mimoza.82
25.01.12, 13:37
bo nie moge zniesc ciaglej krytyki ze strony bliskiej mi osoby. Ona w ciazy ja mam juz 15miesieczne dziecko. Wlasnie jestem po jej odwiedzinach. Uslyszalam dzis takie slowa: kiedys wygladalas lepiej, smieszna masz fryzure, dlaczego chodzisz w takiej ladnej bluzce a nie zostawisz sobie ja na jakies wyjscia(gdybym miala brzydka to by ja wysmiala zdazalo sie juz tak), przebierz malego bo smierdzi moczem, do dziecka mowi tak: ale masz brzydkie stopy, zadala takie mi pytanie czemu maly jeszcze nie chodzi inne dzieci w jego wieku juz chodza, twiedzi ze ona nie pozwoli zeby jej dziecko wydziwialo przy jedzeniu. Ale on dziwny. Co sie mu dzieje. Jest rozpieszczony (a ja tylko reaguje na placz mojego dziecka). Czyli ciagla krytyka. A przytym jej ton i miny wyprowadzaja mnie z rownowagi. A moze to takie pokolenie (ona ma 20 lat), niewrazliwe bez hamulcow. Uf! Wygadalam sie. Troche mi lepiej.