Czego oczekiwać od niego?

23.09.11, 00:32
Mama mojego partnera żąda ode mnie abym z nim zerwała, bo on jest zły, nie śpi w domu (tylko u mnie), ciągle pracuje zarobkowo - a nie robi prac remontowych w domu. Wyzywa mnie od najgorszych, że na nim żeruje, wykorzystuje go. Napisała mi do tej pory 2 smsy że jak z nim nie zerwę to pożałuje że się urodziłam, przyjdzie do mnie do pracy i mnie nie oszczędzi.
Czego mam oczekiwać od swojego partnera? On jasno mówi że jej odbija, że przesadza - ale np. dzisiaj się z nią kłócił i wypił międzyczasie piwo, więc nie mógł do mnie przyjechać. Wydaje mi się że on odciął się od niej, tylko ona nie umie odciąć pępowiny. Czego mam od niego oczekiwać, co on powinien zrobić? Jestem strasznie zła że go nie ma dzisiaj pierwszy raz od kilku tyg.
    • blue_romka Re: Czego oczekiwać od niego? 23.09.11, 08:25
      Nie rozumiem. Z tego co piszesz partner jest w porządku- dystansuje matkę i robi swoje. Za zachowanie swojej matki przecież nie może. Żyjcie swoim życiem i już. Czego jeszcze niby masz oczekiwać?

      >Jestem strasznie zła że go nie ma dzisiaj pierwszy raz od kilku tyg.
      Przesadzasz.
    • amb25 Re: Czego oczekiwać od niego? 23.09.11, 08:48
      Po pierwsze Jego Mamie napisz, ze nekanie i grozy sa karalne i zglosisz je na policje. Moze ja to otrzezwi. Partnerowi powiedz co zamierzasz zrobic. Skoro mataka ma problem ze swoim synem to niech zalatwia to miedzy soba, to nie ty jestes winna jej problemom.
      On ma racje, ze jej odbija i nic na to poradzic nie moze. Od czasu do czasu moze zostac w domu, skoro w nim mieszka, jak nie miesza to niech sie WYPROWADZI. Troche rozumiem jego matke, ze koro on u niej mieszka i jest tam zameldowany, to powinien traktowac to jako dom a nie jak hotel i powinien jej pomoc w remocie w domu.
      To, ze ciagle pracuje zarobkowo i nic nie robi w domu, w ktorym przeciez mieszka (a matka to przeciez nie sluzaca, ma prawo oczekiwac pomocy od czlowieka ktory z nia dzieli miszkanie, w koncu chyba ma jakies obowiazki w domu, chociazby wynoszenie smieci) oznacza, ze mieszkajac "na swoim" tez moze uciekac w prace a ty zostaniesz np z remontem sama.
      No i moze banal, ale bardzo czesto, jest tak, ze tak jak on teraz traktuje matke, tak bedzie traktowal ciebie, gdy ew pojawia sie jakies problemy.
    • mama_myszkina Re: Czego oczekiwać od niego? 23.09.11, 09:07
      Z jednej strony nie powinnas winić partnera za zachowanie jego matki, bo on nie jest za nie odpowiedzialny.

      Z drugiej strony, jako żona faceta, którego matka mnie nienawidzi i wysyła mi obraźliwe listy i esemesy, zastanów się dwa razy, zanim zdecydujesz się na załozenie z nim rodziny.

      To, co mnie zastanawia, to fakt, że on mieszka z matką. Prawdopodobnie stworzyli razem dość symbiotyczny układ, matce taki odpowiadał. Teraz, kiedy w życiu syna jest inna kobieta, matce już nie odpowiada to, że syn korzysta z jej gościnności.

      W moim przypadku było tak samo. Mąż miał swoje mieszkanie, ale matka naciskała, żeby mieszkał w mieszkanku z tyłu jej domu. Kiedy chciał się wyprowadzić był płacz, krzyk, szantaż itp. Ale kiedy pojawiłam się ja, zaczęły się listy, że syn na niej pasożytował (co nie jest prawdą, ponieważ płacił jej czynsz i pomagał dużo w prowadzeniu firmy i domu), że nas nienawidzi itp.

      Zastanów się, czy chcesz w to brnąć. Oczywiście, nie warto marnować dobrze rokującej znajomosci ze względu na potencjalnie niestrawną teściową, ale jesli kiedykolwiek przyjdzie Ci dokonywac życiowych wyborów, weź pod uwagę, że teściowa pewnie się nie zmieni.

      Fakt, ze syn mieszka z matką, z którą się nie dogaduje uważam za dowód braku przecięcia pępowiny. Skoro pracuje, to stać go zapewne na samodzielne życie. Ale zapewne przyzwyczaił się do okreslonego komfortu i nie chce z niego rezygnować. To też nie wróży dobrze.
      • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 23.09.11, 09:30
        Dzięki za odpowiedzi.

        > Fakt, ze syn mieszka z matką, z którą się nie dogaduje uważam za dowód braku pr
        > zecięcia pępowiny. Skoro pracuje, to stać go zapewne na samodzielne życie. Ale
        > zapewne przyzwyczaił się do okreslonego komfortu i nie chce z niego rezygnować.
        > To też nie wróży dobrze.

        Wyjaśniam że mój L. nie mieszka ze swoją mamą, a w domu który bezpośrednio sąsiaduje z jej domem, na jednej "gospodarce". Więc mama ani mu nie sprząta, ani nie gotuje, ani w żaden sposób nie utrzymuje. Jedynie co to przez całą tamtą zimę od czasu do czasu paliła w jego domu, aby mu woda w rurach nie zamarzła. Ja rozumiem że on musi czasami zostać u siebie, ale kiedy słyszę że robi to bo mama mu każe to dostaje nerwa. W tamtym roku to u mnie bywał 2-3 razy w tyg.

        JUż sama nie wiem jak mam na to reagować, jak przez to przejść. Zależy mi na tym aby L. był u mnie codziennie, choćby miał przyjeżdżać późnym wieczorem, choć może to za duży egoizm z mojej strony? Z L. mieszka również jego 20 - letni syn (który w tamtym roku mieszkał sam na stancji - głównie ze względu finansowych wrócił do taty).
        • mama_myszkina Re: Czego oczekiwać od niego? 23.09.11, 11:31
          kajda28 napisała:

          > Dzięki za odpowiedzi.
          >
          > > Fakt, ze syn mieszka z matką, z którą się nie dogaduje uważam za dowód br
          > aku pr
          > > zecięcia pępowiny. Skoro pracuje, to stać go zapewne na samodzielne życie
          > . Ale
          > > zapewne przyzwyczaił się do okreslonego komfortu i nie chce z niego rezyg
          > nować.
          > > To też nie wróży dobrze.
          >
          > Wyjaśniam że mój L. nie mieszka ze swoją mamą, a w domu który bezpośrednio sąsi
          > aduje z jej domem, na jednej "gospodarce". Więc mama ani mu nie sprząta, ani ni
          > e gotuje, ani w żaden sposób nie utrzymuje. Jedynie co to przez całą tamtą zimę
          > od czasu do czasu paliła w jego domu, aby mu woda w rurach nie zamarzła. Ja ro
          > zumiem że on musi czasami zostać u siebie, ale kiedy słyszę że robi to bo mama
          > mu każe to dostaje nerwa. W tamtym roku to u mnie bywał 2-3 razy w tyg.
          >
          > JUż sama nie wiem jak mam na to reagować, jak przez to przejść. Zależy mi na ty
          > m aby L. był u mnie codziennie, choćby miał przyjeżdżać późnym wieczorem, choć
          > może to za duży egoizm z mojej strony? Z L. mieszka również jego 20 - letni syn
          > (który w tamtym roku mieszkał sam na stancji - głównie ze względu finansowych
          > wrócił do taty).

          Cóż, ja to widzę tak, że facet zamienił kontrolującą matkę na kontrolującą kobietę.

          Gość do matki ma stosunek ambiwalentny - zdaje sobie sprawę, że ona go tłamsi, ale innej więzi zbudowac nie umie. I mam wrażenie, że w Waszej relacji on jest stroną bierną, bez inicjatywy, godzącą się na wszystko. To typowe dla facetów przywyczajonych do bycia tłamszonymi przez kobiety.

          Zależy mi na ty
          > m aby L. był u mnie codziennie, choćby miał przyjeżdżać późnym wieczorem, choć
          > może to za duży egoizm z mojej strony?

          A dlaczego codziennie? Masz zamiar rywalizować z matką? To chyba zdrowe, że dorosły facet przebywa trochę we własnym domu? Ty nie potrzebujesz własnej przestrzeni?

          Nie wiem, czy tak jest, po prostu takie są moje spostrzeżenia.

          • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 23.09.11, 21:47
            > Gość do matki ma stosunek ambiwalentny - zdaje sobie sprawę, że ona go tłamsi,
            > ale innej więzi zbudowac nie umie. I mam wrażenie, że w Waszej relacji on jest
            > stroną bierną, bez inicjatywy, godzącą się na wszystko. To typowe dla facetów p
            > rzywyczajonych do bycia tłamszonymi przez kobiety.

            To prawda. NIe zawsze w 100 % ale prawda.
          • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 23.09.11, 21:48
            > A dlaczego codziennie? Masz zamiar rywalizować z matką? To chyba zdrowe, że dor
            > osły facet przebywa trochę we własnym domu? Ty nie potrzebujesz własnej przestr
            > zeni?


            Chce codziennie bo jesteśmy już razem 3 lata i nie chce już "z nim chodzić". Ślubu nie weźmiemy, ale chciałabym żyć z nim jak mąż i żona. Mam właśną przestrzeń.
            • mama_myszkina Re: Czego oczekiwać od niego? 26.09.11, 21:07
              Ale życie jak mąż i zona nie polega na tym, że on do Ciebie jeździ co wieczór i wychodzi rano. Wspólne gospodarstwo domowe to nie jest coś, co możesz przeprowadzić mimochodem tak, żeby on tego nie zauważył.

              Jeśli chcesz, żeby się do Ciebie przeprowadził, to mu o tym powiedz. Jeśli odmówi, to przynajmniej wiesz, na czym stoisz.

              Mam wrażenie, że uczepiłaś się gościa, bo już 3 lata jesteście razem i głupio Ci go rzucać, ale w głębi serca wiesz, że nic z tego nie będzie. I dlatego chcesz tak go wmanewrować, żeby mieszkał z Tobą jednocześnie myśląc, że wcale się nie wyprowadził.

              Cóż, gość ma obowiązki wynikające z dzelenia przestrzeni życiowej z matką (osobny dom, jak rozumiem należy albo należał do niej) i być może wcale nie chce tego zmieniać.
              • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 26.09.11, 21:59
                > Jeśli chcesz, żeby się do Ciebie przeprowadził, to mu o tym powiedz. Jeśli odmó
                > wi, to przynajmniej wiesz, na czym stoisz.

                To nie takie łatwe. Ja mam bardzo małe mieszkanie, i choć kiedyś wygospodarowałam już mu szafę na jego rzeczy, to po lutowej wyprowadzce znowu ją przejełam i jakoś trudno by mi było z niej zrezygnować. Po drugie tam ciągle mieszka jego syn, i L. zależy na kontakcie z nim. Kiedyś były plany aby zamieszkać u niego, tylko że mi u mnie jest dobrze, tu dzieciaki mają kolegów, parę metrów do szkoły - tam doszłoby mi ich wożenie i przywożenie ze szkoły; teraz i tak ta opcja odpada całkowicie.

                > Mam wrażenie, że uczepiłaś się gościa, bo już 3 lata jesteście razem i głupio C
                > i go rzucać, ale w głębi serca wiesz, że nic z tego nie będzie.

                I tak i nie. Po ostatnim rozstaniu czuję że znowu go kocham, tak jak 2 lata temu. Ale faktycznie nie zdecydowałabym się wziąć z nim ślub.

                > Ale życie jak mąż i zona nie polega na tym, że on do Ciebie jeździ co wieczór i
                > wychodzi rano. Wspólne gospodarstwo domowe to nie jest coś, co możesz przeprow
                > adzić mimochodem tak, żeby on tego nie zauważył.

                Oprócz tego że przyjeżdża co wieczór, to robi codziennie zakupy do domu, naprawia wszystko co się popsuje, "pomaga" mi przy samochodzie, zostaje z dzieciakami kiedy ja pracuje na 2 zmianę.


                > Cóż, gość ma obowiązki wynikające z dzelenia przestrzeni życiowej z matką (osob
                > ny dom, jak rozumiem należy albo należał do niej) i być może wcale nie chce teg
                > o zmieniać.


                Z tego co mi wiadomo, to dom wybudował L. dla swojej rodziny, mama tam nigdy nie mieszkała. Czuje zobowiązania w wobec swojej mamy, dlatego trudno mu się odciąć od niej. Jak narazie jej zachowanie nie wpłyneło jakoś zasadniczo na zachowanie L.

