firstname
26.02.12, 14:35
Jestem mamą 15 miesięcznej dziewczynki. Główną zasadą jaką się kieruje wychowując ją jest konsekwencja i brak klapsów (to w sumie 2 zasady), jednak sama nie jestem konsekwentna co do swoich zachowań. Ostatnio trace cierpliwość do dziecka i potrafię krzyknąc na nią (w sumie nie zdarzylo sie to czesto ale zdarzyło się a nie chce tego powtarzać). Dodatkowo ostatnio dziecko było świadkiem mojej dosyć burzliwej kłótni z mężem (a obiecywalam sobie że nigdy do tego nie dopuszczę!!!!). Mam z powyższych powodów bardzo duże wyżuty sumienia. Chciałam zawsze aby moje dziecko wyrastało w spokojnym środowisku z dala od kłotni i awantur (ja takiej okazji nie miałam). Jak poradzić sobie ze sobą i ograniczyć takie zachowania aby dziecko nie było ich świadkiem? Czy pomoże tu tylko terapia?? czy dam radę sama?