laislabonita55
28.07.11, 23:08
list do gazety :
Gdy mężczyzna zdradza żonę, jest sk...., kłamcą, zdradliwcem, niszczy związek i życie kobiety, mózg zastępują mu organy płciowe, itd., itp. Gdy zdradza kobieta, to lepiej rozumie swój związek, poznaje samą siebie, odkrywa nowe obszary
W przypadku kobiety zdrada urasta czasami do przeżycia niemal mistycznego. To niestety częste zjawisko: idee schodzą pod strzechy i stają się swoimi własnymi karykaturami. Nie są już żadnymi ideami, tylko mechanizmem racjonalizacji.
Relatywizm w przedstawianiu, w odbiorze zdrady mężczyzn i kobiet, to czysty seksizm, a nie feminizm. Nowa dulszczyna XXI wieku: "jestem taka wyzwolona i zdradzam pięknie i wartościowo". Jeśli to ma być prawdą i wyzwoleniem, to prawdą niech będzie też: "gdy jestem zdradzana, to jest to na pewno piękne i wartościowe, nawet jeśli dostaję egoistycznej zapaści, brak mi tchu i życie wali mi się na głowę."