Po prostu mi smutno i tyle :((

27.08.11, 13:19
Wczoraj znajoma, której nie widziałam już dłuższy czas na "dzień dobry" powiedziała mi: "kochana, ale ty się spasłaś" :(( Jest mi strasznie smutno dzisiaj, nawet się popłakałam z tego powodu. Mój TŻ mówi mi, żebym się nie zadręczała głupimi docinkami, ale ja nie mogę przestać o tym myśleć.
Zawsze byłam okrągła, ciągle z tym walczę, staram się zdrowo odżywiać, ale waga wolno spada. Już nie wiem co robić, co jeść, żeby od razu nie przytyć.

Dziś po prostu jest mi strasznie przykro i tyle. Ludzie nie mają taktu wogóle.
    • blue_romka Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 27.08.11, 13:35
      Trzeba było odpalić coś równie uprzejmego ("aleś się postarzała!"), poczułabyś się lepiej.
      Nie wiem, jak poważny jest Twój problem, bo cudów nie ma, jeśli się je niewiele i zdrowo, to będzie się szczupłym. Chyba, że to jakaś zdrowotna przypadłość, wtedy do lekarz, badania itd.
      Na marginesie- moja nieodżałowana teściowa mówiła, że w pewnym wieku, to tylko od picia wody się nie tyje ;)
      • verdana Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 27.08.11, 14:05
        Jem niewiele i zdrowo.
        Nie jestem szczupła.
        • marysia460 Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 27.08.11, 15:01
          > Jem niewiele i zdrowo.
          > Nie jestem szczupła.

          Mozna wiedziec ile wazysz ?
          • verdana Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 27.08.11, 15:03
            Za dużo:)
            O jakies 5 kg.
          • szysz_ka Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 27.08.11, 15:13
            ja chciałabym zgubić 10 a 15 to było by już super
            • verdana Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 27.08.11, 15:25
              10-15 przy wzroscie wyższym niż półtora metra w kapeluszu, to jeszcze nie tak źle. Musisz podjąć jedną z dwóch decyzji, przy czym obie sa całkiem dobre.
              Pierwsza - Źle Ci z ta nadwagą i zaczynasz się odchudzać. Decyzja dobra "estetycznie", ale trzeba pamiętać,z ę na całe zycie. tracisz jedną spora przyjemność - jedzenie. I nie daj sobie wmówić, ze jest inaczej - że pilnując całe zycie wagi da się jeść to, co się lubi:)
              Druga - uznajesz, ze zdecydowanie wolisz beztroske od dyscypliny, nie Ty jedna masz nadwagę - to nie otyłośc, ktora wymaga leczenia i schudnięcia. Inni mają krzywe nogi, albo złą cerę - ot, drobna wada urody. Pilnuj tylko jednego - aby więcej nie utyć i ciesz się życiem.
              • marysia460 Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 27.08.11, 15:32
                A ja polecam wiecej ruchu, naprawdę, zreszta to nie jest zadna nowośc, a poza tym ruch powoduje, że wydzielaja sie endorfiny :)
                Ja jem normalnie, niczego sobie nie odmawiam a slodycze ubóstwiam i ważę 52 kilkogramy przy wzroscie 162cm, ale codziennie albo chodzę na dlugie spacery, albo jeżdżę na orbitreku w domu ( jak pada ) albo odkurzam i zmywam podłogi w wielkim domu ( chyba wtedy najwiecej kalorii spalam ) :)
                • marysia460 Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 27.08.11, 15:34
                  A tak w ogóle, to znajoma ma chyba jakies kompleksy............ Nie przejmuj sie, Ona pewnie ma chory żolądek i Ci dowaliła......
                  • beta-beta Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 27.08.11, 20:49
                    Nie przejmuj się i tyle. Klasyka gatunku, baba poprawia sobie i leczy swoje kompleksy głupimi docinkami. Następnym razem odpowiedz: "Cóż, ja zawsze mogę schudnąć, ale ty już raczej nie zmądrzejesz/odmłodniejesz/wyładniejesz."
                    • beta-beta Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 27.08.11, 20:50
                      beta-beta napisała:

                      > Nie przejmuj się i tyle. Klasyka gatunku, baba poprawia sobie i leczy swoje kom
                      > pleksy głupimi docinkami. Następnym razem odpowiedz: "Cóż, ja zawsze mogę schud
                      > nąć, ale ty już raczej nie zmądrzejesz/odmłodniejesz/wyładniejesz."

                      Poprawia sobie humor miało być:)
                      • ratyzbona Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 27.08.11, 20:53
                        przede wszystkim niezależnie od tego ile warzysz znajoma o ile nie jest najlepszą przyjaciółką od serca zachowała się wyjątkowo nietaktowanie. Wagę można zrzucić natomiast takt to coś czego jeśli się w odpowiednim wieku nie nabierze to przepadło.
              • blue_romka Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 27.08.11, 21:41
                verdana napisała:
                >tracisz jedną spora przyjemność- jedzenie. I nie daj sobie wmówić, ze jest inaczej - że pilnując całe zycie wagi da się jeść to, co się lubi:)

