malgosia1964
08.10.11, 21:07
Poradźcie proszę.
Moja kuzynka dostała od babci w spadku mieszkanie, miała za to ją "dochować", zając się nią aż do śmierci.
Kuzynka wtedy była tyle co po rozwodzie i zamieszkała z babcią, zresztą mozna powiedzieć, że babcia całe życie poświęciła tej mojej kuzynce, wychowała ją i jej dwie siostry, pomagała ich matce. Matka tych dziewczyn zmarła.
Niestety, kuzynka jakiś czas temu wyjechala sobie razem z dzieckiem za granicę i zostawiła schorowaną babcię samą. Wyjechała w dodatku po kryjomu, nic nikomu nie mowiąc.
Moja mama ( druga córka babci ) ma 67 lat, jest bardzo schorowana, sama pewnie niedługo będzie wymagała opieki, nie ma zdrowia i siły, żeby sie zając babcią.
Ja jestem wnuczką, która praktycznie nie miała kontaktu z babcia, babcia miała " swoje " wnuczki, te od cioci która zmarła, nie jestem w ogóle z nią zżyta, mieszkam w dodatku w innym mieście niz babcia.
No i teraz jest problem, babcia jest w coraz gorszym stanie, zaczyna się jej demencja i kto ma się tym zająć ?
Mimo, że babcia nie była mi w ogóle bliska to się martwię całą ta sytuacją ze względu na moja mamę która to bardzo przeżywa a sama nie ma zdrowia, żeby się nią zająć.
Na chwilę obecną jest zatrudniona prywatna opiekunka, moja mama gotuje obiady i ktoś zawozi jedzenie babci. Opiekunce płaci się z emerytury babci ale leki i jedzenie juz płaci moja mama.
Tak na marginesie, moja mama nigdy od babci nic nie dostala, i nie chodzi tylko o sprawy materialne, wszystko szło zawsze w tamtą rodzinę, pieniądze, wsparcie itd.
Moja mama nigdy nie narzekała, i dalej tak jest, ale mnie to wkurza, tym bardziej, że naprawde moja mama jest chora.
Czy jest jakis przepis, żeby można było kuzynkę ściągnąć do kraju i pociagnąć ją do odpowiedzialności, żeby zajęła się babcia skoro za to dostala mieszkanie.
Moze jakieś sugestie z Waszej strony...........proszę.