dziecko i babcia

03.10.11, 14:12
Sytuacja w sumie długa do opisania ale postaram się wymienić najważniejsze fakty.
Dziecko ma 2 lata, jest do mnie bardzo przywiązane. Nie można się dziwić, ponieważ przez większość dnia tylko ja się nim zajmuje. Nie pracuję, więc poświęcam czas na dziecko i dom. Oczywiście codziennie w czasie spacerów "odwiedzamy kogoś", wieczorami jeździmy do jednej bądź drugiej babci. Synek jest bardzo społeczną istotą, i uwielbia kontakt z dziećmi i innymi ludźmi, ale lubi też kiedy ja jestem blisko.
Problem polega na tym, że z jedną babcią zostaje bez problemu, a do drugiej praktycznie wogóle nie chce iść sam. Babcie są totalnymi przeciwieństwami- jedna pozwala mu "badać" świat i rzeczywistość otaczającą, a druga ciągle pilnuje i wielu rzeczy zabrania, w obawie że coś sobie zrobi. Jednak nie wydaje mi się żeby to był klucz do strachu przed zostaniem z babcią nr 2 :) ważne jest też, że babcia nr 2 od samego początku najbardziej pomagała nam przy dziecku. Brała na spacery (potem jakoś sie z tego wycofała, ale długo z nim jeździła prawie codziennie), brała go do siebie na popołudnie, opiekowała się kiedy musiałam wyjść z domu. I teraz tak- niby powinien być do niej przyzwyczajony, a jest inaczej. Skłaniam się ku stwierdzeniu, że właśnie przez to że babcia się nim zajmowała, kiedy mnie nie było, i synek teraz sobie zakodował że widok babci nr 2 oznacza że ja wychodze z domu, że nie nie będzie. Tylko że od dłuższego czasu naprawdę rzadko się zdarza żeby musiał z nią zostać, zawsze razem jeździmy odwiedzić babcie, nie zostawia go z nią samego, kiedy on wyraźnie mi mówi "mamo chodź z nami". Nie wiem co mam robić, to przykra sytuacja, tymbardziej że babcia go uwielbia, a on poprostu od niej ucieka.... Co moge zrobić, jaką metode zastosować , żeby go "nawrócić" ??:) Dziękuje za pomoc
    • joshima Re: dziecko i babcia 03.10.11, 14:28
      Ja bym nic nie robiła. To małe dziecko. Wyrośnie z tego. Tym szybciej im mniejszy będziesz z tego robić problem.
    • blue_romka Re: dziecko i babcia 03.10.11, 20:17
      Błędne jest Twoje założenie, że dziecko trzeba w tej kwestii "nawracać". Przypominam, że dziecko to też człowiek, ma prawo kogoś lubić i nie, mieć na coś ochotę i nie mieć, chcieć z kimś przebywać i nie chcieć.
      Nie wiem, jakie są przyczyny zachowania Twojego dziecka, ale bez względu na to zostaw je w spokoju. Relacje się z pewnością unormują.
    • saguaro70 Re: dziecko i babcia 03.10.11, 21:37
      Niestety, musisz nawrócić babcię, choć czeka Cię długa droga. Wiesz, jak ktoś mi czegoś zabrania, to takiej osobie mówię papa i już z nim nie rozmawiam.
      Dziecko jest istotą, która ma prawo do złego zachowania, płaczu i nie lubienia babci. Dzieci nie lubią zakazów. Babcia, mimo, ze była na posterunku to popełnia błędy i robi z syna, przepraszam bardzo za słowo, kalekę. I ja osobiście nie dziwię się, że syn od niej ucieka. Chłopiec nic sobie nie zakodował. On juz myśli i czuje...
      Moja mama zaliczała się do takich babć. I niestety, choć ma teraz 66 lat musiała zmienić poglądy, bo moje dziecko było nerwowe, i nie chciało iść do niej. Reformowanie zajęło prawie dwa lata, czyli od momentu kiedy mama zamieszkała w moim mieście.
      Drug babcia jest cool. Pozwala synowi na samodzielność i bardzo dobrze robi. Pozwala uczyc się na błędach, na upadkach, skaleczeniach. Nie chowa dziecka po kloszem.
      I to jest fajne.
      Pozdrawiam cieplutko. :):)
      • kklekss Re: dziecko i babcia 03.10.11, 21:47
        Wyszło na to ze jedna babcia od zabawy jest super a druga od pilnowania jest niedobra.Winy niczyjej nie ma .Przeczekać.
        • tofifi20 Re: dziecko i babcia 05.10.11, 16:00
          nie chodzi o to, że usiłuje zmusić syna do "lubienia" kogoś, Doskonale wiem że ma prawo do uczuć, do własnych upodobań. Ale chyba każda w was się zgodzi, że czułaby się nieswojo, kiedy dziecko uciekałoby od babci, i widziałybyście jak jest jej przykro. Być może nic z tym nie zrobię, możliwe że muszę poczekać aż syn będzie starszy, i jakoś sam zrozumie że musi być milszy :) dziękuję Wam za Wasze odpowiedzi, w jakiś sposób pomogły mi lepiej to zrozumieć.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: dziecko i babcia 05.10.11, 16:22
      Nie ma powodu synka nawracać, bo on nigdzie nie zbłądził. Po prostu wraz z wiekiem zmieniły się jego potrzeby i umiejętności rozwojowe. To do czego przyzwyczaił się i czego potrzebował jak miał 6 miesięcy czy 1 rok ( czytaj: babcia nr 2 ), nie odpowiada mu jak ma 2 lata. A być może zacznie odpowiadać jak będzie miał 5 lat. Oprócz naturalnych zmian rozwojowych istnieją jeszcze indywidualne. Teraz synek z jakiś powodów "używa" babci nr 1. Mogą być jakieś jego własne upodobania. Proszę pamiętać, że on dopiero teraz zaczyna rozpoznawać swoje potrzeby. To jest początek kształtowania się osobowości, charakteru, preferencji. Dopiero teraz zaczyna posługiwać się czymś na kształt swojego rozumu i odróżniać go od rozumu innych.
      Więc niech on sobie idzie drogą swoich wyborów. Im mniej nacisków tym, domyślam się, ten stan szybciej minie.
      Natomiast rozumiem, że Pani jest przykro ze względu na babcię, bo Pani umie empatycznie przewidzieć co ona czuje i że może jej być przykro. Pani to już umie, syn nie. Jego nieumiejętność tym zakresie jest naturalna.
      Skoro tak to niech Pani dyskretnie osłania babcię przed tym okresem w życiu Pani syna, ale nie kosztem jego. Można tak aranżować sytuację aby i babcia i syn byli ochronieni, każde w swojej potrzebie. Agnieszka Iwaszkiewicz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja