wkurzona69
14.09.11, 22:43
Witam,
Kiedyś byłam już na tym forum z tym problemem. Ale do rzeczy ..Przez internet a konkretnie czaty, gg nie wiem co jeszcze rozpada mi się małżeństwo...chyba popełniłam wszystkie możliwe błędy próbując sobie z tym poradzić , od szczerej rozmowy, przez płacz awantury..skończyło się tak , że nic już na Nim nie robi wrażenia. Gdy podchodzę do kompa szybko kończy dialog, wszelkie próby rozmowy na spokojnie kończy stwierdzeniem:Nie będę na ten temat z Tobą rozmawiał.Totalny rozkład więzi...Jedynie co czuję do męża to wściekłość, że bliska osoba , może tak postępować perfidnie, wyrachowanie z premedytacją , ignorowaniem pełnym..I chyba ta wściekłość mnie trzyma , żeby się nie załamać...Tracę czas z tym człowiekiem, chyba powinnam poszukać sobie kogoś..tak szkoda mi czasu, gdy patrzę jak wyglądają nasze relacje ..a raczej ich brak...Przecież każdy zasługuje na szczęście, czyż nie tak?