                Oczywiście, że pilnując całe życie wagi da się jeść to, co się lubi. Chodzi tylko o ilość.
                • verdana Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 29.08.11, 13:29
                  Nie można. Chybna, ze mowimy o jednym kkawaleczku czekolady raz w tygodniu.
                  Nie mozna, bo rzeczy kalorycznych można zjeść bardzo mało - czyli pozwalając sobie na ciasteczko, resztę dnia chodzisz głodna.
                  • blue_romka Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 29.08.11, 21:26
                    Nie. Można zjeść całą czekoladę w jedno popołudnie, a można jeden rządek. Można zjeść michę ziemniaków ze skwarkami, a można mały talerzyk.. Ja mam niestety tendencję do tycia i jak się nie pilnowałam, to przybierałam. Ale restrykcyjne diety na całe życie są nie dla mnie. Dlatego jem absolutnie wszystko, ale w stosownych ilościach. Więc na kolację nie pół wielkiej pizzy, tylko kawałek itd. Działa. Na moim mężu też.
                    • verdana Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 29.08.11, 21:36
                      Chyba nigdy naprawdę nie miałas problemow z nadwagą.
                      Dla mnie jeden rzadek to absolutnie niewyobrazalne. Gdybym sobie na to pozwalała, to bylabym grubsza od rekordu świata w tej dziedzinie:) Dla mnie rzadek to krańcowe niepilnowanie sie w momencie, gdy nie mam zamiaru sie odchudzac i pozwalam sobie na niekontrolowane szaleństwo.
                      Nie masz widocznie prawdziwych sklonności do tycia.
                      • verdana Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 29.08.11, 21:45
                        Ok, wiem już, gdzie leży problem:)
                        przyjmujesz, ze tycie czy nadwaga jest spowodowana tym,z ę czlowiek się obżera - jesli rzeczywiście tyje, gdy je tabliczkę czekolady i pół pizz na jedno posiedzenie, to masz oczywiście rację:) Wtedy wystarczy zmniejszyć porcje i jeść to co się lubi, ale mniej.
                        problem w tym, ze stosunkowo dużo osób tyje takze, gdy je te parę kawałkow czekolady i dwa kawałki grahama zamiast jednego na śniadanie. A wtedy zaczyna się problem.
    • mama_myszkina Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 29.08.11, 13:21
      przez większą cześć dzieciństwa byłam gruba, więc znam ten ból. proponuję odpowiedź na poziomie, który znajoma zrozumie: otyłość, w przeciwieństwie do głupoty, można leczyć ;)
    • niemam_nicka Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 29.08.11, 16:23
      szysz_ka napisała:

      > Wczoraj znajoma, której nie widziałam już dłuższy czas na "dzień dobry" powiedz
      > iała mi: "kochana, ale ty się spasłaś"


      Znajoma nie musiała mieć złych intencji.
      Mnie zdarzyła się podobna historia, spotkałam dawno nie widzianą koleżankę i na jej widok wykrzyknęłam:
      -O Boże, Zosiu, jak ty okropnie wyglądasz.

      Znać było po niej nieleczoną chorobę, a ja byłam wtedy bardzo młoda i zachowałam się spontanicznie.
      Wyjaśniłam jej, co mam na myśli, miała bardzo rzadką minę, ale po przemyśleniu (znała mnie na tyle, że wiedziała, iż nie mogłam tego zrobić złośliwie) poszła do lekarza.
      Na szczęście!

      Dzisiaj żyje, jest zdrowa, ale stale, kiedy ją spotkam, dziękuje mi za tamten okrzyk, bowiem ona sama nie czuła się na tyle źle, bo robić z tego sprawę, a gdyby nie to, nie poszłaby do lekarza.

      A Ty się postaraj np. więcej tańczyć, albo jeżdzić rowerem, trochę ruchu, a dieta stanie się bardziej skuteczna i znośniejsza.
      Pozdrawiam
      • szysz_ka Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 29.08.11, 19:31
        od jakiegoś czasu regularnie pływam, ale na razie chyba za krótko, żeby stwierdzić czy to wystarczy
        • niemam_nicka Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 29.08.11, 20:30
          Z pewnością dasz radę! jeśli jesteś wytrwała, na pewno będzie Ci łatwiej osiągnąć zamierzony cel!
          Trzymam kciuki!
          Pozdrawiam serdecznie!
          • szysz_ka Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 29.08.11, 21:02
            dziękuję, wierzę, że się uda, tym bardziej, że z pracy niedługo dostanę karnet na siłownię to będzie dodatkowa mobilizacja. A już za kilka dni jadę w góry i zamierzam dużo chodzić :))
            • niemam_nicka Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 29.08.11, 21:10
              Pamiętaj tylko, że mięśnie ważą więcej niż tłuszcz, po intensywnych ćwiczeniach w siłowni i chodzeniu po górach, wyrzeźbisz sobie piękne mięśnie i stracisz tłuszcz. ale możesz wcale nie uzyskać mniejszej wagi.
              Jednak lepiej mieć pięknie wyrzeźbione mięśnie, niż obrastać tu i ówdzie sadełkiem, zresztą zwróć się w siłowni do instruktora, a on poleci Ci konkretne ćwiczenia na konkretne partie ciała!
              Będzie dobrze, a za 3 miesiące wszystkim oko zbieleje, kiedy założysz powłóczystą szatę i pokażesz jaka jesteś śliczna i zgrabna!
              Uściski i pozdrowienia!
    • pendzacy_krolik Re: Po prostu mi smutno i tyle :(( 29.08.11, 21:23
      a co ja mam powiedziec? maz zaprosil rodzine z poludnia Polski , 5 osob, nie uprzedzajac mnie wczesniej, przez co jestesmy tak skloceni,ze juz nie ma szans na pojednanie. cioteczka,sama nie grzeszaca uroda i zgrabnoscia ledwo sie ze mna przywitala stwierdzila: "...... ty przytylas!". no tak, caly kilogram od wiosny, kiedy to widziala mnie ostatnio,ponadto mam poczatki menopauzy i dziwnie puchne, nie mowiac juz o zlej kondycji psychicznej. z jednej strony dobrze ,ze mi to powiedziala osoba postronna, bo faktycznie wzielam sie za siebie, z drugiej - chamstwo i wiocha pierwszej wody!
      nie przejmuj sie wiec,pomysl,ze ty masz wiecej taktu i kultury i na pewno inni to doceniaja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja