jestem slaba

25.01.12, 13:37
bo nie moge zniesc ciaglej krytyki ze strony bliskiej mi osoby. Ona w ciazy ja mam juz 15miesieczne dziecko. Wlasnie jestem po jej odwiedzinach. Uslyszalam dzis takie slowa: kiedys wygladalas lepiej, smieszna masz fryzure, dlaczego chodzisz w takiej ladnej bluzce a nie zostawisz sobie ja na jakies wyjscia(gdybym miala brzydka to by ja wysmiala zdazalo sie juz tak), przebierz malego bo smierdzi moczem, do dziecka mowi tak: ale masz brzydkie stopy, zadala takie mi pytanie czemu maly jeszcze nie chodzi inne dzieci w jego wieku juz chodza, twiedzi ze ona nie pozwoli zeby jej dziecko wydziwialo przy jedzeniu. Ale on dziwny. Co sie mu dzieje. Jest rozpieszczony (a ja tylko reaguje na placz mojego dziecka). Czyli ciagla krytyka. A przytym jej ton i miny wyprowadzaja mnie z rownowagi. A moze to takie pokolenie (ona ma 20 lat), niewrazliwe bez hamulcow. Uf! Wygadalam sie. Troche mi lepiej.
    • marzeka1 Re: jestem slaba 25.01.12, 13:53
      To PO CO odwiedzasz?? Kilka lat temu podjęłam decyzję: nie wchodzę w relacje, które mi nie pasują- wiesz, o ile lepiej mi się żyje. Dlatego pytam: PO CO w ogóle tam chodzisz? Kontakt z takimi osobami ogranicza się do niezbędnego minimum: masz jedną ze szwagierek, której nie lubię (typ podobny do opisanego) , efekt: kontakt z reguły raz z roku ok. 2 godzin; tyle jestem w stanie wytrzymać, wiem, że ona się nie zmieni, a ja się nie zmuszam.
    • empirical Re: jestem slaba 25.01.12, 14:34
      wiecej asertywnosci!!!

      "kiedys wygladalas lepiej"
      odpowiedz: no widzisz, czas leci, obie sie starzejemy! (i tu smiech)
      "smieszna masz fryzure"
      odpowiedz: i widzisz, dobrze, trzeba wprowadzac wiecej humoru w zycie!
      "dlaczego chodzisz w takiej ladnej bluzce a nie zostawisz sobie ja na jakies wyjscia"
      odpowiedz: niestety mam same ladne!
      "ale masz brzydka bluzke"
      odpowiedz: mi sie podoba!
      "przebierz malego bo smierdzi moczem"
      odpowiedz: moze z powodu ciazy masz zbyt wytezony wech?
      "ale masz brzydkie stopy"
      odpowiedz: hahah, ale przynajmniej (nos,wlosy,czolo - cokolwiek co ona ma brzydkie) mam ladny!
      "czemu maly jeszcze nie chodzi"
      odpowiedz: jeszcze sie w zyciu nachodzi (i smiech)
      "Ale on dziwny. Co sie mu dzieje"
      odpowiedz: przyzwyczajaj sie, Ciebie tez to niedlugo czeka.

      Dziewczyna widzi, ze jej komentarze maja na Ciebie negatywny wplyw - powinnas pokazac, ze nie robia na Tobie wrazenia.

    • mama_myszkina Re: jestem slaba 25.01.12, 15:08
      Po prostu wyeliminuj tę panią z grona swoich znajomych. Jesli to rodzina, to ogranicz kontakty do grzecznosciowego telefonu w święta. Są tacy ludzie, którym najlepiej samopoczucie poprawia kopanie innych. Tego nie zmienisz, mozesz co najwyżej się odizolować.

      Pozdrawiam
      • aqua48 Re: jestem slaba 25.01.12, 15:28
        mama_myszkina napisała:

        > Po prostu wyeliminuj tę panią z grona swoich znajomych. Jesli to rodzina, to og
        > ranicz kontakty do grzecznosciowego telefonu w święta.

        Popieram moją przedmówczynię dodając: w trakcie KONIECZNYCH wizyt, jeśli to rodzina na wszelkie zaczepki reaguj tajemniczym uśmiechem i brakiem konkretnej odpowiedzi, albo zmianą tematu.
    • joshima Re: jestem slaba 25.01.12, 15:28
      Zadam Ci tylko jedno pytanie. Po co ją wpuszczasz pod swój dach i po co się w ogóle z nią spotykasz? Nie mieszkacie chyba na bezludnej wyspie na której jesteście na siebie skazane?
    • asfo Re: jestem slaba 25.01.12, 16:10
      Powiedziałabym głośno, że nie życzę sobie tego rodzaju niekulturalnych uwag i wyszła. I już. I żadnych tajemniczych uśmieszków albo udawania że nie słyszę - takie zachowanie to demonstracja słabości która tylko zachęca do pozwalania sobie na więcej.
      • verdana Re: jestem slaba 25.01.12, 16:13
        Podejrzewam, ze to nie znajoma, ale matka, albo bliska krewna.
        • triss_merigold6 Re: jestem slaba 25.01.12, 16:37
          Dwudziestolatka raczej nie jest matka autorki. Obstawiam siostrę cioteczną lub szwagierkę.
        • joshima Re: jestem slaba 25.01.12, 16:49
          No i co z tego? To nie wpływa na fakt, ze wcale nie trzeba się z nią widywać i to znosić.
    • triss_merigold6 Re: jestem slaba 25.01.12, 16:15
      20-letnia panienka i już w ciąży? Oj pospieszyło się dziewczę.
      Nie wpuszczaj za próg i tyle. Przy najmniejszej złośliwości publicznie pytałabym panienkę czy aby na pewno decyzja o dzieciątku była przemyślana, a dzieciątko planowane i czy to fajnie tak być przyszłą matką bez pracy i bez wykształcenia.
    • morekac Re: jestem slaba 25.01.12, 17:04
      twiedzi ze ona nie pozwoli zeby jej dziecko wydziwialo przy jedzeniu. Ale on dziwny. Co sie mu dzieje. Jest rozpieszczony (a ja tylko reaguje na placz mojego dziecka)

      Hm, niech ci da to na piśmie, to ją potem rozliczysz. ;-) Najlepszymi matkami (w teorii oczywiście) są te panie, które jeszcze własnych dzieci nie posiadają.
      A tak naprawdę może można się przejmować poglądami osoby doświadczonej życiowo, a nie 20-letniej przyszłej matki, która o wychowaniu dzieci ma pojęcie zapewne wyłącznie teoretyczne.
      A ponieważ jest to osoba pozbawiona minimalnego taktu i dobrego wychowania, a przy tym zapewne złośliwa - to ja bym ograniczyła kontakty z ową damą do minimum. A już na pewno puszczała jej trucie mimo uszu.
      Zawsze tak miała czy jej się ciąża na mózg rzuciła?
      • ledzeppelin3 Re: jestem slaba 25.01.12, 17:11
        Najważniejsze że się wygadałaś :) To zawsze pomaga:) Skoro ta osoba jest Ci bliska, uśmiechnij się i nie bierz tego do siebie :) trzeba mieć bliskich wokół siebie, uśmiechem zjednywać ich sobie i wybaczać :) Bo co będzie, jeśli złośliwa rura zniknie z Twojego życia? Jak się odnajdziesz? Z kim porozmawiasz? Kto Ci obrobi dupę? Więc głowa do góry, gdy Ci ciężko, wygadaj się i weź gorącą kąpiel :) Buziaczki, papatki, przytulka :)
    • mimoza.82 Re: jestem slaba 25.01.12, 23:35
      Dzieki za wasze rady. Kontaktu raczej nie ogranicze bo to naprawde bliska mi osoba. Cioteczna siostra. Wychowywalysmy sie razem, albo to ja ja wychowywalam (jest miedzy nami 10 lat roznicy) i oto efekty-pozbawiona taktu i dobrego wychowania dziewczyna. Jako najmlodsza w rodzinie byla rozpieszczana, ustepowano jej czesto. Nie zawsze taka jest i chyba macie racje ze ciaza tak na nia dziala. A co do ciazy to bylo przez to wiele lez bo nie planowala tego.
      • marzeka1 Re: jestem slaba 25.01.12, 23:41
        Serio uważasz, że tylko dlatego , ze to kuzynka możesz znosić takie zachowanie głupawej i źle wychowanej pannicy, która zaciążyła z wieku 20 lat? Jak dla mnie sama , na własne życzenie, masz problem: bo albo się reaguje, albo ogranicza kontakty. Panna głupia jak but z zadęciem na księżniczkę, no ale ty pokornie to będziesz znosić, bo to kuzynka. Dziwaczne.
      • morekac Re: jestem slaba 26.01.12, 00:08
        to ja ja wychowywalam (j
        > est miedzy nami 10 lat roznicy) i oto efekty-

        może rzeczywiście są powody, aby wątpić w twoje talenty wychowawcze... ;-)

        Nie zawsze taka jest i chyba macie racje ze ciaza tak na nia dziala.
        Jest nadzieja, że swoje rozpuści w sposób straszny. Lepiej weź od niej na piśmie, na co dziecku będzie pozwalała, a na co nie, bo nie będziesz jej mogła udowodnić swojego ' a nie mówiłam'. ;-)
        A najlepiej jej powiedz, że nie życzysz sobie tego typu uwag ano wobec siebie, ani wobec twojego dziecka. Focha i spazmy w następstwie olej.
        BTW: przejmowałabyś się wymądrzaniem dowolnej 19- czy 20-latki, niespokrewnionej i nie w ciąży? To jeszcze ten wiek, kiedy wszystko wie się najlepiej.
      • joshima Re: jestem slaba 26.01.12, 08:41
        mimoza.82 napisała:

        > Dzieki za wasze rady. Kontaktu raczej nie ogranicze bo to naprawde bliska mi os
        > oba.
        Nie jest Ci bliska. Nic co napisałaś nie wskazuje na to, żeby traktowała Cię z troską czy szacunkiem, jak można by się spodziewać po kimś bliskim. Pora się z tym pogodzić i zadbać wreszcie o siebie zamiast w imię jakiejś chorej lojalności stawiać się w pozycji worka do kopania.
      • default Re: jestem slaba 26.01.12, 09:27
        mimoza.82 napisała:

        > Kontaktu raczej nie ogranicze bo to naprawde bliska mi os
        > oba. Cioteczna siostra

        Ale ta bliskość wynika z czego ? Że ją kochasz jak siostrę, jesteś do niej przywiązana, potrzebujesz kontaktów z nią, tęsknisz za nią ?
        Czy z tego, że istnieją między Wami więzy pokrewieństwa ?
        Jeśli tylko to dtugie - to żaden powd do utrzymywania kontaktów. Sama mam w rodzinie różne osoby i niektórych naprawdę nie znoszę, a fakt, że są ze mną blisko spokrewnione zupełnie nie przeszkadza mi w niemal całkowitym ich unikaniu.
        • marzeka1 Re: jestem slaba 26.01.12, 09:50
          I jeszcze jedno: TY uważasz ją za bliską ona- jak widać niekoniecznie, bo do bliskiej osoby, którą się cieni, nikt tak się nie będzie odnosił, i nie wiem, jaką trzeba być torbą, aby pozwolić sobie na takie zachowanie ze strony sfochowanej, ciężarnej i głupio prostackiej 20-latki.
    • morgen_stern Re: jestem slaba 26.01.12, 11:25
      Uciekaj, póki czas, życie masz tylko jedno.
    • esteraj Re: jestem slaba 26.01.12, 12:22
      Bywa tak, że bliska dla nas osoba pozwala sobie na nadmierną krytykę. Być może jej intencje są nawet dobre, bo myśli, że jeśli zwróci nam uwagę, to daje nam szansę by coś w sobie zmienić. Nie myśli o tym, że sprawia nam przykrość. Widocznie Twoja przyjaciółka tak się zagalopowała, że nie zwraca na to uwagi.

      Może dobrze by było przywołać ją do porządku i powiedzieć, że jej przycinki nie są dla nas miłe.

      Np: "Magda, ale o co Ci chodzi? Czy naprawdę uważasz, że źle wyglądam w tej bluzce, że mój syn wydziwia...? Sprawiasz mi przykrość takimi uwagami. Czuję się nieswojo. Jakie są Twoje intencje, chcesz mi dogryźć czy zależy Ci, żebym coś zmieniła? Zmień proszę sposób wypowiadania swoich uwag, bo niektóre są dla mnie obraźliwe i krzywdzące"
      Spójrz swojej przyjaciółce prosto w oczy, wtedy ona sama się speszy. Nie daj się sobą poniewierać. Jesteś starsza i według Twojej oceny zachowujesz się ok. Broń swego zdania.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: jestem slaba 29.01.12, 22:43
      Oczywiście asertywność nie zaszkodzi w takiej sytuacji.
      Poza tym wygląda na to, że jest to sposób zachowania tej osoby, który przydaje jej pewności siebie, która być może nie jest zbyt silna. Więc trzeba podjąć świadomą próbę odseparowania się emocjonalnego od takich uwag. Agnieszka Iwaszkiewicz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja