proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :(

18.11.11, 19:58
Witam,

Nazywam się Wojtek. Mam 2 letnią córkę i jestem rok po rozwodzie.
Mam zasądzone widzenia 1 raz w tygodniu we wtorki a to przez moją byłą żonę i tu zaczyna się problem z którym nie umiem sobie poradzić.

Aby się utrzymać prowadzę 1 osobową działalność gospodarczą którą wykonuję osobiście ( uliczne akcje promocyjne i 1 man theatre) niestety wymaga ona ode mnie częstych podróży po kraju i od kilku miesięcy zwykle we wtorki jestem nieobecny. Początkowo moja była żona zgadzała się na widzenia z małą w innych dniach - ale teraz wybitnie mi to utrudnia i ma do tego prawo.

1. NIE STAĆ MNIE NA ZATRUDNIENIE LUDZI NA 1 DZIEŃ W TYGODNIU BO ,
- spłacam długi z małżeństwa
- spłacam długi w ZUS z czasów zastoju ( ugoda z ZUS)
- mam wysokie alimenty bo 450 PLN miesięcznie + mleko 7 paczek bebiko miesięcznie oraz 2 paczki pieluch i płacę je tylko dzięki tej pracy terminowo
- bo nie ma ludzi chętnych do pracy 1 dzień w tygodniu !!!

2. NIE STAĆ MNIE NA ZMIANĘ PRACY BO ,
- w moim zawodzie nie zarobię na raty kredytów których moja żona nie spłaca. ( co jakiś czas odwiedzają mnie poszukujący jej komornicy)
- bo pewnie we wtorki też będę musiał w niej być a ona na inny dzień nie chce się zgodzić.

Nie mam stałych zleceń i łapię się wszystkiego co przychodzi , byleby doczołgać się do 2013 roku kiedy oddłużę się na "O" a nie chcę wylądować na ulicy.
Moja adwokat też nie ma pomysłu jak to ugryźć żeby np. udało się ustalic że 1 raz w miesiącu deklaruję się na określony dzień np. środy w innym tygodniu czwartki itp.

WIEM , ŻE TERAZ WIELE OSÓB NAPISZE ŻE MAM WYGOSPODAROWAĆ DZIEŃ ŻEBY ZAJĄĆ SIĘ MAŁĄ . ALE UPRZEDZĘ , ŻE KIEDY ONA POTRZEBUJE ŻEBYM WZIĄŁ MAŁĄ W INNE DNI LUB SPEŁNIŁ JEJ FANABERIE ( OSTATNIO WYMYŚLIŁA ŻE MUSI IŚĆ Z NIĄ DO PSYCHOLOGA) TO DAJE MI DZIECKO I 3 DNI W TYGODNIU . NIE JESTEM ZNANYM ARTYSTĄ ŻEBY MÓC POZWOLIĆ SOBIE NA NIEPRACOWANIE W DOWOLNY WYBRANY DZIEŃ.

DODATKOWO, Kiedy na jej prośbę moja mama chce się zająć dzieckiem, dowiaduję się że moja konkubina to lafirynda ( tak! Jakby ona miała tu jakiś związek) i że cytuję "powinienem zabawiać się z wibratorem" A TO PRZECIEŻ NIE MA ZWIĄZKU Z WYCHOWANIEM DZIECKA !!! I Z REALIAMI!!!

KIEDY TRZEBA ZAPŁACIĆ CÓRCE NP. ZA PRYWATNE WIZYTY LEKARSKIE BO W INTERNECIE WYCZYTAŁA I DOPASOWAŁA SOBIE, ŻE MAŁA NIE SŁYSZY I MA AUTYZM - JEST MIŁA I UGODOWA. OWSZEM ZGADZAM SIĘ PŁACIĆ , ALE ZA CHWILĘ WYMYŚLI BO WYCZYTA W INTERNECIE , ŻE MOJA CÓRKA MA TYFUS ALBO INNE CHORÓBSKO BO BĘDZIE JEJ PASOWAĆ.

Po lekturze jej smsów do mnie odnoszę wrażenie , że chce zniszczyć mi życie kosztem mojej córki . Niszczy relacje które udaje mi się zbudować wyzywając mnie podczas oddawania dziecka od złamasów itp. dzieckow wtedy zaczyna płakać.

BŁAGAM POMÓŻCIE ... NA CODZIEŃ JESTEM KLAUNEM, KTÓRY TEŻ MA PRAWO DO SZCZĘŚCIA W ŻYCIU I KONTAKTÓW Z UKOCHANĄ JEDYNĄ CÓRKĄ!
NIE WIEM CO ROBIĆ. CORAZ TRUDNIEJ PRZYCHODZI MI PRZYJMOWANIE TEGO NA KLATĘ I NIE REAGOWANIE !

PROSZĘ
MÓJ MAIL : CZAJKA@PRO.WP.PL TEL. 883 644 900 ( PROSZĘ O TELEFONY W ROZSĄDNYCH GODZINACH)
    • znowuniedziela Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 18.11.11, 20:08
      mam wysokie alimenty bo 450 PLN miesięcznie + mleko 7 paczek bebiko miesięcznie oraz 2 paczki pieluch i płacę je tylko dzięki tej pracy terminowo
      wzór tatusia...
      konkubina jest, alimenty skandalicznie wysokie i jeszcze, o raju, kupujesz mleko i 2 paczki pieluch... biedaczek...
      skoro tak kochasz córeczke, do licha, dlaczego nie jestes z jej matką? Raczej nie byłeś wówczas wzorem ojca?
      Żałosne...
      • puch11 Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 18.11.11, 20:38
        znowuniedziela napisała:

        > skoro tak kochasz córeczke, do licha, dlaczego nie jestes z jej matką? Raczej n
        > ie byłeś wówczas wzorem ojca?

        Nie widzę związku. Można kochać swoje dziecko, być dobrym rodzicem, a jednocześnie beznadziejnym małżonkiem. To nie z dzieckiem bierze się rozwód.
        • znowuniedziela Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 18.11.11, 20:46
          Tak, nie z dzieckiem, ale dziecko cierpi na tym najbardziej... trzeba byc dojrzałym, by założyć rodzinę i to dziecko spłodzić... Tu widać, tatuś klaun niedojrzały raczej-skoro dla niego 450 zł to "wysokie alimenty"....
          I tu sie pewnie dowiemy, że matka dziecka to wariatka, szantażystka i licho wie kto, aha, roztrwoniła jego "fortunę"....
          • puch11 Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 18.11.11, 20:59
            Tak, niedziela, masz rację, trzeba być dojrzałym, bla, bla. Wybacz, ale jakby dzieci płodzone były tylko przez dojrzałych to świat by się już dawno wyludnił;)
            Rzadko kiedy zdarza się poznać obydwa punkty widzenia, matki i ojca. Tu mamy ojca, który faktycznie wjeżdża na materialne tematy, zapominając o tym, że gdyby był małżonkiem owej pani, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że każdy zarobiony grosz przyniósłby grzecznie w zębach do domu i byłoby to nieco więcej niż 450 złotych i 7 paczek "bebika" na miesiąc...
            Chciałabym poznać punkt widzenia matki.
            • mgla_jedwabna Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 24.11.11, 21:38
              Wszystko zależy od tego, ile facet zarabia. Bo jeśli np. półtora tysiąca i musi jeszcze wynająć sobie za to mieszkanie, to siłą rzeczy nie może dawać na dziecko więcej. I gdyby będąc małżonkiem przynosił zarobione pieniądze w zębach, to lwia część tych pieniędzy i tak szłaby na jego częśc opłat za mieszkanie, na rachunki, na wyżywienie itd. Na dziecko zostawałoby pewnie tyle samo albo i mniej.
              • malpa_w_amarantowym Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 26.11.11, 00:57
                mgla_jedwabna napisała:

                > Wszystko zależy od tego, ile facet zarabia. Bo jeśli np. półtora tysiąca i musi
                > jeszcze wynająć sobie za to mieszkanie, to siłą rzeczy nie może dawać na dziec
                > ko więcej. I gdyby będąc małżonkiem przynosił zarobione pieniądze w zębach, to
                > lwia część tych pieniędzy i tak szłaby na jego częśc opłat za mieszkanie, na ra
                > chunki, na wyżywienie itd. Na dziecko zostawałoby pewnie tyle samo albo i mniej
                > .

                Dokładnie. Czytając niektóre wypowiedzi mam wrażenie, że żyję w super zamożnym kraju, gdzie bezrobocie, bieda, minimum socjalne i najniższa krajowa to fikcja literacka.
                Pomijam przypadki gdzie pan kombinuje jak uniknąć alimentów. Znam jednak przypadki gdzie panie rozmnażały się z gołodupcami pracującymi na czarno, bezrobotnymi, zarabiającymi grosze, nie przeszkadzało im gonienie po wszelakie możliwe zasiłki, żarcie z kościoła... a po rozstaniu nagle płacz przed sądem, że 500 alimentów nie chce dać (o których będąc z owym gołodupcem nawet marzyć nie mogły) bo ona taka biedna, potrzeby dzieci takie ogromne, a zły sąd nie chce mu zabrac całej wypłaty (dokladnie takiej samej jaka wcześniej starczała na utrzymanie tatusia, dzieci i bezrobotnej mamusi).
          • mama_myszkina Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 18.11.11, 21:53
            Ale pie*rzysz.

            Alimenty ma zasądzone, więc widocznie sąd uznał, że tak jest dobrze. No, chyba,ze Ty tez czytałas akta i wiesz lepiej?

            Rozumiem,że dla Ciebie wzorem rodziców są rodzice tkwiący latami w toksycznym związku \dla dobra dzieci'. I jeszcze jedno - wyobraź sobie, że czasami to żona jest 'tą złą' i to ona doprowadza do rozpadu małżeństwa. Chyba, że uważasz,że rozwód to zawsze wina faceta? Jeśli tak, to pora dorosnąć.

            Poza tym, czyja wina by nie była, można być dobrym ojcem i złym mężem. Zwłaszcza złym mężem złej żony.
      • kelbalrai Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 01.12.11, 23:49
        Nie wiem jak zaślepionym nienawiścią do mężczyzn trzeba być, żeby coś takiego napisać.
    • puch11 Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 18.11.11, 20:55
      czajka-service napisał:

      > Moja adwokat też nie ma pomysłu jak to ugryźć żeby np. udało się ustalic że 1 r
      > az w miesiącu deklaruję się na określony dzień np. środy w innym tygodniu czwa
      > rtki itp.

      Tego nie rozumiem. Nie znam się na tym, bo nigdy nie ustalałam na piśmie terminów spotkań dziecka z ojcem, ale wydaje mi się, że można wnieść pozew do sądu o zmianę terminów tych spotkań, argumentując to taką, a nie inną pracą? Co tej adwokat sprawia problem? Możesz jaśniej?

      LUB SP
      > EŁNIŁ JEJ FANABERIE ( OSTATNIO WYMYŚLIŁA ŻE MUSI IŚĆ Z NIĄ DO PSYCHOLOGA)

      > KIEDY TRZEBA ZAPŁACIĆ CÓRCE NP. ZA PRYWATNE WIZYTY LEKARSKIE BO W INTERNECIE WY
      > CZYTAŁA I DOPASOWAŁA SOBIE, ŻE MAŁA NIE SŁYSZY I MA AUTYZM - JEST MIŁA I UGODOW
      > A. OWSZEM ZGADZAM SIĘ PŁACIĆ , ALE ZA CHWILĘ WYMYŚLI BO WYCZYTA W INTERNECIE ,
      > ŻE MOJA CÓRKA MA TYFUS ALBO INNE CHORÓBSKO BO BĘDZIE JEJ PASOWAĆ.

      Zapewniam cię, że jakbyś nie był rozwiedziony i mieszkał z żoną nie przyszłoby ci do głowy, że to fanaberie. Nie wiemy, czy faktycznie dziecko nie zdradza objawów autyzmu czy innych chorób. Jak dla mnie pozytywnym jest postępowanie w celu rozwiania wątpliwości, nawet jeśli jest kosztowne.

      > - mam wysokie alimenty bo 450 PLN miesięcznie + mleko 7 paczek bebiko miesięczn
      > ie oraz 2 paczki pieluch

      Rzeczywiście, wysokie te alimenty. Myślisz, że po twoim rozwodzie i wyprowadzce dziecko nagle zaczyna jeść połowę, chodzić w połowie kurtki i jednym bucie?

      Jakiej konkretnie oczekujesz pomocy? Myślę, że łatwo nie będzie. Znam kobiety, które zrobią wszystko, żeby upupić byłego męża, nawet kosztem dzieci, kobiety które nie potrafią zrozumieć, że dziecko ma dwojga rodziców i nawet jeśli nie wyszło im wspólne małżeńskie życie, to nie mają prawa odbierać dzieciom drugiego rodzica, ojca.
      Wiem, że cię nie pocieszyłam, ale próbuj. Najpierw dogadać się z byłą żoną. Jeśli nie chce rozmawiać - mail, list, sms, gg czy czego tam jeszcze używacie do komunikacji. Byle spokojnie, bez agresji, zastraszania czy szantażu. Potem pozostaje chyba tylko sąd rodzinny, ale to już twoja adwokat zapewne wie najlepiej.
      • verdana Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 18.11.11, 21:55
        A była zona jakos wygospodarowuje 6 dni w tygodniu, zeby zająć się dzieckiem.
        Cóż, dziecko jest małe, wymaga regularnych wizyt ojca, a nie wtedy, kiedy akurat ojciec ma czas. Rozumiem, ze moze zdarzyć się wtorek, gdy nie mozesz być - ale wygląda na to, ze Tobie nigdy nie pasuje.
        jakos nie wierze w absolutną niemożność poświęcenia dziecku jednego dnia w tygodniu. I przy okazji placenia grosze na dziecko.
        • znowuniedziela Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 19.11.11, 18:23
          To jest śmieszne-on nie może w weekendy-bo pracuje, a we wtorek pewnie może-bo wtedy teoretycznie sąd zrozumiał-wrócił juz z wyjazdów weekendowych-odpoczywa i może - a jemu nie pasuje....
          Ale-kiedy matka dziecka każe-przychodzi :)
          podpuszcza nas :) fakt :))
    • gazeta_mi_placi Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 19.11.11, 17:44
      A może to forma wyjątkowo sprytnej kryptoreklamy miłe Panie? Kto daje ot tak na publicznym forum dotyczącym prywatnego życia swój numer telefonu oraz stronę swojej firmy?
      • ewenny58 Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 19.11.11, 18:23
        też tak sobie pomyślałam, choć to raczej nie klaun lecz Pierot z łezką w oku
      • puch11 Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 19.11.11, 19:06
        gazeta_mi_placi napisała:

        > A może to forma wyjątkowo sprytnej kryptoreklamy miłe Panie? Kto daje ot tak na
        > publicznym forum dotyczącym prywatnego życia swój numer telefonu oraz stronę s
        > wojej firmy?

        Może i byłaby to "sprytna kryptoreklama", gdyby klaun, z założenia, miał być żałosny, a nie śmieszny.
    • triss_merigold6 Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 19.11.11, 20:52
      Kryptoreklama - to raz.
      Alimenty w łącznej wysokości circa about 600 zł to niskie alimenty biorąc pod uwagę, że Twój wkład czasowy i organizacyjny w wychowanie i opiekę nad dzieckiem jest niemal zerowy - to dwa.
    • hamerykanka Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 19.11.11, 21:07
      No to moze z one man theater zrezygnujesz i zaczniesz ukladac kafelki? Widze same zalety:
      1.Brak czestych podrozy po kraju;
      2. Wiecej pieniedzy-skoro 450 zl na dziecko to malo, sprobuj sam sie utrzymac z tej kwoty. Wlicz jedzenie, ubrania, lekarza, pieluchy, zabawki, i wszystkie inne rzeczy ktorych zapewne nie widziales, jak byles zonaty.
      3. Mozesz sobie ukladac zlecenia tak, by nie pracowac we wtorki.

      Klaunem jestes. To fakt.

      • gazeta_mi_placi Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 20.11.11, 00:06
        Z układania kafelków spokojnie można z 3000-4000zł wyciągnąć.
    • tautschinsky Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 26.11.11, 12:49
      Przede wszystkim sam nie spłacaj długów, które zostały zaciągnięte w małżeństwie - połowę ONA musi spłacać i nie ma zmiłuj, że nie ma kasy. Nie bądź durniem! Kobieta robi z tobą, co chce.

      O zmianę dnia widzenia się z dzieckiem wystąp do sądu na ten dzień, w którym będziesz miał czas - sobota, niedziela. Uargumentuj to przed sądem. Z byłą, jak sam chyba widzisz, niczego nie osiągniesz. Kupowanie dodatkowo rzeczy potrzebnych dziecku NIE MUSISZ. To twoja dobra wola.
      • purpurowa_komnata Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 26.11.11, 13:43
        > O zmianę dnia widzenia się z dzieckiem wystąp do sądu na ten dzień, w którym bę
        > dziesz miał czas - sobota, niedziela. Uargumentuj to przed sądem. Z byłą, jak s
        > am chyba widzisz, niczego nie osiągniesz. Kupowanie dodatkowo rzeczy potrzebnyc
        > h dziecku NIE MUSISZ. To twoja dobra wola.

        Kiepsko czytałeś- pan nie jest w stanie spędzać z dzieckiem ani jednego wyznaczonego dnia w tygodniu- a co do soboty i niedzieli: jest wtedy najwięcej imprez.
        Co do rzeczy potrzebnych dziecku- jeśli zobowiązał się przed sądem to nie ma wyjścia i musi kupować...

        Jeśli chodzi o długi- tu pozostaje się dogadać
      • ibelin26 Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 26.11.11, 14:07
        >Kupowanie dodatkowo rzeczy potrzebnych dziecku NIE MUSISZ. To twoja dobra wola

        Normalnie ręce opadają. Niech dzieciak ma jedną parę spodni, jedne buty itd. Bo reszta to dobra wola Pana Ojca.
      • morekac Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 02.12.11, 07:33
        połowę ONA musi spłacać i nie ma zmiłuj, że nie ma kasy

        Teoria. Wierzyciele ściągają od tego, z kogo łatwiej ściągnąć. Oczywiście można sobie potem dochodzić w sądzie - ale to trwa.
    • aniazavonlea Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 27.11.11, 16:43
      Ten pan jest znany w Polsce, dobrze zarabia,bo obsługuje wiele zleceń więc to ściema.
      Chyba nie jest rozwiedziony więc jaja sobie z nas robi...
      • twoj_aniol_stroz Re: proszę o pomoc - kontakt z córką - błagam :( 02.12.11, 10:42
        Może i robi sobie z nas jaja, ale tez robi sobie antyreklamę tym sposobem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja