Nienawiść ? ojczym córka Pomocy!

07.11.11, 15:47
Witam mam 22 letnią córkę. Od 18 lat żyję w nieformalnym związku.Mój związek wydawałby się idealny a jednak mój facet i córka przestali się wzajemnie tolerować. Córka nigdy nie sprawiała mi kłopotów, dobrze się uczyła, żadnych buntów nastolatki nie przerabialiśmy. Partner twierdzi że ona go nie szanuje ona że on ciągle się czepia (faktycznie wszystko go wyprowadza z równowagi) a ja po środku .Problemem jest nie sprzątnięta łazienka,naczynia nie włożone do zmywarki, a ostatnio kolacja robiona o 3 nad ranem( wróciła z imprezy) On ma pretensje że jestem po jej stronie ona że zawsze po jego. Mam dosyć kocham ich oboje ale oni mnie chyba nie. Ja chyba nie wytrzymam co zrobić?
    • anula36 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 07.11.11, 15:58
      moze czas na wyfruniecie corki z domu? Milosc na odleglosc czasem jest duzo latwiejsza.
      • annomania Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 07.11.11, 16:08
        Właśnie zaczęła studia dzienne (ASP) więc jeszcze parę lat. Chociaż wczoraj powiedziała mi że o tym marzy. Chyba obydwoje o tym marzą. W chwili obecnej nie stać mnie na to żeby jej pomagać
        • nutka07 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 07.11.11, 16:28
          A co corka robila przez ostatnie trzy lata?
          Poza tym masz zamiar utrzymywac ja do 27roku zycia?
          • verdana Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 07.11.11, 16:55
            Utrzymywać nie utrzymywac - ale to ostatecznie jest takze dom córki. Jak zarobi na wynajecie to moze się wyprowadzić, trudno jednak wyrzucić ją z domu, prawda?
            • sebalda Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 07.11.11, 17:20
              Świetna rada: pozbyć się córki, bo partnerowi przeszkadza, zaiste świetny sposób:P
              Podejrzane jest dla mnie, gdy dziecko zaczyna się buntować w wieku 18 lat, a nie wcześniej, kiedy hormony buzują, gdy wkracza w klasyczny wiek buntu. Mam w domu taką buntującą się 20-latkę i dokładnie wiem, skąd się ten bunt bierze. Z teoretycznej dorosłości i niezależności. Teoretycznej, bo nie stać ani nas, ani jej, żeby mogła zamieszkać samodzielnie, niestety.
              Dlaczego bunt tak późno? Ano dlatego, że autorytarny tatuś wcześniej bardzo skutecznie każdą formę wyrażania odmiennego zdania dusił w zarodku. Każdą próbę wytłumaczenia się, dlaczego córka na przykład nie zdążyła wcześniej umyć łazienki, traktował jako pyskowanie i brak szacunku, zakrzykiwał każde tłumaczenie. Teraz corka czasami, by przebić się przez krzyk ojca, też podnosi głos. Wtedy rozpętuje się piekło. Też ciągle marzy o wyprowadzce i gdy ojca fochy i wybuchy będą eskalowały, nie wiem, jakie głupstwo może zrobić. Przy czym ja stoję po jej stronie, bo ja wiem, dlaczego ona NIE ZDĄŻYŁA umyć tej łazienki, ja wiem, że to nie pyskowanie, ale proba dotarcia, wytłumaczenia, ja wiem, jak z najmniejszego drobiazgu mąż urządza awantury. Jak mam być po jego stronie, co on usiłuje zawsze na mnie wymóc, gdy to on z reguły jest stroną niesłusznie atakującą?
              Rada: trzeba być sprawiedliwym, opowiedzieć się po stronie krzywdzonego. Nie wiem, na ile Twój partner ma rację, może młoda faktycznie traktuje dom jak hotel i to go drażni, ale wtedy trzeba z nią pogadać, by zmieniła podejście, a z nim, by wyrażał opinie w sposób nie oskarżycielski, ale sprawiedliwy i spokojny.
              • default Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 08:39
                sebalda napisała:

                > Świetna rada: pozbyć się córki, bo partnerowi przeszkadza, zaiste świetny sposó
                > b:P

                A ja uważam, że to naprawdę świetna rada - nie dlatego, żeby "dogodzić" partnerowi kosztem córki, tylko żeby WSZYSTKIM było lepiej: córce, bo jest już w wieku gdy chce się (i powinno !) mieszkać samodzielnie, partnerowi: bo nie mając na co dzień styczności z pasierbicą będzie miał z nią dużo lepsze układy, wreszcie matce: bo przestanie być w nieprzyjemnej pozycji między młotem a kowadłem.
                Oczywiście rada ta ma podstawową wadę - nie każdego stać na jej wcielenie w życie. Ale to jej jedyna wada.
              • tautschinsky Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 10:34
                Może zaczyna mu ciążyć, że utrzymuje CUDZE dziecko. Zwłaszcza kiedy to dziecko bawi się udzielnie będąc DOROSŁĄ, chamską kobietą. Tylko proszę nie pisać, że matka pewnie też pracuje. Chyba że wszystko dzielą na trzy. Ona ponosi za wszystko 2/3 kosztów, on 1/3. Jeśli jest inaczej, on dokłada się do utrzymywanie tej niewdzięcznicy, ma prawo powiedzieć w końcu dość. Poradźcie kobiecie, żeby "wykopała" faceta, z którym jest od 18 lat, bo córcia 22 letnia nie trawi ojczyma. Zaiste, genialne. Paniusia wkrótce się wyprowadzi, prędzej czy później znajdzie sobie kogoś, założy własną rodzinę, a mamusia zostanie sama, bo trzymała stronę niesfornej pannicy.

                • asia_i_p Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 10:48
                  Jak na razie nikt jej tego nie doradził.
                  A facet wiążąc się z kobietą z dzieckiem, bierze pod uwagę to dziecko. Zresztą tak na razie nie wydaje się, żeby partner autorki miał żal o utrzymywanie jej córki, oni zwyczajnie mają kłopoty, żeby się dogadać w codziennym funkcjonowaniu. Takie same zdarzają się ojcom i ich rodzonym córkom.
                  • mozambique Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 13:17
                    taaa i takim "dzieckiem"z którym tzreba sie i ustepowac z drogi liczyć owa córka bedzie az do zasranej emerytury?
                    • asia_i_p Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 13:18
                      Ustępować z drogi - nie. Liczyć się - tak. Trzeba się liczyć z każdym członkiem rodziny.
              • annomania Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 14:10
                Nie mam zamiaru pozbywać się córki. To jest moje jedyne dziecko. Jeśli kiedyś stanę przed takim wyborem wybiorę Ją. Nigdy nie było z nią prawdziwych problemów- takich z jakimi borykają się inni rodzice.
    • elizabeth7 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 07.11.11, 22:34
      Moim zdaniem, jeśli facet uważa, ze robienie sobie jedzenia o którejkolwiek godzinie, o której on sam sobie go nie ma zamiaru robić (oczywiście, jesli nie robi się go z odpalaniem grilla lub waleniem garnkami) jest brakiem szacunku do niego, to człowiek taki ma problem sam ze sobą. A jak człowiek ma problem sam ze sobą, to, niestety widać, słychać i czuć ... i twój związek który wydawałby się idealny (komu?) może polegać na tym, że zachowujecie się jak pan i władca sobie życzy. Bo w przeciwnym razie on nie odczuwa waszego szacunku ... czasem ludzie wymuszają na innych określone zachowania, sposób bycia a nawet myślenia powołując się na szacunek. Do siebie, oczywiście. Bo inni na szacunek, jego oczywiście, powinni sobie zasłuzyć. Okazując mu szacunek.
      To jest często manipulacja i przemoc.

      Normalnie, da się dogadać i być wyrozumiałym. Normalnie ...
      • a.nancy Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 07.11.11, 23:46
        dodam, że jeśli dla kogoś problemem jest niesprzątnięta łazienka, to niech sprzątnie.
        • anula36 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 09:08
          Ciekawe czy sama wcielasz ta rade w zycie i sprzatasz tak chetnie po innych.

          • a.nancy Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 12:26
            anula36 napisała:

            > Ciekawe czy sama wcielasz ta rade w zycie i sprzatasz tak chetnie po innych.

            sprzątam po mężu i dziecku. mąż sprząta po mnie. po prostu sprząta ten, kto akurat ma czas albo ten, kto na chwilę oderwał się od kompa i świadomość wróciła mu na tyle, że zauważył bałagan ;) wierz mi, bardzo wygodny układ, a ile nerwów oszczędza.
        • asia_i_p Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 09:13
          No, niekoniecznie.
          Bo nie wiemy, jak jest - nie wiemy, czy dla faceta jest problemem, że dziewczyna nie szoruje kafelków (to niech sobie sam wyszoruje), czy że zostawia porozsypywany puder i powylewany lakier do paznokci. Jak nie sprząta po wszystkich, to rozumiem, że może przejąć to ktoś inny, gorzej, jeśli nie sprząta po sobie.
          A do autorki - a gdybyś ty tak tupnęła nogą w SWOIM imieniu? Stwierdziła, że masz po uszy ich wiecznych awantur, że mediować nie będziesz, obydwoje dorośli, mają usiąść przy stole i dogadać się tak, żeby nie było wrzasków, a jak nie, to ty na początku każdej awantury opuszczasz lokal i jedziesz do przyjaciółki/ do sklepu/ do kina? Oczywiście taka metoda tylko w przypadku, jeśli córce się krzywda nie dzieje, czyli jeśli partner nie próbuje wprowadzać terroru. Jeśli siły są mniej więcej równe, a ty obrywasz najwięcej.
          • mozambique Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 13:18
            a nikt nie pomyslii ze owa nadęta palstyczka moze wprowadza terror ????
            • kropeczka455 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 11.11.11, 09:20
              mozambique napisała:
              > a nikt nie pomyslii ze owa nadęta palstyczka moze wprowadza terror ????

              Tak pomyślałam.
              Pannica egzekwuje co chce bo mamusia jej ustepuje we wszystkim. Wystarczy popłakać kilak godzin i osiąga się cel.
              Księżniczka może wkrótce poznać księcia, spłodzą sobie potomstwo a wtedy zacznie sie horror bo kto będzie obsługiwał jaśniepaństwo. Pewnie mamuśka stanie po stronie córuni i razem z babcią zamienia się w jej służbę.

              A męża odstawi na boczny tor bo facetowi nie bedzie odpowiadała zona która jest służąca własnej córki.
        • tautschinsky Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 10:40
          a.nancy napisała:

          > dodam, że jeśli dla kogoś problemem jest niesprzątnięta łazienka, to niech sprz
          > ątnie.
          >

          Tiaaaaaa.... panna się kąpie, wannę zostawia brudną, łazienkę mokrą, ręczniki mokre walają się po całej łazience, i ma to wszystko głęboko, a kiedy przeciw takiemu zachowaniu protestuje ojczym, to twoją radą jest, że jeśli mu to przeszkadza, to niech sprząta. Panna zrobi burdel w kuchni, to niech facet po niej sprząta.
          • a.nancy Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 12:23
            a) autorka wątku nie napisała, że facet ma problem, bo córka bałagani, tylko, że mu przeszkadza niesprzątnięta łazienka. można to rozumieć dwojako - albo tak, jak ty, albo - że uważa, że córka powinna sprzątać po wszystkich.

            zresztą, może jestem jakaś dziwna, ale nawet zostawianie po sobie bałaganu nie jest dla mnie powodem, żeby się wściekać, i w ogóle wymienione przez autorkę zachowania, nawet te irytujące, nie są wystarczającym powodem do regularnego, wiecznego focha.
      • tautschinsky Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 10:37
        elizabeth7 napisała:

        > Moim zdaniem, jeśli facet uważa, ze robienie sobie jedzenia o którejkolwiek god
        > zinie, o której on sam sobie go nie ma zamiaru robić


