Rozmowa z dzieckiem o rozwodzie

08.09.11, 09:24
Mam wiele pytan dotyczacych tego tematu. Czytalam ksiazke 'Rozwod. jak przezyc' i tam jest napisane ze przychodzi sie do dziecka i mowi 'postanowilismy ze sie rozwodzimy'.
Co jednak w wypadku gdy jedno z rodzicow nie radzi sobie z tym 'smy' bo jak grom z jasnego nieba spada na nia info ze maz jej nie kocha od dawna, od 3 lat i nie potrafi tego zrozumiec. Z jednej strony widzi ze nie ma szans na dluzsza kontynuacje zwiazku a z drugiej strony sama nie akceptuje slow i zmian i odpycha wizje rozwodu w kat a z trzeciej strony meczy sie z tym wszystkim ze nie potrafi podjac decyzji. Nie wiem czy zrozumiale pisze ale dlaczego matka ma brac na siebie to mowiac dziecku ze to tez jej decyzja jak to nie jest jej decyzja. Dodam ze chce jak najlepiej i najlagodniej dla dziecka.
Prosze o pomoc
    • demonsbaby hmmmm dlatego, że 08.09.11, 10:01
      o ile dobrze zrozumiałam, dziecku należy ułatwić ponoszenie konsekwencji za decyzje rodziców. I nie ma sensu wciąganie malucha w kwestię winy za rozpad małżeństwa. Dojrzali rodzice, biorą wspólnie na siebie ten smutny obowiązek niezależnie kto jest winny rozpadu, ale to się zdarza rzadko.
      Dziecku również rodzic winny jest prawdę, tyle, że jej podanie nie powinno być brutalne i bezpośrednie. Czyli dziecko na pierwszym miejscu, z czasem i etapami dojrzewania powinno nastąpić wyjawienie sensu rozstania.
    • tully.makker Re: Rozmowa z dzieckiem o rozwodzie 08.09.11, 10:43
      Betty, przede wszystkim nieklam nigdy dziecku. Powiedz, ze sie rozwodzicie, nie musisz wchodzic wszczegoly, czyja to decyzja...

      Trzym sie.
    • mama_myszkina Re: Rozmowa z dzieckiem o rozwodzie 08.09.11, 10:51
      W interesie dziecka ley, eby rodzice rozdzielili swoje osobiste poczucie żalu, straty, złości itp od tego, co dobre dla dziecka. Dziecko nie powinno wiedzieć, że tato zdradził mamusie np. z prostytutką i dlatego się rozwodzą. Takie rzeczy zostawiamy na (dużo) później. Niezaleznie od tego, kto zawinił, przekazanie tej informacji w sposób taki, że oboje rodzice postanowili się rozwieść zwalnia dziecko od konieczności ustawienia się po tej 'skrzywdzonej' stronie. Bo nawet jeśli mąż jest draniem, to jest też ojcem dziecka i w tej roli ma wciąż występować niezaleznie od jego relacji z matką dziecka.

      Powodzenia!
      • mama_myszkina dodam jeszcze 08.09.11, 10:52
        że moja matka kiedy miałam 5 lat powiedziała mi bez owijania w bawełnę, że ojciec znalazł sobie nową panią i od nas odchodzi. nie było to najlepsze rozwiązanie i miało swoje długofalowe negatywne konsekwencje.
        • verdana Re: dodam jeszcze 08.09.11, 11:28
          Takie mowienie bez obwijania w bawełnę, a szczególnie poinformowanie dziecka, ze ojciec odchodzi "od nas" - a nie od mamy, na pewno jest fatalne.
          Natomiast podejrzewam, ze równie zle konsekwencje ma życie przez całe lata w klamstwie, w sytuacji, gdzie matka wymyśla historie do użytku dziecka, jest "współwinną" i za pare lat bedzie musiała albo wszystko odkrecac,albo kłamać nadal.
          Myślę,z e trzeba jednak powiedzieć, ze rozwód jest decyzją taty, choć zapewnić,z ę jest to rozwód z mama, nie z dzieckiem.
          • betty69 Re: dodam jeszcze 08.09.11, 11:49
            dodam ze dziecko ma 5,5 lat ale jest bardzo inteligentny i czasami oceniam poziom jego rozumowania i wypowiedzi na wiecej niz ma
            przychylam sie do wypowiedzi
            > Myślę,z e trzeba jednak powiedzieć, ze rozwód jest decyzją taty, choć zapewnić,
            > z ę jest to rozwód z mama, nie z dzieckiem.
            z tym ze w ksiazce pisza co innego w sensie 'my'.
            wiadomo ze nie bedziemy dziecka wciagac w dorosly swiat i nasze problemy ale tez bedzie zadawac pytania na ktore chcialabym udzielic mu odpowiedzi, a tez nie klamac.
            • demonsbaby Re: dodam jeszcze 08.09.11, 11:56
              I nikt nie mówi, że masz "skłamać" - tylko nadawać na tej częstotliwości co twoje dziecko.
              Innymi słowy - znasz go, wiesz jaki ma tok rozumowania, wiesz na ile nie wyrządzisz mu zawodu formułując w ten albo inny sposób fakt z życia małżeńskiego. Dużo też będzie zależeć od tego - do czego przywiążesz wagę, do jakich słów. Jeśli rozmowa ma brzmieć tak, że to tata jest winny albo że ty się nie zgadzasz z tym jak postępuje tata, to możesz uzyskać efekt odwrotny od zamierzonego. To jest gniew dziecka skierowany na ojca i rozdarcie - ponieważ mimo twoich zapewnień też będzie czuł się porzucony - a chyba nie na tym rzecz polega.
              Niestety to jest b. ciężki temat i równie ciężko jest znaleźć złoty środek. Oboje znacie dziecko, oboje się do takiej rozmowy przygotujcie.
              • betty69 Re: dodam jeszcze 08.09.11, 12:17
                pytam bo jednak nie jestem w stanie przewidziec reakcji dziecka. nigdy nie bylam w takiej sytuacji i tez chce jak najmniej krzywdy wyrzadzic dziecku.
                nie chce mowic ze tata jest winny, uzywac takiego sformulowania.
                kloci sie we mnie mowienie my skoro to maz doszedl do wniosku ze bedzie szczesliwszy bedac sam.
                • triss_merigold6 Re: dodam jeszcze 08.09.11, 12:33
                  Językiem zrozumiałym dla dziecka: nie możemy się porozumieć, tata się wyprowadza i będzie mieszkał osobno, ale będzie cię odwiedzał etc.
                • demonsbaby Re: dodam jeszcze 08.09.11, 13:09
                  na pytanie "dlaczego?", odpowiedz w sposób dla niego najmniej dotkliwy, "ponieważ tata i mama nie mogą razem mieszkać / nie kochamy się już, ale zawsze będziemy kochać ciebie, niezależnie: czy będziemy razem jako mąż i żona czy osobno jako mama i tata".
                  Takie tematy są trudne. Nie raz będzie wracał do tej rozmowy i drążył dziurę. Dużo też będzie zależeć od ojca, jeśli syn zostanie z tobą - brak ojca będzie dotkliwy i odwrotnie. Jego zatem rola, żeby syn nie czuł się tak, jakby to z nim wziął rozwód.
                  Trochę czasu upłynie zanim oswoi się z sytuacją i nowym rytmem życia. Na wszystko potrzeba czasu, na pogodzenia się dziecka z takim porządkiem życia również. Im mniejsze dziecko tym łatwiej akceptuje zmiany i rozumiem jakie rozterki przeżywasz, ten trudny etap mam już za sobą. Łatwo nie było, ale ojciec mojego dziecka stanął na wysokości zadania i za to jestem mu bardzo wdzięczna.
                • kroliczyca80 Re: dodam jeszcze 08.09.11, 20:30
                  Pamiętaj, że przedstawienie sytuacji w taki sposób, jaki proponujesz (tata podjął decyzję że odchodzi, Ty wolałabyś żeby został, ale cóż - nie masz na to wpływu) może zaowocować dwiema skrajnymi reakcjami dziecka:
                  1.bunt przeciwko ojcu, który was zostawia
                  2.pretensje do ciebie, że jako kobieta jesteś niewystarczająco dobra dla jego taty, który teraz musi odejść
                  Sytuacja druga, choć absurdalna z naszego punktu widzenia, wcale nie jest taka znowu rzadka.
                  • betty69 Re: dodam jeszcze 08.09.11, 21:04
                    juz chyba wole uslyszec ze jestem że jako kobieta jestem niewystarczająco dobra dla jego taty niz ze mu zlamalam zycie bo podjelam decyzje o rozwodzie...
                    dziecko jest chyba bardziej zwiazane ze mna niz tata, bo zdecydowanie wiecej czasu mu poświecam ale czytalam ze mozna od dzieci uslyszec rozne slowa typu 'nienawidze was, ciebie itp.'
                    • kara_mia Re: dodam jeszcze 08.09.11, 21:54
                      ze mozna od dzieci uslyszec rozne slowa typu 'nienawidze was, ciebie itp.'

                      oraz, że jesteś najgorszą matką świata, że życie dziecku zmarnowałaś, ze skoro nie będziecie z tatą to czemu zrobiliście dziecko i będzie to powtarzało miesiącami....

                      zupełnie normalne.
                      należy po prostu ukochać i powiedzieć, że czasami dorośli podejmują ciężkie decyzje i choć samemu nie wiesz jak to jest jak rodzice się rozwodzą ( jak nie wiesz...) to chętnie pomożesz przetrwać ten trudny czas dziecku i poproś o to, żeby powiedziało , co może mu pomóc. Następnie zastanów się czy to co chce jest dla niego naprawdę OK i mu to daj.

                      W końcu złość przejdzie. Dzieci zawsze dają sobie rade. Najgorsze co może robić rodzic to kierować się poczuciem winy - na bank skrzywdzi dziecko. Szczególnie w takiej chwili dziecko potrzebuje DOROSŁEGO silnego i dojrzałego rodzica.

                    • demonsbaby Re: dodam jeszcze 09.09.11, 08:11
                      można, ale to też zależy od tego jak bardzo jest emocjonalnie związany z tobą czy ojcem. Dziecku rodzic również może powiedzieć "nie wiem dlaczego tak jest / dorośli czasami też nie wiedzą wszystkiego / nie umiem ci odpowiedzieć bo sama tego nie rozumiem". Dajesz w ten sposób sygnał, że dorośli popełniają błędy i miewają problemy. Sądzę, że pewne kwestie powinnaś omówić z jeszcze małżonkiem. Poza tym też powinien dziecku wyjaśnić dlaczego podjął taką a nie inną decyzję. Niestety, często powiadomienie dziecka, że rodzice się nie kochają wywołuje strach przed porzuceniem dziecka, zatem nie tyle sama rozmowa co dalsze postępowanie rodzica, który odejdzie z domu pełni wiodącą rolę w tym, aby dziecku pokazać, że wcale tak nie jest. Istotne jest również po bolesnych przeżyciach jak rozwód, potrafić (przynajmniej przy dziecku) okazywać sobie szacunek i nie okazywać wzajemnej wrogości (co również jest częste w wykonaniu rozwiedzionych małżonków).
                      Rozwód dla człowieka dorosłego jest silnie stresującym przeżyciem, czasem wręcz traumatycznym, co dopiero dla dziecka, które powinno się chronić przed konsekwencjami. Dlatego nie tylko od ciebie, ale i od twojego męża dużo zależy. Sama roli matki i ojca nie pogodzisz, stąd trudno oczekiwać od siebie, żeby wszystkiemu można było sprostać w tej sytuacji.
                      To nie jest łatwe, ale czas jest najlepszym lekarzem.
    • malamelania Re: Rozmowa z dzieckiem o rozwodzie 08.09.11, 12:54
      O ile dobrze rozumiem, obawiasz się, ze dziecko zada pytania, a Ty będziesz zmuszona tłumaczyć i uzasadniać decyzję, wobec której sama czujesz sprzeciw.
      Czy nie byłoby lepiej, żeby oboje rodzice informowali dziecko o zaistniałej sytuacji?
      Naturalnie wcześniej należy ustalić wspólną wersję, kierując się dobrem dziecka. Niemniej jednak, ojciec powinien zmierzyć się z tym problemem razem z Tobą.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Rozmowa z dzieckiem o rozwodzie 10.09.11, 14:04
      Nawet w Pani przypadku adekwatne jest słowo "postanowiliśmy" . Pani też nie widzi możliwości kontynuacji tego związku, choć z daleko innego powodu niż Pani mąż. Więc liczba mnoga oddaje atmosferę Państwa decyzji.
      Użycie słów " postanowiliśmy się rozwieść" w rozmowie z dzieckiem jest pierwszym komunikatem i stwierdzeniem faktu. Nie wyklucza powiedzenie następnych zdań, które oddają Pani emocje wobec całej sprawy. Powiedzenie " bardzo się tym wszystkim martwię" , "żałuję", "smutno mi" , nie planowałam takiego rozwiązania" nie będzie wciąganiem dziecka w sprawy dorosłych, ale komunikatem o Pani przeżyciach. Dziecko zareaguje po swojemu. Niestety, rolą dorosłych w takich momentach jest unieść te uczucia. I nie przekierowywać złości czy gniewu na partnera, za takie zachowanie dziecka. To jest konsekwencja każdej trudnej decyzji. Czasem dzieci nieadekwatnie reagują na pozytywne dla rodziców sytuacje, świadczące o ich wzajemnej miłości. Na przykład na wiadomość o przyjściu na świat ich rodzeństwa, o ślubie z nowym partnerem itp. Ma Pani dużo możliwości w tej smutnej sytuacji, które pozwolą pokazać Pani stosunek do sprawy, nie kłamać i jednocześnie byc wsparciem dla syna. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • betty69 Re: Rozmowa z dzieckiem o rozwodzie 15.09.11, 12:04
        Sytuacja sie zmienila bo maz sie przyznal ze ma kobiete
        Czy to co ponizej pisza jest ok, w sensie ze tata ma nowa zone?

        Nowa rodzina

        Osoba, która odchodzi, często wiąże się z kimś innym. Gdy tata ma nową żonę - to on powinien powiedzieć o tym dziecku. Mama na pewno nie przekaże tej ważnej informacji w sposób neutralny. Trzeba też pamiętać, że nadmiar informacyjnych "rewelacji" może okazać się dla małego słuchacza nie do udźwignięcia. Nie możemy mówić o wszystkim naraz. Trzeba dać dziecku szansę, by ochłonęło, dowiedziawszy się o rozstaniu rodziców. Nie wolno mówić jednym tchem: "Rozwodzimy się, wyprowadzam się jutro do mojej nowej żony i małego synka, czyli twojego braciszka, którego na pewno polubisz".

        (www.edziecko.pl/rodzice/1,79362,2361322.html?as=2&startsz=x)
        • demonsbaby Re: Rozmowa z dzieckiem o rozwodzie 15.09.11, 12:19
          nie poruszaj na razie tego tematu.
          Generalnie zajmij(cie) się tematem rozstania. Jak dziecko zacznie akceptować nową sytuację, można powoli wdrażać go w arkana znajomości taty z nowa kobietą. Po prostu - nie wszystko na raz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja