literka15
04.11.11, 10:04
Witam Was, może pomożecie, może coś doradzicie, poddacie jakiś pomysł jak rozwiązać tą trudną sytuację. A mianowicie synowa pokłócona z teściową na maksa. Niby poszło o błachy problem, bo zaczęła sama synowa. Mieszkają niby osobno a razem bo na piętrze. Do tej pory idylla, prawie jak przyjaciółki. Potem kłótnia z mężem (synem teściowej) o to ze niby zazdrosny niebotycznie, chce sie wyprowadzić i nie chce ratować małżeństwa. Po rozmowach tydzień spokoju i znów afera i padły słowa z ust teściowej, która wtrąciła się w konflikt, że jak nie pasuje to droga wolna. Teraz synowa nie rozmawia z teściową, żąda przeprosin, dodatkowo obrażona na całą rodzinę męża, do której też się nie odzywa. Nie pozwala mu się spotykać z rodziną przy stole grożąc że jak są małżeństwem to albo razem albo osobno. I jak tu dalej to ciąnąć. Na razie póki co nie rozmawiamy na ten temat, ale......idą święta, mikołaj. Syn chdzi jak struty, nie wie co robić i jak żeby było dobrze. Dodam że wszytsko zaczęło się od kiedy poszła do pracy tj. jakieś 5 miesiacy temu. Czy ktoś miał taką sytuację w rodzinie?