        Może ten facet za dwie godziny wstaje, żeby zacząć tyrać w pracy, z której utrzymuje taką pannicę 22letnią, która wróciła z impry, nażre się za jego, i pójdzie spać, a spać będzie tyle, ile będzie chciała. Tak, to brak szacunku budzić kogoś w nocy, kogoś, kto musi się wyspać, kogoś, kto na ciebie pracuje, zwłaszcza kiedy się jest OBCYM dzieckiem i ma się tyle lat, że samemu już można by pracować.
        • elizabeth7 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 19:10
          Przeczytaj sam siebie. W twoich słowach jest tyle agresji i zjadliwej nienawiści jakbyś sam był systematycznie budzony przez cudze cholerne bachory na które musisz tyrać niezasłużenie ale skazany zostałeś na to sądownie i których serdecznie nienawidzisz. Taką postawę może (niekoniecznie musi) prezentować facet autorki wątku. Jeśli prezentuje taką postawę, to jego kobieta razem z córką powinny albo się wyprowadzić (jeśli to jego mieskzanie) albo jego wyprowadzić (jeśli to kobiety mieszkanie). Taki osobnik nie andaje się do związku. Być może podaje się to leczeniu, ale osobnik sam musi to zrozumieć.
        • kol.3 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 19:43
          Lecz się człowiek.
    • zolla78 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 11:28
      A może to kwestia tych studiów. Wiem, że to głupio zabrzmi i nie wolno tak generalizować, ale ... Czy ona się czasem z powodu bycia studentką nie traktuje się jako coś lepszego i mądrzejszego niż wszyscy dookoła. A z powodu bycia studentką ASP to jeszcze kompletnie niezrozumianą, bardziej wysublimowaną i nie stworzoną do myślenia o tak przyziemnych sprawach jak sprzątanie czy zrobienie sobie jedzenia o tej 3 w nocy tak cicho by nikogo nie obudzić?
      A może to Twój partner, jeżeli ma niższe wykształcenie, stał się trochę przewrażliwiony.
      Z doświadczenia osobistego i obserwacji widzę, że rozpoczęcie studiów powoduje u niektórych przyjęcie postawy bardziej dorosłej i odpowiedzialnej a u innych lekko wywyższającej się i na zasadzie jaki to ja dorosły, niezależny i niestworzony do przyziemności jestem. Może to drugie drażnić.
      Ale z obserwacji wiem też, że sporo facetów z niższym wykształceniem, źle reaguje też na wymądrzającego się studenta w domu, na co ktoś z wyższym wykształceniem, zareagowałby pobłażliwym uśmiechem, a matka niezależnie od wykształcenia, na to wymądrzanie się będzie pękać z dumy.
      A już studenci ASP, prawa i zarządzania, przodują moim zdaniem w takim wywyższaniu się, co do cholery może doprowadzić.
    • laura_anna Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 12:06
      Bycie między młotem a kowadłem to paskudnie niewdzięczna rola. Dobrze byłoby zakomunikować obojgu, że w sprawach które dotyczą tylko ich relacji nie będziesz brać udziału. I tak też postępować.
      Robienie kolacji o 3ej w nocy nie wpasowuje mi się w zasady dobrego współżycia. Można byłoby się pokusić o pytane: Czy mieszkając z koleżanką i zakładając, że nie były razem na imprezie, córka też bezpardonowo szykowałaby sobie jedzenie w środku nocy? Chodzę do pracy i mamy prawo, czy to ja czy mój partner, wyspać się we własnym domu.
      Skoro wszyscy moga sprzatać po sobie, a córka nie to:
      a. jesli nie pasuje jej termin, bo się spieszy na spotkanie niech poinformuje o tym i powie kiedy posprzata
      b. ma prawo jej sie nie chcieć - niech powie przed, a nie czeka na awanturę. Poda dzień kiedy to zrobi.
      c. korona z głowy jej nie spadnie jak posprząta
      Dom to nie hotel, a rodzice/partnerzy to nie służący na usługach. Dorosła córka ma również swoje obowiązki w domu.
      Nie będę odkrywcza jak powiem, że potrzebny jest kompromis. Wszędzie tam, gdzie stanowiska nie są zbieżne. Jasny, przejrzysty komunikat dotyczący obowiązków i praw (trójstronny) i ustalenia zasad współżycia (kompromisu) dla trzech osób mieszkających pod jednym dachem, tak aby każdy mógł czuć się dobrze. Da się to zrobić :)

      • annomania Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 14:02
        Witam i dziękuję za wszystkie wpisy. Zacznę od córki . To że dostała się na wymarzone studia dopiero teraz jest wynikiem braku wiary we własne możliwości oraz tym jak ciężko jest się dostać na takie studia. Przed podjęciem studiów pracowała na swoje wydatki. Nie jest więc (moim zdaniem) jakimś pasożytem .Kompletnie nie ogarnia jednak że w domu coś trzeba zrobić. Sprzątanie łazienki (w sobotę) jest właściwie jej jedynym obowiązkiem. Ale to dlatego ze ja wszystko wolę zrobić sama (taki charakter ) a jak już coś miała zrobić to babcia ją wyręczała (pierwsza wnuczka ).Bo babcia też mieszka z nami a raczej my z nią. Co do awantur to tak naprawdę nie są to klasyczne awantury a wymiana zdań czasem lekko podniesionym głosem. Tylko że córka reaguje płaczem (wielogodzinnym). Mój partner nigdy nie podniósł na nią ręki. Przez lata to on więcej zarabiał i nigdy nie rozliczał mnie z pieniędzy. Teraz prowadzimy wspólnie działalność . Może to dla niektórych dziwne ale przez te lata nigdy mi nie ubliżył ani ja jemu, mamy wspólne zainteresowania i jest nam ze sobą dobrze. Pamiętam jakie awantury robił mój ojciec mojej mamie o mojego brata który taż nie był jego synem. U nas takiego czegoś nie ma. Tyle tylko że po spięciu partner- córka obydwoje mają żal do mnie że ona-stoję zawsze po jego stronie , on- ciągle ją bronię.Całymi dniami mijają się bez słowa.Ona ignoruje go celowo, on się wścieka że go ignoruje. W kwestii finansów oczywiście nie jest zachwycony tym że córka pozostanie na naszym utrzymaniu jeszcze jakiś czas. W poniedziałek idziemy do psychiatry ja i on (jego też to przerasta). Wiele razem przeszliśmy podejrzenie mukowiscydozy u córki i jego nowotwór. A takie duperele rozpieprzają mi związek
        • laura_anna Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 14:42
          Psychiatra/psycholog - bardzo dobry pomysł.
        • skwargosia Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 15:12
          Znalazłaś sama dobre rozwiązanie dla swojej rodziny. Jawisz mi się jako mądra kobieta. wsłuchaj się w siebie , nie słuchaj rad tutaj piszących. najrozsądniej i napisała sebalda.widocznie wie o co w tym chodzi (może ma własne doświadczenia .....)najprościej radzić - pozbąź się kogokolwiek z domu..... głupie i tyle. pozdrawiam i życzę powodzenia
        • mozambique Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 15:46
          co tu duzo filozofowac

          pod jednym dachem mieszka dorosły mężczyzna i własnie i mloda kobiete która dopiero niedawno pzresatała byc dzieckiem
          sa dla siebei obcy genetycznie , na terenie samca pojawial sie nowa samica , to musi budzic napiecie
          i to wcale nie napiecie seksualne - podobnie reagowalaby autorka gdyby pod jej dachem pasierb stawał sie mezczyzną i "obsikiwał" swój teren , jest jeszcze jeden dorosly domownik ze swoimi fochami, fumami i "niezaleznoscia"

          w dodatku facet utrzymuje 3 dorosle , obce mu genetycznie kobiety , i tak dziw ze dopiero teraz nerwy mu puszczają
          • piess_pankracy Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 10.11.11, 18:23
            tos sie pan rabnal w rachunkach
        • triss_merigold6 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 16:47
          A Ty zastanawiasz się co zrobić zamiast pogonić 22-letnią dorosłą pannicę do roboty w domu... Na miejscu Twojego partnera też by mnie krew zalewała.
          • claudel6 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 12.11.11, 01:18
            triss,
            1. ten dom jest tak samo jej, jak i jego
            2. technicznie to zdaje się, jest to dom...babci, więc on najmniej jego
            3. w tym kraju jest obowiązek utrzymywania dzieci uczacych się, więc sorry. pogonić sobie możesz kota
        • marzeka1 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 19:29
          "Kompletnie nie ogarnia jednak że w domu coś trzeba zrobić. "

          - wybacz, ale jeśli panna, dorosła panna jest domownikiem i poza łazienką NIE MA żadnych obowiązków domowych to nie jest to normalna sytuacja, no nie jest. Rozumiem,że masz na etacie skrzaty, które dom ci ogarniają lub ty jesteś "ta od mopa".
          I co do kolacji o 3 nad ranem- mnie tam krew by zalała, gdybym z powodu robienia jedzenia o 3 nad ranem została przez własnego syna obudzona i tyle.
        • twoj_aniol_stroz Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 12:22
          Hm, moje dzieci: 9 lat syn i 13 lat córka mają następujące obowiązki: porządek w pokojach własnych, karmienie swoich pupili (córka - żółw, syn - traszki + sprzątanie w terrariach) rozładowywanie i ładowanie zmywarki (na zmianę), drobne zakupy (większe ja i mąż), mycie łazienki i WC, sprzątanie wiatrołapu, segregowanie prania zdjętego ze sznurka. To są ich stałe obowiązki, a dodatkowo bywa, że robią więcej w zależności od potrzeb. Czasem bywa, że odkurzają, myją podłogi, zamiatają, wynoszą resztki na kompost (tego szczerze nie znoszą, więc czasem jest to rodzaj kary za jakieś przewinienie ;) ), sprzątają wnętrze samochodu, przynoszą razem z nami zakupy. To jest normalne życie w domu, każdy z nas ma czas pracy dla domu i czas odpoczynku. Oczywiście, że łazienka nie zawsze jest sprzątnięta idealnie, że pewnie ja do zmywarki upchnęłabym dwa kubki więcej, ale to jet cena za dziecięcy rozwój, który dla mnie jest ważniejszy od tych dwóch kubków, które zostały w zlewie. Myślę, że ważne jest by dzieci nauczyły się, że nie są paniczami, którzy są obsługiwani, ale razem z nami tworzą rodzinę, która wzajemnie dla siebie pracuje. To także doskonała nauka dorosłości i odpowiedzialności. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że dziecko w domu jest obsługiwane a potem wyprowadza się na swoje i nagle okazuje się, że ono nic nie umie robić, kaleka życiowa wręcz.
          Myślę, że to tez jest powód pretensji jednej i drugiej strony do Ciebie. Partner ma pretensje, bo on postrzega inaczej niż Ty wychowanie dziecka (teraz już dorosłej kobiety), a córka dlatego, że dotychczas żyła w błogiej świadomości, że wszystko wokoło robią krasnoludki i ona nic nie musi. No to jak dotąd nic nie musiała to teraz logicznym jest, że się buntuje, że nagle ktoś czegoś od niej wymaga.
          • sebalda Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 10.11.11, 16:04

            > Hm, moje dzieci: 9 lat syn i 13 lat córka mają następujące obowiązki: porządek
            > w pokojach własnych, karmienie swoich pupili (córka - żółw, syn - traszki + spr
            > zątanie w terrariach) rozładowywanie i ładowanie zmywarki (na zmianę), drobne z
            > akupy (większe ja i mąż), mycie łazienki i WC, sprzątanie wiatrołapu, segregowa
            > nie prania zdjętego ze sznurka. To są ich stałe obowiązki, a dodatkowo bywa, że
            > robią więcej w zależności od potrzeb. Czasem bywa, że odkurzają, myją podłogi,
            > zamiatają, wynoszą resztki na kompost (tego szczerze nie znoszą, więc czasem j
            > est to rodzaj kary za jakieś przewinienie ;) ), sprzątają wnętrze samochodu, pr
            > zynoszą razem z nami zakupy.

            Czytając to, mam cały czas przed oczami Neda Flandersa i jego synkow:) Jako żywo:))))
            • elizabeth7 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 10.11.11, 17:00
              No jasne, zwykła obsługa swoich zwierząt, kilka codziennych czynności zabierających biednym dzieciom cenne minuty siedzenia przed kompem powninny być ścigane pzrez RzPD z urzędu.
              • sebalda Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 10.11.11, 17:11
                elizabeth7 napisała:

                > No jasne, zwykła obsługa swoich zwierząt, kilka codziennych czynności zabierają
                > cych biednym dzieciom cenne minuty siedzenia przed kompem powninny być ścigane
                > pzrez RzPD z urzędu.

                Ale czy ja coś mówię? Czysty zachwyt i zazdrość przeze mnie przemawiają, że swoich tak nie wytresowałam. Byłabym teraz dużo mniej sfrustrowaną osobą. Jakby i mąż się dał, to mi pozostałoby chyba tylko segregowanie rzeczy przed praniem;). Żyć nie umierać.
                Dzieci powinny miec obowiązki, to nie ulega wątpliwości, ja jednak bym je dostosowywała jednak do wieku. Codzienne mycie łazienki i WC, przeplatane myciem podłogi dla urozmaicenia dla 9-latka, to jednak sporo w połączeniu z całą resztą. Ale przypominam - to zazdrość przeze mnie przemawia:)))
                • elizabeth7 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 10.11.11, 18:14
                  Nie wiem czy codziennie myje się w domu łazienkę, w moim np. nie. Każdy starał się po sobie zostawiac porządek. Syn też. I też miał obowiązek myć tą łazienkę na zmianę z nami (często ten kto miał czas) raz/dwa razy w tygodniu. Miał sporo obowiązków ale wcale nie uważałam i nie uważam, ze naszą, rodziców rolą jest praca od rana do 18 i obsługiwanie dzieci. Nie wyobrażałam sobie, że mogłabym wrócic z pracy i brać się za "chlew" który zostawi "dziecko" po sobie. Pakowanie naczyń do zmywarki, opróżnianie zmywarki, wieszanie prania, składanie i chowanie do szuflad, odkurzanie czy ścieranie nie są ani ciężkimi ani wymagającymi kwalifikcji czy wieku czynnościami. Opieka nad zwierzętami to też żadna filozofia. Jeśli dzieci się obsługuje, to już sporo starsze trzeba by tresować bo normalnie nie są wychowane do pomocy w domu. i będą sie broniły rękami i nogami przed obowiązkami. Wystarczy mniejsze prosić o pomoc i ustalać wspólnie co kto robi. Pokazywanie dziciom,że matka to robot wieloczynnościowy nie jest metodą wychowawczą.
                  • sebalda Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 10.11.11, 20:34
                    Droga Elu, napisałam wszak, że uważam, iż dzieci powinny być wdrażane do prac domowych, że powinny brać za dom współodpowiedzialność i wiedzieć, że są zarówno jego użytkownikami, jak i partnerami w dbaniu o niego. Powinny mieć wcześnie wyznaczane obowiązki, ale zawsze zgodnie z ich możliwościami rozwojowymi, nie możemy nakazywać małemu dziecku, żeby szorowało podłogi czy wieszało pranie na powieszonych wysoko sznurkach. Im większe i starsze dziecko, tym więcej może wykonywać i w miarę jego dorastania dokłada mu się obowiązków. Anioł wymienił naprawde dużo czynności, sama tyle nie robię na co dzień, a co dopiero wymagać od 9-latka.
                    Chciałabym, żebyś mnie zrozumiała. Współudział w dbaniu o dom (nie nazywajmy tego pomocą, bo to ma być właśnie taka naturalna wspólpraca) jak najbardziej i to jak najwcześniej - oczywiście tak. Wymaganie od dzieci jeszcze nie dość dużych prac w nadmiarze, już nie tak oczywiście. Zmuszanie do znienawidzonej czynności w domu za karę, pachnie mi jeszcze gorzej. Ale ja nie powinnam być tutaj autorytetem, bo sama mam sobie w tych wszystkich kwestiach wiele do zarzucenia. Przepraszam, że się mądrzę:)
                    • elizabeth7 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 11.11.11, 00:43
                      Myślę, że jakoś w to nie wierzę :) Jeśli to co napisała anioł skłoniło cię do jej oceny jako tresera własnych dzieci, to trudno potem wybronić się przyznając rację, ze dzieci trzeba wychowywać. Bo od razu szukasz usprawiedliwienia w wysokich sznurkach i szorowaniu o których nie ma ani słowa.
                      Najbardziej zadziwia mnie właśnie to,że rodzice, któzy skarżą się na własne dzieci, postępowanie innych, zdrowo wymagających rodziców od razu nazywają "tresurą".

                      • twoj_aniol_stroz Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 11.11.11, 09:01
                        Dzięki :* To co napisałaś jest sednem :) I masz rację, że nasze dzieciaki nie są tresowane i uciemiężone. Powiem więcej: już kilkukrotnie koleżanki córki proponowały mi bym je adoptowała, bo córka ma fajną mamę ;) Czyli chyba tak tragicznie nie jest.
                      • claudel6 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 12.11.11, 01:23
                        ale o jakiej tresurze Ty mówisz? wiesz, kto to jest Ned Flanders? tam nie ma mowy o żadnej tresurze
                    • twoj_aniol_stroz Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 11.11.11, 08:58
                      Ciekawe jest to co dopisujesz do mojej wypowiedzi i Twoje domysły. Piszesz o codziennym myciu łazienki - nie codziennie, ale raz w tygodniu, a i to nie zawsze, bo czasem ułoży się tak, że weekend jest poza domem i nie ma czasu na sprzątanie. Jeśli każdy po sobie spłucze wannę i brodzik, a muszlę klozetową przejedzie szczotą to naprawdę ta łazienka i trzy tygodnie da radę bez mycia wytrzymać.
                      Piszesz o szorowaniu podłogi. No to ja mam wizję rodem z czasów międzywojennych, gdzie na kolanach ze szczotą w garści ktoś szorował podłogę. U nas podłoga jest zrobiona z paneli i mamy mop - to taka fajna ściera na kiju, dodatkowo w wiadrze jest karuzela, która mop wykreca, a właściwie odwirowuje i dzieciaki uwielbiają tę zabawę. Tak więc jazda na mopie nie jest jakąś mega trudną pracą.
                      Piszesz o wieszaniu prania wysoko na sznurkach. Hm, obecnie w sprzedaży są takie fajne suszarki, które mocuje się co prawda pod sufitem, ale można te sznurki opuścić i nie ma problemu z zadzieraniem rąk do góry. Inna kwestia, że w naszym domu funkcjonują suszarki stojące na podłodze, więc zdjęcie z nich prania dla chłopca 140 cm wzrostu lub dla dziewczynki 153 cm wzrostu nie jest jakimś potężnym wyzwaniem.
                      Piszesz o karze, gdzie dziecko wykonuje znienawidzoną czynność. Ta czynność (wyrzucenie resztek organicznych na kompost) zajmuje 3 minuty - dosłownie. I nie uważam, żeby była to druzgocąca kara dla dziecka. Idzie, wywala, torebka po resztkach do śmietnika i po krzyku, a że tego nie lubi? No cóż, ja też wielu rzeczy nie lubię i robię. Od nielubienia do nienawidzenia jest bardzo daleka droga.
                      I tak własnie wygląda prawda w zestawieniu z domysłami forumowiczów. To nie jest dla dzieci za dużo, one naprawdę mają czas na ogladanie telewizji, zabawę, gry na komputerze, wycieczkę rowerową, jazdę konną, karate i wycieczki rodzinne.
                      W naszym domu jest bardzo prosta zasada: pracę trzeba wykonać, więc jeśli wszyscy weźmiemy się energicznie do roboty, to zostanie ona wykonana szybko i wówczas wszyscy będziemy mieli czas na relaks, czasem rodzinnie , czasem każdy we własnym zakresie. I to nie jest, jak to ujęłaś, wytresowanie dzieci, to jest wychowanie do odpowiedzialności i dostrzegania drugiego człowieka. Mnie zdarza się zrobić dzieciom awanturę za to, że nie chcą wychodzić od babci późnym wieczorem. Dlaczego? Bo ja jestem zmęczona też i one muszą o tym wiedzieć i przyjąć do wiadomości, że jak one zdrzemną się w samochodzie to ja niekoniecznie, bo samochód sam nas nie zawiezie. To im tłumaczę i pokazuję. Właśnie takie proste komunikaty powodują, że dzieci dostrzegają potrzeby rodziców też i tym sposobem nie patrzą na rodzica jak na niewyczerpane źródło kasy i robota wieloczynnościowego w jednym :)
                      • sebalda Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 11.11.11, 15:43
                        Aniele, przepraszam Cię za swoją niczym nie uzasadnioną złośliwość. Nie wiem, co we mnie wstąpiło, może zły czas, jaki ostatnio mam, może ta po ludzku zła zazdrość i świadomość swoich własnych błędów (choć zazdrość nie leży w mojej naturze, słowo daję). W pierwszym odruchu lista obowiązków tak małych jednak dzieci (wcale nie takich małych, ale w porowaniu z moimi jednak małych) wydała mi sie długa, zwłaszcza w połączeniu z tymi dodatkowymi pracami, ale powinnam od razu wiedzieć, że te większe dodatkowe zajęcia zdarzają się sporadycznie raczej. Przykłady z szorowaniem podłogi i wieszaniem prania nie odnosiły się, broń Boże, do Twoich dzieci, ale miały być takim przerysowanym przykładem, że do pewnych zajęć dzieci muszą dorosnąć i to akurat nadal podtrzymuję.
                        Rzeczywiście mam w tych kwestiach zaniedbania względem swoich dzieci, żałuję, że nie byłam wcześniej bardziej wymagająca i stanowcza w egzekwowaniu pewnych obowiązków, teraz jest bardzo trudno. Jedyne pocieszenie, że po tatusiu dobrze i chętnie gotują:)
                        Aniele, wybacz mi, proszę, to się z mojej strony nie powtórzy.
                        Pozdrawiam:)
                        • twoj_aniol_stroz Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 11.11.11, 16:15
                          Spoko :) ważne, że się wszystko wyjaśniło :)
                          A zazdrość jest bardzo waznym uczuciem, choć z pewnością niekochanym :) Zazdrość mówi człowiekowi bardzo wiele o nim samym, o tym co jest niedokochane w nim i co trzeba zaopiekować. Pozwól tej zazdrości być i popatrz co wokoło niej jest jeszcze, jakie uczucie dodatkowo i dlaczego :) A potem zatroszcz się o siebie i o to co zobaczyłaś :) Powodzenia :)
                      • claudel6 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 12.11.11, 01:26
                        no Flandersi, wypisz wymaluj :)
                        • twoj_aniol_stroz Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 12.11.11, 08:20
                          Chyba muszę Simpsonów obejrzeć.
            • claudel6 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 12.11.11, 01:20
              no nie? :D :D :D
        • kropeczka455 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 11.11.11, 09:07
          >Kompletnie nie ogarnia jednak że w domu coś trzeba zrobić.
          >Sprzątanie łazienki (w sobotę) jest właściwie jej jedynym obowiązkiem
          22 lata – to dorosła kobieta którą wychowałaś na księżniczkę. Pannicy żyje się bardzo wygodnie bo mamusia lub babcia są służącymi które ją obsługują.
          Twój mąż ma racje że egzekwuje od niej jedyny obowiązek jaki ma w domu.

          > Co do awantur to tak naprawdę nie są to klasyczne awantury a wymiana
          > zdań czasem lekko podniesionym głosem.
          > Tylko że córka reaguje płaczem (wielogodzinnym).

          Kobieto czy Ty nie widzisz ze Twoja dorosła córka jest świetną manipulatorką.
          Może dla jej dobra warto byłoby aby zamieszkała w akademiku wówczas będzie musiała sprzątnąć w pokoju bo zarośnie brudem, zrobić zakupy bo umrze z głodu, wyprać i uprasować aby nie wyglądała jak fleja. potrzebna jej szkoła życia która zaniedbaliście do tej pory.
          Przecież w jej wieku kobiety zakładają rodziny, maja dzieci i musza sobie radzić z przyziemnymi sprawami.

    • hamerykanka Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 17:43
      No i musze zgodzic sie z przedpiscami.
      Wychowalas sobie ksiezniczke. Jedynym jej obowiazkiem jest czyszczenie lazienki, a i tego nie chce robic. Mamusia i babcia odwalaja cala brudna robote.
      Nawet nastolatek ma obowiazki w domu. Samo czyszczenie lazienki to cos dla 12-latka, a nie 22 latki.
      Wyobraz sobie teraz, ze twoja corka jedzie studiowac. Nie jest przyzwyczajona do zwyczajnego porzadku wokol siebie-w domu odwala to za nia mamusia. Czy chcesz miec kaleke zyciowa? Ktora bedzie tonac w syfie? Czy bedziesz do niej jezdzic sprzatac, gotowac i prac? Robisz jej niedzwiedzia przysluge.
      Moja mama byla podobna. Moim jedynym obowiazkiem bylo uczenie sie na dobre oceny. Nie chciala mojej pomocy w domu, bo samam robila to szybciej i lepiej, denerwowala sie szybko; w ten sposob nie uczylam sie niczego. Dostalam sie na studia i okazalo sie ze jestem jak dziecko we mgle. Nie mam pojecia o tym, jak cos sobie ugotowac, jak sie nastawia pralke, jak zalatwic jakies sprawy papierkowe. Uczylam sie na wlasnych bledach i nie bylo to mile ani latwe. Oszczedz tego wstydu corce. Zrob liste obowiazkow i ja egzekwuj. Kiedys ci bedzie za to wdzieczna.
      Partnerowi sie nie dziwie. Tez by mnie wkurzala taka ksiezniczka w domu.
      • morekac Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 10:36
        . Czy chcesz miec kaleke zyciowa? Ktora bedzie tonac w syfie? Czy bedziesz do niej jezdzic sprzatac, gotowac i prac?
        Większość ludzi jakoś przeżywa tę traumę, jaką jest brak samobieżnego mopa. Potrafią nawet nauczyć się prania, prasowania i gotowania. W każdym bądź razie jeszcze nie słyszałam o przypadku, żeby ktoś umarł z powodu syfu w studenckim lokum...
        Ojczym też sprząta łazienkę?
    • kol.3 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 19:40
      Skoro córka dostała się na trudne studia na ASP, to obecnie należy się jej utrzymanie w domu, bo studia są bardzo kosztowne i pracochłonne. Natomiast jako 22 latka powinna poczuwać się do współuczestniczenia w pracach domowych i warto by z nią pogadać, żeby dorosła. Na pewno prawda leży gdzieś po środku, Ty faktycznie jesteś w sytuacji niełatwej. Dziwię się że partner będąc przez 18 lat w Waszej rodzinie nie wpłynął pozytywnie na Twoją córkę i nie wpoił jej swoich ideałów.
      • sebalda Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 22:15
        Partner źle nie rokuje, skoro nigdy nie bywał agresywny i zaakceptował pomysł wizyty u specjalisty, to rzadko się udaje i świadczy też o tym, że nie zwala calej winy na innych i szuka wsparcia w rozwiązaniu problemu.
        Niepokoją mnie dwie informacje: dziewczyna późno się dostała na studia, bo brakowało jej wiary w siebie i reaguje wielogodzinnym płaczem na scysje z ojczymem. Częsty płacz z błahego powodu jest zawsze niepokojącym objawem i z czegoś wynika. Moja córka też mimo licznych sukcesow nie wierzy w siebie i też często płacze, ale przyczyn upatruję głównie w autorytarnym sposobie traktowania jej przez ojca (rodzonego i jedynego). No i wspólnym mianownikiem i trochę podejrzaną sprawą jest brak buntu nastoletniego. To wielka ulga dla rodziców, ale jednocześnie niepokojący mimo wszystko objaw. Z reguły wynikający z bardzo surowej dyscypliny nieznoszących sprzeciwu rodziców bądź jednego z nich.
        Większość znanych mi dziewczyn mieszkających z rodzicami (szczególnie z matkami, ktore biorą na siebie większość obowiązków domowych) nie ogarnia, niestety, kwestii sprzątania. Za każdym razem trzeba przypominać. Ale można to zrobić albo podniesionym i pełnym pretensji tonem (co na bank rodzi bunt), albo wypowiedzianą normalnym tonem uwagą. To naprawdę robi różnicę.
        Z córką trzeba bardzo poważnie i nie raz pogadać o obowiązkach domowych. Tłumaczyć, że jeśli teraz się nie nauczy, w przyszłości będzie jej to bardzo ciążyło. Partnerowi wytłumaczyć, że nie chcesz się wtrącać i w tego typu konfliktach chcesz być neutralna tak, by żadne z nich nie czuło się pokrzywdzone.
        • asocial Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 08.11.11, 22:51
          No sorry, ale mnie sie raz zdarzylo obudzic rodzicow o tej przyslowiowej trzeciej w nocy, kiedy po imprezie robilam sobie kanapke i doskonale pamietam ich wkurw. Tak samo jak pamietam, jak brat mnie budzil swoimi nocnymi kolacjami. I ja Twojego doskonale partnera rozumiem. To naprawde brak szacunku dla pozostalych domownikow, ktorym moze przeszkadzac halas, zapach jajecznicy (?) albo nieposprzatane talerze rankiem.
          Podobnie jak nieposprzatana lazienka czy kuchnia. Ja oczekuje od mojego faceta, jako wspolokatora, zeby sprzatal po sobie, podobne zasady obowiazywaly w wynajmowanych ze znajomymi mieszkaniach czy w domu rodzinnym.
          Jesli panienka ma 22 lata to najwyzszy czas, zeby zaczela cos w tym domu robic.
        • triss_merigold6 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 11:18
          No wybacz ale panna jest mocno dorosła i bez tłumaczenia powinna ogarniać, że trzeba swój kawałek obowiązków domowych realizować. W przyszłości może nawet utonąć w syfie, ale to już na swoim.
          Częsty płacz może być równie dobrze objawem tego, że panna jest histeryczna, przewrażliwiona na punkcie własnej osoby i uważa się za wielką artystkę, której proza życia nie dotyczy.
          • morekac Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 12:06
            A pan jest jeszcze bardziej dorosły i też mógłby się nie czepiać o wszystko.
            I nadal ponawiam pytanie: czy proza życia w postaci sprzątania łazienki dotyczy również ojczyma?
            • triss_merigold6 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 13:06
              Zakładam, że ojczym też ma obowiązki domowe, które realizuje, ale to niech autorka się wypowie.
              Ja też jestem dorosła, a czepiam się o bałagan u siedmiolatka w pokoju, nieodniesiony talerz czy zbyt hałaśliwą zabawę.
            • annomania Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 13:55
              Mój facet nie ma problemów ze sprzątaniem ,robi wszystko wstawia pralkę, zmywarkę, odkurza, wyrzuca śmieci sam bez przypominania. Dlatego pewnie tak się wkurza że ona tego nie robi sama z własnej woli a jak jej przypomina to czuje się skrzywdzona. Kurcze coraz więcej rzeczy do mnie dociera jednak nie jestem dobrą matką a zwykłą kwoką.
              • morekac Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 14:40
                A łazienkę sprząta? Bo u mnie sprzątanie łazienki to rzecz przechodnia - nikt za tym nie przepada. Znacznie więcej chętnych jest do gotowania... Oczywiście nie mam tu na myśli sprzątania własnoręcznie zrobionego potopu.
                Niezależnie od poprawy komunikacji, warto chyba zadbać o to, żeby te 'najgorsze' obowiązki domowe były rozłożone w miarę sprawiedliwie, a nie - że tylko najmłodszy w stadzie myje kible...
              • laura_anna Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 15:14
                Jesteś dobrą matką :) Potrafisz analizować pewne rzeczy i wyciągać wnioski, chcesz i mówisz o tym, co budzi Twoje wątpliwości. Z doświadczenia powiedziałabym, że tak jak dzieci stają się dorosłymi, tak i matki muszą dorastać do swojej roli na każdym etapie życia swojego dziecka. I chwała tej, która potrafi/próbuje to zrobić a nie, za wszelką cenę, podciągnąć to pod "bunt nastolatki".
                Emocje nie są najlepszymi doradcami, a trudno się nimi nie kierować, w sytuacji, gdy córka histeryzuje a facet wkurza się kolejny raz o to samo. Ustępować muszą oboje. Ona będzie wykonywać ustalone obowiązki, a i on będzie gotowy czasem odpuścić. Obecnie skłaniałbym się do opinii, że oboje wykorzystują Ciebie aby udowodnić drugiemu, że nie ma racji.
              • kropeczka455 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 11.11.11, 09:44
                annomania napisała:
                > Mój facet nie ma problemów ze sprzątaniem ,robi wszystko wstawia pralkę, >zmywarkę, odkurza, wyrzuca śmieci sam bez przypominania.
                >Dlatego pewnie tak się wkurza że ona tego nie robi sama z własnej woli
                >a jak jej przypomina to czuje się skrzywdzona. Kurcze coraz więcej rzeczy do
                > mnie dociera jednak nie jestem dobrą matką a zwykłą kwoką.

