potrzebuję opini

02.02.12, 23:23
Hej

Jestem na forum od dawna, co prawda mało piszę ale uważnie śledzę wątki i odpowiedzi które są dla mnie bardzo cenną lekcją życia. Czasem jak czytam rady to chciałabym umieć tak właśnie żyć, myśleć, postępować. Dlatego ja opiszę moją sytuację i bardzo proszę o odpowiedzi. Nie jestem osobą (przynajmniej mam taką nadzieję) która piszę by utwierdzić się w swoim przekonaniu ale umiem przyjąć krytykę aczkolwiek konstruktywną. Ale do rzeczy.
Jestem samotną matką, mam 7,5 letniego syna. Miałam męża ale 7 lat już nie mamy kontaktu.
w październiku 2009 roku poznałam faceta, który jest szczery i odpowiedzialny ale....
No właśnie spotykamy się już tyle czasu i nic. Kiedy go poznałam był w trakcie rozwodu, żona go zostawiła dla innego. Ja myślę ale nie wiem na pewno że ona była jego pierwszą dziewczyną, bo on najpierw był w Legii Cudzoziemskiej pięć lat a potem w polskim wojsku na wyjazdach na misje. On twierdzi że stracił zaufanie, w ogóle bardzo przeżył ten rozwód i ciągle zabiega o spotkania z synem (10 letnim) i jest nieszczęśliwy że za rzadko. Między nami jest raczej ok ale widujemy się raz w tygodniu w weekend, na więcej nie ma szans bo mieszkamy 30 km od siebie, pracujemy oboje do 16 a o nie ma samochodu. Ja mam ale nie mogę pojechać bo on mieszka z rodzicami którzy nie mają o mnie pojęcia. Jak przyjedzie w sobotę ok 16 to o 20 zawsze idzie na autobus. Nie ma szans żeby został dłużej a pytanie dlaczego zawsze zostaje bez odpowiedzi.
Po drugie wprost mówi że mnie nie kocha bo już nie umie ale bardzo mnie lubi i chcę się spotykać tylko nie chce być w związku.
Ale zawsze jak przyjeżdża to się kochamy, jest zazdrosny i w ogóle.
Następny problem to że mi nie ufa, tu nie jestem bez winy bo parę razy skłamałam co prawda w drobnych sprawach ale jednak. A on już chyba nikomu nie ufa.
Ważną kwestią jest również że on w trakcie znajomości pożyczał ode mnie pieniądze i razem już będzie ok 12 tysięcy i jeszcze nie oddał, twierdzi że ma duże pieniądze gdzieś zamrożone ale przestałam w to wierzyć bo już dwa lata oddaje. Pomyślałam że może dlatego się spotyka bo nie ma oddać a mam umowę pożyczki i mogłabym iść do sądu ale z drugiej strony gdybym powiedziała że albo będzie związek albo pójdę do sądu to wiem że wybrałby sąd.
I ostatnia kwestia zawsze jak pytam o nas, co dalej, o związek albo czy mu zależy ( zwykle przez gg bo codziennie tak piszemy) to zaraz idzie spać i je wyłącza. Powiedział mi również że im bardziej naciskam tym bardziej go od siebie odpycham.
A ja oczywiście naciskam zawsze mniej więcej co drugi, trzeci dzień bo mi zależy i bardzo bym chciała. Może i jest moja wina w tym że tak jest ale muszę zaznaczyć że to ja zawsze wspieram go finansowo, wakacje we Włoszech ja, kupiłam mu laptop i smartfona. Gdybym powiedziała że pojedziemy na wakacje gdzieś w Polsce to by powiedział że nie chce i że woli sam a na Włochy się zgodził. I do tego ma pretensje że pracuję nie tylko na etat ale też dorabiam jak się da, krytykuje mnie za to bo sam ma etat i koniec.
To by było na tyle, przepraszam że długo. Na koniec chciałam tylko powiedzieć że nie oczekuję potwierdzenia że facet jest zły ani też że ja jestem dobra. Chciałabym bardzo żeby mądre i doświadczone osoby, które tu są powiedziały mi gdzie tkwi problem, albo uświadomiły mi że to nie ma sensu bo jakoś tak ostatnio mi się wydaje. Ale może nie mam racji może ja jestem zaborcza i chcę za szybko, za dużo albo coś

