zdradzona03
18.10.11, 01:18
witam wszystkich,
nie jestem stala bywalczynia na tym forum ale mam nadzieje, ze bedziecie mogli mi pomoc,
mam pytanie do wszystkich, ktorzy sa w podobnej sytuacji
od kliku lat jestem w zwiazku z mezczyzna ktory ma dzieci z poprzedniego malzenstwa, nasze stosunki nie nalezaly do najcieplejszych (chociaz ja od poczatku opowiadalam sie za utrzymywaniem w miare normalnych kontaktow - z ich strony wialo chlodem), i choc udalo nam sie spedzic kilka ich wizyt w dosc przyjaznej atmosferze (tak mi sie wydawalo) sprawa zaostrzyla sie mocno kiedy jeden z synow meza poinformowal nas o swoim slubie, moja obecnosc lub nie... na tej uroczystosci wprowadzila ogromne zamieszanie, ostatecznie zostal zaproszony tylko maz, ktory stwierdzil, ze beze mnie nie skorzysta z zaproszenia...... i co dalej?
isc - pomimo otrzymania niezaproszenia i miec czyste sumienie, ze maz byl na slubie syna, czy
nie isc - i skierowac na siebie jeszcze wiekszy strumien nienawisci, a jesli isc to jak sie tam zachowac?
pozdrawiam