                A ja bym z partnerem i córką siadła do okrągłego stołu
                Powiedziała że mam dość fochów z ich strony.
                Spisała obowiązki córki - mycie łazienki
                spisała obowiązki partnera - to co napisałaś wyżej
                Ustaliła naprzemienny tygodniowy grafik dla obojga.
                Niechaj córka czuje się pełnoprawnym członkiem rodziny!!!
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 08:27
      Proponuję pozostawić kłótnie parze córka-ojczym. I nie wtrącać się do nich. To jest dwoje dorosłych ludzie, którzy swoje konflikty powinni załatwiać sami.
      Wiem, że może być Pani trudno się powstrzymać, ale proszę spróbować.
      Wygląda na to, że ich pretensje są o Pani stronniczość. Więc niech Pani ich pozostawi samych sobie, nie odbiera wzajemnych skarg i wniosków.
      Nie należy również ulegać szantażom. Nie warto tracić z tego powodu żadnej z tych ważnych relacji.
      Córka nie przechodziła buntowniczego nastroju w okresie nastoletnim, natomiast teraz zaczyna być gotowa do separacji, której z powodów zewnętrznych na razie chyba nie może wykonać. Żyji i czuje się jak dorosła osoba, a jest jeszcze zależna choćby finansowo. Dlatego w taki niezbyt jeszcze dojrzały sposób podkreśla swoją niezależność. Ponad to już chyba wyszła spod Waszej bezpośredniej opieki więc trudno do niej stosować zasady rodem z dzieciństwa i oczekiwać,że je spełni bez szemrania.
      Wydaje się, że tu nie potrzebny jest psychiatra (?) ale uznanie, że córka jest dorosłym już mieszkańcem i teraz na nowo trzeba ułożyć z nią zasady współżycia. To, że jeszcze mieszka z Wami i w niektórych aspektach zachowuje się dziecinnie nie odbiera jej statusu dorosłości w innych. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • laura_anna Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 09:22
        Pozwolę się nie zgodzić z opinią, że nie jest potrzebna analiza sytuacji przez osobę postronną (psychiatra/psycholog). Chcąc wypiąć się z układu należy dwójce dorosłych ludzi (partnerowi i córce) pomóc znaleźć sposób komunikacji. Oceniając sytuację z krótkiego opisu wnoszę, że sytuacja jest patowa. Wydaje się zatem, że tylko osoba z zewnątrz może trafić do każdego z domowników. Oni siebie nie będą słuchać wzajemnie, oskarżając się wzajemnie o stronniczość.
      • elizabeth7 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 10:17
        Wygląda na to,że najbardziej rozhisteryzowana jest matka :) Od razu spory nazywa "nienawiścią" i (pewnie po doświadczeniach z rodzinnego domu) uważa,że jest problem ojczym-pasierbica. A takie problemy ma spora część ludzi z własnymi dziećmi i takie kłótnie odbywają się w prawie każdym domu. Też je miałam z własnym synem ... awantury mąż-syn o bałagan i późne powroty były na porządku dziennym. Należy porozmawiac z jedną stroną, drugą stroną i wspólnie usiąść i spisać "protokół (ro)zbieżności" Młoda ma obowiązek posprzątać tą łazienkę bez przypominania (kartkę niech sobie sama powiesi na ścianie) i nie zostawiać po sobie talerzy w zlewozmywaku czy w salonie, od tego jest zmywarka, jak sobie robi jedzenie, ma po sobie posprzątać. Wracając o tzreciej nad ranem robi to tak,że nikogo nie budzi. Ojczym nie krzyczy i nie obraża, raz w tygodniu siadają przy kawie/ciastku i dyskutują o tym czy to zdało egazamin i o tym co dobrego zauważyli w swoich zachowaniach nawzajem.
        • mozambique Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 12:55
          no i zaraz - jaki OJCZYM ??????

          czy pan konkubent ma prawna opieke nad nieswoja córką ?
          a co z biologicznym tatusiem i jego obwowiązkami finansowymi jak i wychowawczymi ?
          moze by tak zajał stanowisko , sypnła groszem i wynajął córce mieszkanie ?
          • annomania Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 14:03
            Ojciec nigdy się nią nie interesował, przez 22 lata nie dostałam od niego dobrowolnie przysłowiowej złotówki . Nawet komornik nic nie wskórał . Mojego partnera nazwałam ojczymem choć nie ma praw rodzicielskich, jednak to on przez te lata stawał na wysokości zadania.
            • mozambique Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 14:47
              czyli przez 20 lat utzrymywal cudze dziecko na kóre wypiął sie szanowny tatuś
              opiekowaal sie , wychowywał, tyłek podcierał i nos wysmarkwiał
              do szkoly woził i sukeinki kupował - przy twoim błogosławieństwie

              i dorosła pannica teraz mu strzela fochy
              na pewno juz mu w oczy strezliła "nie jestes moim ojcem "!!!

              a facet nie ma nic do powiedzenia , nawet kibelek musi myc włąsnorecznie

              współczuje mu !
              • elizabeth7 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 17:08
                Nie przesadzaj, przez 20 lat miał udział w wychowaniu tej dziewczyny. To on był dla niej wzorcem mężczyzny i ojcem lub nie, na własny wybór. I pewnie był.
                To,że to "ojczym" niekoniecznie może mieć coś wspólnego z konflikietm. Moze młoda wykorzystuje to do własnych celów,z ojcem mogłoby być tak samo. Młoda poczuła się dorosła na tyle by wrazć o 3-ej a nie na tle by syfu po sobie nie zostawić.
                Ja ustawiałabym rozmowy między nimi i wprowadzałą zasady. I starała się by widzieli w swoich zachowaniach te dobre strony i mówili sobie dobre rzeczy.
              • claudel6 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 12.11.11, 01:32
                a czyimi rękami ma niby myć ten kibel? pasierbicy? jak u kopciuszka?
        • annomania Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 14:10
          Masz rację jestem histeryczką . Ale tak bym chciała żeby oni się dogadali. Wczoraj rozmawiałam z córką (jest w niej tyle goryczy) opowiadałam o tym jak było z moim bratem i o tym że między biologicznymi rodzicami a ich dziećmi bywają dużo większe problemy niż nasze.
          • hamerykanka Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 14:23
            Ze sie powtorze: jestes nadopiekuncza.
            Nie podoba mi sie ze panna nie sprzata (o innych czynnosciach nie wspomne), a na krytyke ojczyma reaguje histerycznie. Jakos mi to przypomina facetow, ktorzy zagonieni w koncu do zmywania talerzy tluka kilka zeby sie ich juz nie czepiac i nie zmuszac do zmywania. W obu przypadkach chodzi o wymuszanie, zeby nic nie robic.
            A ty sie dajesz na to nabierac.
            • marzeka1 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 14:43
              Też po tym co piszesz, widzę, że grzeszysz nadopiekuńczością, ba- moi synowie mają o wiele więcej obowiązków niż twoja dorosła córka, dlatego jest histerycznych reakcji na zwracane uwagi nie pojmuję; pozwalasz być jej bezwolną, taką "ale ja nic nie muszę, nie umiem, jam artystka jest"- taka postawa prowadzi do życiowego kalectwa.
              Na dodatek gdy napisałaś, że jakby trzeba wybierać, to tylko dziecię- to to nie jest normalne, bo to dziecię z lekka kalekie życiowo jest- chcesz ją mieć na głowie cały czas???; a z partnerem , z którym jesteś tyle lat, masz przecież zupełnie inne relacje.
              • triss_merigold6 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 15:34
                Mój siedmiolatek też ma obowiązki... biorąc pod uwagę jego wiek to znacznie większe niż 22-letnia artystka.
                • marzeka1 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 15:41
                  No i dlatego wobec opisanej sytuacji nie pojmuję, jak można w ogóle rozważać, że trzeba będzie dokonać wyboru między dorosłym dziewczęciem,które wyrasta na życiową kalekę a partnerem, z którym jest tyle lat. I wybierze się córkę.
                  BO rozumiem pogonić faceta i wybrać dziecko, gdy partner okazuje się przemocowcem , krzywdzi dziecko, ono przeszkadza mu- tu bez 2 zdań, dziecko jest ważniejsze, ale TU???
                  • morekac Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 18:55
                    Uważam, że dziewczyna koniecznie zapowiada się na życiową kalekę. Jeśli do tej poru nie było z nią problemów, to sądzę, że nie jest to twierdzenie uzasadnione.
                    Osoby 23-letnie mają prawo wracać do domu o dowolnej porze (uprzedzając domowników, że będą bardzo późno) i robić sobie kolację, byleby tylko nie budzić przy tej czynności całego domu. I wtedy opieprz należy się nie za jedzenie w środku nocy, tylko za hałasy.
                    Teraz łapka do góry, kto obecny na forum, mając 23-lata, prowadził nader uregulowany tryb życia: wracał karnie do domu zawsze przed 22-gą, robił sobie kolację przed 19-tą i nigdy nie wq... rodziców/współlokatorów zrobionym syfem. Poza Triss, która zawsze była akuratna i nigdy jej się takie bezeceństwa nie trafiły.
                    A jednak większość wyszła w końcu na ludzi. ;-)
                    • triss_merigold6 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 19:05
                      Jak miałam 22 lata to akurat nie mieszkałam z rodzicami.;) Balangowałam bardzo, nawet bardziej niż bardzo, ale obowiązków miałam dużo: 2 kierunki studiów, dorabianie do stypendium, normalne współprowadzenie domu z ówczesnym partnerem, pies który musiał być wyprowadzany. I dla mnie 22-latka, która w domu nie kiwa palcem i ma fochy za konieczność sprzątania łazienki to kosmos.
                      • morekac Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 10.11.11, 17:01
                        Spoko, jakbyś miała myć sedes po ojczymie, który robi ci afery za zbyt późny powrót do domu i zbudzenie go, to nie wiem, czy nie strzelałabyś fochów. ;-)
                        Byłaś na swoim i o swoje dbałaś.
          • elizabeth7 Re: Nienawiść ? ojczym córka Pomocy! 09.11.11, 17:16
            Więc postaraj się doprowadzić do tego by usiedli i ustalili na spokojnie zasady funkcjonowania. I ustal "spotkania" przy kawie, ciastkach, lodach przy stole, gdzie mówicie sobie same dobre rzeczy, że widzicie te dobre które ktoś zrobił dla kogoś innego (ugotował, uprał, uprasował, posprzątał, pomógł) i dla siebie, gdzie pochwalicie za osiągnięcia i podziękujecie sobie. Takie "dobre chwile".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja