jak sobie radzicie?

11.09.11, 10:50
Jestem matką 2 małych dzieci. Starsze ma 4 lata , a młodsze 15 miesięcy.
Starsze chodzi do przedszkola, a młodsze jest ze mną. Mąż pracuje, a ja zajmuję się domem i dziećmi. Nie mamy nikogo do pomocy (chodzi o babie, ciocie itp.) gdyż pochodzimy z innego miasta.
Jak wiele małżeństw mamy kredyt, wydatki i trochę kłopotów finansowych. Chciałabym iść do pracy, ale tutaj pojawia się problem CO Z DZIEĆMI.
Starszy chodzi do przedszkola, ale często choruje. Przecież jak pójdę do pracy nikt nie zrozumie, że mam chore dziecko o muszę iść na zwolnienie.
Niania kosztuje 800-1000 zł. Nie stać nas na to, a poza tym zarobki są średnio 1300-1500 zł.
Czy nigdy nie będę mogła iść do pracy, bo mam dzieci. Przecież takich małżeństw jak my jest więcej. Jak wy sobie radzicie? Proszę podpowiedzcie mi?
Dodam, że młodsza i tak nie dostałaby się do żłobka w razie czego.
    • marzeka1 Re: jak sobie radzicie? 11.09.11, 12:22
      Gdy miałam tak małe dzieci (z podobną różnicą wieku, gdy rodził się młodszy syn, starszy miał 4 lata), też nie mogłam liczyć na babcie i dziadków, bo nie żyli. Do pracy wróciłam po macierzyńskim (za każdym razem dzieci miały 5,5 miesiąca), starszy chodził do przedszkola, młodszy był z nianią-opieka nad dziećmi to było wtedy duuuże obciążenie naszego budżetu, ale to tylko jakiś czas trwa. Dlatego nie rozumiem tego, co piszesz, "czy nigdy nie będę mogła wrócić do pracy, bo mam dzieci". Z moich koleżanek każda wracała po macierzyńskim do pracy, a radziły sobie różnie: jedne mogły liczyć na babcie, inne- jak ja- miały niańki.
    • trojkowamama Re: jak sobie radzicie? 11.09.11, 13:31
      Ja pracuje i mam uwaga: CZWORO dzieci.
      Jesli masz szansę na pracę to ją podejmij, a do dzieci zatrudnij panią do opieki. Jesli mogę cos poradzić z własnego doświadczenia - nie odstraszaj się tą ceną za opiekę nad dziećmi (1000 zł.) bo z pewnością znajdziesz kogoś już za ok 600 zł. Ja korzystam z pomocy samotnej mamy która może przychodzić do mnie ze swoim dzieckiem i jej się to opłaca i mnie.
      Zatem głowa do góry troszkę pokombinuj.

      Mama trzech facetów i córy.
    • tully.makker Re: jak sobie radzicie? 11.09.11, 15:46
      Moze i niania pochlonie wiekszosc zarobkow, ale ty z kazdym dniam wypadasz z rynku pracy, na ktory ci bedzie trudniej wrocic. Wiec jednak warto rozwazyc opcje podjecia pracy, nawet jesli przejsciowo nie bedzie to w 100% oplacalne.
    • kol.3 Re: jak sobie radzicie? 11.09.11, 16:35
      Powinnaś wrócić do pracy. Wynajmij nianię choćby ona kosztowała 2/3 Twoich zarobków to i tak się w dalszej perspektywie opłaca. Ty w pracy będziesz zarabiać coraz więcej, dzieci będą rosnąć, z czasem niania przestanie być potrzebna, a pracę będziesz miała. Dziś nie są te czasy aby wypadać z rynku pracy na całe lata, bo z czego będziesz miała emeryturę.
    • blue_romka Re: jak sobie radzicie? 11.09.11, 19:43
      Ja miałam dzieci rok po roku i wróciłam do pracy dopiero jak poszły do przedszkola (tzn. starszy miał wtedy 4 lata i chodził już od roku, młodszy 3 i zaczynał). Po prostu chciałam te pierwsze lata spędzić z dziećmi, bo uważałam, że są najważniejsze. Z tym, że ja miałam ten komfort, że moje stanowisko pracy na mnie czekało i przyjęto mnie z otwartymi ramionami. A jak dzieci w przedszkolu to już z górki, wiadomo, że czasem chorują (i to nie zawsze jednocześnie), ale raz ja, raz mąż i już.
    • mruwa9 Re: jak sobie radzicie? 11.09.11, 22:24
      Wymienialismy sie z mezem opieka nad dziecmi- on nieco zredukowal wymiar zatrudnienia i zyskal czas, zeby zajac sie dziecmi,w tym czasie ja bylam w pracy. I tak na zmiane: ion w pracy, ja z dziecmi, ja w pracy-on z dziecmi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja