byle-do-wiosny-0
05.02.12, 23:03
Od dłuższego czasu jestem świadkiem przemocy psychicznej stosowanej wobec 14 letniej dziewczynki której parę lat temu zmarła mama a jej ojciec związał się z inną kobietą, która ma swoje dziecko.Jest to przyjaciółka mojej córki od której o tym wiem bo często jej się skarży.Nie jest to dziewczynka która sprawia kłopoty,jest bardzo spokojna, ostatnio bardzo schudła,prawie codzień ma awantury o rzeczy wyssane z palca.Jej ojciec jest pod dużym wpływem swojej konkubiny.Parę razy już mówiłam dziewczynce że z nim porozmawiam ale ona jest tak zastraszona i zaszczuta że nie chce,bo boi się jeszcze większych awantur o to że się skarży.Dodam,że jej starszy brat wyprowadził się właśnie z tego powodu,ale on jest już pełnoletni.Przedtem miała jeszcze brata,teraz już nikogo.Ta kobieta dąży teraz do tego by dziewczyny przestały się przyjażnić,żebym o niczym nie wiedziała.W dodatku strasznie kłamie.Nie wiem co mam robić,jeśli kogoś powiadomię to będą wiedzieli że to ja,bo tylko ja o tym wiem.Zresztą już grozili mi problemami.Poradzcie coś,nie mogę już dłużej na to patrzeć,ta dziewczyna już prawie nie wychodzi z domu oprócz szkoły.Podobno opuściła się w nauce bo żyje w ciągłym strachu.Wczoraj,dziasiaj znowu miała piekło.Nie wiem w jakim celu ta kobieta to robi,a jej synek to "najlepszy" na świecie.Jak można tak traktować dziecko które już tyle w życiu przeszło,chorobę,śmierć mamy.Trzeba być potworem.