Dziękuję wszystkim, którzy dotrwali do końca
Pozdrawiam
Agnieszka

    • squirrel9 Re: potrzebuję opini 02.02.12, 23:47
      Nie jesteś dobra, jestes po prostu i normalnie "głupia".
      Bez faceta przez kilka lat starciłaś instyknkt samozachowawczy. Od 2,5 roku (bez mała) spotykasz się z "komandosem", który mówi,że cię nie kocha, który najwyraźniej przyjeżdża tylko na seks i po pożyczki + jeszcze łaskawie przyjmuje sponsorowane wyjazdy pod warunkiem,że niepolskie, jego rodzice (z którymi mieszka) nie mają o tobie pojęcia. Podejrzewam, że nie znasz żadnych jego znajomych i w ogóle wiesz o nim wyłącznie to co ci powie.
      Podejrzewm,że takich jak ty może mieć kilka i stanowicie dla niego źródło dochodu.
      Ja na twoim miejscu posprawdzałabym trochę tą jego przeszłośc i teraźniejszość. Co do kasy, to dałabym konkretny termin na spłatę. Zerwaniem sie nie musisz przejmować, to przecież nie jest związek. Na pewno nie z jego strony.
    • bretoff Re: potrzebuję opini 03.02.12, 00:00
      korag1000 napisała:

      > Jak przyjedzie w sobotę ok 16 to o 20 zawsze idzie na autobus.
      > Nie ma szans żeby został dłużej a pytanie dlaczego zawsze zostaje bez odpowiedzi.


      A dlaczego ma sie Tobie tlumaczyc ze spraw rodzinnych , zona mu ufa ze po pracy wieczorem w soboty zaraz do domu wraca , z pensji by nie odlozyl a tak za te sobotnie fuchy i laptopa kupil i smartfona , rodzinie wakacje . Po prostu zaradny maz i ojciec .

      P.S. Dla Ciebie , z dedykacja : tinyurl.com/744xeql

    • aga.doris Re: potrzebuję opini 03.02.12, 06:40
      Moim zdaniem to troll.
      Głupota głupotą ale żeby aż taka?
      • korag1000 Re: potrzebuję opini 03.02.12, 07:24
        Nie jestem trolem, ale nie miałam też pojęcia że to głupota z mojej strony.
        • aga.doris Re: potrzebuję opini 03.02.12, 07:44
          Wydaje mi się, że jesteś trollem, bo nie wierzę w opisaną historię.
          Nie wierzę, że dorosła kobieta może być aż tak...naiwna.
          • aqua48 Re: potrzebuję opini 03.02.12, 08:05
            aga.doris napisała:

            > Nie wierzę, że dorosła kobieta może być aż tak...naiwna.

            Oj, może, może, a facet sprytnie ją omotał, pokazując jakim jest biednym, oszukiwanym przez wszystkie baby misiem, dając nadzieję na coś więcej i dojąc pieniążki.
            Cóż pozostaje Ci porzucić myśl, że z tym panem uda się jakikolwiek związek, bo to niemożliwe. Nie kupisz sobie nowego męża. Daj mu jakiś konkretny termin na spłatę długu, grożąc sądem w przypadku niespłacenia i absolutnie nie zgadzaj się na sobotnie odwiedziny.
            W najgorszym wypadku ta znajomość, marzenia i seks będą Cię kosztowały 12 tysięcy.
    • kropeczka455 Re: potrzebuję opini 03.02.12, 08:11
      korag1000 napisała:
      > Jak przyjedzie w sobotę ok 16 to o 20 zawsze idzie na autobus. Nie ma szans żeby został
      > dłużej a pytanie dlaczego zawsze zostaje bez odpowiedzi.
      Facet wpada do Ciebie niczym do burdelu na darmowe bzykanko. Do tego dostaje pozyczki i drogie prezenty oraz zagraniczne wycieczki. To sie nazywa męska prostytutka lub grzeczniej sponsoring.

