Zalamana zachowaniem chlopaka -doradzcie co robic

24.08.11, 11:22
jestem z chlopakiem juz dluzszy czas,dobrze sie dogadujemy,swietnie czujemy sie w swoim towarzystwie ale mam problem,z ktorym nie potrafie sobie poradzic,otoz moj chlopak jest kobieciarzem...na samym poczatku spotykal sie ze mna a do innej jezdzil na przytulanie,kazalam mu wybierac,pozniej oklamal mnie bo powiedzial,ze jedzie z kumplami kupic auto a pojechal z kolezanka,potem bylo dobrze,duzo rozmawialismy,poszlismy na wesele a on zaczal gapic sie na inne kobiety,zawsze odwraca przy mnie glowe,na festynie powiedzial,ze nie widzi nic w tym zlego jak mnie zostawi na chwile i pojdzie zatanczyc z innymi panienkami,opowiada mi ,ktora z moich kolezanek mu sie podoba,do kazdej zawsze milo sie usmiecha,powiedzil mi raz,ze nie pojdziemy na plaze jak nie bedziie sobie mogl poogladac dziewczyn...bardzo mi to w nim przeszkadza,rozmawialam z nim,klocilam sie i prosilam ,ze mnie takie jego zachowanie rani,nic nie skutkuje...doradzcie co robic,nie chce z nim sie rozstawac,bardzo mi na nim zalezy,prosze moze wy takze mieliscie taka sama sytuacje,mecze sie z tym
    • marina2 Re: Zalamana zachowaniem chlopaka -doradzcie co r 24.08.11, 11:29
      dać sobie z nim spokój.będzie tylko gorzej
    • bellagnos Re: Zalamana zachowaniem chlopaka -doradzcie co r 24.08.11, 11:29
      Są dwie możliwości albo ty masz problem z zazdrością, albo on jest kobieciarzem, zazwyczaj tacy są też uzależnieni od pornografii, nie zmienisz go, albo bierzesz go takim jakim jest albo odejdź, po co się męczyć, fundować takiego ojca dzieciom. Chciałabyś dla swojej córki takiego chłopaka?? Szczerze to nie sadzę że w przyszłości jak przyjdą prawdziwe problemy to on będzie wierny jak już nie panuje nad sobą. Jak kiedyś zostawiłam chłopaka który mi nie odpowiadał akurat chodziło o co innego, ( dla niego najważniejsze były treningi i sport do przesady) i nie żałuje, mam teraz wspaniałego odpowiedzialnego męża który kieruje się w życiu wartościami.
    • kroliczyca80 Re: Zalamana zachowaniem chlopaka -doradzcie co r 24.08.11, 11:34
      Do innej jeździł na przytulanie?...
      Czy ten "dłuższy czas" trwania Waszego związku to bardziej kilka miesięcy czy lat?
      Tak czy siak, chyba pora zmienić chlopaka. A jeśli 82 z Twojego nicka to rok Twoich urodzin, to zrób to szybciutko...;)
    • joshima Re: Zalamana zachowaniem chlopaka -doradzcie co r 24.08.11, 11:36
      ciaglewbiegu82 napisała:

      > na festynie powiedzial,ze nie widzi nic w tym zlego jak mnie zostawi na chwile i pojdzie zatanczyc z innymi panienkami

      No akurat w tym to ja też bym nie widziała nic złego. A że Cię wcześniej okłamywał to niestety naganne.

      Powiem tak. Twój chłopak jest normalnym zdrowym facetem (każdy facet lubi popatrzeć na ładne kobiety), ale niestety jest przy tym chamem, który nie umie trzymać języka za zębami.

      > zyn...bardzo mi to w nim przeszkadza,rozmawialam z nim,klocilam sie i prosilam
      > ,ze mnie takie jego zachowanie rani,nic nie skutkuje...
      To się z nim rozstań. Na co jeszcze liczysz?

      >bardzo mi na nim zalezy,
      Ale jemu na tobie to tak średnio skoro nie obchodzą go Twoje uczucia i ciągle Cię rani głupim gadaniem.
    • twoj_aniol_stroz Re: Zalamana zachowaniem chlopaka -doradzcie co r 24.08.11, 11:43
      Zaraz, tu miksują się dwie rzeczy i w efekcie wychodzi bałagan.
      1. kwestia jeżdżenia do koleżanki na przytulanie się - swoją drogą co to znaczy???? Oszukiwanie Ciebie, że jedzie z kolegami a jedzie tak naprawdę z koleżanką. To jest bez sensu. Albo jest z Tobą i z Tobą się przytula, albo z koleżanką. To samo dotyczy kłamstwa. Albo jesteście szczerzy, albo kłamiecie. Inna bajka jakie jest podłoże tego kłamstwa. Może być tak, że pan jest z tych co to bez szeregu panienek żyć nie potrafią, ale równie dobrze to kłamstwo mogło wynikać z jakieś potężnej zazdrości, która powoduje, że nie patrzysz spokojnie i dostrzegasz zdradę nawet w spotkaniu, gdzie głównym zadaniem jest naprawa komputera.
      2. Kwestia oglądania się za innymi kobietami. Znów są tu dwie możliwości: pierwsza to taka, że facet zwyczajnie popatrzy na zgrabną pupę i to wszystko, zatańczy z dziewczyną i już, będzie podziwiał zgrabny biust na plaży i na tym się skończy. Druga możliwość jest taka, że pan wodzi cielęcym wzrokiem za każdą kobietą i jest gotowy zatrzymywać się i gapić co chwila, tańczy z inną kobietą tak jakby miał ją za chwilę zaciągnąć w krzaki i zgwałcić, a na plaży leży plackiem i ciężko dyszy jak tylko zobaczy kawałek odsłoniętego ciała. Jeśli mamy do czynienia z sytuacją pierwszą to Twoja zazdrość jest bez sensu i trzeba popracować nad własną samooceną, natomiast jeśli to typ drugi opisany (przerysowany) powyżej to trzeba wiać czym prędzej gdzie pieprz rośnie.
    • blue_romka Re: Zalamana zachowaniem chlopaka -doradzcie co r 24.08.11, 12:05
      Skoro już się męczysz, to odpowiedz sobie, czy chcesz się męczyć tak dalej, bo ani Twoje prośby ani groźby faceta nie zmienią. Są różne typy mężczyzn, Twój jest flirciarzem i taki pozostanie.
      • marzeka1 Re: Zalamana zachowaniem chlopaka -doradzcie co r 24.08.11, 13:15
        Z tzw. kobieciarzami nie tworzy się związku, no chyba że chcesz być notorycznie zdradzana- ale to już twój wybór.
        • ciaglewbiegu82 dzięki za odpowiedzi ale... 24.08.11, 16:53
          i za rady ale czy nie ma innego sposobu,zeby sie z nim nie rozstawać;mamy po +/- 30lat,na prawde jest nam ze sobą dobrze,jesli nie wychodzimy na miasto i do ludzi,gdzie jest duzo panienek to wszystko jest ok(wiem,wiem brzmi to smiesznie)...on jest dobry,troskliwy,odpowiedzialny i zakochana jestem...a jakbym gadala i gadala,ze mnie to boli albo obrazila sie na tydzien i zero kontaktu albo narobie mu wstydu na miescie i zawolam jakąs panienke,ze chce od niej numer tel.bo jest kobieciarzem?co o tym myslicie(dziecinada troche ale moze zadziała)
          • serendepity Re: dzięki za odpowiedzi ale... 24.08.11, 16:59
            Oczekujesz niemozliwego. Chcesz i ludzisz sie, ze on sie zmieni, ale on sie nie zmieni. Zrozum to, a zycie bedzie prostsze.
          • marzeka1 Re: dzięki za odpowiedzi ale... 24.08.11, 17:12
            "na prawde jest nam ze sobą dobrze,jesli nie wychodzimy na miasto i do ludzi,gdzie jest duzo panienek to wszystko jest ok(wiem,wiem brzmi to smiesznie).."

            - żartujesz, prawda??? A co masz zamiar zamknąć się z nim w klatce, aby było dobrze i miło, bo na zewnątrz to czyhają na niego te paskudne baby?????Nie, tak to nie działa; normalny (co warte podkreślenia: normalny!!!) mężczyzna w związku nie musi być pilnowany, bo inaczej urwie się ze smyczy, za babami poleci, numerów telefonów do bajerowania nabierze....
            i tak, to brzmi bardzo śmiesznie.

            Z babiarzami nie wyjdzie ci dobry związek, będziesz zdradzana, chcesz z nim być,wkalkuluj ryzyko, bez gumek nie dopuszczaj, aby ci "nie sprzedał" jakiegoś choróbska.
            I nie, twoje gadanie nic nie da: ten typ "tak ma".
          • marina2 Re: dzięki za odpowiedzi ale... 24.08.11, 17:38
            i za rady ale czy nie ma innego sposobu,zeby sie z nim nie rozstawać

            nie ma
            a Twój pomysł z tel i panienką "na mieście" jest infantylny
          • blue_romka Re: dzięki za odpowiedzi ale... 24.08.11, 17:47
            Zrozum, że on TAKI JEST. Nie będzie inny dlatego, że zrobisz mu wstyd, obrazisz się itd. Więc przestań się zastanawiać nad rzeczami niemożliwymi (czyli jak go zmienić), a zacznij myśleć realnie (czyli czy naprawdę chcesz z nim przeżyć życie).
          • joshima Re: dzięki za odpowiedzi ale... 24.08.11, 18:46
            ciaglewbiegu82 napisała:

            > i za rady ale czy nie ma innego sposobu,zeby sie z nim nie rozstawać;
            Nie. Niestety jest tak, że drugiego człowieka n ie zmienisz. Możesz albo się z nim rozstać, albo go zaakceptować z całym dobrodziejstwem inwentarza.

            >a jakbym gadala
            > i gadala,ze mnie to boli albo obrazila sie na tydzien i zero kontaktu albo naro
            > bie mu wstydu na miescie i zawolam jakąs panienke,ze chce od niej numer tel.bo
            > jest kobieciarzem?co o tym myslicie(dziecinada troche ale moze zadziała)
            Masz 30 lat? A zachowujesz się jak siusiumajtka. TO co rozpatrujesz powyżej to dziecinada.
          • dama_z_kawa_i_papierosem Re: dzięki za odpowiedzi ale... 24.08.11, 22:33
            > - 30lat,na prawde jest nam ze sobą dobrze,jesli nie wychodzimy na miasto i do l
            > udzi,gdzie jest duzo panienek to wszystko jest ok(wiem,wiem brzmi to smiesznie)

            Smiesznie, a jak bedzie slub i dzieci to bedzie tragiczne. Tak sie zyc nie da.

            Twoj chlop nie rokuje po prostu. Wierze ze jest fajny, i ze sie zakochalas ale sama widzisz ze milosc to nie wszystko. Czlowiek musi ci odpowiadac w kluczowych sprawach. A kobieciaz tego wymagania nie spelni. Musialby zdarzyc sie cud, albo bedziesz sie z nim szarpac przez pare lat. Nie trzymalabym sie mysli o cudzie bo w nie nie wierze.

            > i gadala,ze mnie to boli albo obrazila sie na tydzien i zero kontaktu albo naro
            > bie mu wstydu na miescie i zawolam jakąs panienke,ze chce od niej numer tel.bo
            > jest kobieciarzem?co o tym myslicie(dziecinada troche ale moze zadziała)

            Nie zadziala. I rzeczywiscie dziecinada.
            • amantedelsole Re: dzięki za odpowiedzi ale... 25.08.11, 10:08
              Niestety myślę, że autorka wątku i tak z nim zostanie. To wynika z jej postów- oboje po 30-tce, pewnie się martwi, że fajniejszego nie znajdzie (chociaż o to akurat w tym przypadku nie byłoby trudno). No cóż, jako 30-latka, droga autorko, powinnaś być na tyle doświadczona życiowo, aby wiedzieć, że ludzie w pewnym wieku już się nie zmieniają (nawet jeśli, są to przypadki sporadyczne), a już na pewno mężczyzna, który jest z natury kobieciarzem, nie ma na to szansy, bo on taki po prostu jest, ma tak ukształtowany charakter, że ciężko mu wytrzymać z jedną kobietą, dlatego albo powinien znaleźć sobie taką, której zdrady nie będa przeszkadzać (na zasadzie układu, że obie strony robią, co chcą i nie mają pretensji), albo w ogóle nie być w stałym związku, tylko skakać z kwiatka na kwiatek. Pamiętaj, jeśli się z nim zwiążesz na poważnie (małżeństwo, dzieci), przy pierwszej jego zdradzie lub próbie oszustwa, będziesz mogła mieć pretensje tylko i wyłącznie do siebie, on aż nadto daje ci do zrozumienia, jaki jest.
    • enith Re: Zalamana zachowaniem chlopaka -doradzcie co r 24.08.11, 18:13
      Skoro jesteś tak zakochana, to udawaj, że nie widzisz, jak twój facet w twojej obecności ślini się na widok innych kobiet. Twój partner ma na pewno wiele zalet, za które go kochasz, wiec to, że czasem obejrzy się za jakąś zgrabną pupcią, tudzież pójdzie z inną potańczyć lub się "poprzytulać", nie powinno ci spedzać snu z powiek. W końcu nie każdej kobiecie jest dane związać się z normalnym, kulturalnym człowiekiem. Tobie akurat przypadł babiarz, do tego idiota i cham bez krztyny empatii. No, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma, prawda? ;-)
      • ada16 Re: Zalamana zachowaniem chlopaka -doradzcie co r 24.08.11, 18:18
        lepeij oderwij sie od niego ,póki nie masz gromadki dzieci .
        Mam koleżankę , kóra też widziała przed ślubem jak jej chłopak przytula sie do innych , dziś ma 3 dzieci , jest rozwódką a on skakał i skacze nadal - z kwiatka na kwiatek.
        Ani prośby , ani dzieci aniżona czekająca w domu - nie powstrzyma go.
    • deodyma Re: Zalamana zachowaniem chlopaka -doradzcie co r 25.08.11, 10:08
      doradzcie co robic,nie c
      > hce z nim sie rozstawac,


      kopnac go w dupe?
      jesli Ty tego teraz nie zrobisz, predzej czy pozniej on Ciebie zostawi.
      masz 29 lat, jestes mloda, zycie przed Toba.
    • demonsbaby rozstać się 25.08.11, 10:56
      i poszukać monogamisty. U boku tego człowieka całe życie rewelacji i dzielenia łóżka z innymi kobietami ciebie czeka. Nie oczekuj nic więcej.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Zalamana zachowaniem chlopaka -doradzcie co r 29.08.11, 07:46
      Jeśli jesteście w wieku +/- 30 to Wasze charaktery, temperamenty, potrzeby są ukształtowane. Czasami ten kształt ma w sobie elementy niedojrzałości, które mogą jeszcze przechodzić proces zmian rozwojowych lub będą się zmieniać pod wpływem życiowych wydarzeń. Ale i te zmiany będą funkcjonować w obrębie już ustalonego kształtu.
      W ramach tego kształtowania Pani obecny chłopak obrał taki sposób bycia. Między innymi lubi towarzystwo kobiet, lubi się nimi otaczać, patrzeć na nie, jeśli mu się podobają.
      Nie ma w tym nic złego. Mężczyźni są wzrokowcami i patrzenie na kobiety sprawia im przyjemność, również erotyczną. Różnica między nimi polega na tym, że jedni lubią o tym mówić, mniej lub bardziej elegancko, inni zostawiają to dla siebie.
      Zmiana tego, szczególnie w sposób, na jaki Pani ma ochotę, może nie być skuteczna , co najwyżej będzie źródłem konfliktu miedzy Wami. Pani chłopak może sam to zmienić jeśli będzie widział jak dalece to dla Pani jest nieprzyjemne czy raniące. Ale najwyraźniej nie chce tego zrobić. I to dla Pani powinno być znakiem ostrzegawczym, a nie to czy on lubi patrzeć na inne kobiety. To, że wiedząc jakie to dla Pani trudne z jakiś powodów nieustająco wystawia Panią na taką sytuację. Sama Pani musi zdecydować jak takie ostrzeżenie wykorzystać. Musi Pani w tym uwzględnić, że i Pani ma ukształtowane normy, potrzeby i model mężczyzny, który Pani odpowiada. I co to oznacza, że mimo tego, że nie lubi Pani typu "kobieciarza" z takim mężczyzna próbuje się Pani związać. To jest Pani część odpowiedzialności.
      Jeśli w przypadku tego mężczyzny dochodzą jeszcze kłamstwa, dość błahe ale jednak, to musi Pani zastanowić się głębiej nad dalszym zacieśnianiem tego związku.
      Szczególnie jeśli ten konfliktowy obszar jest tak dla Pani ważny. Agnieszka Iwaszkiewicz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja