cała prawda o...

28.07.11, 23:08
list do gazety :

Gdy mężczyzna zdradza żonę, jest sk...., kłamcą, zdradliwcem, niszczy związek i życie kobiety, mózg zastępują mu organy płciowe, itd., itp. Gdy zdradza kobieta, to lepiej rozumie swój związek, poznaje samą siebie, odkrywa nowe obszary

W przypadku kobiety zdrada urasta czasami do przeżycia niemal mistycznego. To niestety częste zjawisko: idee schodzą pod strzechy i stają się swoimi własnymi karykaturami. Nie są już żadnymi ideami, tylko mechanizmem racjonalizacji.

Relatywizm w przedstawianiu, w odbiorze zdrady mężczyzn i kobiet, to czysty seksizm, a nie feminizm. Nowa dulszczyna XXI wieku: "jestem taka wyzwolona i zdradzam pięknie i wartościowo". Jeśli to ma być prawdą i wyzwoleniem, to prawdą niech będzie też: "gdy jestem zdradzana, to jest to na pewno piękne i wartościowe, nawet jeśli dostaję egoistycznej zapaści, brak mi tchu i życie wali mi się na głowę."
    • joshima Re: cała prawda o... 28.07.11, 23:12
      A propos czego się tak wywnętrzasz?
    • angazetka Re: cała prawda o... 29.07.11, 12:18
      I ten list to ma być cała prawda?
Pełna wersja