Kto powinien interweniować? Ja czy mąż?

04.02.12, 15:14
Postaram się wszystko dokładnie opisać.
Mieszkam od ponad 10 lat w domu męża, z jego matką i bratem (od 2 lat), moim szwagrem.
Szwagier ma swoje mieszkanie, ale w ramach pewnej przysługi wynajął je znajomej.
Nie robi kompletnie nic w domu mojego męża, w którym ja sprzątam, piorę, gotuję, palę w piecu, zajmuję się swoimi dziećmi, robię zakupy spożywcze. Robię wszystko to, co kura domowa robi w domu. Wkurza mnie ta cała sytuacja, ale widzę, że mój ślubny nie reaguje. Co prawda, pomaga mężowi w firmie, ale w domu nie ruszy dosłownie nic, tylko leży na kanapie i odpoczywa, typowy singiel - pasożyt, nie obrażając singli. Zakupy robię wspólne dla wszystkich, raz w tygodniu, 2 godziny. Te 2 godziny to czas, który spędzam w markecie (typu - odowadzich i inne spożywczo - przemysłowe), bez dzieci. Doszło do sytuacji, kiedy teściowa poprosiła go, aby zajął się moimi dziećmi (mógłby poświęcić im 2 godziny), ten natomiast stwierdził, że też wychodzi. To "też" zabrzmiało, jakbym co najmniej miała szaleć na imprezie lub rozwalać kasę po jubilerach.
Kto powinie tu zainterweniować, ja czy mąż? To ja piorę i wieszam jego gacie, sprzątam dom, w którym on mieszka, gotuję (a z tego garnka i on się żywi), palę w piecu (fajnie mu, cieplutko, a i jest się w czym wykąpać), itp. itd. Najgorsze jest to, że dom nie jest mój i rządzić mi w nim nie wypada. Nie wiem co dalej robić... Męczy mnie ta cała sytuacja, nie mam zamiaru mu usługiwać całe życie, bo to brat mojego męża...

    • aqua48 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 04.02.12, 15:40
      aneta.wk1 napisała:

      > Mieszkam od ponad 10 lat w domu męża, z jego matką i bratem (od 2 lat), moim sz
      > wagrem.

      Ten dom należy do męża, czy do jego matki, czy jest wspólną właśnością, matki, męża i szwagra?

      > Wkurza mnie ta cała sytuacja, ale widzę, że mój ślubny nie reaguje. Co prawda, pomaga mężowi w firmie, ale w domu nie ruszy dosłownie nic, tylko leży na kanapie i odpoczywa, typowy singiel - pasożyt,

      Ale To Ciebie wkurza sytuacja, prawda? Czemu nie poruszysz tego problemu na forum rodzinnym, dlaczego mąż ma za Ciebie podejmować trudny temat?

      > Zakupy robię wspólne dla wszystkich, raz w tygodniu, 2 god
      > ziny. Te 2 godziny to czas, który spędzam w markecie (typu - odowadzich i inne
      > spożywczo - przemysłowe), bez dzieci. Doszło do sytuacji, kiedy teściowa popros
      > iła go, aby zajął się moimi dziećmi (mógłby poświęcić im 2 godziny), ten natomi
      > ast stwierdził, że też wychodzi. To "też" zabrzmiało, jakbym co najmniej miała
      > szaleć na imprezie lub rozwalać kasę po jubilerach.
      > Kto powinie tu zainterweniować, ja czy mąż? To ja piorę i wieszam jego gacie, s
      > przątam dom, w którym on mieszka, gotuję (a z tego garnka i on się żywi), palę
      > w piecu (fajnie mu, cieplutko, a i jest się w czym wykąpać), itp.

      Na prawdę nie widzę powodu dlaczego pierzesz mu gacie, robisz zakupy za niego, gotujesz i sprzątasz po nim. Jest pełnosprawny? Powiedz, że masz tego dość, i że od jutra, albo od poniedziałku PRZESTAJESZ. Szwagier niech sobie sam robi zakupy, gotuje, pierze itp. Albo ustalcie w jakim stopniu włącza się w obowiązki domowe, np. niech on zajmie się tym paleniem w piecu i robieniem zakupów. Dajesz listę i już.

      Najgorsze jest to, że dom nie jest mój i rządzić mi w nim nie wypada.
      Co za bzdury, a pracować w domu Ci wypada? A jemu wypada korzystać z darmowej obsługi?