                Jest dużo chwil kiedy czuję że jestem dla niego ważniejsza niż mama - to dodaje mi otuchy że może będzie tak zawsze i te sprawy się nie zmienią.
                • mama_myszkina Re: Czego oczekiwać od niego? 27.09.11, 11:05
                  Jest dużo chwil kiedy czuję że jestem dla niego ważniejsza niż mama - to dodaje mi otuchy że może będzie tak zawsze i te sprawy się nie zmienią.

                  To zdanie jest symptomatyczne. Ustawiasz się do wyścigu z jego matką, a to jest skazane na porażkę.

                  Oboje jesteście dojrzałymi ludźmi, co złego jest w takim związku, gdzie obydwoje macie swoje domy? Chyba lepiej tak niż krszyć kopie o wspólne mieszkanie, bo taka zaborczość może zakończyć się zerwaniem.

                  • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 27.09.11, 14:05
                    > To zdanie jest symptomatyczne. Ustawiasz się do wyścigu z jego matką, a to jest
                    > skazane na porażkę.


                    To nie tak. Po prostu gdyby się okazało że to co mama powie to jest dla niego świętością, gdyby nie przyjeżdżał do mnie tylko dlatego że mama chce aby on był w domu, bo np. chce mu opowiedzieć o imprezie dzień wcześniej, albo jest już ciemno i ona go nie puści (dostałam kiedyś taki tel od niej - była godzina 17 w zimie). Wiem że bardzo kocha mamę, jak była w szpitalu był u niej codziennie, gdy się nie kłócą i jest u mnie - to dzwoni do niej choćby po to aby powiedzieć dobranoc, zapytać co słychać.
                    Nie ustawiam się w wyścigu o niego z jego mamą, chce aby mnie kochał jak partnerkę a mamę jak mamę.
                    • mama_myszkina Re: Czego oczekiwać od niego? 27.09.11, 14:28
                      kajda28 napisała:

                      > > To zdanie jest symptomatyczne. Ustawiasz się do wyścigu z jego matką, a t
                      > o jest
                      > > skazane na porażkę.
                      >
                      >
                      > To nie tak. Po prostu gdyby się okazało że to co mama powie to jest dla niego ś
                      > więtością, gdyby nie przyjeżdżał do mnie tylko dlatego że mama chce aby on był
                      > w domu, bo np. chce mu opowiedzieć o imprezie dzień wcześniej, albo jest już ci
                      > emno i ona go nie puści (dostałam kiedyś taki tel od niej - była godzina 17 w z
                      > imie). Wiem że bardzo kocha mamę, jak była w szpitalu był u niej codziennie, gd
                      > y się nie kłócą i jest u mnie - to dzwoni do niej choćby po to aby powiedzieć d
                      > obranoc, zapytać co słychać.
                      > Nie ustawiam się w wyścigu o niego z jego mamą, chce aby mnie kochał jak partne
                      > rkę a mamę jak mamę.

                      To rozumiem :)

                      Ale w matce Twojego partnera widzę swoją teściową. Moja też na początku chciala stworzyć ze mną 'front' kontrolujący jej ukochanego syneczka. Ja w takich zabawach udziału nie biorę, więc albo zbywałam milczeniem, albo mówiłam, że B jest dorosły i ja jego decyzję szanuję (czego by nie dotyczyła)

                      Teraz mam w teściowej zapiekłego wroga. Myślę, że ona od początku mnie nienawidziła, ale próbowała mnie jakoś sobie podporządkowac na zasadzie, że przyjaciół trzeba trzymać blisko awrogów jeszcze bliżej. No,ale po pewnych wydarzeniach zaczęły się obraźliweesemesy, listy itp. W rocznicę ślubu nawet nie zadzwoniła (nie to, żebym się łudziła, że to zrobi ;))

                      Mój mąż jej oczywiście pomaga, kiedy trzeba, ale problem w tym, że jest jej ciągle mało. Tak więc, jeśli mama Twojego partnera jest podobna, to niestety moje doświadczenia mogą stać się Twoimi... Tacy mężczyźni, zawłaszczeni przez zaborcze matki, są zazwyczaj ugodowi i nieskorzy do konfrontacji. Dlatego porzuć nadzieję, że pan raz na zawsze się z mamą rozmówi i wygarnie jej, co myśli o jej zachowaniu. On będzie owo zachowanie ignorował, bo przez lata nauczył się, że to jedyny sposób.

                      Tak więc odpowiedz sobie na pytanie, czy chcesz się w to pakować. Ja,s zczerze, bogatsza o doświadczenie, nie moge na 100%, że zdecydowałabym się na to małżeństwo wiedząc, co wylezie z matki mojego wybranka. No, ale u nas są przeboje włącznie z obdzwanianiem rodziny i informowaniem ich o moich rzekomych zdradach oraz z grożeniem mi policją, kiedy po 10-tym esemesie teściowej odpisuję, że może sobie myśleć/robić/mówić, co chce.

                      Nie życzę Ci tego, więc z dobrego serca radzę - zastanów się, jak widzisz przyszłość, bo jest raczej pewne, że pan pozostanie bierny, kompromisowy i taki lekko pod pantoflem i Twoim i mamy.

                      • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 28.09.11, 11:22
                        Dlatego porzuć nadz
                        > ieję, że pan raz na zawsze się z mamą rozmówi i wygarnie jej, co myśli o jej za
                        > chowaniu. On będzie owo zachowanie ignorował, bo przez lata nauczył się, że to
                        > jedyny sposób.

                        kiedy po 10-tym esemesie teściowej odpisuję, że może
                        > sobie myśleć/robić/mówić, co chce.


                        Ja tak nie umiem. Kiedy mój eks mąż powiedział że mnie zabije jak się wyprowadzę, zaczęłam w myślach planować które z najważniejszych rzeczy zabiorę jak tylko wyjdzie z domu. Zrobiłam mu sprawę za znęcanie się fizyczne i psychiczne za popchnięcie i usiłowanie uderzenia, oraz groźby karalne - dwa incydenty przeciągu 1,5 roku.
                        Nigdy nie przyzwyczaję się do takich smsów, rozmawiałam z dyr w pracy w razie gdyby spełniła swoje groźby, zadzwonię na policję przy pierwszym krzyku na mnie. Nie wiem czy to coś da, za to wiem że nie będę bezczynnie w tym uczestniczyć. Jeszcze nie rozmawiałam na ten temat z L. - nie wiem jak on na to zareaguje, mam nadzieję że więcej już nie dostanę żadnego smsa, tel nie będę odbierać - bo nie mam nagrywania rozmów.


                        Ja,s zczerze,
                        > bogatsza o doświadczenie, nie moge na 100%, że zdecydowałabym się na to małżeń
                        > stwo wiedząc, co wylezie z matki mojego wybranka.


                        M.in. dlatego ciągle nie jestem całkowicie pewna czy chciałabym się z nim związać na stałe. Od dawna podejrzewałam że jego mama ma trudny charakter.



                        > Mój mąż jej oczywiście pomaga, kiedy trzeba, ale problem w tym, że jest jej cią
                        > gle mało.

                        O to mi głównie chodzi. Dlaczego tylko jedna strona ma się starać o dobre stosunki? Czy w ten sposób nie daje jej biernego pozwolenia na to co robi w stosunku do ciebie - czyli w tej chwili najbliższej sobie rodziny?
                        Nie wiem czy będę umiała to zrozumieć - raczej nie.


                        Dziękuje Ci że odpisujesz :) Faktycznie nasze historie są bardzo podobne, pewnie kwestia czasu kiedy zacznie dzwonić do mojej rodziny. Nawet wiem jak zdobędzie numery tel - jak L. będzie twardo spał to wejdzie do niego do domu i spisze z jego tel, kiedyś mi się chwaliła że podobnie brała numery tel od syna L.
                • kropeczka455 Re: Czego oczekiwać od niego? 27.09.11, 12:53
                  kajda28 napisała:
                  > Jest dużo chwil kiedy czuję że jestem dla niego ważniejsza niż mama
                  - to dodaje mi otuchy że może będzie tak zawsze i te sprawy się nie zmienią.

                  Chyba żartujesz ??? Rywalizujesz z matką która z Was ważna a która ważniejsza??? Za chwile zaczniesz rywalizować z jego synem!!! brrrrrr
                  Inna jest miłość mężczyzny do matki i inna do żony.





                  • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 27.09.11, 14:08
                    > Inna jest miłość mężczyzny do matki i inna do żony.

                    I właśnie tego oczekuje, na daną chwilę czuję że tak jest - to chciałam wyrazić w zdaniu że jestem dla niego ważniejsza. Tak powinno być, zakłada się nową rodzinę i odchodzi od rodziców - taka jest kolei rzeczy.
        • justynabal Re: Czego oczekiwać od niego? 23.09.11, 13:46
          Masakra! Ja się nie dziwię matce, zdenerwowania( oczywiście z tymi sms-ami to bardziej niż przegięła)- jak to musiała mu palić? Nie interesuje go co z jego domem. Wspomniałaś o "gospodarce"- czy za tym kryje się coś więcej( pole, zwierzęta, itp.). W ten sposob się nie postępuje. Tym bardziej, że ma 20-letniego syna, więc matka też już musi mieć "swoje" lata... Kto u nich kosi trawę, zajmuje się ogródkiem( czy co tam jeszcz mają), matka???? Co to za koleś w ogóle! Starszym rodzicom powinno się pomagać a nie jeszcze zrzucać na nich swoje obowiązki. Syn co prawda dorosły teoretycznie, ale wiadomo, że w dzisiejszych czasach 20-latek to dzieciak( z reguły, nie zawsze)- nim też się nie interesuje?

          Jeśli nie mieszkacie( ze znaych Wam zapewne powodów) razem, to albo posuńcie się o krok dalej i zamieszkajcie razem, albo daj facetowi trochę pomieszkać u siebie i zająć się czym powinien. Poza tym to, że wymagasz/chciałabyś żeby bywał u Ciebie codziennie, też nie wrózy dobrze Waszemu związkowi( zaborczość- pierwszy gwóźdź do "trumny").
          • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 24.09.11, 08:33
            Ta gospodarka to: pies (jeden), pole nawet jak ma to pewnie dzierżawi lub wynajmuje bo od 3 lat ani razu nie słyszałam o żadnych pracach polowych. Mama ma swoje lata, ale ma więcej siły niż mój 10 lat młodszy tata (który całe życie pracował fizycznie). Co do grzania mieszkania, to myślę że L. ciągle miał nadzieję że młody wróci do domu, a mama zgodziła się na palenie tylko z tego względu aby L. tam jednak bywał. "Wyszłam" z domu jak miałam 21 lat i od tamtej pory (oprócz krótkiego czasu około rozwodowego) nie spałam u rodziców - dlatego mnie to dziwi.

            Poza tym to, że wymagasz/chciałabyś żeby bywał u
            > Ciebie codziennie, też nie wrózy dobrze Waszemu związkowi( zaborczość- pierwsz
            > y gwóźdź do "trumny").

            W każdym związku nastepuje moment że ludzie chcą byc razem na codzień, ślubu nie weźmiemy, ale chciałabym z nim żyć na takiej zasadzie. W pierwszym roku widzieliśmy się raz w tyg, bo młody. Przez cały tamten rok młodego nie było w domu, nie wiedzieliśmy się codziennie bo miał prace domowe, w sumie to dopiero jak zaczał u mnie bywać 1 w tyg to się zezłościłam. W tym roku jakoś tak wyszło że jest u mnie od 2 tyg codziennie - i choć prawie codziennie jeździ do domu - to mamusię doprowadza do szewskiej pasji. Traci kontrolę nad synkiem. Jeszcze rok temu dzwoniła do mnie abyśmy razem go kontrolowały , dzwoniły kiedy będzie wyjeżdżał z punktu A i kiedy dojedzie do punktu B, abym sprawdzała mu portfel - nie udało jej się mnie zwerbować. To później próbowała mnie zniechęcić w inny sposób, stwierdzeniem że mój eks to był gó... a L. wcale nie jest lepszy. Na szczęście jego mamę widywałam średnio 3 razy do roku, w tym 2 razy w Święta - w tym roku raczej nie siądę z nią do Wigilijnego stołu.

            • kropeczka455 Re: Czego oczekiwać od niego? 25.09.11, 17:19
              kajda28 napisała:
              > W każdym związku następuje moment że ludzie chcą byc razem na codzień,
              > ślubu nie weźmiemy,
              > ale chciałabym z nim żyć na takiej zasadzie.
              > W pierwszym roku widzieliśmy się raz w tyg, bo młody.

              Może to Ty chcesz być w związku a facetowi ma rodzinne zobowiązania. Moze
              Nie dziwie się facetowi który ma syna a jego nowa partnerka chce aby go zaniedbywał.
              • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 25.09.11, 17:52
                > Nie dziwie się facetowi który ma syna a jego nowa partnerka chce aby go zaniedb
                > ywał.

                Czemu się nie dziwisz, bo nie rozumiem. I gdzie wyczytałaś że chce aby zaniedbywał syna? Zawsze jak mówi że zostaje w domu "bo młody" to nie miałam nic przeciwko. Całe niedziele spędza u siebie.
                • mama_myszkina Re: Czego oczekiwać od niego? 27.09.11, 14:31
                  kajda28 napisała:

                  > > Nie dziwie się facetowi który ma syna a jego nowa partnerka chce aby go z
                  > aniedb
                  > > ywał.
                  >
                  > Czemu się nie dziwisz, bo nie rozumiem. I gdzie wyczytałaś że chce aby zaniedby
                  > wał syna? Zawsze jak mówi że zostaje w domu "bo młody" to nie miałam nic przeci
                  > wko. Całe niedziele spędza u siebie.

                  Ja myślę, że ten Twój gość nie chce związku tylko seksu. Chce regularnego seksu, czasami coś dobrego do jedzenia i żeby było do kogo dziób otworzyć od czasu do czasu.

                  Syn ma 20 lat, nie jest małym dzieckiem i nie potrzebuje taty 24/7.

                  Gdyby faciowi zależało na związku, to spędzałby niedzielę z Tobą (chociaż jej część), bo to jest naturalna potrzeba zakochanego człowieka.
                  • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 28.09.11, 08:30
                    > Gdyby faciowi zależało na związku, to spędzałby niedzielę z Tobą (chociaż jej c
                    > zęść), bo to jest naturalna potrzeba zakochanego człowieka.


                    Wiem, myślałam nad tym dużo. Tylko że z drugiej strony on jedzie do siebie głównie spać. Pracuje 6 dni w tyg, zawsze 10 godz a często i po więcej - niedziela jest dla niego dniem regeneracyjnym. U mnie się nie wyśpi, mam jeden pokój i dwoje dzieciaków w wieku wczesnoszkolnym.

                    Chce regularnego seksu
                    > , czasami coś dobrego do jedzenia i żeby było do kogo dziób otworzyć od czasu d
                    > o czasu.


                    Nie wydaje mi się. Tym bardziej że nie miałby problemu znaleźć inną kobietę. To że jest u mnie, ze mną, dodaje mu obowiązków - wątpię aby znosił to wszystko tylko dla seksu.
                    • mama_myszkina Re: Czego oczekiwać od niego? 28.09.11, 11:19
                      No to chyba jednak nie jest tak źle.

                      Masz jeden pokój i dwoje dzieci w wieku wczesnoszkolnym.

                      Po co Ci tam jeszcze facet? Pomieszkać razem zawsze zdążycie, a w obecnej sytuacji myślę, że raczej by Was to dodatkowo zestresowało. I być może on wie, że by takiego życia nie wytrzymał.
                      • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 28.09.11, 11:28
                        > Po co Ci tam jeszcze facet? Pomieszkać razem zawsze zdążycie, a w obecnej sytua
                        > cji myślę, że raczej by Was to dodatkowo zestresowało. I być może on wie, że by
                        > takiego życia nie wytrzymał.


                        Facet jest mi potrzebny do seksu :), no i jednak kocham go.

                        Co do jego, to pamiętam początki, były cholernie trudne - u niego cisza , spokój, w miarę porządek - u mnie wieczny hałas, bałagan. Widziałam jak się przełamywał. Nie wiem czy ja bym tak umiała - wątpię. Po tym co on przeżywał, jakie sama miałam rozsterki wiem że ja w jego sytuacji nie zdecydowałabym się na taki związek. To wszystko było cholernie trudne, w sumie teraz szkoda mi już tego czasu, dzieciaki się przyzwyczaiły, choć dalej tratują go bardziej jako kolegę niż opiekuna, ale powoli i to się zmienia.
                        • mama_myszkina Re: Czego oczekiwać od niego? 28.09.11, 18:13
                          E tam, dzieciakom daj spokój. Same sobie wypracuja relację. Trudno, żeby człowiek, z którym spotyka sie mama stawał sie automatycznie opiekunem. Takie przyjacielsko-koleżeńskie relacje to dobry początek.

                          Czyli moze być tak, że jeśli Ty mieszkasz u siebie a on u siebie, to jakoś to idzie? Dzieci kiedyś podrosną i iwtedy mozna tę sytuację zawsze zmienić.

                          Znam mase par, które tak żyją. Za granicą to nie jest specjalnie dziwne, że ludzie w pewnym wieku chcą własnej przestrzeni i związku z osobą, która jednak tej przestrzeni nie naruszy. Mieszkanie razem to jeden z modeli związku, wcale nie jedyny słuszny ;) Zależy od pary i od okoliczności.
            • mama_myszkina Re: Czego oczekiwać od niego? 26.09.11, 21:09
              ta jego matka jest taka sama jak moja tesciowa, wnioskując z Twojego opisu.

              Ja też się nie dałam zwerbować i gorzko za to płacę, ale decyzji nie żałuję.

    • tharna Re: Czego oczekiwać od niego? 26.09.11, 09:20
      Zmień nr telefonu, SMSy zgłoś na policje i żyj spokojnie. Facet wie że matka przesadza, zresztą sam to powiedział i daje sobie jak widać z nią radę. Matka widzi że nie ma wpływu na syna, więc atakuje ciebie.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Czego oczekiwać od niego? 27.09.11, 20:12
      Myślę, że problemem nie jest mama, ale to co dzieje się w Waszym związku. Mimo Pani jasno wyrażanych potrzeb, zamieszkania z partnerem , po 3 latach to nie nastąpiło, to oznacza, że każdy z Was ma gdzie indziej dom i tam skoncentrowane potrzeby życiowe. Partner nie podjął decyzji o wprowadzeniu się do Pani. Państwo nie podjęliście decyzji o wspólnym zamieszkaniu z synem partnera i założenia takiego typu rodziny. Więc chyba takiej deklaracji i decyzji trzeba wymagać od niego. Że zaczynacie żyć jak rodzina. Z jakichś powodów on takiej decyzji nie podjął.
      W tej sytuacji mamę trzeba potraktować trochę jak jego rodzinny folklor, bo nie ona jest tu problemem. I chyba nie chodzi o jakiś szczególnie mocny typ więzi łączących partnera z matką, tylko o jego/Waszą wspólną decyzję. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 28.09.11, 08:44
        Partner nie podjął decyzji o wprowadzeniu się do Pani. Państ
        > wo nie podjęliście decyzji o wspólnym zamieszkaniu z synem partnera i założenia
        > takiego typu rodziny. Więc chyba takiej deklaracji i decyzji trzeba wymagać od
        > niego. Że zaczynacie żyć jak rodzina. Z jakichś powodów on takiej decyzji nie
        > podjął.

        On nie podjął , ja nawet nie zaczynałam tematu - tu nie ma problemu. Mi pasuje życie że u mnie pomieszkuje - 5-6 razy w tyg. Bo nawet gdyby się wprowadził i tak jego rzeczy nie zmieszczą się u mnie, musiałby jeździć do siebie. Z tym lepiej lub gorzej ale sobie radzimy.
        To że chce abyśmy byli jak rodzina, było na odpowiedź że jestem zaborcza chcąc aby był u mnie codziennie - co dla mnie na tym etapie związku jest normą.

        Czyli nic złego się nie dzieje jeżeli chodzi o jego mamę? Ma prawo tak pisać, a on nie powinien na to w żaden sposób reagować (ewentualnie tylko kłótnia)?
        • amb25 Re: Czego oczekiwać od niego? 28.09.11, 09:53
          Mnie sie wydaje, ze ty sama nie wiesz, czeo chcesz, albo boisz sie skonfrontowac z rzeczywistoscia? BO szafa jest problemem, ha ha ha. Wiesz jesli ludzie na prawde chca byc razem, to szafa czy dorosly syn nie stanowia problemu. Nawe wreda mamuska tez nie.
          Pomieszkiwanie Tobie pasuje, a jemu?
          To meczace po pracy jezdzic do kogos na noc 5-6 razy w tygodniu, pomagac mu itp. Skoro swoich rzeczy nie ma u ciebie to chociazby musi jechac do siebie sie przebrac, zostawic brudne rzeczy itp i to tam ma swoj prawdziwy dom i rodzine.
          Pomieszkiwanie to nie jest bycie jak rodzina - rodzina mieszka razem. To znajmosc raczej dla seksu. Moze on ma mniejsze potrzeby i wystarczy mu seks dwa rzy w tygodniu? A po pracy chcialby odpoczac?
          Jesl tak, to raczej zostaw faceta, niech sobie z kims zalozy normalna rodzine jak achce i moze ty znajdziesz kogos z kim stworzysz te rodzine (nie zwracajac uwagi na szafe).
          • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 28.09.11, 11:01
            >BO szafa jest problemem, ha ha ha.

            Jest, jak mieszkanie ma 24 m2, i mieszka w nim na stałe 3 osoby. Ale L. zostawia coraz więcej ubrań, i pewnie wygospodaruje mu jakąś część szafy - całej już chyba nie dam rady.


            > Jesl tak, to raczej zostaw faceta

            Próbowałam, nie chce odejść.


            > Pomieszkiwanie Tobie pasuje, a jemu?

            Jemu to bardziej pasuje jak mi, bo przecież musi coś robić w domu, nawet jak w nim nie mieszka to drobne remonty, konserwacje są konieczne - no i mamusia która m. in. wymyśla mu od potworów. Dlatego już nie "walczę" o to aby był codziennie, zamieszkał ze wszystkimi konsekwencjami, bo wiem że to nie możliwe - obydwoje mamy swoją przeszłość, nie zawsze da się wszystko pogodzić.


            > Pomieszkiwanie to nie jest bycie jak rodzina - rodzina mieszka razem. To znajm
            > osc raczej dla seksu. Moze on ma mniejsze potrzeby i wystarczy mu seks dwa rzy
            > w tygodniu? A po pracy chcialby odpoczac?

            Nie zawsze w życiu jest tylko biel i czerń. Czy wg ciebie każdy związek w którym dwoje ludzi ze sobą nie mieszkają na stałe jest tylko dla seksu?
            • mama_myszkina Re: Czego oczekiwać od niego? 28.09.11, 11:25
              Nie zawsze w życiu jest tylko biel i czerń. Czy wg ciebie każdy związek w którym dwoje ludzi ze sobą nie mieszkają na stałe jest tylko dla seksu?

              Też mnie to zastanawia. Znam dwie pary małżeńskie, gdzie mężowie mieszkają w Norwegii a żony w innych krajach (Polska, Francja). Bo tak się ułożyło. O tych, gdzie jedno mieszka w mieście X a drugie w mieście Y oddalonym o 7 godzin jazdy samochodem nawet nie wspominam.

              Niektórzy mają dzieci z poprzednich związków, a niektórzy nie mają, bo nie każdy chce mieć dzieci.

              Jedna z tych par jest razem już 15 lat i to licząc od dnia ślubu.

              Ludzie mają różne historie, różne potrzeby itp. Naprawdę czas porzucić ten mit rodziny nuklearnej i zdac sobie sprawę, że można być w związku i nie mieszkac razem. I można sie bardzo kochać.

              Paradoksalnie, ja uwazam, że większość tzw młodych małżeństw i par konkubinackich to są zwiazki dla regularnego seksu i dla oszczędnosci, bo mieszkać razem jest taniej.

              W pewnym wieku człowiek dojrzewa do tego, że chce własnej przestrzeni. I zdaje sobie sprawę, że można kogoś kochać i dać sobie i tej osobie rpawo do własnej przestrzeni.
              • amb25 Re: Czego oczekiwać od niego? 28.09.11, 13:52
                Macie racje, mozna zyc w takim zwiazku bardzo sie kochac ale to nie jest rodzina.
                Zreszta wiekszosc takich zwiazkow na odleglosc (typu moz w Norwegi) rozpada sie bo albo jedna albo druga strona nie wytrzymuje, ew. pociesza sie w ramionach przyjaciela/przyjaciolki. Ew. malzonkowie obojetnieja dla siebie, bo kazde zyje swoim zyciem. Ja z kolei znam dwie (byle) zony marynarzy. Zadna nie wytrzymala, ale jedna rozwiodla sie o 12 latach, druga wczesniej bo chciala normalnej rodziny a on tego nie mogl jej dac.
                Oczywiscie mozna chciec i dac inym wlasna przestrzen, ale wtedy nie nalezy tego naywac checia zalozenia rodziny :).
                • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 28.09.11, 14:31
                  Osobiście nie pisze się na związek na odległość - potrzebuje na codzień przebywać z moim partnerem. Co nie znaczy że wyszłabym za niego za mąż, na to dla mnie jeszcze za wcześnie.
                • mama_myszkina Re: Czego oczekiwać od niego? 28.09.11, 18:16
                  No, ale ja właśnie pisałam o tym, że nie każdy chce mieć rodzinę w znaczeniu nuklearnym (dzieci). Ale też nie można twierdzić, że jeśli się razem nie mieszka, to jest to zwiazek tylko dla seksu, bo to nie jest prawda.

            • amb25 Re: Czego oczekiwać od niego? 28.09.11, 13:41
              Ze strony faceta raczej tak.
              • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 28.09.11, 14:28
                Jestem pewna że nie jest ze mną dla seksu. Żaden facet dla samego seksu nie poświęciłby się tak bardzo jak on to robi. Jak kiedyś będziesz w rodzinie patchworkowej to zrozumiesz o czym piszę. Tego że on mnie kocha jestem pewna na 100 %.
              • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 28.09.11, 15:04
                Nie mieszkamy razem bo taka jest nasza decyzja, gdyby któreś z nas na to naciskało pewnie byśmy razem mieszkali. Tak nam wygodnie, co nie znaczy że się nie kochamy.
                Po drugie nie chodzi mi o ocenę mojego związku tylko o to czy jego kontakty z mamą nie są cichym przyzwoleniem na jej "wybryki"? Czy naprawdę nic się nie dzieje, i mam to traktować jak folklor rodzinny? Czy w naszej kulturze ludowej wyzywanie i straszenie to norma, dziedzictwo?

                • verdana Re: Czego oczekiwać od niego? 28.09.11, 18:11
                  Problem w tym, ze jesli nie mieszkacie razem jego matka jest tak samo bliską rodzina, jak Ty. Być może nawet bliższą, bo facet mieszka obok niej.
                  W tej sytuacji, kiedy NIE jesteś jego rodzina, facet ma małe pole manewru - musi narazić sie jednej ze stron i to nie będąc pewnym, czy ta druga mu "zostanie". Nie jesteś pewną przystanią, tego typu związek nie musi być na stałe. Nie sądzę, aby facet ryzykował wobec tego bardzo ostrą konfrontację z niezrównoważoną psychicznie matką.
                  • mama_myszkina Re: Czego oczekiwać od niego? 28.09.11, 18:19
                    Verdano, gdyby to było tak, jak piszesz, malzonkowie nagminnie ryzykowaliby konfrontację z matkami, ponieważ żony to 'pewna przystań'. A tak nie jest i wiemy to z tego forum ;)

                    Myślę, że to zależy od człowieka. Jego metoda jest 'olewanie' wybryków matki i pewnie tego samego oczekuje od Autorki. Nie sądzę, żeby to się miało zmienić.
                    • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 28.09.11, 20:19
                      > Verdano, gdyby to było tak, jak piszesz, malzonkowie nagminnie ryzykowaliby kon
                      > frontację z matkami, ponieważ żony to 'pewna przystań'. A tak nie jest i wiemy
                      > to z tego forum ;)

                      Właśnie. Ostatnio rozmawialiśmy o naszym związku i L. powiedział że on nie chce ślubu - mi to nie przeszkadza. Więc nigdy nie będę dla niego "pewną przystanią".

                      > Myślę, że to zależy od człowieka. Jego metoda jest 'olewanie' wybryków matki i
                      > pewnie tego samego oczekuje od Autorki. Nie sądzę, żeby to się miało zmienić.

                      Tu masz rację. Będzie mi z tym ciężko. Mam nadzieję że więcej nic nie dostanę od niej , bo wtedy nie wiem czy nie ustalę mu ultimatum - a już myślałam że mamy wszystko dogadane. Można olewać takie wybryki? Pewnie że można, ale czy powinno się je olewać?

                      Mamo_myszkina co do tego że dzieciaki są raczej w koleżeńskich stosunkach z nim - czas to zmienić. My naprawdę myślimy o sobie poważnie i chcemy stworzyć rodzinę.
                      • mama_myszkina Re: Czego oczekiwać od niego? 29.09.11, 00:49
                        Mamo_myszkina co do tego że dzieciaki są raczej w koleżeńskich stosunkach z nim - czas to zmienić. My naprawdę myślimy o sobie poważnie i chcemy stworzyć rodzinę.

                        Tego nie rozumiem. Na szacunek trzeba sobie zapracować. Dzieci nie mają obowiązku ani kochać ani słuchać pana, z którym mama chce stworzyć rodzinę. Jedynym ich obowiązkiem jest zachowywać się wobec pana uprzejmie.

                        Dzieci mają ojca i nawet gdybyście mieli wziąć ślub, nie mają obowiązku wstawić w miejsce ojca nowego męża mamy. To tak nie działa.

                        Wymuszanie na dzieciach czegokolwiek to najkrótsza droga do tego,żeby im pan na dobre obrzydł.

                        Poza tym, to lekka schizofrenia. Ślubu nie ma i nie będzie, ale dzieci mają traktować pana jak ojca albo coś w tym stylu?
                        • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 29.09.11, 07:28
                          Ale dlaczego od razu myślisz że wymagam aby go kochały i traktowały jak tatę?

                          Mają go słuchać, bo bardzo często zostają z nim sami - i wg. mnie taki obowiązek mają, tego od nich wymagam. Jego sposób wychowania nie różni się jakoś bardzo od mojego, wie czego mu nie wolno - często rozmawiam o tym, i z dzieciakami i z L.

                          > Poza tym, to lekka schizofrenia. Ślubu nie ma i nie będzie, ale dzieci mają tra
                          > ktować pana jak ojca albo coś w tym stylu?

                          Cholera jasna, często gęsto rodziną nazywa się coś co nie ma prawa bytu, gdzie facet imprezuje, nie daje pieniędzy, nie zajmuje się dziećmi - i tylko dlatego że mają ślub. Konkubinaty istnieją i trwają tak długo jak małżeństwa. Często jedna strona jeździ w trasy i też go codziennie nie ma w domu , a dalej są rodziną.

                          • mama_myszkina Re: Czego oczekiwać od niego? 29.09.11, 09:16
                            Ale ten pan nie jest bilogicnym ojcem Twoich dzieci i nie ma mędzy nimi naturalnej więzi, jaka jest między biologicznym dzieckiem a najbardziej nawet imprezującym ojcem.

                            Dzieci nie mają obowiązku tworzyć więzi z panem tylko dlatego, że zostają z nim same. Owszem, powinny się dobrze zachowywać, ale na takiej samej zasadzie, jak gdyby zostawały z sąsiadką, nianią itp.

                            Na wytworzenie wiezi pomiedzy ojczymem a dzieckiem potrzeba lat, a czasami nigdy się to nie udaje. Jesli będziesz naciskać, zrobisz dzieciom krzywdę.
                            • verdana Re: Czego oczekiwać od niego? 29.09.11, 15:52
                              Pan, który nie jest nawet ojczymem, a tylko dochodzacym partnerem, nie powinien wychowywać dzieci. Dzieci musza mieć stabilizację, a ten związek jest mało ustabilizowany. Facet, ktory nie mieszka z dziećmi nie zna ich za dobrze - nie znają nawet rodzeni ojcowie, którzy się wyprowadzili.
                              Diochodzacy partner powinien mieć z dziećmi dobre kontakty, ale absolutnie nie powinien wtracać się do wychowania - bo partnerzy sie zmieniają, niestety, a wychowanie - nie powinno.
                              • mama_myszkina Re: Czego oczekiwać od niego? 29.09.11, 16:35
                                O to mi właśnie chodziło.

                                Autorka musi się zdecydować - albo związek z dochodzącym panem, w którym nie ma nic złego, albo stabilizacja rodzinna, w której pan staje się częścią układu rodzinnego. Nie można mieć ciastka i go zjeść.

                                Osobiście nie wiem, co złego jest w tym, że mama spotyka się z 'chłopakiem', z którym dzieci mają koleżeńskie relacje? To ciśnienie na przypisanie partnerowi jakieś specjalnej roli w wychowaniu dzieci wydaje mi się niepotrzebne.
        • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Czego oczekiwać od niego? 29.09.11, 20:02
          kajda28 napisała:

          To że chce abyśmy byli jak rodzina, było na odpowiedź że jestem zaborcza chcąc
          > aby był u mnie codziennie - co dla mnie na tym etapie związku jest normą.

          Na tym etapie związku może lub powinna zapaść decyzja czy macie wspólną przestrzeń życiową. To nie oznacza decyzji o ślubie Oznacza poczucie przynależności i odpowiedzialności, przeniesienie ciężaru gatunkowego z jednej pozycji - samotnego i wolnego mężczyzny- w drugą pozycję mężczyzny w związku partnerskim. Państwo mniej lub bardziej formalnie podjęliście decyzję aby nie mieszkać razem. Z tej decyzji wynikają różne konsekwencje. Między innymi i ta, że nie jesteście rodziną a związkiem. I stąd różne Pani oczekiwania, których partner nie widzi potrzeby spełniać. To nie oznacza, że nie ma w tym związku zaangażowania, ale życie codzienne już nie musi być całkiem wspólne.
          >
          > Czyli nic złego się nie dzieje jeżeli chodzi o jego mamę? Ma prawo tak pisać, a
          > on nie powinien na to w żaden sposób reagować (ewentualnie tylko kłótnia)?

          Mama Pani partnera daje sobie prawo do pisania takich słów. Pani może na nie reagować jak chce. Pani partner również. Ale to czego Pani potrzebuje a co opisała Pani w poście, to jest wymaganie do partnera a nie do jego matki,która wyciąga swoje wnioski z jego zachowania.
          Agnieszka Iwaszkiewicz
          • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 29.09.11, 20:49
            Dziękuje bardzo za odpowiedź. Daje dużo do myślenia.
          • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 30.09.11, 17:06
            > Mama Pani partnera daje sobie prawo do pisania takich słów. Pani może na nie re
            > agować jak chce. Pani partner również. Ale to czego Pani potrzebuje a co opisał
            > a Pani w poście, to jest wymaganie do partnera a nie do jego matki,która wyciąg
            > a swoje wnioski z jego zachowania.


            Czy to oznacza że dalej rozmawiając z nią, pomagając w "męskich" pracach przy domu daje ciche pozwolenie na jej zachowanie?

            Bo wg. mnie tak.
    • saguaro70 Re: Czego oczekiwać od niego? 05.10.11, 08:57
      Jeśli jeszcze raz dostaniesz takiego smsa to zgłoś się na Policję i do prokuratury. Takie groźby w Polsce są karalne. Nie kasuj żadnych smsów, żadnych maili, zachowaj wszystko. Mamusia partnera popełnia przestępstwo.
      Czego oczekiwać? Myślę, że powinniście oboje udac się do psychologa na terapię. Nie denerwuj się, że terapia. Ale bezstronna osoba lepiej spojrzy na Wasze problemy i wiele Wam wytłumaczy. Terapia uratowała moje małżeństwo.
      Dobrze, że masz takiego faceta. Nie możesz mu zabraniać chodzić do matki. Ty sama nie chodź tam wcale. W ogole ją olej. Nie chodź na obiadki, nie zapraszaj na kawkę. Nie kupuj żadnych prezentów na imieniny, urodziny.
      Całkowicie ją zlekceważ. I przeprowadź z nią rozmowę. Najlepiej gdybys powiedziała jej prawdę w oczy przy facecie. Bo jak zrobisz to na osobnośći, doda sto razy tyle i obrobi Ci tyłek. Rozmowa musi być przeprowadzona w sposób twardy, wręcz chamski.
      Musisz to zrobić. Musisz uprzedzić, że baba podpada pod paragraf. Jak jej nie wygarniesz będzie Cię coraz bardziej gnoiła.Nie możesz czekać z założonymi rękami.
      Poproś faceta, żeby na przyszłość wypił piwo w domu, z Tobą. Zresztą alkohol nie jest rozwiazaniem problemów. To pomaga na chwilę.
      I musicie się nauczyć żyć bez żadnych wyrzutów sumienia. Jesteście dorośli, macie prawo żyć po swojemu.
      Pozdrawiam cieplutko. :):)
      • kajda28 Re: Czego oczekiwać od niego? 05.10.11, 09:17
        Od wczoraj czytam książkę "Toksyczni teściowie" - na szczęście mój przypadek nie jest jakoś strasznie drastyczny - jeszcze, na daną chwilę, w danej sytuacji. L. czeka aż mamie przejdzie. Parę spraw muszę sobie przemyśleć, poukładać, dogadać z L.
        Dziękuje za odpowiedź.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja