k.ropeczka82
16.10.11, 12:09
jestem z chlopakiem pol roku i nie czuje sie szczesliwa,on ma same wady-na samym poczatku oszukiwal mnie i inna dziewczyne spotykajac sie z jedna i z druga(klamal),pozniej zostawil mnie (klamal)pojechal do trzeciej,przecierpialam,wyplakalam i dalej z nim jestem,jest kobieciarzem-flirtuje z kazda na moich oczach,jest zimny,bez uczcuc,potrafi powiedziec mi,ze nic nie czuje,czasami tylko teskni,nie mamy wspolnych tematow,zainteresowan(ja mam wyksztalcenie wyzsze,on zawodowe),nie lubi tego co ja-ksiazki,kino,podroze,on tylko motory,potrafli mnie zostawic i isc do innej,na moich oczach gadac z inna,tanczyc z inna,wpatrywac sie w inna,caly dzien nie interesuje go co u mnie,potrafi raz zadzwonic na dobranoc,gdy jest w mojej miejscowosci nawet nie napisze,ze jest,w swieta bede sama bo on bedzie u swojej rodziny,kiedys sie poklocilismy a on chcial wtedy przerwy i chcial sie z inna spotkac aby sprawdzic czy za mna zateskni ale sie nie spotal,nie wiem co czuje,nie wiem co mysli,jest tajemniczy,dla niego spotyaknie sie z inna dziewczyna gdy jest ze mna to nic zlego,przeciez on nic zlego nei robi,nie wiem co robi ani gdzie jest w ciagu dnia,tel nie lubi odbierac,smsow nie pisze,jestem sama ze swoimi problemami,on typ samotnika(on ma 33lata),jak jego byla zadzwoni potrafi do niej pojechac i nie wazne co ja czuje,nie liczy sie z tym,ze mnei to boli,kiedys po klotni poszlam do psychologa zalamalam sie,kazda klotnie strasznie przezywam uslyszalam,ze to jest zly uklad,po co sie pani w to pakuje,zwiazek podobny jak malzenstwo pani rodzicow,powieli pani zwiazek rodzicow.....boze ile razy chcialam z nim zerwac,nawet z innym chlopakiem zaczelam sie spotykac ale ja wciaz mysle o nim,wciaz czekam na jego telefon choc tak bardzo,bardzo mnie rani,nie potrafie sie od niego uwolnic,jak sobie pomoc,jak zerwac tą relacje,jak mu cos mowie,tlumacze on i tak robi swoje,nie slucha mnie...