      Nie wiem co dalejrobić... Męczy mnie ta cała sytuacja, nie mam zamiaru mu usługiwać całe życie,bo to brat mojego męża...

      Ale jeśli jasno tego nie powiesz rodzinie, to wszyscy będą uważali, ze jest ok i że Ty doskonale dajesz sobie radę i ze śpiewem na ustach myjesz naczynia po szwagrze i pierzesz jego brudy. Powiedz stanowczo, że to się musi skończyć i już. A to że dom w którym mieszkasz należy do kogoś innego nie znaczy że masz w nim odrabiać jakąś pańszczyznę.
      Tylko nie rób awantury, a spokojnie i stanowczo powiedz, że domowe obowiązki, korych jest wiecej z chwilą wprowadzenia sie szwagra musicie podzielić na więcej osób, albo Ty niestety będziesz zmuszona zrezygnować z obsługi dodatkowego dorosłego mężczyzny w domu.
      • altz Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 04.02.12, 16:19
        Prosta sprawa. Trzeba zacząć od zaprzestania prania jakichkolwiek rzeczy szwagra i zaczekać na pytania. Mam nadzieję, szwagier nie ma 5 lat ;-) Nic złego nie zrobisz, umowy żadnej nie było, Ty jej nie zrywasz i możesz poudawać, że nie wiesz o co chodzi.
        Jak się zapyta, to powiesz, że musicie podpisać jakąś umowę na pranie. ;-) A najlepiej, gdyby Cię odciążył choćby z palenia w piecu i robił grubsze i cięższe zakupy, skoro już wychodzi. ;-)
        Jeśli ma swój pokój, to niech tam sprząta, jeśli osobisty kącik, to też głupio by było, gdyby ktoś mu sprzątał.
        Ludzie są wygodni. Ja prałem w domu, to żona miała pretensję, że ma bieliznę nieupraną, a jak się wkurzyłem i raz nie uprałem specjalnie, założyła moje majtki. :-)
    • joshima Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 04.02.12, 16:11
      aneta.wk1 napisała:

      > Kto powinie tu zainterweniować, ja czy mąż?
      Ja porozmawiałabym z mężem i poprosiła go o męską rozmowę z bratem.

      > To ja piorę i wieszam jego gacie
      W życiu, gaci nie musisz mu prać. Ma rączki niech pierze albo chodzi w brudnych.
      • ajaksiowa Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 04.02.12, 16:54
        Rozdziel obowiązki i na brata-pasożyta,i już.
    • nick_ze_hej Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 04.02.12, 17:55
      A burkę już ci rodzina wyrychtowała?
      • aneta.wk1 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 04.02.12, 19:25
        Przepraszam, ale nie zrozumiałam?
        Chyba przez to, że jestem blondynką ;-)
        • joshima Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 04.02.12, 19:27
          aneta.wk1 napisała:

          > Przepraszam, ale nie zrozumiałam?
          > Chyba przez to, że jestem blondynką ;-)
          To Ci powiem prosto z mostu. Takie niewolnice to faceci w Afganistanie mają.
        • nick_ze_hej Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 04.02.12, 19:33
          pl.wikipedia.org/wiki/Burka
          Reszta się zgadza. Też jesteś niewolnicą i służącą rodziny męża.
    • kol.3 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 04.02.12, 18:20
      Nie rozumiem Twojego toku myślenia. Od 10 lat mieszkasz w domu męża, ale uważasz, że dom nie jest Twój. Jeśli nawet to formalnie własność męża, to chyba masz w nim coś do powiedzenia jako żona? Zwłaszcza, że chodzi o brata męża. Masz obowiązki wobec męża i dzieci, natomiast nie widzę abyś miała obowiązki wobec brata czy teściowej. Sama się stawiasz na pozycji gosposi usługującej wszystkim w domu.
      • marzeka1 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 04.02.12, 18:24
        Sama stawiasz się w roli mopa domowego, bo o ile rozumiem, opierać swoją rodzinę, to w życiu nie prałabym, rozwieszała żadnych rzeczy szwagra, to dla mnie "oczywista oczywistość".
      • aneta.wk1 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 04.02.12, 19:28
        kol.3 napisała:

        > Nie rozumiem Twojego toku myślenia. Od 10 lat mieszkasz w domu męża, ale uważas
        > z, że dom nie jest Twój. Jeśli nawet to formalnie własność męża, to chyba masz
        > w nim coś do powiedzenia jako żona?

        Nie ma tu nic do powiedzenia. Przekonałam się wiele razy. Darmowa służba robocza.

        Zwłaszcza, że chodzi o brata męża. Masz obo
        > wiązki wobec męża i dzieci, natomiast nie widzę abyś miała obowiązki wobec brat
        > a czy teściowej.

        Teściowa mi nie przeszkadza. Szwagier coraz bardziej.

        Sama się stawiasz na pozycji gosposi usługującej wszystkim w d
        > omu.

        Na pewno!
        • kol.3 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 05.02.12, 08:25
          To przestań być posłuszna. Naucz się mówić NIE. Są mężowie, którzy uważają że kobieta jest w 100% od spraw domu, ale wierz mi stosując metodę pracy u podstaw da się ich wyleczyć z tej przypadłości. Jest pora mycia okien? Zarządzasz, że każdy myje jedno okno. Przydzielasz mężowi okno do mycia. Nie umyje? Nie będzie umyte.
          Teściowa ile ma lat, to taka kompletnie niewydolna osoba? Nic nie może pomóc?
    • aneta.wk1 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 04.02.12, 19:24
      Mamy z mężem rozdzielność majątkową, po której mąż otrzymał dom w darowiźnie od swoich rodziców. Szwagier wprowadził się na chwilę, a minęły już ponad dwa lata. Tak się wychodzi na przysługach. Jest stanu wolnego, bo tak sobie wybrał w życiu, a wytłumaczenie, że nie ma się czasu na znalezienie drugiej połowy jest tutaj nie na miejscu.
      Tak myślę, że zacznę od zaprzestania prania jego rzeczy. Chyba założę mu indywidualne kosz na pranie. Dobrze, że mamusia mu prasuje, bo jeszcze tego by mi brakowało.
      Kiedyś zapytałam męża, czy zdaje sobie sprawę z tego ile musiałby zapłacić sprzątaczce, kucharce, niani do dzieci, ale nastała cisza. Obawiam się, że boi się ruszyć temat... taki z niego facet.
      Chyba pokazałam, że umiem za dużo...
      • mruwa9 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 04.02.12, 20:38
        straszna sierota z ciebie...
        i pewnie nic sie nie zmieni, bo sama, z wlasnej woli, podjelas sie roli sluzacej, sprzataczki, praczki , kucharki.
        Nawet nie jest mi ciebie zal, bo w swojej naiwnosci znalazlas sie w tej sytuacji na swoje wlasne zyczenie.
        Kobieto, wiecej godnosci i szacunku do samej siebie! Z jakiej racji obslugujesz szwagra?
        Nie musi cie obchodzic, co je i skad bierze czysta odziez. Jego sprawa, jest dorosly.
        najzdrowiej byloby wyprowadzic sie od tesciowej.
      • attiya Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 05.02.12, 19:04
        czyli dom nie jest twój ale sprzątasz w nim a jeszcze na dodatek gotujesz i pierzesz obcemu facetowi?
        a ile za to dostajesz?
    • mrowkojad2 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 04.02.12, 21:06
      Zgadzam się z tym, co zostało tu napisane: sama stawiasz się w sytuacji służącej, która wszystko po wszystkich robi. Jeżeli twój mąż niespecjalnie pali się do reagowania w tej sprawie (chociaż to dla mnie niepojęte, widać, że mało liczy się z tobą i twoim zdaniem), to powinnaś zadziałać sama: przestać szwagrowi prać, gotować itd. Zapowiedzieć, że od jutra ma siebie sam oporządzać i tyle.
      Z nami również przez jakiś czas mieszkał brat męża, nie był wielce uciążliwy, nie przyszłoby mi do głowy, żeby prać jego rzeczy i mu gotować, owszem gdy był obiad, a on akurat się napatoczył, to jadł z nami, ale to wszystko. Mieszkał z nami tylko jakieś 3 miesiące, a i tak to był bardzo trudny czas dla mnie, odetchnęłam z ulgą, gdy się wyniósł.
      Druga sprawa to własność domu, my też mieszkamy w mieszkaniu, które jest formalnie moje, ale traktujemy je jak wspólne, zawsze mówimy "nasze mieszkanie", decyzje o wszelkich remontach czy większych zmianach podejmujemy wspólnie. Nie pojmuję, jak to jest, że jako żona i matka waszych dzieci nie masz głosu w tak ważnych dla waszego małżeństwa sprawach.
      • joshima Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 04.02.12, 21:52
        mrowkojad2 napisała:

        > Zgadzam się z tym, co zostało tu napisane: sama stawiasz się w sytuacji służące
        > j, która wszystko po wszystkich robi. Jeżeli twój mąż niespecjalnie pali się do
        > reagowania w tej sprawie (chociaż to dla mnie niepojęte, widać, że mało liczy
        > się z tobą i twoim zdaniem)
        Albo go wcale nie zna i się nie domyśla.
        • aneta.wk1 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 05.02.12, 13:01
          Mąż dokładnie wie o co chodzi. Jest zawsze dobrze przeze mnie poinformowany o wszystkim. Tylko, że to typ ignoranta i chyba jednak nie liczy się z moim zdaniem.
          Nie mogę go szantażować, że się wyprowadzę, jeśli nie zainterweniuje, a sytuacja nie ulegnie zmianie. Choć wie, że jestem w stanie to zrobić... albo ja albo jego rodzina...
          • kol.3 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 05.02.12, 14:12
            Robiąc wszystko za wszystkich zdjęłaś wszystkim problem z głowy. Burzysz się ale na forum. W domu nie masz nic do powiedzenia. Stąd ,pytanie, czy Twój mąż potrzebuje żony, czy sprawnej gosposi?
            Zacznij rozdzielać pracę miedzy domowników.
    • mama_myszkina Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 04.02.12, 21:24
      Cóż, podzielam zdanie osób, które już sie wypowiedziały.

      Ty robiłaś za mopa domowego już przed pojawieniem się szwagra. Kiedy się pojawił, po prostu zaczęlaś go obsługiwać tak jak obsługujesz resztę rodziny. Nie dziwota, że on nie widza w tym niczego złego - przecież mają w omu od lat robota wielofunkcyjnego... .

      Proponuję zaprzestać czynności pielęgnacyjnych na starym kawalerze i tyle.
    • garibaldia Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 04.02.12, 23:32
      Zastanów się nad twoim zadanym tu pytaniem.

      Skarżysz się, że pierzesz gacie szwagrowi i po nim sprzątasz i masz dość.
      Wg Ciebie to mąż musi Ci zabronić prania gaci i sprzątania byś mogła przestać to robić?
      • aneta.wk1 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 05.02.12, 13:12
        Chyba niezbyt dobrze zrozumiałaś zapytanie?
        Ktoś powinien tutaj ściśle określić, czym szwagier powinien zajmować się w domu i gdzie jego miejsce. Ja oczywiście mogę, ale wiąże się to z wybuchem wielkiej wojny. Chyba powinien podjąć się tego mąż, jego brat.

        garibaldia napisała:
        > Wg Ciebie to mąż musi Ci zabronić prania gaci i sprzątania byś mogła przestać t
        > o robić?

        On nie musi mi tego zabraniać. Tylko co w sytuacji, kiedy szwagier okupuje nasz salon. Centrum życia naszego domu? Dom jest ogromny, ale nie pozwolę na to, by panoszył się mi do góry (zajmujemy całą górę domu - 4 osoby) i szwagra nie chcę tu widzieć. A w ogóle najlepiej byłoby gdyby się wyniósł!
        Wszelkie moje stresowe sytuacje mają już określone źródło.
        • verdana Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 05.02.12, 14:52
          Ale ich źródłem nie jest szwagier.
          Żródłem Twoich problemow jest mąż, ktory mieszka w swoim domu, ze swioja rodziną - ta rodzina ma wszelkie prawa w jego domu robić co chce. Okupować salon, dostwać jedzenie pod nos itd. jemu to odpowiada, więc dlaczego nie?
          Ty nie mieszkasz u siebie i nie jesteś traktowana jako część rodziny. Jesteś tylko zoną - osobą, ktora ma prawo mieszkać U męża (nie z mężem), ale nie dlatego,z ę jest u siebie. Dlatego,z e mezowi tak jest wygodnie.
          Maż nie będzie interweniował z prostej przyczyny - nie ejsteś dla Niego w połowie tak istotna jak mama i brat. Jesteś potrzebna, tak - do łóżka, do kuchni i do prania. Ale nie jesteś ważna.
          Nie szwagier ti jest problemem, naprawdę.
          • mama_myszkina Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 05.02.12, 17:52
            Obawiam się, że trafiłas w dziesiątkę, Verdano :/
          • aneta.wk1 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 08.02.12, 21:22
            Verdano masz całkowitą rację i zgadzam się z tym co napisałaś w 100%.
            Moje odczucia i obawy potwierdzają się każdego dnia. Począwszy od dnia ślubu.
            To przykre... ale prawdziwe.
        • aqua48 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 05.02.12, 15:23
          aneta.wk1 napisała:

          > Chyba niezbyt dobrze zrozumiałaś zapytanie?
          > Ktoś powinien tutaj ściśle określić, czym szwagier powinien zajmować się w domu
          > i gdzie jego miejsce. Ja oczywiście mogę, ale wiąże się to z wybuchem wielkiej
          > wojny. Chyba powinien podjąć się tego mąż, jego brat.

          Nie, skoro TOBIE przeszkadza, to TY powinnaś mu to przekazać w sposób grzeczny, ale stanowczy. Nie widzę tu powodu do wojen. Wszystko można przeprowadzić bez walki i awantur. Możesz poprosić męża aby Cię poparł, ale chyba jesteś na tyle dorosła, żeby ustalać granice?
          >
          > garibaldia napisała:
          > > Wg Ciebie to mąż musi Ci zabronić prania gaci i sprzątania byś mogła prze
          > stać to robić?
          >
          > Tylko co w sytuacji, kiedy szwagier okupuje nasz salon. Centrum życia naszego domu? Dom jest ogromny, ale nie pozwolę na to, by panoszył się mi do góry (zajmujemy całą górę domu - 4 osoby) i szwagra nie chcę tu widzieć.

          To powiedz, coś w tym rodzaju: przepraszam Cię, ale teraz chcę spędzić czas z własnym mężem i dziecmi, idź do siebie. I koniec.

          A w ogóle najlepiej byłoby gdyby się wyniósł!

          A to na ten temat porozmawiaj z mężem. albo przeprowadź się do własnego mieszkania w którym wreszcie będziesz pełnoprawnym właścicielem, a nie pomocą domową.

        • garibaldia Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 06.02.12, 10:40
          Co do "terytorium" to dyskutuj z mężem jak ma wyglądać twoje życie, jemu brat nie przeszkadza a tobie tak. Czy w ogóle rozmawiasz z tym swoim męzem?? Czy tylko na forach się żalisz a w realu uszy po sobie i udawany uśmiech na twarz że nic się nie dzieje drogi szwagrze?
          Jak to się stało, że szwagier NIE WIE że jego ciągłe przesiadywanie u was tobie nie odpowiada? Czy problemem jest powiedzieć - sorry, chcę odpocząć -szwagier idz do siebie bo mi teraz przeszkadzasz.
          Jeśli po szwagrze sprzątasz i pierzesz to zastanów się KTO ZACZĄŁ PO NIM SPRZĄTAC I PRAĆ. Twój mąż ci KAZAŁ? czy może sama się wyrwałas do tej roboty i wszyscy uznali, że jeśli tobie pasuje to im tym bardziej bo to normalne że baba jest od sprzątania.
          Czy Twój mąz czasem sprząta albo pierze? czy też wzięłas na siebie obowiązki tak że on już nic nie musi? Jesli najęłas się do małżeństwa jako służąca która czeka że może jakiś "pan" ją wyzwoli to się nie dziw, że masz jak masz. Zmień swoje zachowanie.
          • garibaldia Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 06.02.12, 10:42

            > Co do "terytorium" to dyskutuj z mężem jak ma wyglądać twoje życie

            sorry, tu żle ujęłam ma być "jak ma wyglądać wasze życie" bo o tym jak wygląda Twoje życie decydujesz sama tym co robisz...
    • squirrel9 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 05.02.12, 16:09
      A tak w ogółe to ty pracujesz czy zajmnujesz się wyłącznie domem?
    • baszi Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 06.02.12, 09:39
      ja nie rozumiem dlaczego pierzesz jego gacie, zaczelabym od ustawienia osobnych koszy na bielizne wasza i jego!
      • triss_merigold6 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 06.02.12, 10:03
        Szczerze mówiąc sam akt ustawienia osobnego kosza na ciuchy z napisem DLA SZWAGRA, uważam za nadgorliwość. Rzeczy szwagra powinny być po prostu dla autorki niewidzialne i powinna stłumić w sobie kulturowy odruch podnoszenia ich, pakowania do pralki, rozwieszania etc. To samo dotyczy gotowania szwagrowi i sprzątania po nim.
        Poza tym resztę napisała Verdana, autorka ma problem z mężem, reszta to tło.
        Orze jak w Afganistanie i nie ma prawa nawet do połowy chałupy. Kanał.
        • aqua48 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 06.02.12, 10:14
          triss_merigold6 napisała:

          > Poza tym resztę napisała Verdana, autorka ma problem z mężem, reszta to tło.
          > Orze jak w Afganistanie i nie ma prawa nawet do połowy chałupy. Kanał.

          Nie musi mieć prawa do chałupy, jest coś takiego jak odrębny majątek i nie jest to nic złego, natomiast ma prawo do szacunku. Ale musi o to zadbać i przede wszystkim sama zacząć szanować siebie, swoją pracę i swoją prywatność. A w następnej kolejności wymagać tego szacunku od otoczenia.
          • zuzi.1 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 06.02.12, 18:40
            Skoro nie ma prawa do połowy chałupy, bo tak się pięknie dała mężowi i jego rodzince wmanewrowac, nie pracuje, to co autorka zrobi gdy mąż karze jej się wynieśc z domu???? Dokąd się wyniesie?
        • garibaldia Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 06.02.12, 11:15
          Tylko, że ona sama się do tej roboty wyrwała. Założe się że gdy szwagier się wprowadzał to nie podjęła żadnej dyskusji kto mu będzie gotował i prał, ale bez słowa wzięła się za obsługę.
          A teraz zaczęło ją to uwierać i co robi sfrustrowana-matka-polka-z-kodem-ofiary ? Mówi mężowi by ją wybawiał z sytuacji w którą sama wlazła, mężowi mówi żeby robił porządek ze szwagrem a sama codziennie i tak daje szwagrowi jeść i go opiera. Jej coś nie odpowiada, sama się nie odezwie, sama zachowań nie zmieni a chce wymusić na na mężu by jej układał lepsze życie, gdzie mężowi w obecnym jest dobrze.
          Komunikacja z meżem leży plackiem, ich szacunek do siebie tym bardziej, ale czy autorka jest świadoma tego, że sama sobie nagrabiła problemów? Przypuszczam, ze od zawsze ustawiła się w domu jako służąca. Więc jakie satysfakcjonujące porozumienie z mężem chce mieć jeśli okupuje pozycję służącej?
          • sebalda Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 06.02.12, 15:28
            Nie przeczytałam może uważnie, ale nigdzie nie znalazłam informacji o tym, co robi w domu mąż autorki. Wiemy, czego nie robi szwagier i co robi autorka, ale co z mężem? Jeśli ona nawet w piecu pali, to wygląda na to, że mąż tez nic nie robi. Teściowa rozumiem jest już kompletnie niesprawna, bo nie gotuje i dziećmi na czas zakupów też zająć się nie może. Kto zatem się zajmuje niesprawną teściową? Może szwagier albo mąż?
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 08.02.12, 20:45
      Odpowiadając wprost na Pani pytanie to, w sprawie wykonywania codziennej obsługi szwagra interweniować powinna Pani, bo Pani to robi ( nie wiadomo dlaczego, ale jednak ). Natomiast w sprawie jego zamieszkiwania w domu męża, interweniować powinien mąż jako właściciel.
      Jednak ważna jest tu Wasza motywacja do wykonania tej interwencji. Pani może mieć ja silniejszą, mąż słabszą.
      No i forma takiej interwencji. Na to pytanie musi sobie Pani odpowiedzieć sama. Czy to będzie forma jasnego, głośnego przekazu skierowanego do szwagra, czy też forma milczącego ale sukcesywnego wycofywania się z kolejnych usług.
      Oprócz tych formalności istotne wydają się relacji w Pani rodzinie szerzej pojętej. Warto się przyjrzeć swojej pozycji oraz powodom dlaczego ją Pani przyjęła. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • aneta.wk1 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 08.02.12, 21:30
      Dziękuję Pani za odpowiedź.
      Dzięki forumowiczom za sugestie i przeanalizowanie mojego wątku, przekazanie mi jasno i otwarcie Waszych opinii.
      Dla tych, którzy nie wiedzą, a może nie wierzą... rozmawiam z moim mężem codziennie, zna moje zdanie na każdy temat. Jest to typ przepracowany ( w dodatku ignorant), dla którego istnieją tylko problemy jego firmy, żadne inne są już nie ważne.
      • marzeka1 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 08.02.12, 21:37
        Jeśli zaprzestaniesz obsługi i opierania szwagra , to już będzie krok we właściwą stronę.
      • garibaldia Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 08.02.12, 22:57
        Zostaw mu przestrzeń by inne sprawy zauważył. JEśli ma zawsze od lat gotowy obiad, zakupy,ogrzane mieszkanie itd to normalne, że nie zauważa potrzeby zrobienia tego. Jeśli by mu brudne ciuchy brata śmierdziały w łazience, to by zauważył że są problemem. Ale Ty je zawsze wcześniej upierzesz i robisz to z własnej woli więc mąż Ci nie będzie wyrywał z ręki..
        Druga sprawa to Twoja pozycja zawodowa, czy pracujesz zawodowo? Bo mając swoją pensję łatwiej się stawia warunki i robi zmiany. Czy ich matka była pełnoetatową obsługą domową? Bo może, jako kolejna kobieta, przejęłąś "kobiece" role w domu gdzie taki podział ról już był wkodowany i mężczyźni uważają za normalny. Tobie ciąży, Ty musisz zadziałać. Rozmawiasz z mężem i co dalej? Jakieś wnioski, decyzje? Bo o czym z nim rozmawiasz?
        Przecież zapewne zdarza się że jesteście w mieszkaniu w trójkę, to wcześniej porozmawiaj z mężem (bo przypuszczam, że chciałabyś by brat już wrócił do swojego mieszkania) że potrzebujesz by to się stało i ustal co on na to, a potem nawet sama zagaj temat gdy jesteście w trójkę a mąż już "przegadany".... Jeśli wystarczy Ci, że szwagier sam się bedzie opierał to mu przestań prac i poinformuj, że pora by zaczął to robić samodzielnie.
        • aneta.wk1 Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 09.02.12, 10:29
          Nie pracuję zawodowo od narodzin młodszego dziecka, czyli od 5 lat. Dla mnie "siedzenie" w domu to życiowa porażka. Zanim urodziły się dzieci pracowałam dużo, sprawiało mi to "OGROMNĄ' przyjemność, finansowo przede wszystkim.
          Moje dzieci sporo chorują i musiałabym bardzo często prosić o urlop, albo chodzić na tzw. chorobowe opiekę na dziecko. Wiadomo, czym mogłoby to się skończyć. Nie mam z kim zostawiać dzieci, a niania nie wchodzi w grę. Poza tym mieszkam na wsi, a w najbliższym mieście nie ma możliwości zatrudnienia, a praca w markecie, niestety mnie nie urządza. Choć jestem już w takim dołku, że każda praca stanowiłaby dla mnie ratunek, żeby tylko wyrwać się z domu. Jestem już jak niewolnica, zamknięta w czterech ścianach, której nic nie pozostało tylko być kurą domową. Usilnie walczę o to, żebyśmy się wyprowadzili. Mąż zawsze może sprzedać dom... jak twierdzi, chciałby to zrobić, byle moglibyśmy mieszkać sami, ale od myśli do realizacji DALEKO.
          • tab-ris Re: Kto powinien interweniować? Ja czy mąż? 09.02.12, 12:00
            A może warto pomyśleć o jakiejś pracy dorywczej w domu, jakieś zlecenia. Może dałoby to przedewszystkim Tobie do zrozumienia że wszystkiego w domu sama nie zrobisz. I dało by ci to jakiś odskok. Zajęła byś myśli czymś innym niż tylko sprzątanie itp.
            Koleżanki mają rację, należy panu szanownemu singlowi pokazać na czym właściwie polega życie singla (tzn. bez usługiwaczki pod ręką).
            Powodzenia i nie dawaj się.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja