re: Ciąża, Dziecko - problemy 26.07.11, 17:58
          Może pani jest cwana, nie chce się narażać na rozwód z orzekaniem o winie, jej winie z powodu zdrady? Piszesz jak naiwny chłopczyk.
          • bartoszxx Re: Ciąża, Dziecko - problemy 26.07.11, 18:06
            Moze i jest to troche naiwne. Ja rozumiem wiele rzeczy. Strach przed orzeczeniem winy takze. Duzo na ten temat rozmawialismy Ale z drugiej strony nijak sie to ma do calkowitego zaniechania jakichkolwiek kontaktow ze mna...to chyba raczej jest dziwne mimo wszystko.
            • enith Re: Ciąża, Dziecko - problemy 26.07.11, 18:27
              m winy takze. Duzo na ten temat rozmawialismy Ale z drugiej strony nijak sie to
              > ma do calkowitego zaniechania jakichkolwiek kontaktow ze mna...

              Niewykluczone, że do rozwodu nie dojdzie. Niewykluczone, że pani, widząc zmianę w mężu postanowiła jednak o małżeństwo zawalczyć i nie chce, żeby twoje fikanie popsuło jej te plany. Utwierdza cię więc w przekonaniu, że "kocha i tęskni", ale jednocześnie całkowicie się od ciebie odcięła. Marnie to widzę, tak, jak i twoje pragnienie do widywania i współwychowywania dziecka. Jak napisała Verdana, to dziecko będzie miało domniemanego ojca: męża matki. Tobie przysługuje powództwo o stwierdzenie ojcostwa, ale chyba wyłącznie w przypadku, gdyby mąż matki wzruszył domniemanie swojego ojcostwa, a niekoniecznie musi to zrobić. Znam osobiście panów, którzy nigdy nie zdecydowali się na ten krok i dziecko, które być może nie jest biologicznie ich, wychowują w małżeństwie jak swoje. Idź do dobrego prawnika rodzinnego i po prostu dowiedz się, jakie są twoje opcje.
    • kropeczka455 Re: Ciąża, Dziecko - problemy 26.07.11, 18:33
      A może partnerka nie wie z kim jest w ciąży. Dziecko może być męża lub Twoje.
      Wacha sie!!!!
      - A co byś zrobił gdybyście związali się ze sobą a okazałoby się że ojcem dziecka jest mąż?
      • bartoszxx Re: Ciąża, Dziecko - problemy 26.07.11, 20:06
        Co bym zrobil ?? Wychowal bym jak swoje. I nie mowie tego ot tak sobie. Sam pochodze z rodziny gdzie moj biologiczny ojciec porzucił moja mame jak mialem 3 miesiace Wychowywał mnie Jej drugi maz i fakt faktem innego ojca nie moglbym sobie wymarzyc . Ale to nie chodzi o kwestie czy moje czy jego. Chodzi o sama kwestie sposobu w jaki to wszystko " rozgrywa ". Mowi jedno robi drugie.to ciezko zrozumiec w jakikolwiek sposob.
        • kol.3 Re: Ciąża, Dziecko - problemy 27.07.11, 17:47
          Odpuść sobie tę panią, bo naprawdę wdepnąłeś. I zmów Zdrowaśkę, jeśli ona Cię porzuci.
        • arvena-1 Re: Ciąża, Dziecko - problemy 27.07.11, 17:50
          wydaje mi się, że Ta pani gra na 2 fronty: jest wiele kwestii, których Tobie nie mówi, żebyś nie robił "niepotrzebnego" zamieszania w jej życiu. Sama zapewne nie jest pewna Twojego ojcostwa, lub nie chce aby rozwód był z orzeczeniem o jej winie-zdradzie, której wynikiem jest ciąża. Może też chce wyciągnąć alimenty na 2 dzieci jak i na siebie od męża.
          Jeśli ci na niej zależy i na dziecku - to ja bym się nie ukrywała z tym, nie pozwoliłabym zamknąć sobie usta. Jeśli i jej zależy to będzie dumna z tego, ze o nią walczysz. I ma w Tobie oparcie :) Jeśli się okaże, że nadal ma Ciebie w nosie, to walcz o ustalenie ojcostwa. Może chociaż wywalczysz widywanie się z dzieckiem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja