margaretka248
13.09.11, 16:27
Widziałam się z mamą po roku czasu ( nie widziałam się z nią bo jej partner mi groził bronią, a ona temu wszytskiemu zaprzeczyła i wyrzekła się mnie jako swojego dziecka. Poza tym on - jej partner wykorzystywał mnie seksualnie, a mama nigdy nie broniła mnie) myśałam, że się zmieniła, chciałam jej dać szansę. Spotkałam się z nią z nadzieją, że się zmnieła, ale usłyszałam od niej wiele przykrych rzeczy. Czułam się na tym spotkaniu tak jakby mama przeprowadzała ze mną wywiad środowiskowy, chciała wiedzieć wszystko nawet o ojcu (bo z nim mieszkam) - ja nic jej nie powiedziałam.
Czuje ogromny ból w sercu, czuje się jakby mi wbiła nóż w serce. Jej postawa w stosunku do mnie była pełna zawiści, zazdrości. Musiała powiedziecieć mi coś z czym poczuje się się źle, gorsza od niej i żeby mnie zabolało) Czułam wstyd, bo jest bardzo znisczona przez alkohol. I kiedy szłyśmy przez miasto, czułam wstyd, ogromny wstyd, wszyscy się na nas patrzyli. Moja dusza płacze wewnątrz i z zewnątrz. Dlaczego matka, którą się ma tu jedyną na ziemi jest dla mnie wrogiem???
Czuję, że mama rywalizuje ze mną, ponieważ mam chłopaka z którym chcę związać się, którego kocham i rywalizuje także o mojego ojca, którego ja również kocham i nie pozwolę sobie, żeby się o nim źle wyrażała.
Nie wiem czy dobrze to pojmuje, ale nie czuje się z tym najlepiej. Mama od tego spotkania ciągle wydzwania. Chce się ze mną spotykać, obiecuje, że pozbędzie się tegoż parnera. Ja niej nie wierze, ja nie chce jej wierzyć, nie chcę znowu mieć nadziei, że kiedyś to się zmieni, że będzie lepiej. Nie wierzę, że się coś zmieni. Czuję do niej nienawiść i nie przebacze jej dopuki ona będzie mnie krzywdzić, bo tak się właśnie czuje. Nie wiem, czy kiedyś jej przebacze, czy dam rady. Mam poczucie winy, że nie potrafię przebaczyć.
A tamtego głupka, jej partnera, który mnie krzywdził seksualnie, chciałabym, żeby spotkała go kara, chciałabym, żeby cierpiał. Nienawidzę go, nie przebacze -nie potrafię.
Czy kiedyś moje cierpienie się skończy??? tak bardzo to boli,boli mnie, że mam taką matkę, że nigdy nie miałam w niej oparcia, że straciłam do niej zaufanie jak byłam jescze małym dzieckiem. Mam dość :(