ewaa.g
10.09.11, 21:25
Pani Agnieszko proszę o fachową radę. Jestem świeżo upieczoną mamą. Mój synek ma 9 tyg. W ciągu dnia nie da się od niego odejść ani na perę sekund, bo zaczyna strasznie płakać.Nie chce leżeć w łóżeczku ani w wózeczku. A przecież coś jeść i korzystać z toalety muszę:) Uwielbia być noszony na rękach i tylko to go uspokaja. Mam takie wrażenie jakby bał się, że go zostawię. Nie chciałabym przyzwyczaić go do ciągłego noszenia, bo mam chory kręgosłup, a on zawsze nie będzie ważył 5kg. Co mam robić kiedy on tak płacze? Zawsze, od razu go brać na ręce? Przeczekiwać? Ale jak długo? Czy nosić, przytulać go jeżeli go to uspokaja i liczyć, że z czasem sytuacja się zmieni?
Zmartwiona mama