cibora
02.09.11, 12:50
Witam.
Jestem w rozterce, może mi pomożecie czy mam powiedzieć coś siostrze, czy nie wtrącać się.
Sytuacja jest taka: rodzice są już mocno starsi, oboje na emeryturze. Siostra ma dwie córki-nastolatki. Obie większość wakacji spędziły u dziadków (bo rodzice mają dom jednorodzinny), zresztą w ogóle większość czasu tam spędzają. I od dłuższego czasu słyszę od mamy teksty, że "dziewczyny bardzo dużo jedzą, w ogóle nie oszczędzają, potrafią zużyć rolkę papieru na raz, a teraz już jest taki drogi, że siostra jak przyjeżdża je zabrać to sama zjada i jeszcze dla szwagra zabiera, a ona miała nadzieję, że będzie miała obiad na dwa dni" itp. Że siostra nie pomyśli, żeby przywieźć np. mięso czy inne produkty, po czym następują teksty "ja im nie wymawiam" i "tylko nic jej nie mów, ja się muszę po prostu wyżalić". I teraz nie wiem co mam zrobić. Powiedzieć siostrze, co mama mi mówi? żeby dawała mamie jakieś pieniądze? Siostra jest w bardzo dobrej sytuacji finansowej, rodzice mają wysokie emerytury, ale tak naprawdę stanu ich finansów nie znam. Z jednej strony słyszę, że mama oszczędza na wszystkim, wszystko jest drogie, z drugiej zapewnia mnie, że nie potrzebuje pieniędzy, że mają ich aż za dużo.
Porozmawiać z siostrą czy dać sobie spokój?
Dziękuję z góry za pomoc i pozdrawiam.
Agnieszka
--
Staś (03.05.2008)