      Nie wierzę ze istnieja na swiecie tak GŁUPIE KOBIETY. Zaśpiewaj sobie piosenkę: oj głupia ty, głupia ty
      Wiec to troll.
    • amb25 Re: potrzebuję opini 03.02.12, 08:30
      Hi
      Jestes pewna, ze to co ci mowi (chociazby o mieszkanu z rodzicami) to prawda . Jesli pamietam sluzba w Legii Cudziemskiej jest karalna (a przynajmniej byla jakies 15 lat temu, za to sie idzie do polskiego wiezienia) i trudno mi uwierzyc, ze po LC on sie pchal do Polskiego Wojska. Za duze ryzyko.
      A poza tym jak on Cie nie kocha to pewnego dznia spotka taka ktora pokocha i ty sie przestaniesz liczyc. Albo boi sie przyznac, ze jednak mu na tobie zalezy. No i moze on jednak jest zonaty? Widzialas na wlasne oczy papiery rozwodowe?
      Z drugiej strony to co opowiada moze byc jednak prawda (ale ja jestem zbyt podejrzliwa, wiec trudno byloby mi w to uwierzyc).
      Po prostu sprawdz go i bedziesz wiedziala na czym stoisz.
      • nick_ze_hej Re: potrzebuję opini 03.02.12, 08:38
        Jakie ma znaczenie czy jest żonaty, czy kłamie itp.
        Facet mówi jasno, że jej nie kocha, traktuje jak panienkę na godziny i ciągnie z niej kasę na potęgę. Czy to nie wystarczy? Co tu jeszcze sprawdzać?
    • triss_merigold6 Mnie daj kasę, mnie! 03.02.12, 09:20
      Mnie daj kasę jak Ci zbywa, chętnie przyjmę. I wycieczkę i smartfona też i nie będę wybrzydzać, przysięgam!
      Otwartym tekstem: gdyby ów pan chciał to już dawno tworzylibyście normalny związek i mieszkali razem. Gość Cię wykorzystuje. Jak można mieć taki tupet i wyłudzać kasę i kosztowne prezenty od samotnej matki?! Zakończ ten układ - jest nierokujący, nie daje Ci satysfakcji, lepiej nie będzie. Aha, licz się z tym, że nie odzyskasz forsy.
    • bretoff Re: potrzebuję opini 03.02.12, 09:25
      > on najpierw był w Legii Cudzoziemskiej pięć lat
      a potem w polskim wojsku na wyjazdach na misje.


      taka to prawda jak ta ze wesz kaszle , kazdy trep na takie stwierdzenie pana " komandosa " zakresli palcem charakterystyczne kolko przy czole , jego misje to strzyzenie z gotowki glupich sarenek .
      Swoje 12 000 zl pocaluj na pozegnanie , ten kwitek pozyczkowy powies sobie na scianie jako dowod swojej glupoty , ewentualny pozew szybko do Ciebie wroci z adnotacja ... adresat nieznany .

      inny komandos : tinyurl.com/7sbovat

    • nick_ze_hej Re: potrzebuję opini 03.02.12, 09:52
      To jednak chyba troll.
      Samotna matka, która trzepie taką kasę, że stać ją na drogie prezenty, zagraniczne wojaże, kilkunastotysięczne pożyczki i do tego taka naiwna dzidzia? Nie pasuje mi to.
      • squirrel9 Re: potrzebuję opini 03.02.12, 10:01
        bez przesady, facet niuni zajmuje 3-4 godziny w soboty, resztę może poświecić na pracę
        • nick_ze_hej Re: potrzebuję opini 03.02.12, 10:22
          Nie chodziło mi o czas.
    • phere_nike Re: potrzebuję opini 03.02.12, 10:00
      Poniewaz piszesz szczerze, to szczerze napisze co mi sie nasuwa po przeczytaniu Twojego posta
      - Facet nie chce sie z Toba wiazać, natomiast na pewno odpowiada mu Twoja kasa. Wyciągnął juz sporo i pewnie bedzie próbował wiecej;
      - jest z lekka toksyczny - przy tym natezeniu znajomosci. wydaje mi sie ze gdybyscie bywali ze soba czesciej, jego zazdrosc itp byłyby znacznie bardziej dokuczliwe
      - dosc mocno dałas sie wciagnac w tosyczny uklad. Mysle ze powinnas na siebie uwazac, masz sklonnosci do wchodzenia w role ofiary. To co robisz to nie jest dobroc. To łagodnie mówiąc naiwnosc, ale sa na to mocniejsze słowa
      Uwazam ze powinnas zakonczyc ten zwiazek. Dla swojego dobra.
    • misiowamama-2 Re: potrzebuję opini 03.02.12, 10:09
      Dziewczyno, otrząśnij się. Wiele prawdy i racji jest w poprzednich wątkach. Zakończ ten "związek", bo nie ma on żadnej przyszłości. Facet jest przebiegłym draniem, to ...pasożyt.
      Wskaż ostateczny termin zwrotu pieniędzy, potem w razie konieczności idź do sądu. Nie daruj.
      Masz przecież dziecko, pomyśl co mogłabyś zapewnić mu mając taką gotówkę.
      Kategorycznie wystaw gnoja za drzwi. I pokaż, że nie pozwolisz aby traktował Cię jak dziwkę z zasobnym kontem (przepraszam).
      Zapewne w chwili obecnej słowa "jesteś młoda, życie przed Tobą, jeszcze spotkasz miłość" nie przemówią do Ciebie. Ale Tak Jest. Masz szansę na to ,aby żyć w szczęśliwym, normalnym związku, który opiera się na miłości ,szacunku i szczerości. W obecnym tego nie ma. Chcesz tak dalej żyć???
      • triss_merigold6 Re: potrzebuję opini 03.02.12, 10:12
        Jak znam życie to nie ma kobieta żadnego kwitu, żadnego dowodu na to, że pożyczyła gościowi kasę więc z czym ma iść do sądu?
        • misiowamama-2 Re: potrzebuję opini 03.02.12, 10:14
          pisała, że ma spisaną umowę
    • bablara Re: potrzebuję opini 03.02.12, 11:15
      Na poczatek, poprosilabym pod ble pretekstem o zwrot laptopa i smartfona , bo czmu masz go sponsorowac. Pozniej pogonilabym faceta i poszla do sadu po zwrot pozyczki , skoro masz na to papier.
      • marzeka1 Re: potrzebuję opini 03.02.12, 12:41
        Twoja postawa nie ma nic wspólnego z dobrocią, za to z naiwnością i głupotą bardzo dużo. Robisz za jelenia.
    • mama_myszkina Re: potrzebuję opini 03.02.12, 16:22
      On twierdzi że stracił zaufanie, w ogóle bardzo przeżył ten rozwód i ciągle zabiega o spotkania z synem (10 letnim) i jest nieszczęśliwy że za rzadko.

      Cóż, dobrze to o nim świadczy, że chce widywac syna.

      Co do zaufania, to są ludzie, którzy kochają na zabój i już się nie podnoszą, jak ich ktoś zrani. Nie wszyscy mężczyźni skaczą z kwiatka na kwiatek. Sama znam pana, który od 10 lat jest sam, bo po prostu stracił zainteresowanie związkami po pewnym incydencie z udziałem jego byłej i jego przyjaciela.

      Można to różnie oceniać, ale facet jest szczery i nie owija w bawełnę. Owszem, pewnie gdyby on chciał to zmienić i zaufać, powinien się udac na terapię. Ale ma prawo nie chcieć, to jest jego życie.

      Między nami jest raczej ok ale widujemy się raz w tygodniu w weekend, na więcej nie ma szans bo mieszkamy 30 km od siebie, pracujemy oboje do 16 a o nie ma samochodu. Ja mam ale nie mogę pojechać bo on mieszka z rodzicami którzy nie mają o mnie pojęcia. Jak przyjedzie w sobotę ok 16 to o 20 zawsze idzie na autobus. Nie ma szans żeby został dłużej a pytanie dlaczego zawsze zostaje bez odpowiedzi.

      Ale czego Ty oczekujesz? Związku, mieszkania razem, ślubu? Facet miło spędza z Toba cza si widocznie tyle mu wystarczy. Ma kupić samochód, bo Ty byś chciała związku, chociaż wiesz, ze on Ciebie nawet nie kocha?

      Macie zupełnie różne oczekiwania i jeśli oczekujesz czegoś pwoażnego, to tracisz czas.

      Po drugie wprost mówi że mnie nie kocha bo już nie umie ale bardzo mnie lubi i chcę się spotykać tylko nie chce być w związku.

      Jest szczery. Dlaczego nie potrafisz tego zaakceptować? Nie zmusisz go do miłości. On nie chce związku, ślubu, mieszkania razem, zaangażowania itp. Jesli Ty tego chcesz to szukaj innego pana. Ten nadaje się do seksu i miłego spędzania czasu, ale sam szczerze mówi, że nie chce związku.

      Ale zawsze jak przyjeżdża to się kochamy, jest zazdrosny i w ogóle.

      Zdanie jak z pamietnika licealistki. Kochacie się, bo po to przyjeżdża. Czy on ma CI namalować fakt, że nie chce związku, żebyś zrozumiała? Fakt,że nie chce zwązku i Cię nie kocha a jedynie lubi nie oznacza, że nie chce seksu. Jakkolwiek oceniasz jego postawę, on jest z Tobą 100% szczery i ma do tego prawo.

      Jesli Ty chcesz czegoś innego,to nie trac czasu na zmienianie czegoś, na co nie masz wpływu tylko zacznij szukać gdzie indziej.

      Następny problem to że mi nie ufa, tu nie jestem bez winy bo parę razy skłamałam co prawda w drobnych sprawach ale jednak. A on już chyba nikomu nie ufa.

      No widzisz. Twoje kłąmstwa jedynie utwierdziły go w przekonainu, że kobietom się nie ufa. Facet ma traumę i naprawdę, nie zmini się w ćwierkającego skowronka, bo Ty byś chciała.

      Ważną kwestią jest również że on w trakcie znajomości pożyczał ode mnie pieniądze i razem już będzie ok 12 tysięcy i jeszcze nie oddał, twierdzi że ma duże pieniądze gdzieś zamrożone ale przestałam w to wierzyć bo już dwa lata oddaje.

      Sama się podkładasz. Po co pożyczasz mu kasę? Facet rpzyjeżdża do Ciebie na seks i na obiad a Ty mu jeszcze pożyczasz pieniadze? Czy Ty mas zjakiekolwiek poczucie własnej wartości? Czy tez sprawia Ci przyjemność takie podkładanie się i łudzis zsię, że 'on dla Ciebie się zmieni'? Nie zmieni się.

      I ostatnia kwestia zawsze jak pytam o nas, co dalej, o związek albo czy mu zależy ( zwykle przez gg bo codziennie tak piszemy) to zaraz idzie spać i je wyłącza. Powiedział mi również że im bardziej naciskam tym bardziej go od siebie odpycham.

      Po co pytasz? Chyba wiesz już, że on Cię nie kocha i nie chce być w związku? Nie rozumiem, po co trujesz skoro sytuacja jest jasna a pan szczery. Wybacz, ale to jest głupota z Twojej strony. On stawia sprawę jasno. Mi by takie traktowanie nie odpowiadało, więc zerwałabym znajomosć. A Ty oczekujesz miłosci i zaangazowania od osoby, która jasno dała Ci do zrozumienia, że nic z tego!

      Może i jest moja wina w tym że tak jest ale muszę zaznaczyć że to ja zawsze wspieram go finansowo, wakacje we Włoszech ja, kupiłam mu laptop i smartfona.

      Bez komentarza. Może jeszcze robisz za wcieraczkę i podnóżek?

      I do tego ma pretensje że pracuję nie tylko na etat ale też dorabiam jak się da, krytykuje mnie za to bo sam ma etat i koniec.

      Ale czego Ty oczekujesz od osoby, która jest nieźle potraumiona i do tego ma pewnie zaburzone postrzeganie relacji społecznych? Wiesz co to jest Legia Cudzoziemska? To takie ugrupowanie, które można wynająć i które zabija za pieniadze. I Ty byś chciała faceta, który zabija za kasę zmienić w kochającego ojca rodziny? Akurat z tym gościem to nie przejdzie.
      Na pewno są wśród tych najemników ludzie o innym pokroju, ale on do nich najwyraźniej nie należy. On chce seksu i miłego spędzania czasu i jest w tym 100% szczery a Ty niestety zachowujesz się głupio, jak gimnazjalistka zakochana w nauczycielu. Dorośnij, bo szkoda życia na takie pierd*ły.

      Jesteś strasznie zewnątrzsterowalna - opinię osób na forum, o których nic nie wiesz traktujesz jak wyrocznię. Podobnie jest z tym facetem - on tez robi z Tobą co chce. Powinnaś iśc na terapię i rozwinąć swój własny kręgosłup.
      • mama_myszkina dodam jeszcze 03.02.12, 16:29
        że jest tez taka opcja, że ten gość to psychopata i sprzedaje Ci głodne kawałki o Legii Cudzoziemskiej i misjach w wojsku, które Ty łykasz i prosisz o jeszcze.

        Takie zagrywki to typowe metody działania rzmaitych socjopatycznych osobników, którzy trudnią sie pasożytowaniem na naiwnych kobietach.

        Jak już tu ktoś napisał, służba w LC jest karalna jesli nie ma sie zezwolenia MONu. Po odbyciu służby w LC dostaje się nowy paszport i nowe nazwisko, więc jeśli syn tego gościa nosi nazwisko ojca, to najprawdopodobniej opowieści o LC to ściema. Bo on powinien mieć już nową tożsamość.

        Istnieje duze prawdopodobieństwo,ze pan na misje to co najwyżej do kibla chodzi a Ty łykasz te bzdury jak naiwna idiotka. A on się urządził, bo ma seks, kasę i zagraniczne wycieczki. I debilkę (wybacz), która we wszystko uwierzy i jeszcze kupi mu smartfona.

        Tylko zrób test na weneryki, bo pewnie nie jesteś ani pierwszą ani jedyną.
        • joanna35 Re: dodam jeszcze 03.02.12, 16:55
          mama_myszkina napisała:

          > że jest tez taka opcja, że ten gość to psychopata i sprzedaje Ci głodne kawałki
          > o Legii Cudzoziemskiej i misjach w wojsku, które Ty łykasz i prosisz o jeszcze
          > .
          >
          > Takie zagrywki to typowe metody działania rzmaitych socjopatycznych osobników,
          > którzy trudnią sie pasożytowaniem na naiwnych kobietach.
          >
          > Jak już tu ktoś napisał, służba w LC jest karalna jesli nie ma sie zezwolenia M
          > ONu. Po odbyciu służby w LC dostaje się nowy paszport i nowe nazwisko, więc jeś
          > li syn tego gościa nosi nazwisko ojca, to najprawdopodobniej opowieści o LC to
          > ściema. Bo on powinien mieć już nową tożsamość.
          >
          > Istnieje duze prawdopodobieństwo,ze pan na misje to co najwyżej do kibla chodzi
          > a Ty łykasz te bzdury jak naiwna idiotka. A on się urządził, bo ma seks, kasę
          > i zagraniczne wycieczki. I debilkę (wybacz), która we wszystko uwierzy i jeszcz
          > e kupi mu smartfona.
          >
          > Tylko zrób test na weneryki, bo pewnie nie jesteś ani pierwszą ani jedyną
          Przykro mi, ale też tak sobie pomyślałam.
          • monikate Re: dodam jeszcze 03.02.12, 19:26
            Może i troll, ale sytuacja prawdopodobna. A te kobitki, co jeżdżą do Egiptu i Tunezji i tam spotykają miłość swojego życia, którą trzeba nieustannie podlewać kasą, żeby nie uschła? Też tego nie rozumiem. W swoim życiu dałam się wkręcić w różne głupoty, ale kasę pożyczyłam (nie dałam) raz i wystarczy. Wszystko można, tylko nie pieniądze! No, jak można?
            Triss, nie bądź zachłanna :) Ja też chcę te wyjazdy, te gadżety i będę przynajmniej miła :)
            • korag1000 Re: dodam jeszcze 03.02.12, 19:51
              Hej
              Dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Nie jestem żadnym trolem bo już radziłam innym w innych tematach na tym forum, poza tym pomagałam na forum pomocne mamy i bj mnie zna. Może i jestem naiwna ale jakoś tak zawsze wyjdzie że jak powiem o kasie albo że mi się taki układ nie podoba to on tak to odwróci że wpadam w poczucie winy że w ogóle mówiłam. Co do kasy. Gdzie jest napisane że samotna matka musi być biedna? Pracuję jako główny księgowy w niemieckiej firmie automotive więc żyję jakoś. Pożyczyłam mu z oszczędności. Chciałam jeszcze uzupełnić mojego pierwszego posta o następujące informacje:
              - rozwodził się spotykając się już ze mną i nawet woziłam go do sądu
              - wiem gdzie pracuje bo byłam
              - wiem gdzie mieszka bo go odwoziłam\
              - co do legii nie mam pewności ale ma rany po kulach z broni
              - nie wiem czy ma inne ale zwykle albo gadamy na gg albo jakoś inaczej
              Ale reasumując napisałam tego posta właśnie dlatego, że coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu że jestem naiwna i albo zaakceptuję załe moje życie takie właśnie albo to zakończę i poczekam na innego.

              Powiem Wam też że zawsze miałam problem z asertywnością ale to akurat nauka z domu bo wg moich rodziców albo podzielam ich zdanie albo obraza.
              Przez to mam problem z bratem, z którym się nigdy nie dogadywałam a ostatnio przy krótkiej wymianie zdań powiedział że zaraz w pysk dostanę. Więc się na niego obraziłam i powiedziałam że nie przyjdę do niego na wesele ( lipiec 2012) i moje dziecko też nie. A teraz rodzice stwierdzili że robię im krzywdę tą decyzją

              Masakra, ja chyba naprawdę potrzebuję psychoterapii

              Wszystkie rady i krytyka są dla mnie cenne ale podkreślam nie jestem trolem i bardzo mi źle z tym że ktoś tak pomyślał, teraz znów myślę że to moja wina bo źle napisałam posta

              Pozdrawiam
              • yoma Re: dodam jeszcze 03.02.12, 20:12
                Kurs asertywności, dziewczyno :) A koleżkę pogoń w cholerę. Co to za maczo, co od kobiety kasę ciągnie?

