ciaglewbiegu82
18.09.11, 18:49
mam dziwne urojenia a mianowicie dotyczace jednej cechy u faceta-nie znosze a wrecz nienawidze jak moj facet w moim towarzystwie zerknie na dziewczyne,potrafie zrobic okropna z tego powodu awanture,ze np jak przejdzie ladna dziewczyna przed nami on popatrzy na nią...wiem to dziwne,nie panuje nad tym,to samo ze mnie wychodzi,rozwalam przez to swoje zwiazku nawet kilkuletnie,nie radze sobie,wczoraj tez bylam ze swoim mezczyzna na weselu poptarzyl sie na inna od razu zrobilam mu jazde,strzelilam focha i zrobilam mu wyklad,pozniej znowu popatrzyl na inna wiec znowu zrobilam mu awanture juz nie wytzrymalam,zepsulismy sobie humor i cala zabawe,byl dla mnie obojetny i zimny,nawet jak rozmawialismy nie odpowiadal na moje pytania,jak plakalam nawet nie przytuli,wyszedl z auta i powiedzial nie rob scen,on mnie takim zachowaniem rani a prosilam go tyle razy aby nie gapil sie w moim towarzystwie na inne,co zrobic aby nad tym zapanowac,nie zwracac na to uwagi i nie rozwalic kolejnego pelnego milosci zwiazku,prosze doradzcie mi bo ja sama z tym sobie juz rady nie daje,jak nad soba pracowac,pn nic zlego nie robi tylko ja mam z tym problem ciagle od 6mies.robie mu z tego powodu awantury...
gdy bylam malym dzieckiem bylam bardzo gruba,dokuczali mi wszyscy nawet rodzice,schudlam,dzis waze 63kg na 167cm wzrostu,ubieram sie ladnie,wiem,ze podobam sie swojemu chlopakowi ale nogi mam dosc masywne,szerokie i grube,to mi przeszkadza