                > ma rany po kulach z broni

                Hmm... mój osobisty mąż, jak mnie pierwszy raz zobaczył w negliżu, był święcie przekonany, że mam na udzie bliznę po ranie postrzałowej. A to zwyczajny cellulit :)
                • monikate Re: dodam jeszcze 03.02.12, 20:23
                  1. Zasada nr 1: prawdziwi faceci nie pożyczają ani nie biorą kasy od kobiety. Nie i już.
                  2. zasada nr 2: nie daje się w żadnej formie kasy facetom. Nie i już. Nawet, jak się śpi na brylantach, bo chodzi o zasadę :)
              • mama_myszkina Re: dodam jeszcze 03.02.12, 20:29
                Idź idź na tę terapię. odżyjesz, poukładasz sobie swoje sprawy. Warto. Znam sporo takich kobiet jak Ty - zaradnych, z dobrą pracą ale jeśli chodzi o uczucia zachowujących się jak małe dziewczynki.
              • bazia8 uważaj! 03.02.12, 20:50
                na Twoim miejscu uciekałabym od takiego typa, gdzie pieprz rośnie. Nie gniewaj się, ale twoja historia od razu skojarzyła mi się z zabójstwem dziewczyny, dobrze sytuowanej (też księgowej, albo pracownicy banku), która poznała równie tajemniczego faceta. On obiecywał jej ślub, wysyłał czułe smsy, równocześnie pożyczał od niej pieniądze na rozkręcenie biznesu. Kiedy wyczuła, że coś jest nie tak zamordował ją z zimną krwią, a jej ślad przypadkiem znalazł technik policyjny w odpływie prysznica. Sprawa była opisywana w Dużym Formacie.

                życzę Ci, abyś miała więcej szczęścia
              • squirrel9 Re: dodam jeszcze 03.02.12, 21:20
                Taki facet trzyma się kobiet "psychicznych", takich własnie jak ty, z domu przywyczajonych do przemocy psychicznej, unikającej konfrontacji, podporządkowanej innym, wyczulonej na nastroje innych i przyjmującej do siebie osobiscie dąsy otoczenia. Gdyby spotkał pewną siebie z poczuciem własnej wartości to taka prześwietliłaby na wylot, ustawiła w pion, a jeśli nieustawny - skończyłyby się spotkania. Nie spotykałaby się z facetem na 3 godziny na seks w soboty licząc przez ponad 2 lata na to, że układ przemieni sie w bliski związek. Bo w życiu trzeba realizować swoje potrzeby. a tu facet tak kęci, że liczysz na to,że z biegiem czasu coś się zmieni. Najwyższy czas otworzyć oczy.
              • misiowamama-2 Re: dodam jeszcze 06.02.12, 09:55
                A w imię czego masz darować kasę takiemu pasożytowi? Nawet jeśli dobrze zarabiasz, to nie masz obowiązku robić prezentów. To TWOJE, napewno ciężko zarobione pieniądze. Darować można osobie, która na to zasługuje, a nie takiemu... oszustowi?
                • marina2 Re: dodam jeszcze 06.02.12, 16:12
                  Niewiele mogę dodać .Wszystko zostało powiedziane.
                  W dniu w którym zakończysz znajomość MUSISZ mieć zmienione zamki w domu-nawet jeśli pan nie ma kluczy- i zrób to POZA DOMEM WŚRÓD LUDZI.
                  Nie wierzę w historyjkę o LC i misjach dla WP.Ale wiem,że blizny po ranach postrzałowych mogą pozostać po walkach gangsterskich.Pobyt w LC może być zakładem karnym itd itp.
                  Pomyśl o terapii jesteś jeszcze młoda.I wiej jak najprędzej.Życzę siły.
    • la_extranjera Dlaczego nie chcesz poznac prawdy o tym czlowieku? 04.02.12, 12:59
      Dlaczego nie chcesz poznac prawdy o tym czlowieku? Przyjmujesz za pewnik to co powie Ci na gg albo w ciagu kilkugodzinnego spotkania w sobote. A prawda jest taka, ze nie wiesz nic o jego zyciu... Na Twoim miejscu bym sie juz zaczela bac, bo jak to ktos juz wczesniej zauwazyl gosciu moze byc niezle porabany i wiesc zycie o ktorym nie masz pojecia.

      1) Jestes pewna ze wiesz gdzie pracuje? Bylas w srodku tej jednostki wojskowej? Rozmawialas z jego znajomymi zolnierzami? Ktos go tam znam i uwazal za kumpla z pracy. Bo to ze wysiadl przy bramie jednostki z auta o niczym nie swiadczy...
      2) Sprawdz kto mieszka w domu, ktory podaje za swoj. Porozmawiaj z sasiadami pod jakims pretekstem o nim i sprobj wyczuc czy go znaja i czy wiedza czym sie zajmuje. Mozesz wyslac kolezanke, ktora jest niby akwizytorem.
      3) Jesli naprawde byl w Legii to spytaj w jakiej jednostce i czym sie zajmowal. Na necie mozna sprawdzic czy taka jednostka w ogole istnieje i gdzie maja szkolenia. Sprawdz czy zna jezyk francuski. Po 5 latach w Legii powiniem przynajmniej swietnie rozumiec ten jezyk.
      4) Spytaj sie na jakich misjach byl z wojskiem polskim. Naprawde latwo to zweryfikowac. Na necie mozna znalezc dokumentacje z przebiegu misji , jednostek ktore tam wysylano , rotacji oraz miejsc.
      Gosciu moze miec jakas wiedze z zakresu wojskowosci oparta wylacznie na opowiadaniach innych ludzi lub wikipedii wiec moze umiec dobrze sciemniac na ten temat. Moze tez opowiadac ze jego praca jest tajna i ze nie wolno mu zdradzac miejsc jego tajnych misji. Znalazl sobie dobra wymowke do ukrywania prawdy o sobie i kreowania sie na tajemniczego, zranionego, pelnego traum bohatera, ktory boi sie milosci i kobiet. Jestes pewna ze nie ma auta? Moze nie chce parkowac pod Twoim domem, bo ktos moglby kojarzyc jego numery albo miec jakikolwiek dowod tego ze sie z Toba spotyka? Moze chce wyludzic kase od Ciebie na samochod. Sprawdz jego imie i nazwisko, a najlepiej porozmawiaj z kims z policji od razu o tym typie. Bo ta sprawa po prostu smierdzi.
      • mama_myszkina Re: Dlaczego nie chcesz poznac prawdy o tym czlow 04.02.12, 21:41
        No własnie.

        W tej jednostce to on może być np. kucharzem.
      • misiowamama-2 Re: Dlaczego nie chcesz poznac prawdy o tym czlow 06.02.12, 09:51
        taaa,... a najlepiej wynajmij Rutkowskiego :-P
    • zielony_marcepan Re: potrzebuję opini 05.02.12, 20:38
      Zgadzam sie z przedmowczyniami,zwiazek kompletnie nie rokuje a facet wydaje sie byc niezlym kretaczem.Na twoim miejscu bralabym nogi za pas.Tylko najpierw niech odda ci to co pozyczyl.A dlaczego jego rodzice nie maja o tobie pojecia?Skoro jest rozwiedziony to chyba nie jest dla nich problem,ze syn proboje ulozyc sobie zycie?Jego historyjka kupy sie nie trzyma.
    • garibaldia Re: potrzebuję opini 07.02.12, 22:31
      Niezła jesteś. 12 tysiaków na marnego kochanka wybulić.... a dzieci w Etiopii z głodu umierają, wstydź się.
      Jest wielu jurnych facetów którzy za darmo Cię obsłużą lepiej niż ten pan i jeszcze kwiatki lub wino przyniosą. A Ty bulisz kasę....

      Bo chyba nie myślisz, że to co jest między wami to jest jakiś związek inny niż faceta "ulżenie sobie" dla zdrowotności i wyłudzenie kasy od sponsorki?
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: potrzebuję opini 08.02.12, 22:19
      Dostała Pani mnóstwo opinii w zasadzie jednorodnych i jednoznacznych. Pokazały one Pani jedną stronę całej sprawy. Druga jest chyba taka, że Pani chce mieć ten związek. Może ma Pani nadzieje na zmianę, na upływ czasu, który zacieśni relację, na nadejście głębszego uczucia.
      Oczywiście powinna Pani bacznie obserwować rzeczywistość i to co się dzieje w Pani związku. Może wycofać aktywność finansową, poprosić o zwrot pożyczki,być stanowczą w kwestiach formalnych i powściągliwą w szczodrości.
      Warto dokonać wyboru. Jeśli podane opinie uruchomiły w Pani chęć zakończenia związku, który może być odczytywany jako sponsoring, warto rewidować ten związek.
      Ale jeśli Pani ma przestrzeń na kontynuowanie takiego związku, jeśli na jakimś poziomie on Pani odpowiada, jeśli gotowa Pani jest świadomie znosić jego niewygody, to niech Pani w nim pozostanie. Ale wtedy musi być Pani bardzo ostrożna na przekroczenie granicy wykorzystania czy upokorzenia.
      Wybór niełatwy, ale jedynie w Pani rękach. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • czarnyraider Re: potrzebuję opini 09.02.12, 09:17
        az nie chce mi sie wierzyc, ze hisotoria tu opisana jest prawda. Rozne glupoty sie w zyciu robi i robilo, ale naprawde nie widzisz co sie dzieje ? A jest jeszcze synek...co On na to ? Za Niego odpowiadasz przede wszystkim.
        • zosiasamosia_wawka Re: potrzebuję opini 09.02.12, 12:44
          Ta pani jakiś czas temu pisała o tym że koleżance dawała peiniądze i tamta jej nie oddała.
          To nie przypadek. Pani Korag buduje związki na bazie pieniędzy, one sa wazne w jej zyciu i w ten sposób kupuje sobie ludzi...myślę że nie widzi problemu..teraz problem z facetem którego sobie kupiła..może nie potrafi inaczej związać z soba ludzi..musi ich konrolować pieniędzmi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja